Intel Extreme Masters, w skrócie IEM, to największa impreza e-sportowa na świecie, która po raz kolejny zawitała do Polski. Katowice przez kilka ostatnich dni były dla fanów e-sportu centrum wszechświata, a rozgrywki toczyły się w bardzo popularnych grach: Counter-Strike: Global Offensive, Starcraft II, League of Legends oraz Heroes of the Storm.

E-sporcie, czym jesteś?!

Co sprawia, że uważani niegdyś za nerdów gracze, nagle stali się idolami milionów osób z całego świata, a często gwiazdami, którym popularności piłkarze czy muzycy mogą tylko pozazdrościć?

Po pierwsze, to kwestia zainteresowania daną grą. Przez serwery Valve, twórcy platformy Steam, miesięcznie przewija się około 8 milionów graczy - i mówię tylko o CS:GO. To trochę tak, jak z innymi dziedzinami życia, bo jeżeli lubimy na przykład grać w piłkę, będziemy interesować się tym zagadnieniem. Skoro ktoś codziennie naparza w CS:GO, to naturalnym jest, że będzie dostrzegał kunszt profesjonalnych graczy i doceniał ich umiejętności.

 

Po drugie, to sprawa charakteru gier. Abstrachując od wszelkich "za" i "przeciw" siedzenia przed komputerem, prawdą jest, że osiągnięcie mistrzowskiego poziomu na przykład w lekkoatletyce wymaga niezwykłej sprawności fizycznej. Natomiast gry komputerowe stawiają na inny zestaw cech - szybkość reakcji, doskonałe zgranie drużyny, koordynację oko-ręka. Tenisista będzie szkolił się inaczej niż koszykarz - i podobnie jest w tym przypadku. Nagle okazuje się, że nawet osoby, które mają problemy zdrowotne, czy zwyczajnie nie mają fizycznych predyspozycji do innych sportów, mogą wymiatać w Starcrafcie i niszczyć po kolei każdego przeciwnika.

 

Po trzecie: popularność e-sport zawdzięcza samym e-sportowcom. Wyobraźcie sobie, że interesujecie się piłką nożną i spotykacie Lewandowskiego tuż po meczu. Fajnie, prawda? Otóż w e-sporcie to normalne, że gracze krążą wśród publiczności, bo najczęściej są obecni przez cały event. Fani czują mniejszy dystans między sobą, a swoimi idolami. Tym bardziej, że technologia pozwala na aktywną rozmowę nawet poprzez streamy, czyli (w bardzo uproszczonym ujęciu) granie przez kogoś na żywo.

 

Po czwarte, z czego sporo osób dopiero zaczyna sobie zdawać sprawę, e-sport to ogromne pieniądze. Nie tylko dla graczy, chociaż nawet ci, którzy przegrali nie będą narzekać, ale również i dla firm. W 2015 roku League of Legends, gra w ścisłej trójce najpopularniejszych gier wszech czasów, zarobiła 1,6 miliarda dolarów. Okej, są "lepsze" dyscypliny. Ale która niemal potroiła zyski w ciągu dwóch lat? Tak, jeszcze w 2013 roku wynosiły one 624 miliony dolarów. Nic dziwnego, skoro dziennie (!) może w rozgrywkach uczestniczyć 7,5 miliona graczy...

 

IEM - czy warto wybrać się na Intel Extreme Masters?

Moim skromnym zdaniem - jak najbardziej. Ale tylko wtedy, kiedy interesują Was gry. O dziwo, nawet niekoniecznie musicie śledzić rozgrywki e-sportowe. Pewnie zostanę upieczony żywcem przez zagorzałych fanów e-sportu, ale naprawdę wydaje mi się, że charakter IEM-u czy atmosfera, jaka tam panuje, sprawiają, że każdy gracz się tam odnajdzie. Intel Extreme Masters to nie tylko e-sport (choć głównie). To także całe expo, na którym nowości pokazują firmy zajmujące się produkcją części komputerowych czy peryferiów. To również stoiska z gadżetami, to konkursy z nagrodami, to okazja by spotkać się z YouTuberami, czy zrobić sobie zdjęcie z Pashą Bicepsem!

IEM to genialne wydarzenie dla każdego gracza, chociaż oczywiście najbardziej skorzystają na nim ci, którzy interesują się rozgrywkami w LoL-u, CS:GO, SC II czy HotS-ach.

 

 

Czym się różni RTS od MOBA i FPS?

Krótki słowniczek pojęć, z którymi możecie się spotkać, a których najprawdopodobniej nie znacie, jeżeli nie jesteście graczami lub nie interesujecie się rozgrywkami e-sportowymi.

