T-Mobile Trendy
konkurs t-mobile nowe horyzonty

ACTA - antypiracki sukces czy bubel prawny?

Ostatnio wiele mówi się o antypirackich działaniach na tle prawnym, ale nie tylko, co pokazał przykład jednego z największych serwisów hostingowych świata – Megaupload został zamknięty, a jego zespół czeka na rozprawę i ekstradycję do Stanów Zjednoczonych. Internet zbojkotował ustawę SOPA – największe portale internetowe (w tym Wikipedia) zbierały głosy w petycjach negujących nowe prawo. Prawo, które nas, Europejczyków, dotykało w minimalnym stopniu. Nadchodzi jednak ACTA – ustawa, której skutki są tyleż nieprzewidywalne, co niebezpieczne.

Anti-Counterfeiting Trade Agreement (ACTA) to międzynarodowe porozumienie, którego celem jest walka z naruszeniami własności intelektualnej. Innymi słowy, dzięki niemu państwo dostanie narzędzia do skuteczniejszej walki z piractwem. W naszym kraju jest to o tyle istotne, że wciąż znajdujemy się w czołówce państw o najwyższym wskaźniku piractwa, a sprzyja temu społeczna aprobata dla pobierania nielegalnych plików muzycznych, filmowych i innych treści chronionych prawem autorskim. Działania mające na celu ukrócenie tego procederu są więc godne pochwały i należy je wspierać. Polska podpisze umowę 26 stycznia w Tokio, co przedstawiciele Rządu określają mianem sukcesu polskiej prezydencji.

Dlaczego więc europejski Internet aż huczy od kolejnych sprzeciwów wobec antypirackiej ustawy? Czy dlatego, że nielegalne pobieranie plików tak bardzo weszło w krew Internautom? Nic z tych rzeczy. Niestety, atmosfera jaka towarzyszyła projektowaniu ustawy oraz piętrzące się wątpliwości, sprawiają, że ACTA może okazać się bublem prawnym, który przyniesie więcej szkody niż pożytku.


Ustawa nie jest niczym nowym, a prace nad nią trwały już od 2007 roku – wtedy to przystąpiły do niego USA, UE, Japonia i Szwajcaria. Z czasem zasięg terytorialny powiększył się o Australię, Kanadę, Koreę Południową, Meksyk i kilka innych krajów. Nic dziwnego, straty wynikające z piractwa i sprzedaży podrobionych towarów liczone są w miliardach dolarów. Jednak pomimo tak dużej liczby uczestników, proces twórczy ustawy został skutecznie „zamaskowany” przed opinią publiczną, która dopiero w listopadzie 2010 roku poznała jej treść. Redaktorzy RWB określili tę sytuację zdaniem: „jest godne pożałowania, że demokratyczna debata została usunięta z rozmów, które mogą mieć ogromny wpływ na prawa podstawowe i wolność wypowiedzi”.

Niewykluczone, że walka z piractwem zostanie przeniesiona na dostawców Internetu, którzy mogą być zmuszeni do śledzenia i analizy przesyłanych plików, a w przypadku potencjalnych „działań dla bezpośredniej lub pośredniej korzyści ekonomicznej lub komercyjnej” mogą blokować dostęp do określonych usług. Czarne scenariusze ekspertów branży przewidują nawet kryminalizację blogerów i dziennikarzy, którzy nie będą mogli dzielić się ważnymi informacjami, gdyż mogą zostać „zakneblowani”. Utrata prywatności spowodowana monitoringiem działań Internautów jest jednym z podstawowych zarzutów przeciwko ACTA. „Odpowiedzialność prawna dostawców internetu jest jak wprowadzanie odpowiedzialności dla poczty za to, co znajduje się w wysyłanych listach” – komentuje Alexander Alvaro, niemiecki europoseł.

Wątpliwości wokół ustawy ACTA narastają, a społeczny niepokój budzi sposób jej tworzenia oraz ogólna dezinformacja. Sytuację pogarszają lakoniczne wypowiedzi przedstawicieli organów rządowych oraz rychłe wprowadzenie nowego prawa z pominięciem społecznej debaty. Pozostaje mieć nadzieję, że ustawa w końcowej formie rzeczywiście przyczyni się do marginalizacji piractwa i pozytywnie wpłynie na branżę internetową.

