Chińska marka Coolpad po fali sukcesów na lokalnym rynku chce teraz podbić serca polskich użytkowników smartfonów. Czy dostępny w ofercie T-Mobile model Modena to sprzęt godny uwagi? Przekonajmy się.

  • Design
    7
  • Aplikacje
    8
  • Bateria
    8
  • Łatwość obsługi
    8
  • Funkcjonalność
    7

+ Plusy

  • - dual SIM i microSD;
  • - długi czas pracy na baterii;
  • - LTE.

- Minusy

  • - w trybie 16:9 zdjęcia mają tylko 2 MP;
  • - przeciętna wydajność.

Konstrukcja

Coolpad Modena to większy z dwóch modeli, jakie firma zdecydowała się wprowadzić na nasz rynek. Smartfon jest stosunkowo lekki - waży jedynie 158 gramów i to zdecydowanie czuć. Przyjemnie zaokrąglona z tyłu plastikowa matowa obudowa da się zdjąć, a pod nią znajdziemy na stałe wbudowaną baterię litowo-jonową o pojemności 2500 mAh, dwa sloty na karty microSIM, a także osobne gniazdo dla karty pamięci microSD (do 32 GB).

Na szczęście producent nie zdecydował się na często stosowaną nawet we flagowcach hybrydową konstrukcję, która wymagałaby wyboru między drugą kartą SIM oraz dodatkową przestrzenią na dane użytkownika.

Z zewnątrz mamy do czynienia z bardzo standardowym układem sterowania (włącznik na prawej krawędzi, regulacja głośności na lewej). Dotykowe przyciski pod ekranem nie są podświetlane, co może powodować nieco problemów z obsługą w ciemności.

Z tyłu obiektyw głównej cyfrówki 8 MP umieszczono centralnie w górnej części, a tuż pod nią znajdziemy doświetlającą diodę LED. Na dole widać za to kratkę monofonicznego głośnika. Nic tutaj nie zaskakuje, ale też nie odstrasza jakością wykonania.

Coolpad Modena w ofercie indywidualnej T-Mobile!

Ekran

Coolpad Modena ma 5,5-calowy ekran IPS o rozdzielczości qHD (960 x 540 pikseli). Niektórzy mogą narzekać na zbyt niski współczynnik upakowania pikseli na jednym calu (ppi). Przy takiej przekątnej obraz powinien pracować co najmniej w trybie 720p albo 1080p.

Z drugiej strony panel o mniejszej rozdzielczości będzie zdecydowanie mniej wymagający dla baterii. Reprodukcja kolorów, jasność i kontrast stoją na przyzwoitym poziomie. Dzięki czujnikowi zewnętrznego oświetlenia możemy skorzystać z trybu automatycznego dostosowania jasnosci ekranu.

Panel smatfonu Coolpad Modena obsługuje jednocześnie do pięciu punktów styku i precyzyjnie na niego reaguje. Obraz jest dobrze widoczny pod szerokimi kątami, zarówno w pionie, jak i poziomie. Nie traci wtedy w dużym stopniu swoich pierwotnych właściwości.

Wydajność

Sercem smartfonu jest dobrze znany układ Qualcomm Snapdragon 410 z czterema rdzeniami 1,2 GHz oraz 1 GB pamięci RAM. To tzw. średnia półka, która pozwoli pograć w większość gier z Google Play. Wyniki w benchmarkach tylko to potwierdzają. Smartfon plasuje się daleko poza flagową czołówką, ale w swojej kategorii cenowej nie daje powodów do wstydu.

Oczywiście, przy bardziej zaawansowanych grach 3D mogą pojawić się lagi. Za to taka kombinacja w zupełności wystarczy do codziennej obsługi Androida 5.1.1 Lollipop. System działa bardzo płynnie. Przy tej okazji warto też pochwalić dobry czas pracy na baterii. Przy typowym użytkowaniu spokojnie wystarczy nam energii na cały dzień i jeszcze nieco zostanie. To właśnie tutaj najbardziej doceniamy dobór oszczędnych komponentów.

