Jedno z najbardziej wyczekiwanych rozwiązań na rynku mobilnym pojawi się na urządzeniach konsumenckich już w 2016 roku. Planowana data premiery została ujawniona podczas ekskluzywnego spotkania przedstawicieli marek z dziennikarzami w ramach MWC 2016.

Do tej pory dostęp do urządzenia z Projektem Tango mieli wyłącznie deweloperzy i programiści współpracujący z Lenovo i Google w ramach programu App Incubator. Po tegorocznym MWC i wystąpieniu Yang Yuanqing - Chief Executive firmy Lenovo, wiadomo już, że niebawem będziemy mieli okazję poznać pierwszy produkt konsumencki wyposażony w tę technologię.

Sama prezentacja Projektu Tango odbyła się w Muzeum Sztuki Katalońskiej w Barcelonie, czyli miejscu, które w praktyce pokazało wykorzystanie lokalizacji i nawigacji w czasie rzeczywistym bez użycia GPS, a także użyteczność skanowania 3D i rozszerzonej rzeczywistości. Podczas prezentacji Jeff Meredith, General Manager i Vice President, Tablet Business Unit w Lenovo przypomniał czym jest Projekt Tango, jaki potencjał w nim drzemie oraz w jaki sposób na dzień dzisiejszy można go wykorzystać. Spacerując po korytarzach muzeum zaprezentował dwie przykładowe aplikacje, które będą współpracować z nowym smartfonem: GuidiGO i Glympse.

Przedłuż umowę w Internecie. Zyskasz!

Projekt Tango wprowadza do urządzeń mobilnych nowe elementy budowy – specjalne sensory, kamery oraz oprogramowanie, których zadaniem jest skanowanie otoczenia i tworzenia z niego wirtualnego modelu 3D o szerokich możliwościach edycji. Celem przyświecającym twórcom Tango było umożliwienie takiego widzenia otoczenia przez smartfony, czy tablety, jak przez narząd ludzkiego oka. Co najważniejsze, stworzony model ma idealnie korespondować z rzeczywistością, zachować odpowiednią głębię, prawidłowe proporcje, nachylenie płaszczyzn, odległości oraz obecność realnych i wirtualnych elementów, które można ze sobą dowolnie mieszać i przetwarzać.

Twórcy Projektu Tango mówią o trzech obszarach, w jakich rozwijają obecnie tę technologię: nawigacja wewnątrz pomieszczeń, gaming wykorzystujący rozszerzoną rzeczywistość oraz użyteczność w codziennym życiu np. wsparcie dla osób słabo widzących lub niewidomych. Kilka dni temu, we wspomnianym muzeum w Barcelonie, zaprezentowano pierwszy z nich, czyli nawigację i lokalizację w budynku.

Tablet z Projektem Tango wyposażony w aplikację GuidiGO pełnił funkcję wirtualnego przewodnika. Na ekranie użytkownik miał dostęp do całego planu muzeum oraz eksponatów. Dzięki tym danym mógł wyznaczać sobie ścieżki zwiedzania lub w szybki i wygody sposób odnaleźć interesujące dzieło sztuki. Cała droga jest wyświetlana na ekranie z uwzględnieniem realnego otoczenia, przeszkód na drodze i odległości. Po dotarciu do celu urządzenie mogło dostarczyć użytkownikowi więcej informacji na wybrany temat, samego obrazu, autora lub postaci znajdującej się na nim. Druga, zaprezentowana na MWC aplikacja - Glympse to odpowiedź na jedno, bardzo ważne pytanie – gdzie jesteś? Glympse wykorzystuje Projekt Tango prezentując wirtualny obraz miejsca, w którym znajduje się użytkownik, a następnie lokalizuje „poszukiwaną” osobę i wyznacza drogę do odnalezienia jej.

Mechanika działania sensorów, tworzenia wirtualnych modeli 3D i działania rozszerzonej rzeczywistości jest już znana, stąd etap poszukiwań jak największej liczby sposobów na wykorzystanie nowej technologii. Już w 2015 roku Lenovo i Google rozpoczęło współpracę z deweloperami i programistami w ramach programu App Incubator. Dodatkowo, marki zorganizowały konkurs dla pomysłowych twórców aplikacji, w którym najbardziej kreatywny sposób użycia Tango ma zostać nagrodzony w niebagatelny sposób – poprzez wsparcie dla aplikacji oraz umieszczenie jej na w urządzeniach Projektu Tango.

