Chwile, które łączą.

Osoby, które mają telefon od wielu lat, pamiętają zapewne czasy, kiedy zasięg był towarem deficytowym i czasami trzeba go było po prostu szukać - wchodzić na górki, ustawiać się w określonym miejscu, itp. Dziś telefon komórkowy działa niemal wszędzie. Właśnie... niemal.

Bodaj w 1998 r., w nadmorskim Jarosławcu, zasięg jednego z dwóch działających wtedy operatorów komórkowych był do złapania wyłącznie w jednym miejscu - na deptaku, w okolicach charakterystycznego znaku drogowego. Wprawdzie niewiele osób miało wtedy komórki, niemniej jednak wszyscy spotykali się właśnie tam - żeby porozmawiać, tylko że nie ze sobą, ale przez telefon.

Strzeż się białych plam

Dziś trudno znaleźć miejsca, w których zasięgu nie ma w ogóle. Choć - rzecz jasna – takie również się zdarzają. Paradoksalnie na białe plamy, czyli miejsca bez zasięgu, ewentualnie takie, w których na ekranie telefonu pojawia się tylko jedna kreska i telefon praktycznie nie działa, można trafić nawet w centrach wielkich miast. Wystarczy znaleźć się w budynku na parterze, pomiędzy drzewami a wysokimi budynkami i już może się okazać, że zasięgu nie ma lub jest bardzo słaby. Czasami jednak wystarczy wejść piętro wyżej, aby okazało się, że telefon łapie sygnał i to bardzo dobrze.

Usługi sieci T-Mobile dostępne są dla niemal 100% mieszkańców Polski, na blisko 100% powierzchni kraju.

Kłopot w lesie i w sklepie

Problemy mogą się także pojawiać w windach, przejściach podziemnych, parkingach, tunelach metra, a nawet zwykłych galeriach handlowych. Konstrukcja budynku potrafi bowiem stłumić sygnał sieci komórkowej niemal do zera. Kłopoty z sygnałem mogą się także pojawić na terenach pozamiejskich, w górach i w lesie. Okazuje się, że drzewa, równie skutecznie jak mury, potrafią tłumić sygnał sieci komórkowych.

Wzmocniony przekaz

W każdym przypadku rozwiązaniem mogą być tzw. repeatery, czyli specjalne wzmacniacze. Innym rozwiązaniem jest instalacja specjalnych pikokomórek, czyli małych stacji bazowych, działających w miejscach, w których zwykły sygnał komórkowy nie dociera. Tyle po stronie operatora. A co ma zrobić zwykły użytkownik, jeśli w miejscu, w którym przebywa, zasięg jest zbyt słaby, aby rozmawiać lub łączyć się z internetem? Kiedyś telefony miały wyciągane antenki i to nieco poprawiało sygnał sieci. Teraz większość komórek ma anteny wbudowane, zatem w telefonie nic już się poprawić nie da. Ale...

Zasięg na wyciągnięcie… anteny

Rozwiązaniem może być antena zewnętrzna, wyglądem przypominająca te, z których korzystają posiadacze CB-radia w samochodzie. Anteny takie mają zazwyczaj magnetyczne podstawki, można je zatem przyczepić np. do metalowego karnisza - antena będzie się znajdowała wtedy wysoko, co może znacząco poprawić zasięg. W przypadku dostępu do internetu antenę taką można podłączyć kablem do modemu i wystawić np. bliżej okna. W każdej chwili można ją przenieść lub zainstalować gdzieś indziej.

Rozwiązaniem mogą być także droższe anteny kierunkowe, pozwalające "zebrać" sygnał sieci ze znacznych odległości. Przeznaczone są one do instalacji stałej lub czasowej. Zazwyczaj producenci wyposażają je w długie, nawet 10 m kable, pozwalające na połączenie z modemem. Przykłady rozwiązań pozwalających poprawić zasięg blueconnecta można znaleźć tutaj oraz tutaj.

Na naszej stronie w dziale usługi i porady można znaleźć interaktywną mapkę sieci T-Mobile, pokazującą zasięg sieci GPRS, EDGE i HSDPA (także planowany).