Systemowe i sprzętowe dodatki

Coolpad Modena ma kilka fajnych dodatków, które ułatwiają codzienne użytkowanie smartfonu. Mowa tu o wywoływaniu konkretnych funkcji na wyłączonym ekranie - dwukrotne stuknięcie wybudza urządzenie, szybkie przesunięcie palcem w górę od razu odblokowuje, zaś przesunięcie w dół uruchamia aparat.

Kiedy słuchamy muzyki przesuwając na boki palcem po wyłączonym ekranie możemy zmieniać odtwarzany utwór. Do tego dochodzi też rysowanie liter - C uruchamia dialer, E przeglądarkę internetową, a M uruchamia odtwarzacz audio.

Na pokładzie nie zabrakło podwójnego czujnika GPS/GLONASS, szybkiego Wi-Fi 802.11 g/n, Bluetooth 4,0, radia FM, a także LTE kategorii 4 (pobieranie do 150 Mb/s oraz wysyłanie do 50 Mb/s). Z telefonu możemy bez problemu zrobić hotspot Wi-Fi.

Foto/Wideo

Smartfon ma główny aparat 8 MP z obiektywem 28 mm o przysłonie f/2.2 i autofocusem, a z przodu dodatkowy 2 MP z sensorem BSI oraz szerokokątnym obiektywem o przysłonie f/2.4. Oprócz całkowicie automatycznego trybu robienia zdjęć, producent pomyślał o bardziej wymagajacych amatorach fotografii dając im tryb Pro.

Możemy w nim zmieniać czułość ISO, ręcznie ustawiać ostrość, kompensować ekspozycję oraz regulować balans bieli. W trybie 16:9 zdjęcia mają zaledwie 2 MP rozdzielczości, dopiero przełączenie na tryb 4:3 daje nam rzeczone 8 MP.

W dobrych warunkach oświetleniowych główny aparat robi dość ostre zdjęcia o duzej liczbie szczegółów. Nieco gorzej radzi sobie w ciemniejszych okolicznościach. W tej sytuacji może pomóc tryb nocny, ale wtedy dobrze ustabilizować smartfon. Wideo Full HD z głównego aparatu jest płynne. Przednia kamera jest w stanie rejestrować filmy 720p i nadaje się do wideorozmów.

 

Podsumowanie

Coolpad Modena wypada zaskakująco dobrze w swojej kategorii. Do zalet należy zaliczyć dobrze dobrane i przede wszystkim oszczędne dla baterii komponenty, płynną pracę z Androidem 5.1.1 Lollipop, pełne spolszczenie interfejsu, możliwość wykorzystania dwóch kart microSIM i karty microSD, niezły aparat, a także szybkie LTE na pokładzie.

Coolpad Modena - recenzja - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Design
Aplikacje
Bateria
Łatwość obsługi
Funkcjonalność

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Przed wami mocno budżetowa Lumia 550, działająca w oparciu o mobilnego Windowsa 10. Czym zaskoczyła bardzo pozytywnie, a co nie do końca w niej zagrało? Tego dowiecie się z naszego testu.

  • Design
    8
  • Aplikacje
    7
  • Bateria
    8
  • Łatwość obsługi
    7
  • Funkcjonalność
    6

+ Plusy

  • - dobry ekran;
  • - przyzwoity aparat główny;
  • - obecność LTE;
  • - bateria daje radę.

- Minusy

  • - problemy z wydajnością;
  • - skrzypiąca obudowa.

Wygląd i wykonanie

Pierwsze spostrzeżenie po wzięciu Lumii 550 do ręki: plastikowa obudowa ma tendencje do nieprzyjemnego dla ucha trzeszczenia. Ale spokojnie - to jedyna poważna wada jeśli chodzi o jakość wykonania. Obudowa jest dość gruba, a co za tym idzie - sprawia bardzo solidne wrażenie i wydaje się odporna na drobne uszkodzenia. Wykorzystane tworzywo sztuczne jest dobrej jakości, a przy tym odporne na nieestetyczne 'palcowanie'.

