iPhone jak mikroskop
Naukowcy z prestiżowego University of California zaprezentowali ciekawą przeróbkę iPhone’a. Spod ich rąk wyszło urządzenie, które umożliwia wykonanie zdjęć mogących swobodnie konkurować z tymi wykonanymi z pomocą tradycyjnego, laboratoryjnego mikroskopu.
W trakcie przerabiania iPhone’a na mikroskop skorzystano z tak trywialnych materiałów jak taśma klejąca, guma i szklana kulka. Co więcej wszystkie razem kosztowały tylko 10 dolarów, podczas gdy za oferujące podobne możliwości urządzenie zapłacić trzeba przynajmniej kilka tysięcy dolarów.
Najważniejszym elementem tego mobilnego mikroskopu jest szklana kulka, pełniąca role obiektywu. Badacze zdecydowali się na taki właśnie kształt soczewki z prozaicznego powodu. Idealnie nadaje się on do fotografowania próbek laboratoryjnych i sprawdza się w wielu profesjonalnych urządzeniach badawczych. Mająca średnicę zaledwie 1 mm kulka pozwala na uzyskane 350-krotnego powiększenia obserwowanego obiektu, co pozwala na wykonywanie zdjęć pojedynczych komórek krwi. Na prezentowanych zdjęciach, te znajdujące się w górnym rzędzie zostały wykonane z pomocą laboratoryjnego mikroskopu, a dolne zmodyfikowanego iPhone'a.
Projekt pomimo więcej niż zadowalających efektów nadal jest rozwijany. Naukowcy wyposażyli już swoją konstrukcję w spektroskop i pracują nad wdrożeniem metody wykrywania drobnoustrojów za pomocą zjawiska fluorescencji.
Smartfon z mikroskopem ma także inną, nie polegającą wątpliwości zaletę. Umożliwia on prowadzenie badań w dowolnym miejscu oraz natychmiastowe przechowywanie i udostępnianie zebranych danych.
Źródło: Geeky Gadgets
fot. OSA


























