Majel: jak się masz? Siri: dobrze, a Ty?
Głosowa obsługa smartfonu nie jest niczym nowym. Już teraz smartfony umożliwiają wykonywanie podstawowych operacji na podstawie wydawanych komend. Jednak do czasu pojawienia się Siri były to głównie proste czynności, takie jak choćby „zadzwoń do…” czy „wyślij sms do…”. Po premierze iPhone 4S, w którym po raz pierwszy pojawiła się – jak to nazywa Apple – asystentka głosowa Siri, sprawy nabrały obrotu. Nagle telefon zdaje się rozumieć, o co go prosimy, a komendy nie muszą trzymać się ustalonego wzorca. Można podyktować wiadomość, sprawdzić pogodę, zapisać nowe zdarzenie w kalendarzu czy poznać lokalizację pobliskich restauracji. A wszystko to bez dotykania telefonu, a nawet patrzenia na niego.
Największa wada systemów rozpoznawania mowy tkwi w szumach i zakłóceniach, które skutecznie ograniczają ich możliwości - tutaj miała zostać zredukowana do minimum. Czy tak się stało? Możliwe. Czy Siri jest rewolucją? Na pewno tak, bo Internet aż huczy o nowych odkryciach i ciekawych pogawędkach. Czy Siri zmieniło sposób obsługi smartfonu? Nie zupełnie. Rewolucyjna technologia dzisiaj służy głównie celom rozrywkowym. Wspomniałem, że w Sieci można znaleźć wiele ciekawych pogawędek prowadzonych przez użytkowników z tym systemem, ale… tylko tyle. Wciąż nie potrafimy całkowicie zaufać systemowi, który przecież nie jest nieomylny i łatwo może przekształcić nasze słowa. Wówczas konieczna jest korekta, często wielokrotna. To chyba nie do końca pokrywa się z wizją włodarzy koncernu z Cupertino.
Mimo wszystko, trudno odmówić Apple, że i tym razem poruszył świat technologii. Pojawiło się mnóstwo porównań obecnych systemów, a producenci sprzętu i oprogramowania zaczęli baczniej przyglądać się tej usłudze. Według najnowszych doniesień, Google pracuje nad własnym Siri dla Androida – Majel. Imię jest nieprzypadkowe, bo nosiła je żona twórcy kultowej serii „Star Trek” – Majel Barett, która użyczyła głosu komputerowi pokładowemu statku Enterprise. Nie wiadomo jeszcze, kiedy nowa usługa głosowa zawita do smartfonów z Androidem, ale jest nadzieja, że nie będzie tak mocno zintegrowana z samym systemem i uda się ją pobrać z Marketu.
Pozostaje tylko pytanie, czy Google zdoła zmienić rozrywkowy wizerunek asystentów głosowych w smartfonach? Jego przedstawiciele niedawno skwitowali to zdaniem: „użytkownik powinien rozmawiać przez telefon, a nie z telefonem”. Czy Google uda się osiągnąć optymalne proporcje między funkcjami rozrywkowymi a użytkowymi? I który system będzie „inteligentniejszy” – Siri czy Majel? Z przyjemnością będziemy obserwowali rozwój wydarzeń.