Tylną klapkę - dostępną w dwóch kolorach: białym i czarnym - można bez problemu zdjąć, by np. wymienić baterię. Telefon bez problemu da się obsłużyć przy pomocy jednej ręki, za co oczywiście należy się duży plus. Całość waży 142 gramy, a więc jest konkretnie i solidnie, co mi akurat w przypadku smartfonów bardzo przypada do gustu.

Podobać może się również wygląd Lumii 550. Klasyczny design, nawiązujący jakby do niektórych modeli iPhone’a, robi dobre wrażenie. Psują je nieco zbyt duże ramki wokół wyświetlacza i obiektyw aparatu wystający ponad obudowę, czego przy dość dużej grubości (9,9 mm) można było chyba uniknąć. Poza tymi mankamentami wygląd smartfonu sprawia pozytywne wrażenie.

Microsoft Lumia 550 w ofercie indywidualnej T-Mobile!

Microsoft Lumia 550 w ofercie T-Mobile dla biznesu!

Wyświetlacz i aparaty

Jakość obrazu wyświetlanego na ekranie tego, bądź co bądź, mocno budżetowego smartfonu jest chyba jego największą zaletą. Lumia 550 zaskakuje dobrym nasyceniem i naturalną temperaturą kolorów; kontrast, jasność i kąty widzenia są odpowiednio wysokie, a ostrość bardziej niż zadowalająca. Na 4,7-calowym ekranie (według mnie to idealny rozmiar) wyświetlającym obraz w rozdzielczości HD mieści się 312 pikseli na cal, co jak na budżetowca jest bardzo dobrym wynikiem. W okresie zimowym do szczęścia brakuje tylko możliwości obsługi w rękawiczkach, znanej z innych Lumii. Cóż, nie można mieć wszystkiego, zwłaszcza za takie pieniądze.

Kolejne zaskoczenie to bardzo przyzwoity aparat fotograficzny, raczej rzadko spotykany w sprzętach z tej półki cenowej. Oczywiście nie należy spodziewać się po nim cudów, ale jest lepiej niż u większości konkurencji z tego samego segmentu. Tylny aparat posiada 5-megapikselową matrycę, wspomaganą przez diodę doświetlającą LED. Jakość fotografii wykonywanych w dobrych warunkach oświetleniowych jest naprawdę niezła, dużo gorzej jest natomiast z tymi robionymi w nocy. O bardzo ostrych zdjęciach z zacięciem artystycznym oczywiście zapomnijcie, ale jako poręczny, kieszonkowy aparat Lumia 550 sprawdza się naprawdę w porządku.

Na pochwałę zasługuje też interfejs aplikacji aparatu - przejrzysty, prosty w obsłudze. Przy pomocy aparatu można też kręcić filmy w maksymalnej rozdzielczości 1280 x 720 pikseli z prędkością 30 klatek na sekundę. Przednia kamerka spokojnie nadaje się za to do prowadzenia wideorozmów; o urokliwych selfie raczej zapomnijcie.

Wydajność i system operacyjny

Jeśli chodzi o wydajność, to w przeciwieństwie do ekranu i aparatu tutaj obyło się raczej bez większych niespodzianek. Budżetowa Lumia 550 działa tak, jak można by się tego po niej spodziewać – raczej niespiesznie. Jak się okazuje, czterordzeniowy Snapdragon 210 i tylko 1 GB pamięci RAM to trochę za mało, by udźwignąć ciężar systemu operacyjnego Windows 10.

