Można zażartować, że takie rzeczy tylko w Rosji. LG szykuje się właśnie do premiery na tamtejszym rynku interesującej choć nieskomplikowanej komórki – model A290. Główny atut? Obsługa trzech numerów bez konieczności żonglowania kartami SIM.

Dual SIM to za mało? Dla niektórych zapewne tak, stąd też ciekawy pomysł LG jak ugryźć fragment tortu należącego do Nokii. Na rynku tanich komórek z obsługą dwóch kart SIM dominują Finowie, LG proponuje więc o jedną kartę więcej. LG A290 trafi do sprzedaży jeszcze w tym miesiącu, kosztować ma równowartość 75 euro.

Pieniądze nie są duże, choć nie są też małe biorąc pod uwagę nieskomplikowany charakter A290. Poza obsługą trzech kart i trzech numerów, telefon nie oferuje niemalże żadnych wodotrysków. Ma 2,2-calowy ekran LCD oraz klasyczną formułkę batonika. Wyświetlacz oczywiście nie obsługuje dotyku – komórka bazuje na dość prostej JAVIE.

Mocne strony? Stosunkowo pojemna bateria 1500 mAh, co w takiej komórce przekłada się na wyjątkowo długi okres czuwania. Telefon jest typowo roboczy. Jedyny układ w kierunku multimediów to 1,3 Mpx aparat i obsługa kart pamięci do 32 GB.

LG A290 w całej okazałości.

Czy A290 pojawi się w Polsce? Tego niestety nie wiemy.

Fot/Źródło: LG, hi-tech.mail.ru

LG A290. Telefon na trzy karty SIM - opinie i komentarze (4)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
19.05.2011

Mniejsze karty SIM?

Apple już dziś używa formatu micro SIM. Jednak chce, żeby micro było jeszcze mniejsze. Argument, to oczywiście poręczność. Ciekawe, co na to użytkownicy?

Apple ma zastrzeżenia do rozmiarów dziś używanych kart SIM, mimo tego, że w swoich urządzeniach koncern i tak wykorzystuje najmniejsze dostępne na rynku micro SIM (15 x 12 mm). Dla porównania – popularne karty mini SIM mają wymiary 25 x 15 mm. Pierwsze karty (oryginalne SIM), były rozmiarów kart kredytowych.

Argument Apple jest logiczny. Karty nie ewoluują tak szybko jak urządzenia i istnieje zapotrzebowanie na coraz mniejsze moduły abonenckie, dla coraz bardziej zaawansowanych smartfonów. Z perspektywy technologicznej, to nie problem – karty można oczywiście zmniejszyć.

Niestety, sami zapewne świetnie zdajecie sobie sprawę, że już dziś niewielki micro SIM jest banalnie łatwy do zgubienia. Jeśli powstanie standard roboczo nazywany „nano”, cóż… Po pierwsze, będzie dosłownie mikroskopijny. Po drugie, nie będzie szans na wsteczną kompatybilność. Dziś karta micro SIM ma taką samą powierzchnię chipu jak mini SIM – na YouTube są nawet poradniki „przycinania” mini SIM’ów (nie polecamy, bo można uszkodzić gniazdo). Chipy w jeszcze mniejszych kartach miałyby inny format. Konieczne byłoby opracowania innych czytników.

Dziś na rynku nie ma już pierwotnego formatu kart SIM z początku lat 90-tych. Korzystamy z popularnych mini SIM i mniejszych micro SIM. Apple chciałoby czegoś jeszcze bardziej micro, a najlepiej nano.

Apple nie ujawniło jaki rozmiar ma zaproponowana karta „nano”. Wiadomo natomiast, że wniosek zgłoszono do ETSI (European Telecommunications Standards Institute). Jak donosi Reuters – projekt poparł jeden z dużych europejskich telekomów i jeśli nowy format zostanie zaakceptowany, pierwsze urządzenia korzystające z nowych kart mogłyby pojawić się już w 2012 roku.

