Używacie iPhone'a czy iPada do grania? Jeśli odpowiedź brzmi twierdząco, to może przymierzacie się do kupna kontrolera gier. Steelseries Stratus XL powinien spełnić wasze oczekiwania.

O tym, że urządzenia mobilne to, choć kieszonkowe czy przenośne, konsole gier, nie trzeba chyba przekonywać nikogo. Mieszczą się w kieszeni, torbie lub plecaku, można zawsze podłączyć je do telewizora i grać jak na Playstation czy Xboksie. Ekranowe interfejsy, w tym wirtualne gamepady sprawdzają się w większości przypadków całkiem nieźle, to jednak aby osiągnąć pełnię szczęścia trzeba wziąć do ręki kontroler gier. W przypadku urządzeń z iOS jednym z najlepszych rozwiązań jest Steelseries Stratus XL. 

Zobacz iPhone'y w e-sklepie

Urządzenie jest klasycznym gamepadem wyposażonym zarówno w niewielkie i obsługiwane kciukami drążki sterowe, przyciski sterowania (prawo, lewo, góra i dół) oraz funkcyjne A, B, X i Y, a więc takie, jakie znaleźć można w kontrolerze gier Xboksa. Są też cztery przyciski obsługiwane palcami wskazującymi lewej i prawej dłoni (L1, L2, R1 i R2). Urządzenie wyposażono dodatkowo w przycisk pauzy, oraz dwa nieduże przyciski umieszczone z boku przy górnej krawędzi aktywujące tryb parowania przez Bluetooth z innym urządzeniem oraz wskaźnik naładowania baterii. Zasilane jest ono dwoma bateriami AA (grube paluszki). Para baterii wystarcza zwykle na kilka tygodni grania. 

 

Stratus XL z wyglądu przypomina właśnie kontroler Xboksa, choć zastosowano tutaj układ drążków i klawiszy sterowania taki jak w gamepadzie konkurencyjnego urządzenia, czyli Playstation. Całość wykonana jest z twardego, wykończonego matowo plastiku, a samo urządzenie jest świetnie wyważone dzięki czemu leży ono dobrze w dłoniach i nie męczy ich nawet podczas kilkugodzinnej zabawy. 

Lara Croft GO - recenzja mobilnej gry roku według Apple

Wszystkie przyciski i drążki reagują w odpowiedni sposób, nawet po kilku miesiącach intensywnego grania. Te ostatnie nie wymagają specjalnie dużej siły, by je przesunąć w wybranym kierunku. Zawsze też wracają do pozycji neutralnej. Kontroler jest też wyjątkowo odporny na poważniejsze zarysowania czy upadki (np. ze stołu na podłogę). Co jakiś czas czyszczenia wymaga jedynie najbardziej intensywnie wykorzystywany w grach przycisk A.

 

Stratus XL komunikuje się z iPhonem, iPadem, ale także z Apple TV czwartej generacji za pośrednictwem Bluetooth. Z samymi połączeniami nie ma najmniejszych problemów. Urządzeniu zdarza się jednak czasem zwiesić, trzeba je więc wyłączyć i włączyć ponownie. To chyba jedyna wada Stratusa XL, która irytuje zwłaszcza wtedy, kiedy wydarzy się to podczas emocjonującej rozgrywki.

Czy warto inwestować w kontroler gier? Odpowiedź na to pytanie poznają ci użytkownicy, którzy już zdecydują się go kupić. Sterowanie za pomocą ekranu dotykowego iPhone'a czy iPada wydaje się wygodne do momentu, w którym nie skorzysta się z dobrej klasy kontrolera. Wtedy okazuje się, jak bardzo na plus różni się on od swojego wirtualnego odpowiednika. 

SteelSeries Stratus XL kosztuje około 240 zł.

 

Steelseries Stratus XL - gamepad dla urządzeń mobilnych Apple - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

iPhone 6 za 1 zł na Gorącej Wyprzedaży. Sprawdź!