Co ciekawe, spadki wydajności są zauważalne nie tyle w grach i aplikacjach (oczywiście mowa o tych na miarę możliwości budżetowców), ale właśnie w działaniu systemu. Nie ma tragedii, ale interfejs lubi od czasu do czasu lagować i wystawiać naszą cierpliwość na próbę. Sam Windows 10 jest zaś bardzo ładny i estetycznie zaprojektowany, ale być może pewnym błędem było implementowanie go w smartfonie z tej półki cenowej.

Na dane i aplikacje znajdziecie tu 8 GB wbudowanej pamięci flash. Niewiele, ale na całe szczęście w Lumii 550 nie zabrakło obsługi dodatkowych kart microSD.

Podsumowanie

Nie wszystko zagrało tutaj tak jak trzeba, ale Lumia 550 to tani smartfon, który potrafi pozytywnie zaskoczyć. Przede wszystkim wygrywa swoim bardzo przyzwoitym ekranem, który wyróżnia ten model na tle budżetowej konkurencji. Główny aparat również daje radę. Nieco gorzej jest z wydajnością, wynikającą przede wszystkim ze słabej optymalizacji systemu Windows 10, którą Microsoft z pewnością będzie sukcesywnie poprawiał przy kolejnych aktualizacjach. Jeśli  jesteście w stanie zaakceptować problemy z płynnością systemu, to możecie zakup Lumii 550 rozważyć. Na szczęście zalet jest tu o wiele więcej, niż wad.

Microsoft Lumia 550 - recenzja - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Design
Aplikacje
Bateria
Łatwość obsługi
Funkcjonalność

Lepiej w t-mobile

Microsoft Lumia 550 w T-Mobile!

“Kopia iPhone’a. iPhone z Androidem”. HTC One A9 ma wyjątkowo pod górkę od samego początku i sporo do udowodnienia. Przekonajmy się, czy poza wizualnym skojarzeniem ze smartfonem Apple ma w sobie coś unikalnego i wartego skuszenia się na zakup.

  • Design
    8
  • Aplikacje
    7
  • Bateria
    8
  • Łatwość obsługi
    9
  • Funkcjonalność
    9

+ Plusy

  • - jakość wykonania;
  • - Android 6.0;
  • - skaner linii papilarnych;
  • - ekran AMOLED.

- Minusy

  • - brak stereofonicznych głośników;
  • - niewymienna bateria.

Konstrukcja

HTC One A9 zamknięto w aluminiowej monolitycznej obudowie o grubości zaledwie 7,3 mm i wadze 143 gramów. Zaokrąglony na krawędziach ekran 2.5D pokryty odpornym szkłem Gorilla Glass 4 optycznie spłaszcza telefon. Z tyłu widać charakterystyczne dla całej serii poprzeczne plastikowe wstawki w miejscach poprowadzenia anten.

Trzeba przyznać, że smartfon w dłoniach sprawia wrażenie dobrze wykonanego i wygodnego w obsłudze nawet jedną dłonią. Mimo tej samej przekątnej dotykowego panelu jak flagowy HTC One M9 (5 cali) jest od niego bardziej poręczny, a to dlatego, że producent zrezygnował z kolejnego kluczowego dla marki elementu - stereofonicznych głośników BoomSound na froncie. Zastąpił je czytnikiem linii papilarnych umieszczonym pod ekranem.

Ekran wykonany w technologii AMOLED ma rozdzielczość Full HD (1920 x 1080 pikseli) i można go pochwalić za szerokie kąty widzenia oraz znakomite odwzorowanie kolorów z możliwością wyboru pomiędzy czterema profilami. Telefon ma czujnik zewnętrznego oświetlenia, zatem jasność panelu regulujemy ręcznie lub automatycznie. Jego widoczność w silnym świetle słonecznym jest więcej niż zadowalająca.

HTC One A9 w ofercie indywidualnej T-Mobile!

HTC One A9 w ofercie biznesowej T-Mobile!

