Przyszłość laptopów według Intela. Dotykowy ekran i Windows 8
Pecety sprzedają się ostatnio tak sobie, a przyszłość netbooków jest niejasna. Przegrywają coraz wyraźniej z bardziej poręcznymi tabletami. Intel szuka czegoś nowego, stąd koncepcja ultrabooka. Upraszczając - jest to designerski laptop czerpiący z minimalistycznego wzornictwa Apple MacBook Air. Pracuje jednak pod kontrolą bardziej popularnego systemu Windows i przynajmniej w założeniu, kosztuje dużo mniej.
Eksperyment z dotykowym (i tylko) dotykowym ekranem jest starszy niż idea ultrabooka. W ubiegłym roku Acer stworzył unikatowego laptopa - Iconia TouchBook. Niestety taki jest sprzęt drogi i dość nieporęczny, choć fani nowych technologii mogą się w nim zakochać.
Gigant nie zamierza jednak składać broni. Jak zapowiedział we wtorek szef Intela, Paul Otellini – zamierza skupić się na nowych możliwościach, które w przyszłym roku zaoferuje Windows 8. Interfejs Metro, pozwoli przygotować pole pod jeszcze lepsze, dotykowe ultrabooki.
Otellini zamierza „wziąć pod kontrolę” ceny paneli dotykowych. Bez obniżenia kosztów produkcji ekranów LCD obsługujących multidotyk, realizacja planów Intela jest niemożliwa. W ciągu najbliższych miesięcy zamierza pracować nad tym problemem razem ze swoimi partnerami – producentami laptopów. Jak zamierza osiągnąć swój cel? Tego szef Intela nie zdradził.
Jest jednak pewien haczyk. Analitycy szacują, że aby zainteresować konsumentów rynkiem ultrabooków, ceny nowej generacji laptopów muszą zamykać się w widełkach 699-799 dolarów.
Co z realiami? Pierwsze modele ultrabooków, które można już dziś znaleźć na sklepowych półkach nawet nie zbliżają się do tego pułapu. Aby coś kupić, trzeba mieć w kieszeni równowartość przynajmniej 1000 dolarów. W dodatku żaden z nich nie posiada dotykowego wyświetlacza. Zresztą interfejs Windows 7 nie jest idealnym ekosystemem do obsługi za pomocą naszych palców. Niewiele zmieniają tu nakładki, co widać wyraźnie w segmencie tabletów. Te z okienkami, to absolutny margines rynku.
Idealny ultrabook jest cienki, aluminiowy i wygląda jak... MacBook Air z Windows. W przyszłym roku ma być jeszcze dotykowy.
Plany odnośnie przyszłości laptopów są ambitne. Mamy nadzieję, że nie przerosną Intela. Mała rewolucja na pewno nikomu by nie zaszkodziła – w końcu ekran dotykowy mógłby zastąpić gładziki, które dla wielu użytkowników są klątwą mobilnego peceta.
Źródło: CNET, Intel
Fot. Intel, Acer, Asus


