Zawsze znajdą się osoby, które będą narzekać na to, że iPhone jest zbyt drogi, a kolejne modele wcale nie przynoszą rewolucji, którą Apple tak bardzo się chwali, ale z jednym nie da się dyskutować: każdy nowy iPhone – i dotyczy to również modelu 6s – to dzieło perfekcyjne pod niemalże każdym względem, a iOS to nadal najstabilniejszy mobilny system operacyjny na rynku.

  • Design
    10
  • Aplikacje
    10
  • Bateria
    8
  • Łatwość obsługi
    10
  • Funkcjonalność
    10

+ Plusy

  • Ideał pod każdym względem...

- Minusy

  • ... oprócz baterii, która pozostaje przeciętna

Wygląd zewnętrzny

Zgodnie z tradycją, nowy iPhone 6S to swoisty pomost pomiędzy premierą poprzednika i przyszłorocznego następcy, który będzie oznaczony numerem 7. W związku z tym nie należy spodziewać się zmian w wyglądzie. Model 6S wygląda identycznie jak „szóstka” z zeszłego roku – ten sam design, identyczny rozkład portów, przycisk funkcyjny z prawej strony krawędzi, zaokrąglone boki itd. Prawdziwe zmiany (ale o nich za moment) kryją się dopiero w środku.

Nowe iPhone'y 6s są w T-Mobile! Sprawdźcie i poznajcie ich ceny!

Jakość wykonania

Precedensu nie ma również w kwestii jakości wykonania nowego iPhone’a – ta nadal stoi na najwyższym możliwym poziomie. iPhone 6S to pod tym względem dzieło perfekcyjne w każdym calu, do czego Apple na przestrzeni lat zdążyło już nas przyzwyczaić. W stosunku do poprzednika poczyniono nawet pewien postęp, bo obudowa iPhone’a 6S jest wykonana z nowego, wytrzymalszego stopu aluminium. Z tego powodu telefon jest teraz nieznacznie cięższy, ale… to również przemawia na jego korzyść. Dodatkowe kilkanaście gramów sprawiły bowiem, że sprzęt lepiej leży w dłoni i sprawia wrażenie jeszcze solidniejszego monolitu.

Nowy kolor

Kończąc już kwestie wyglądu i wykonania, warto wspomnieć, że przy okazji premiery iPhone’a 6S Apple poszerzyło dotychczasową paletę kolorów obudowy. Do czarnego, białego i złotego dołączył nowy – w odcieniu „różowego złota”.

Dlaczego warto kupić nowego iPhone'a

 

Wyświetlacz

Apple konsekwentnie nie bierze udziału w wyścigu na liczbę pikseli w swoich wyświetlaczach, zamiast tego cały czas rozwija swoją autorską technologię Retina, na której bazują ekrany wszystkich modeli iPhone’ów od modelu 4 wzwyż. Dla niektórych antyfanów Apple stanowi to idealny pretekst do krytyki, ale jest ona całkowicie nieuzasadniona – użytkownicy iPhone’a 6s otrzymują bowiem do dyspozycji jeden z najlepszych ekranów dostępnych na rynku.

Jakość obrazu prezentowanego na wyświetlaczu iPhone’a 6S jest po prostu rewelacyjna. Kolory są żywe, naturalne i pozbawione nieco zbyt sztucznej intensywności, charakterystycznej dla niektórych smartfonów od konkurencji. Ekran wypada świetnie również w kontekście głębi czerni, kontrastu i szerokości kątów widzenia. Nic dodać, nic ująć. Obcowanie z tym telefonem do prawdziwa przyjemność dla oczu.