Lenovo zapowiedziało, że pracuje teraz nad tworzeniem i wzbogaceniem ekosystemu aplikacji współpracujących z Projektem Tango. W ciągu następnych miesięcy będzie przedstawiać kolejne możliwości Tango w ramach drugiego i trzeciego filaru.

Według zapowiedzi, pierwsze urządzenie konsumenckie z Projektem Tango pojawi się na rynku w letnich miesiącach 2016 r.

 

Lenovo i Google zapraszają do Tanga - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Nie każdy smartfon ma możliwość blokowania niechcianych połączeń, ale nawet jeśli ma, to i tak warto ściągnąć przydatną aplikację „Calls Blacklist – Call Blocker”. Oczywiście znajdziemy ją do pobrania za darmo w Google Play.

Zdarza się, że mamy wśród znajomych natrętną osobę, wścibskiego szefa, albo jacyś telemarketerzy zbyt często do nas wydzwaniają. Niektóre sytuacje zmuszają nas do blokowania takich połączeń. Calls Blacklist to prosta aplikacja, która nam w tym pomoże. Ja działa?

W menu głównym znajdują numery i kontakty, które już zablokowaliśmy oraz okrągły przycisk z plusem, za pomocą którego dodamy nowe osoby do zablokowania. Wybieramy go.

Pobieraj najlepsze gry i aplikacje. Opłaty dodaj do rachunku T-Mobile!

W następnym menu po prostu wybieramy jeden z kontaktów, zaznaczamy i zatwierdzamy, lub przechodzimy do zakładki „MANUALLY”, żeby dodać konkretny numer (którego nie mamy w kontaktach).

W menu głównym w zakładce „SCHEDULE” możemy nawet ustawić godziny, w których blokada ma być aktywna, a po wykupieniu aplikacji w wersji PRO – dni tygodnia.

 

Bardzo istotna jest też zakładka „LOG”, gdzie znajduje się historia połączeń kontaktów i numerów, które próbowały się do nas dodzwonić. W ustawieniach możemy włączyć lub wyłączyć powiadomienia informujące nas o próbie kontaktu.

Zablokowane numery podczas dzwonienia do nas usłyszą jedynie komunikat o tym, że abonent aktualnie jest zajęty i że należy spróbować połączyć się później. Oczywiście dopóki dana osoba będzie na naszej czarnej liście, to jej próby spełzną na niczym.

Fot. Fotolia, wł.

Blokowanie niechcianych połączeń i kontaktów (z wykorzystaniem aplikacji Calls blacklist) - opinie i komentarze (2)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Superszybki Internet domowy LTE o 50 proc. taniej!

Za oknem ponuro, w autobusie chłodno, w szkole nudno. Ogarnij w takim razie te darmowe gry na Androida! Po co masz się męczyć, skoro możesz uprzyjemnić sobie długie godziny porcją solidnej rozrywki? Nasze zestawienie pomoże Ci wybrać te najlepsze tytuły!

Batman Arkham Origins

"Robinie! Do Batmobilu!"

Na szczęście chcąc wcielić się w Batmana nie musisz już przywdziewać jaskrawych gaci ze spandexu prosto na normalne spodnie. A tym bardziej nie musisz na pewno skakać z szafy i udawać, że potrafisz latać. Od prawie trzydziestu lat postrach złoczyńców z Gotham City gości na ekranach telewizorów i monitorów jako postać z gier. Tym razem trafiło na Androida - możesz prać bandytów po pyskach, ciesząc się jednocześnie bardzo dokładną, piękną grafiką.

Pobieraj najlepsze gry i aplikacje. Opłaty dodaj do rachunku T-Mobile!

Batman Arkham Origins pozwoli Ci wywalczyć drogę przez zastępy przestępców jako legendarny już superbohater. Za "zarobioną" wewnętrzną walutę będziesz mógł ulepszać ekwipunek Batmana, co pozwoli Ci jeszcze skuteczniej niszczyć półświatek Gotham. Tony użytecznych gadżetów przyjdą z pomocą, a ta darmowa gra na Androida sprawi, że wsiąkniesz w ten świat na długie godziny.

 

Daddy Long Legs

Jeżeli lubisz wyzwania, a do tego nieźle idzie Ci gra w zręcznościówki, koniecznie wypróbuj Daddy Long Legs. Nazwa może nie brzmi nazbyt zachęcająco, ale nie daj się zwieść pozorom - osiągnięcie porządnego wyniku wcale nie wydarzy się w ciągu pierwszych piętnastu minut.

