Facebook idzie na giełdę i zdradza swoje tajemnice
Przed IPO (pierwsza oferta publiczna, czyli giełdowy debiut) w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych (SEC) wylądowały pierwsze dokumenty dotyczące struktury i finansów Facebooka. Jeśli chodzi o kwestię zarobionych przez Facebooka pieniędzy, do tej pory analitycy tylko prognozowali albo zgadywali. Ani razu w ciągu ostatnich lat nie mieliśmy oficjalnych przecieków ze strony Facebooka. Skoro jednak gigant zmierza na giełdę, nie miał wyjścia. Musiał wczoraj upublicznić niektóre zastrzeżone do tej pory informacje. Głównie te dotyczące budżetu.
Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć z dokumentów które trafiły do SEC.
- Portal ma 845 mln aktywnych użytkowników (przynajmniej jedno wejście w skali miesiąca). Ilość wzajemnych powiązań, a więc znajomości przekroczyła już 100 mld. Co ciekawe, Facebook jest coraz bardziej mobilny. Boom na rynku smartfonów spowodował gwałtowną eksplozję popularności wersji mobilnej. Ponad połowa użytkowników korzysta z komórek. Jest ich 425 mln.
- Codziennie w serwisie ląduje 250 mln fotek, a użytkownicy generując ponad 2,7 mld lajków i komentarzy.
- Przychody w 2011 roku osiągnęły poziom 3,7 mld dolarów. W 2010 roku było to 1,97 mld, a w 2009 – 777 mln. Ile gigant zarobił na czysto? W ubiegłym roku równo 1 mld! Warto dodać, że dane sięgają roku 2007. Wtedy trudno było działalność Facebooka nazwać udanym biznesem. Serwis miał przychody na poziomie 153 mln, a strata przekroczyła 138 mln. Obecnie serwis dysponuje 470 mln dolarów luźnej gotówki. W ciągu kilku lat zdołał nie tylko podbić internet, ale zaczął generować poważny zysk. Głównie z reklam, które stanowią aż 85% przychodów.
- Szef Facebooka, Mark Zuckerberg zarobił w ubiegłym roku"tylko" 1,48 mln dolarów. Z tego większość w formie różnych bonusów. Jego podstawowa pensja to mniej niż 500 tysięcy. Prawdziwe pieniądze miliarder ma jednak zamrożone w akcjach. Jest właścicielem 28% akcji Facebooka. Przy wycenie portalu na poziomie 100 mld, łatwo sobie policzyć ile warty jest jego majątek. Co ciekawe, w przyszłym roku zacznie zarabiać symbolicznego dolara. Warto dodać, że tyle samo zarabiał były szef Apple - Steve Jobs.
- Współzałożyciele, a więc ludzie związani od samego początku z portalem (których być może znacie dzięki filmowi The Social Network), mają w kieszeni łącznie 15% akcji. 30% firmy należy natomiast do pracowników, którzy po dobrym debiucie mają szansę szybko zostać milionerami. 10% udziałów ma Juri Milner, rosyjski miliarder. Co ciekawe, kawałeczek Facebooka należy do… Microsoftu. Gigant z Redmond trzyma 1,3% akcji portalu.
Więcej informacji znajdziecie w wielostronicowym dokumencie, który wylądował w SEC. Warto dodać, że portal po wejściu na giełdę liczy na pozyskanie 5 mld na dalszy rozwój. Analitycy już nazywają nadchodzący debiut, debiutem dekady w branży IT.
Fot/Źródło: Facebook

