 

Aparaty

W nowym iPhonie producent zastosował usprawniony aparat fotograficzny, który ma teraz nie 8-, lecz 12-megapikselową matrycę. Dzięki temu potrafi robić zdjęcia w wyższej rozdzielczości. Jeśli zaś chodzi o jakość samych fotografii, to – tutaj również bez zaskoczeń – jest ona po prostu świetna. Zdjęcia wykonywane w dobrym oświetleniu potrafią oczarować i zapierają dech w piersiach. Nieco gorzej jest z tymi wykonywanymi w nocy, ale to już wina nie samego aparatu, lecz nieco przestarzałych diod doświetlających LED. Główny aparat potrafi też teraz nagrywać filmy w rozdzielczości 4K z prędkością 30 klatek na sekundę – to kolejna nowość.

iPhone 6S przynosi ze sobą usprawnienia nie tylko w zakresie głównego aparatu, ale również przedniej kamerki, która ma teraz matrycę 5 Mpix. Dzięki temu lepszą jakością charakteryzują się nie tylko zdjęcia typu selfie, ale również ruchomy obraz w trakcie wideokonferencji.

Zmiany wprowadzone w aparatach zaliczamy zdecydowanie na plus.

9 najlepszych funkcji iOS 9, których pewnie nie znacie

Wydajność

Z pewnością nie będzie w tym nic zaskakującego, jeśli napiszę, że iPhone 6S to obecnie jeden z najwydajniejszych – a zdaje się nawet że najwydajniejszy – smartfonów dostępnych na rynku. To demon prędkości, który będzie w stanie zapewnić wysoki komfort korzystania z telefonu jeszcze przez bardzo długi czas. Najbardziej wymagające aplikacje i najnowsze gry działają na nim bez choćby najmniejszego zająknięcia. System i poszczególne funkcje również działają płynnie i bez lagów. To wszystko jest zasługą nowego procesora A9, 2 GB pamięci RAM i świetnej optymalizacji zarówno software’u jak i hardware’u.

 

Pozostałe

Usprawnień w stosunku do poprzedniego modelu doczekała się również funkcja Touch ID, a więc czytnik linii papilarnych, który jest teraz jeszcze bardziej dokładny i szybki, przez co jego działanie nie powoduje już żadnych opóźnień w procesie odblokowywania telefonu. Działa to teraz perfekcyjnie i niemalże bezobsługowo.

Pojawiła się też zupełnie nowa, bardzo ciekawa funkcja: Force Touch. Dzięki niej ekran w nowym iPhonie reaguje teraz nie na jeden, a na trzy różne stopnie nacisku: lekkie, średnie i mocne. W praktyce oznacza to małą rewolucję w obsłudze telefonu. Przykładowo, mocne przytrzymanie palca na ikonie danej aplikacji powoduje teraz otwarcie dodatkowego, małego menu, które daje szybszy i wygodniejszy dostęp do jej najważniejszych funkcji. Dotyczy to zarówno aplikacji natywnych, jak i tych produkowanych przez firmy trzecie, jak np. Instagram. Nietrudno spotkać się z opiniami, że to zdecydowanie najciekawsze i najbardziej przełomowa zmiana wprowadzona w ostatnim czasie w smartfonie od Apple.

Najlepsze triki dla Map Google na iOS

Podsumowanie

Nie da się ukryć, że z tego tekstu wyłania się obraz smartfonu perfekcyjnego. I iPhone 6S taki też jest – wygląda świetnie, jest rewelacyjnie wykonany, jakość obrazu i zdjęć zapiera dech w piersiach, a wydajność stoi na najwyższym poziomie. Do tego kilka nowości, które znacząco podnoszą komfort korzystania z urządzenia. To smartfon z najwyższej półki, który jest zdecydowanie warty swojej ceny. Jedyną rysą na tym wizerunku smartfonu idealnego jest wciąż przeciętna długość pracy na jednym naładowaniu baterii (ok. 7-8 godzin), ale to problem, z którym producenci elektroniki nadal nie mogą sobie poradzić. Wszystkie pozostałe Apple rozwiązał już dawno temu.

 

iPhone 6s - poprawiony ideał - opinie i komentarze (13)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Design
Aplikacje
Bateria
Łatwość obsługi
Funkcjonalność

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się