RTS (real time strategy) – strategia czasu rzeczywistego; gracze kierują wirtualnymi państwami bądź rasami, rozbudowują swoje imperia czy też bazy, zbierają surowce potrzebne do tworzenia armii oraz rozwoju technologicznego. Wygrywa ten, który wyeliminuje wrogie siły. Przykładowe gry to: StarCraft, Warcraft, Age of Empires.

MOBA (multiplayer online battle arena) – odmiana RTS; gracze podzieleni na dwie wrogie drużyny sterują postaciami umieszczonymi na arenie. Ich celem jest zniszczenie przeciwnej bazy. Termin stworzony przez Riot Games – twórców gry League of Legends – najpopularniejszej gry e-sportowej.

FPS (first person shooter) – z perspektywy pierwszej osoby, gracz steruje postacią uzbrojoną w różnego rodzaju broń (przede wszystkim palną), jego zadaniem jest szybkie i skuteczne wyeliminowanie przeciwnika, uniemożliwienie ataku terrorystycznego czy przetrwanie oblężenia. Przykładowe gry to: Counter Strike, Quake, Call of Duty, Medal of Honor, Half Life.

Fighting game – bijatyka; gracze, zazwyczaj w rozgrywce jeden na jeden, prowadzą walkę sterowanymi postaciami przy użyciu kopnięć, uderzeń, chwytów, rzadziej broni białej czy magicznych umiejętności. Przykładowe gry to: Tekken, Mortal Kombat, Street Fighter.

Gry sportowe – gracze wcielają się w rolę sportowców (piłkarze, koszykarze, hokeiści itp.) Gry sportowe dążą do jak najwierniejszego odtworzenia realiów rzeczywistej rozgrywki. Najpopularniejsza w tej grupie jest FIFA.

Kolekcjonerskie gry karciane (CCG) – gra, w której każdy z graczy korzysta ze spersonalizowanej talii kart, przeznaczonych do danej gry. Gra może być dwu- lub wieloosobowa.

 

 

IEM - czy warto wybrać się na Intel Extreme Masters? (galeria) - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Mistrzostwa Świata Gier Komputerowych odbędą się już w dniach 4-6 marca 2016 w katowickim Spodku. Ubiegłoroczny finał przyciągnął tam ponad 100 tysięcy odwiedzających. Czy w tym roku padnie rekord?

Turniej Intel Extreme Masters to wydarzenie, które stało się fenomenem na arenie międzynarodowej. Już po raz czwarty gości w Spodku, a po raz trzeci w Polsce rozgrywany będzie jego finał, czyli najbardziej prestiżowa impreza z cyklu.

Pół roku za symboliczną złotówkę! Przenieś numer do T-Mobile

Pula trzydniowych karnetów na IEM wyprzedała się w 8 minut, czyli dokładnie tyle, ile potrzebują promienie słoneczne, aby dotrzeć do Ziemi. To doskonały wynik, biorąc pod uwagę fakt, że wstęp na imprezę jest bezpłatny. Dodajmy zatem, że zakup biletu umożliwia wcześniejsze wejście do Spodka (bez długaśnej kolejki!), daje także inne korzyści.

W ubiegłym roku imprezę odwiedziło ponad 100 tysięcy osób, czyli tyle, ile zgromadził drugi co do wielkości koncert w Polsce – występ Michaela Jacksona w ramach HIStory World Tour na lotnisku Bemowo 20 września 1996 roku.

Możecie sobie wyobrazić, jak wielkim przedsięwzięciem pod względem organizacyjnym oraz logistycznym jest Intel Extrme Masters. Przygotowania do kolejnej edycji zaczynają się tuż po zakończeniu trwającej. W ubiegłym roku samą imprezę obsługiwały 1362 osoby, które – gdyby znalazły chwilę czasu między kolejnymi edycjami – mogłyby stworzyć aż 227 pełnych drużyn siatkarskich.

E-sport w niczym nie ustępuje temu tradycyjnemu. Podczas Intel Extreme Masters mecze relacjonowane są na żywo. Ponad milion osób jednocześnie w szczytowym momencie oglądało stream na Twitchu – wystarczyłyby one do wypełnienia aż 17 Stadionów Narodowych.

Na oglądaniu relacji ze specjalnej strefy IEM Expo fani spędzili 72 073 593 minuty – tyle zajęłoby obejrzenie wszystkich serii Przyjaciół ponad 13 tysięcy razy!

Z roku na rok większa jest skala imprezy, jak i pula nagród. W ramach tegorocznego finału najlepsi gracze zgarną łącznie dwa 2 mln złotych. To aż 2,5 raza więcej niż gaża Matthew McConaughey'a za rolę Rona Woodroofa w filmie „Witaj w klubie”, za którą otrzymał Oscara.