I co wy na to? Podoba wam się pomysł zmniejszenia karty SIM?

Źródło: Reuters

Fot. Wikipedia.org

Mniejsze karty SIM? - opinie i komentarze (39)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Karty SIM to jeden z niewielu elementów nowoczesnych telefonów, który nie zmienił się tak drastycznie, jak pozostałe. Nawet te sprzed dziesięciu lat powinny sprawnie funkcjonować i nie powodować żadnych problemów, choć ich pojemność jest dużo niższa od obecnie panujących standardów.

Gdy Apple postanowiło zerwać z tym skostniałym standardem, wymuszając na operatorach produkcję kart microSIM, w branży zawrzało. Pośród licznych głosów krytyki znalazły się również te mówiące o konieczności miniaturyzacji także i tego - tak podstawowego - elementu, bez którego wykonywanie połączeń jest niemożliwe. Jeżeli ktoś mógł wymusić taką zmianę, to chyba tylko Steve Jobs. Teraz niemal każdy operator udostępnia już mniejszy format kart, ale nawet te większe mogą być z powodzeniem używane (należy je wcześniej odpowiednio przyciąć).

Teraz niemiecka firma Giesecke & Devrient idzie o krok dalej, opracowując jeszcze mniejsze karty nanoSIM, które są mniejsze od microSIM o niemal 1/3, a od standardowych kart - aż o 60 %. Nowe karty mają mieć wymiary 12 x 9 mm, czyli będą o 3 mm węższe i krótsze od poprzednika. Będą również cieńsze o 15%. Niby nie dużo, ale w tak skomplikowanych urządzeniach każdy milimetr jest na wagę złota. Co istotne, nanoSIM-y będą kompatybilne wstecz, czyli po umieszczeniu w odpowiednim adapterze będzie można używać ich z powodzeniem w każdym telefonie.

Jeśli pertraktacje niemieckiej firmy z operatorami i producentami sprzętu zakończą się powodzeniem, już w przyszłym roku zobaczymy pierwsze telefony obsługujące nowy typ kart.

Fot. źródło: pocket-lint

Karty SIM nadal za duże - opinie i komentarze (3)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

To imponująca liczba, jednak nie oznacza to wcale, że tyle samo jest na świecie samych abonentów.

Ericsson zaktualizował swój raport dotyczący ruchu w sieci i rynku usług telekomunikacyjnych. Z analiz firmy wynika, że na świecie jest już około 4,1 miliarda abonentów, co przekłada się na około 6 miliardów subskrypcji usług mobilnych. Różnica wynika z prostego faktu, że niektórzy mają więcej niż jedną subskrypcję, np. telefon prywatny i służbowy.

Liczba ponad 4 miliardów wskazuje także na fakt, że prawie 60 proc. ludzi na świecie ma obecnie przynajmniej jedną subskrypcję.

Wykres pokazuje jak w ostatnich latach rósł ruch danych głosowych i ruch danych. Widać, że ten drugi rośnie w niesamowitym tempie

Rynkami, na których najszybciej przybywa obecnie nowych subskrypcji są Indie i Chiny. Na te kraje przybywa aż 35 procent aktywowanych kart SIM w czwartym kwartale ubiegłego roku. Kolejne kraje, gdzie szybko rośnie ilość telefonów komórkowych, to Brazylia, Indonezja i Bangladesz.

Łączna liczba subskrypcji usług mobilnych zwiększyła się rok do roku o 13 proc., podczas gdy liczba subskrypcji szerokopasmowych usług mobilnych wzrosła o około 60 proc. rok do roku.

Wszędzie rośnie liczba smartfonów. Przypada na nie około 30 proc. wszystkich sprzedanych na świecie komórek. Rośnie również ruch danych w sieciach mobilnych. Rok do roku wzrasta on mniej więcej o połowę. Rośnie także ruch danych głosowych, który w ciągu ostatnich czterech lat uległ podwojeniu.

Źródło/Fot.: Ericsson

6 miliardów aktywnych kart SIM - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się