VR to skrót od wirtualnej rzeczywistości. O wirtualnej rzeczywistości do niedawna mówiło się tylko w kontekście przebywania w Internecie i rzeczywistości w grach komputerowych, wirtualnych światach, a dziś to możliwość faktycznego „wejścia” do światów, które do tej pory oglądało się na monitorze czy ekranach konsol i telefonów.

Zabrzmi to skomplikowanie, ale w przypadku Samsungowych gogli Gear VR dalej patrzymy na ekran telefonu, ale na drodze naszego wzroku stoją jeszcze soczewki, przez które patrzymy na odpowiednio przekształcony obraz widoczny na telefonie.

 

Patrząc przez takie gogle mamy poczucie przebywania w prawdziwym świecie, w którym możemy rozglądać się dookoła - w 360 stopniach.

Swego czasu miałem na testach gogle Samsunga Gear VR dostosowane do modelu Galaxy Note 4, a później parokrotnie model przystosowany do Samsunga Galaxy S6. Nieprzypadkowo Gear VR obsługuje tylko kilka wybranych smartfonów, które akurat mają ekran o rozdzielczości 1440 x 2560 pikseli. Widziany przez nas obraz jest powiększany przez soczewki i nawet przy tak wysokiej rozdzielczości widać piksele w obrazie. W przypadku smartfonów z rozdzielczością Full HD i mniejszą - wrażenie „pikselozy” byłoby jeszcze bardziej spotęgowane. Pełna zabudowa gogli sprawia, że nasze pole widzenia ogarnia ciemność i widzimy faktycznie tylko to, co przekazuje nam wyświetlacz. Sęk w tym, że forma tego co widzimy z powodzeniem przypomina realne pole widzenia.

 

Gogle Gear VR są wykonane z plastiku, a elementy stykające się z naszą głową zrobione są z miękkiej pianki. Z ich prawej strony znajdziemy funkcjonalny touchpad, który służy do sterowania, przycisk wstecz oraz przycisk głośności.

 

U góry mieści się pokrętło do ustawiania ostrości obrazu.

 

Z przodu gogli znajduje się duże wejście na smartfona, w którym mieści się złącze microUSB. Dopiero po podpięciu telefonu na ekranie pojawi się wirtualne menu. Na telefonie musi znajdować się aplikacja Oculus, która uruchomiona w telefonie niepołączonym z goglami będzie działać jako sklep.

 

Sklep to miejsce, w którym należy wcześniej pobrać odpowiednie materiały, które potem będziemy wyświetlać w goglach. Są to specjalnie do tego przystosowane materiały wideo, aplikacje i gry.

 

Gogle są komfortowe, ale nie u każdego odczucie może być podobne. Jeszcze większą niewiadomą jest reakcja naszego ciała na rzeczywistość wirtualną. Ja po dłuższych sesjach z VR czułem się bardzo dobrze, ale niektórzy moi znajomi po zaledwie dwóch minutach mieli później mały problem z błędnikiem – musieli odczekać moment, zanim wzrok zaadaptuje im się do „prawdziwej” rzeczywistości. Takie osoby stanowią jednak mniejszość. Inni mogą najwyżej odczuć szybsze zmęczenie wzroku lub w najgorszym wypadku mały ból głowy.

 

Trzeba mieć jednak na uwadze, że może się okazać, iż źle znosimy użytkowanie tego typu sprzętu. Jeżeli jest taka możliwość, to dobrze by było najpierw je sprawdzić. I tu jest problem, ponieważ dostępność gogli do sprawdzenia jest bardzo ograniczona.

 

Możliwości gogli są ogromne – w Gear VR wyświetlimy filmy stereoskopowe, filmy i zdjęcia sferyczne a nawet filmy na ekranie… wirtualnego kina, po którym można się rozglądać.

 

 

W sklepie znajdziemy mnóstwo materiałów – animacji, filmów powstałych we współpracy z największymi wytwórniami, gry w których możemy się rozglądać dookoła i nieco aplikacji.

 

Jedną z ciekawszych jest niedawno dodana przeglądarka internetowa Samsunga w wersji beta, dzięki której użytkownicy otrzymują bezpośredni dostęp do różnych treści w trakcie przeglądania stron internetowych. Przeglądarka obsługuje również materiały w formacie 360 stopni i 3D, a także HTML5 video.

 

Niektóre gry mogą wymagać dodatkowego kontrolera bluetooth. Największą wadą wszystkich tych materiałów jest jednak to, że są one krótkie, czasem marnej jakości (np. gry o słabej grafice) lub po prostu „na raz”. Można odnieść wrażenie, że to urządzenie na imprezę do pokazania znajomym zupełnie nowego doświadczenia.

 

Mało kto jednak na następnej imprezie będzie chciał ponownie zakładać te gogle. Tym bardziej właściciel urządzenia, który w ciągu kilku dni jest w stanie przejrzeć wszystkie materiały i nie będzie mieć powodu, by do nich wracać.

