Motorola RAZR. Smartfon kaliber 7,1 mm
Pierwszy, oryginalny RAZR V3 zadebiutował w 2004 roku. Był telefonem z klapką w obudowie z anodyzowanego aluminium. Był także szczytem ówczesnego designu i sprzedawał się odpowiednio do swojej innowacyjności. Wczoraj pojawiła się druga żyleta z logo Moto. Nawiązuje do tamtego sukcesu. Tym razem mamy jednak DROIDA, czyli smartfona z Androidem i bynajmniej bez klapki...
Motorola RAZR, to prawdopodobnie najcieńszy w tej chwili smartfon na świecie. To tylko 7,1 mm grubości, nie licząc niewielkiego wybrzuszenia w okolicach 8 Mpx aparatu. Ma 4,3-calowy wyświetlacz sAMOLED w rozdzielczości qHD i obudowę wzmocnioną włóknami kevlaru.
Nie żartujemy! Motorola stworzyła „opakowanie na smartfon”, w którym użyto materiału kojarzonego z kamizelkami kuloodpornymi. To drugi po DEFY pancerniak z logo Moto. RAZR jest także wodoodporny, choć producent tym razem nie przykleja mu metki „ekstremalny”.
Sprzętowo RAZR to górna półka. Napędza go SoC TI OMAP 4430 z dwurdzeniowym procesorem 1,2 GHz. Ma także 1 GB pamięci RAM i 16 GB pokładowej pamięci flash. W środku kryje się jedna z najpojemniejszych na rynku baterii – 1800 mAh. Mimo to, smartfon waży tylko 127 g! Kevlar jak widzicie, ma swoje zalety.
Najważniejsze w przypadku Motoroli DROID RAZR, jest chyba to, że naprawdę stawia na design. DEFY był pancerny, ale niezbyt urodziwy. RAZR jest niesamowicie agesywny – jego wzornictwo faktycznie nawiązuje do żyletki. Ma szansę stać się naprawdę popularnym smartfonem w kręgach osób aktywnych, które potrzebują czegoś wydajnego, ale jednocześnie odpornego na uszkodzenia.
Ceny i daty dostępności Motorola nie zdradziła. Wiemy tylko, że RAZR zadebiutuje w listopadzie. Ciekawostką jest Webtop. Stacja dokująca, zamieniająca go w miniaturowego netbooka.
Fot/Źródło: Motorola Mobility



































I dodatkowo jest strasznie brzydki :/