Apple w liczbach wbija w fotel
Ostatnio magiczne liczby padły przy okazji premiery iPada 2 w marcu, kiedy dowiedzieliśmy się między innymi, że ludzie kupili już 100 mln smartfonów iPhone. Warto dodać, że podliczono sprzedaż od 2007 roku.
Na WWDC 2011 pominięto iPhone’a, skupiono się za to na urządzeniach z iOS-em, jako na całości. Apple podało, że na rynku jest 200 mln takich urządzeń (iPhone, iPad, iPod touch). Mamy więc ogromny ekosystem, który pokazuje w którym kierunku przechyla się punkt ciężkości biznesu Apple. Mac OS X jest ważny – to 54 mln pecetów, ale dziś koncern z Cupertino jest kojarzony z erą post PC. Dwa słowa: iPad i iPhone.
Pierwszy na rynku tablet oraz jego druga generacja, sprzedały się w ilości 25 mln sztuk od premiery w kwietniu ubiegłego roku i kolejnej - w marcu roku bieżącego. W porównaniu do ilości tabletów z Androidem, mamy tu niemalże dziesięciokrotność. Google w tym roku wyszarpie koncernowi Jobsa nieco rynku, ale iPad jeszcze długo będzie urządzeniem dominującym i synonimem tabletu (tak to dziś wygląda).
Steve Jobs może być z siebie dumny. Jego sposób myślenia i strategia sterowania koncernem, zrobiły z Apple lidera branży High-Tech. Koncern jest większy i zarabia więcej niż Microsoft, w dodatku inwestuje w najbardziej dochodowy rynek urządzeń mobilnych
W systemie sprzedaży Apple, zarejestrowane jest 225 mln kart płatniczych. Nawet licząc, że niektórzy klienci rejestrują po kilka kart, mamy biznesowe perpetuum mobile. Gigant zarobił w pierwszym kwartale na czysto 6 mld dolarów, z tego całkiem sporo na sprzedaży muzyki i oprogramowania ludziom na całym świecie.
Wyobraźcie sobie (trochę na wyrost), że cała populacja takiego kraju jak Brazylia – piąte miejsce na świecie – robi zakupy u Apple. Wbija w fotel?
Dodamy jeszcze, że ludzie ci pobrali 15 mld utworów muzycznych, 14 mld aplikacji i 130 mln książek w wersji elektronicznej. Oczywiście sporo w tym darmówek, ale to i tak oznacza miliardy dolarów wydane w internecie. Apple, aby nie wyjść na pazerną korporację, ujawniło także ile pieniędzy wypłaciło deweloperom aplikacji z App Store. Niezwiązani z Apple, często prowadzący małe studia programistyczne twórcy aplikacji, zarobili na tym biznesie 2,5 mld dolarów. To najbardziej dochodowy sklepik z aplikacjami w sieci, choć pewnie jeszcze w tym roku pod względem ilościowym przerośnie go Android Market. Podkreślamy słowo ilościowym, bo App Store większe pieniądze będzie generował jeszcze długo.
Fot/Źródło: Apple




