Zaproponuj temat Udostępnij poprzez Facebook Udostępnij poprzez Twitter Udostępnij poprzez Wykop Udostępnij poprzez Blip Ulubione

Komentarze

  • Formularz zawiera błędy. Popraw je, a następnie wyślij ponownie
  • Komentarz został dodany pomyślnie
  • Aby dodać komentarz zaloguj się lub podaj swój adres w polu poniżej.
  •  
  • min. 3 znaki

    .

     
  • Twój komentarz: *
     

  •  
  • Dodaj komentarz
     
  •  
 
 
Liczba komentarzy 7
  • Zgłoś do moderacji David 2012-01-28 18:08:12
    i te ich wiksy w stylu że tracą miliardy i co jak nie ściągnie to pójdzie kupić wolne żarty obliczają ile stracili z czego i tak nie mieliby tych pieniędzy, a tak poza tym jak nie którzy piszą o tym że muzyka, filmy i gry to luksus to tak ale po części bo to także dobrodziejstwa kultury naszych czasów itd. to tak jakbym został zmuszony do bycia pustelnikiem :D (generalnie ciekawa opcja)
  • Zgłoś do moderacji Andrzej 2012-01-24 15:47:07
    ACTA = Śmierć Wolności i Internetu, to kasa tylko dla spasionych bogatych ...
  • Zgłoś do moderacji Mikka 2012-01-24 10:40:53
    Jesteśmy w czołówce państw gdy spojrzy się na wskaźnik powszechności piractwa...... Cóż..... Szkoda, że mało kto zauważa, że jesteśmy też w czołówce państw, w których "multimedia" objęte prawami autorskimi są najdroższe (płyty audio, filmy dvd, programy komputerowe). Gdyby wydawcy ( a w szczególności polscy dystrybutorzy) zmienili politykę cenową problem piractwa stopniowo zacząłby się zmniejszać.... No tak, ale po co? To tak jak z płaceniem abonamentu rtv..... Mogę płacić go regularnie, bo telewizja potrzebuje pieniędzy - ale skoro tak, to czy musi zatrudniać dziennikarzy, których zarobki przekraczają 100.000 zł miesięcznie? Wystarczy chcieć poszukać oszczędności.... Ech..... ACTA to żaden sukces polskiej prezydencji, to desperacka próba przywrócenia zysków (bilansu in plus) ze sprzedaży multimediów......
  • Zgłoś do moderacji wojtQ 2012-01-23 13:53:46
    Być może i fajnie, nie wiem bo tak nie mam. W celach o jakich piszesz możesz poszukać pojedynczych utworów np w: music.ovi.com muzodajnia.pl iplay.pl Natomiast Twoje argumenty są trochę dziwne. Dla niektórych całym życiem są samochody. Skoro kogoś nie stać na Ferrari to niech sobie weźmie to z parkingu.... Bardzo możliwe, że zwiększony popyt na muzykę obniży jej ceny.
  • Zgłoś do moderacji Marek2 2012-01-23 12:48:47
    Marek, możesz dalej udostępniać pliki i je pobierać tylko nie te chronione prawem autorskim? Po co kupować muzykę skoro można ją ukraść, nie?
    Fajnie jest mieć kasę na wszystkie albumy ze sklepu co nie? Nie wszyscy mają tak dobrze, a np. muzyka to dla większość ludzi część życia, a na albumy całe ich nie stać... Ale co tam! Niech wszystkie gwiazdy mają chaty za 10 milionów bo komuś podobały się dwa kawałki z płyty a nie można ściągnąć, więc kupują całe albumy, co tam... Co nie? Przecież żyjemy w takim kraju gdzie wszyscy kasą trzaskają na lewo i prawo!
  • Zgłoś do moderacji wojtQ 2012-01-22 12:39:44
    Marek, możesz dalej udostępniać pliki i je pobierać tylko nie te chronione prawem autorskim? Po co kupować muzykę skoro można ją ukraść, nie?
  • Zgłoś do moderacji Marek 2012-01-21 12:42:32
    Pozostaje miec nadzieje jednakze co jesli nadzieja nie pomoze? pojawia sie pytanie po co nam internet jezeli jestesmy w nim kontrolowani bardziej niz kiedy kolwiek a zarazem nie mozemy udostepniac i pobbierac plikow? w dodatku po co placic za szybki internet w tym wypadku? brazna filmowa i muzyczna oraz inne i tak nie zaczna zarabiac wiele wiecej natomiast straty dotkna dostawcow internetu wiec zysk mniej wiecej sie zniweluje a nikt nie bd zadowolony.