Ta darmowa gra na Androida jest w swojej genialności banalnie prosta - stworek o długich nogach ma wysoki środek ciężkości, więc bez większego problemu wita się co kilka(naście) sekund twarzą z chodnikiem. Twoim zadaniem będzie oczywiście pomóc mu, aby biedny mógł chociaż złapać oddech. Będziesz musiał na przemian stawiać jego nogi w taki sposób, żeby się nie przewrócił. A to wcale nie jest łatwe, bo włochaty gość wydaje się być stworzony do rysowania zębami po betonie.

Żeby jednak nie było wciąż jednostajnie, twórcy Daddy Long Legs przygotowali też znajdźki, czy możliwą do odblokowania zawartość dodatkową, jak choćby nowe stroje dla stworka. Jeżeli chodzi natomiast o zachęcanie do dalszej gry - najlepsze wyniki wyświetlane są w rankingach światowym oraz dziennym, a grać można nawet przeciwko znajomym.

 

Freeze!

Freeze! to genialna gra oparta na dość prostych zasadach, posiłkująca się przy tym wcale nie tak naiwną fabułą, która jest całkiem oryginalna. Otóż malutki "bohater" został porwany przez bezduszny hak (!) i umieszczony w klatce na odległej planecie. Mógł pogrążyć się w smutku, a postanowił działać - przy pomocy zdolności do zatrzymywania czasu oraz grawitacji, będzie się starał uciec z każdej kolejnej pułapki.

Ta darmowa gra logiczna na Androida jest okraszona bardzo ciekawą oprawą graficzną, stonowaną i utrzymaną w raczej ponurym klimacie, który jednak idealnie do niej pasuje. Tym bardziej, że nie ma wady, która często dyskwalifikuje w moich oczach dany tytuł: nie przeszkadza w zapoznaniu się z poziomem, nie wprowadza chaosu i sprawia, że każdy element jest dobrze widoczny. To ważne, ponieważ do wygranej wymagana jest odrobina zręczności i chyba nieco więcej dobrego planowania.

 

Microtrip

Nikt się chyba nie zdziwi, jeżeli powiem, że pewnie połowa z Was ma przynajmniej katar - bo to przecież idealny sezon na przeziębienia. Skoro już i tak walczycie z choróbskami, możecie ogarnąć przy okazji Microtrip. Ta świetna, darmowa gra zręcznościowa na Androida polega na sterowaniu mikroorganizmem, który dostał się do ciała innego żyjątka i próbuje teraz dotrzeć jak najdalej. Niezbyt interesująco brzmi (z punktu widzenia gospodarza), ale jest lepiej, niż można się spodziewać.

To jeden z kolejnych endless runnerów - grasz, dopóki nie przegrasz. Sprawa z Microtrip jest jednak o tyle ciekawsza, że nie nauczysz się poziomów na pamięć, ponieważ są generowane proceduralnie. Wymusi to zagłębienie się w mechanikę gry, która, swoją drogą, też jest całkiem dobra, bo sterowanie polega albo na przechylaniu swoim urządzeniem mobilnym, albo na przyciskaniu w odpowiednich miejscach na ekranie.

Do dzieła!

 

Timberman

Timbermana poznałem jeszcze w zeszłym roku, ale nie zmienia to faktu, że pozwolił polskiemu studiu Digital Melody tworzyć kolejne sympatyczne produkcje. Ta darmowa gra na Androida została pobrana setki milionów razy, co zresztą nie dziwi, biorąc pod uwagę nieskomplikowanie rozgrywki połączone z fajną oprawą graficzną i dobrą mechaniką.

Timberman polega na ścinaniu drzewa tak, aby unikać zbliżających się gałęzi. Możesz zapomnieć o rozbudowanym sterowaniu - w tej grze przeskakujesz po prostu na lewo lub na prawo. Tempo jest jednak z każdą sekundą podkręcane, bo chociaż samo drzewo spada tylko dzięki Twoim ruchom, o tyle licznik pozostałego czasu przyspiesza regularnie. A że ścinanie go napełnia, zaczyna się robić mały wyścig!

 

AnGROid: TOP 5, czyli najlepsze gry mobilne lutego #4 - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Zobacz smartfony w e-sklepie i kup!
Podziel się