Megaupload zamknięty, hakerzy kontratakują
W wyniku śledztwa prowadzonego przez FBI, serwis Megaupload.com został oskarżony o masowe łamanie praw autorskich. Zespół prowadzący został zatrzymany w Nowej Zelandii na podstawie nakazu aresztowania wystawionego przez amerykańskie władze. „Oskarżeni prowadzili nielegalne działania przy użyciu modelu biznesowego mającego na celu wyraźne promowanie przesyłania chronionych prawem autorskim najpopularniejszych prac i udostępnianie ich do pobierania” – czytamy w akcie oskarżenia. Serwis miał ponad 50 milionów odsłon dziennie i 150 milionów użytkowników.
Czteroosobowy zespół ma stanąć w piątek przed sądem, który rozpatrzy wniosek o ekstradycję do Stanów Zjednoczonych, gdzie grozi im nawet 50 lat więzienia. Jak głosi oficjalny komunikat FBI i amerykańskiego ministerstwa sprawiedliwości, jest to „jedna z największych spraw z zakresu łamania praw autorskich, jakie kiedykolwiek miały miejsce w USA”, która naraziła właścicieli praw autorskich na straty rzędu pół miliarda dolarów.
Anonimowi nie mogli przejść wokół tej sprawy obojętnie. Grupa walcząca o wolność w Sieci zablokowała strony internetowe FBI, ministerstwa sprawiedliwości oraz koncernu muzycznego Universal. Ten symboliczny odwet miał na celu zakomunikowanie, że takie sytuacje nie przejdą bez echa, jednak nie przywróci działalności serwisu, którego aktywa zostały zajęte.