Czekacie na 10. edycję Intel Extreme Masters? Na pewno nie zabraknie emocji oraz mnóstwa atrakcji!

Źródło: Intel

P.S. A poniżej takie luźne skojarzenie, tylko tutaj trwało to dłużej niż 8 sekund. :)

Ceremonia otwarcia Intel Extreme Masters 2015

Intel Extreme Masters w liczbach - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Graj na smartfonach z e-sklepu T-Mobile. Sprawdź ceny!

Jak co roku w lutym producenci, dystrybutorzy oraz media z branży mobilnej zjeżdżają się do Barcelony, by pokazać i zobaczyć to, w jakim kierunku będzie dalej rozwijać się ten rynek. Nie inaczej było w ubiegłym tygodniu na tegorocznej edycji targów Mobile World Congress.

Wydaje się, że smartfony stają się na tyle doskonałe, że już niedługo trudno będzie zaskoczyć czymś potencjalnego klienta i użytkownika. Rozdzielczość ekranu większości topowych modeli tych urządzeń jest już tak duża, że ludzkie oko zwyczajnie nie zobaczy już różnicy, jeśli by spróbować ją pomnożyć. Modele z najwyższych półek, które zwykle dostają wszystkie nowinki technologiczne, posiadają już także aparaty fotograficzne niemal tak dobre, jak te w lustrzankach, standardem stały się też czytniki linii papilarnych, duża ilość pamięci RAM i coraz szybsze procesory. Producenci starają się więc wyróżnić oryginalnymi rozwiązaniami. 

Zobacz smartfony w e-sklepie T-Mobile!

Na Mobile World Congress 2016 urządzeniem, które oferowało coś więcej niż konkurencja był smartfon LG G5. Jest to jeden z pierwszych telefonów modułowych dostępny na rynku. Jego dolna część wysuwa się wraz z baterią. Można zamienić ją na moduł z fotograficznym uchwytem, wyposażonym w wygodne przyciski sterowania zoomem oraz wykonywania dodatkowego pomiaru oświetlania (za pomocą wbudowanego w smartfona flasha) i w dodatkową baterię, a także na moduł z przetwornikiem Bang Olufsen, pozwalający na odtwarzanie z niego muzyki w jakości HiFi. Na obecną chwilę nie wygląda to jeszcze specjalnie przekonująco, pozostaje tylko sprawdzić, jak rozwiązanie to sprawdzi się w praktyce. 

Najważniejszą premierą Mobile World Congress 2016 były nowe modele telefonów z górnej półki Samsunga - Galaxy S7 i S7 Edge. Samsung uznawany jest nie bez powodu za największego konkurenta Apple. Najnowsze modele jego smartfonów cieszą oko wzornictwem bliskim perfekcji. Wizualnie nie zmieniło się dużo od ubiegłego roku. Sporo nowości znajduje się jednak we wnętrzu tych urządzeń. Szybsze procesory, więcej pamięci, specjalny system chłodzenia znacznie ograniczający nagrzewanie się urządzenia, jeszcze lepszy aparat fotograficzny (a warto przypomnieć, że poprzednie modele pod tym względem były właściwie niemal bezkonkurencyjne) z obiektywem o świetle F1.7 czy bateria o pojemności 3600 mAh.

Tegoroczne targi MWC odbyły się jednak nie pod znakiem nowych smartfonów, a pod znakiem wirtualnej rzeczywistości. Zaczęło się od prezentacji Samsunga, podczas której każdy z widzów zgromadzonych w hali konferencyjnej oglądał prezentacje i filmy na okularach Gear VR, a o wirtualnej rzeczywistości mówił zaproszony na scenę Mark Zuckerberg - założyciel i prezes Facebooka. Okulary Gear VR są dostępne na rynku już od jakiegoś czasu. Nowością Samsunga na polu wirtualnej rzeczywistości jest przeznaczona na rynek konsumencki kamera Gear 360, pozwalająca rejestrować filmy w 360 stopniach i następnie oglądać je na smartfonach z serii Galaxy umieszczonych we wspomnianych już okularach Gear VR. 

Swoje nowe rozwiązania w tym temacie zaprezentowali także inni producenci, w tym LG i HTC. Ten ostatni producent stworzył tak naprawdę w pełni rozwinięte środowisko i zestaw akcesoriów gamingowych. Jego okulary Vive podłącza się do komputera, nie wkłada się do nich telefonu. Dodatkami są dwa specjalne urządzenia sterujące, z których oba zamieniają się np. w broń już po nałożeniu okularów. Obecnie jest to chyba najbardziej zaawansowane rozwiązanie tego typu. 

Flagowce i wirtualna rzeczywistość, czyli słów kilka o MWC 2016 - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Superszybki Internet domowy taniej o połowę. Sprawdź!
Podziel się