 

Kolejnym problemem gogli, a właściwie wirtualnej rzeczywistości jako takiej jest fakt, że wrażeń z nich użytkowania nie da się opisać. Trzeba sobie wyobrazić, że nagle przenosimy się do świata oglądanej bajki, filmu czy aktualnie granej gry i dosłownie tam się znajdujemy mogąc tam się w pełni rozglądać. Samego odczucia nie da się jednak tak opisać, żeby czytelnik mógł zrozumieć czy i dlaczego jest to fajne lub nie. Tego trzeba po prostu doświadczyć

 

Gear VR to póki co gadżet dla maniaków, w dodatku dość majętnych. Gogle kosztują ok. 700 zł, a do nich potrzeba też drogiego telefonu. Jeżeli chcemy w gorszej jakości wypróbować zalety wirtualnej rzeczywistości niezależnie od posiadanego telefonu, to zachęcam kupić lub zdobyć nierzadko rozdawane za darmo Google Cardboard – gogle zrobione z kartonu i pary soczewek. Można je też samodzielnie zbudować.

 

Gear VR - opinia po dłuższym czasie użytkowania - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Zobacz smartfony Samsunga w e-sklepie

Kilka dni temu premierę miał Samsung Galaxy S6 Edge+, który jest większym odpowiednikiem flagowca Samsunga z wygiętym wyświetlaczem. Co różni te dwa modele? Który będzie lepszy dla kogo?

Samsung Galaxy S6 Edge został bardzo pozytywnie przyjęty przez media branżowe. Jeśli chodzi o klientów, trudno powiedzieć, bo producent, chwaląc się wynikami sprzedaży, nie zrobił rozróżnienia na model Galaxy S6 i Galaxy S6 Edge. Musi być coś jednak w tym, że Samsung zdecydował się na premierę większej wersji swojego oryginalnego flagowca. I tak mamy duży smartfon i phablet. A czy różnice między nimi są znaczące czy kosmetyczne?

„Plus” w nazwie to naturalnie znak, że mamy do czynienia z większym wyświetlaczem. I tak Samsung Galaxy S6 Edge ma 5,1-calowy wyświetlacz (577 ppi), a Galaxy S6 Edge+ - 5,7-calowy (518 ppi). Rozdzielczości wynoszą 2560 x 1440 pikseli, a ekrany zostały wykonane w technologii AMOLED i pokryte Gorilla Glass 4. Pierwszy z modeli ma wymiary obudowy 142 x 70 x 7 mm i waży 132 gramy, a drugi – 154 x 76 x 6,9 mm i waży 153 gramy. 

W obydwu przypadkach wyświetlacz jest zagięty z obydwu dłuższych boków. Obudowa została wykonana z aluminium, a jej tylna część – pokryta szkłem. Jeśli chodzi o kolorystykę to Galaxy S6 Edge+ występuje w kolorach: białym, czarny, złotym i srebrnym, a Galaxy S6 Edge – w białym, czarny, złotym i zielonym.

Obydwa modele można naładować bezprzewodowo

Sercem obydwu urządzeń jest ten sam model autorskiego procesora Samsunga – ośmiordzeniowy, 64-bitowy Exynos 7420 (4 xCortex-A75 2,1 GHz, 4 x Cortex-A53 1,5 GHz), jednak w przypadku starszego modelu mamy do czynienia z 3 GB RAM, a nowszego – 4 GB. Ci ciekawe Galaxy S6 Edge ma do wyboru pamięci wewnętrzne o pojemności 32, 64 i 128 GB, podczas gdy Edge+ - jedynie 32 i 64 GB. Żaden ze smartfonów nie ma karty pamięci microSD, co może złościć użytkowników, jednak przy tej pojemności jest do wytłumaczenia.

Fotografowie-amatorzy nie będą mieli dylematu przy wyborze urządzenia. Obydwa mają 16-megapikselowe aparaty główne z przysłonami F/1.9 i funkcją optycznej stabilizacji obrazu oraz 5-megapikselowe przednie kamerki.

Klawiatura do Samsunga Galaxy S6 Edge+

Pojemność baterii w Galaxy S6 Edge wynosi 2600 mAh, a w Galaxy S6 Edge+ - 3000 mAh. Naturalnie o wymianie akumulatora w żadnym z modeli nie ma mowy, ale na osłodę jest funkcja szybkiego ładowania (ponoć jeszcze skuteczniejsza w przypadku nowszego modelu) i ładowania bezprzewodowego.

Wisienką na torcie jest czytnik linii papilarnych pod przyciskiem Home, który wystarczy dotknąć w celu autoryzacji, a nie przeciągać po nim palcem jak w przypadku starszych Samsungów. Samsung Galaxy S6 Edge+ dostał jeszcze akcesorium w postaci wsuwanej na obudowę fizycznej klawiatury, której poprzednik nie ma.

O takich oczywistościach jak wsparcie dla LTE czy najnowszy Android nie ma co wspominać.

Samsung Galaxy S6 Edge i Galaxy S6 Edge+ - jak wypadają w porównaniu - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się