Wydajność, bateria, skaner odcisków palców

HTC One A9 napędza Qualcomm MSM8952 Snapdragon 617 z ośmioma rdzeniami podzielonymi na dwie grupy - 4 x Cortex-A53 1,5 GHz oraz 4 x Cortex-A53 1,2 GHz. Co ciekawe, wszystkie mogą pracować jednocześnie w odróżnieniu od wcześniejszego Snapdragona 615. Do tego mamy układ graficzny Adreno 405, 2 GB pamięci RAM i 16 GB miejsca na dane, które można rozbudować kartą pamięci microSD (według zapewnień producenta aż do 2 TB pojemności). Jak na smartfon ze średniej półki cenowej jest w sam raz.

Smartfon nie ma problemu z codziennymi zadaniami, a pod kontrolą najnowszego Androida 6.0 Marshmallow pracuje bez zająknięcia. Spokojnie da się na nim oglądać wideo w trybie Full HD oraz pograć w większość nowoczesnych gier. Zaskakująco wysoki wynik w AnTuTu Benchmark plasuje HTC One A9 na jednym poziomie z flagowym LG G4.

Pozostaje pytanie, co na to wszystko bateria? Wbudowane w HTC One A9 ogniwo o pojemności 2150 mAh radzi sobie nadspodziewanie dobrze. Czas pracy z typowymi zadaniami (przeglądanie stron WWW, oglądanie wideo, pisanie, edytowanie zdjeć) zmierzony benchmarkiem PCMark wynosi 7 godzin i 40 minut. To pozwala sądzić, że po ładowarkę będziemy sięgać średnio co 1,5 - 2 dni. Na szczęście smartfon wspiera technologię szybkiego ładowania Quick Charge 2.0 i 3.0.

Znakomicie działa czytnik linii papilarnych wbudowany w HTC One A9. Po zakodowaniu odcisku błyskawicznie odblokowuje telefon i działa praktycznie za każdym razem. Do tej pory mieliśmy do czynienia z wieloma skanerami w smartfonach i mało który tak nas zachwycił pod względem precyzji działania i niezawodności.

Foto, wideo i audio

Główny aparat HTC One A9 z dwukolorową diodą LED i optyczną stabilizacją obrazu ma rozdzielczość 13 MP, obiektyw o przysłonie f/2.0 i robi bardzo przyzwoite zdjęcia (13 MP w formacie 4:3 i 10 MP w 16:9) oraz kręci filmy w jakości Full HD (30 kl/s). W gorszych warunkach oświetleniowych widać niestety sporą dawkę cyfrowego szumu. Z myślą o bardziej zaawansowanych użytkownikach udostępniono manualny tryb Pro z zapisem w formacie RAW, w którym wszystkie parametry można ustawiać ręcznie.

Ciekawie prezentują się tryby rejestracji wideo w zwolnionym oraz przyspieszonym tempie (HyperLapse). Przednia kamera 4,1 MP tradycyjnie dla HTC korzysta z technologii UltraPixel i w zupełności wystarcza do robienia zdjęć typu selfie oraz wideorozmów.

Miła niespodzianka czeka na fanów dobrego brzmienia. HTC One A9 ma wbudowany specjalny przetwornik cyfrowo-analogowy, który obsługuje pliki audio wysokiej jakości (24 bity/192 kHz). Jeśli macie dobre słuchawki i muzykę w bezstratnym formacie będziecie zachwyceni tym co ma do zaoferowania ten smatrfon.

Podsumowanie

Nazwać HTC One A9 klonem iPhone’a nie będzie sprawiedliwe. Ten model udowadnia bowiem, że ma swój unikalny charakter. Mimo oczywistych podobieństw w stylistyce pozytywnie zaskakuje innowacyjnymi rozwiązaniami i udowadnia, że nie musi chować się za innymi budżetowymi smartfonami.

HTC One A9 - recenzja - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Design
Aplikacje
Bateria
Łatwość obsługi
Funkcjonalność
Podziel się