Segment launcherów, czyli aplikacji umożliwiających poruszanie się po pulpicie smartfonu z Androidem, rozwija się w niesłychanym tempie. Zasiedziali producenci muszą stale modyfikować swoje oprogramowanie, żeby sprostać „młodej konkurencji”. A właśnie dołączyły do niej programy: Arikui i Solo Launcher.

Producent Solo Launcher ma aspiracje konkurować z takimi weteranami segmentu, jak Apex czy Nova. Od razu można też zauważyć, że zaczerpnął z nich najlepsze rozwiązania, oferując je zupełnie za darmo. Po uruchomieniu aplikacji zostanie wyświetlony standardowy pulpit, do którego zdążyliśmy już przywyknąć – do dyspozycji użytkownika oddano pięć przewijanych poziomo paneli, poniżej których ulokowano „dockbar”, czyli pasek ulubionych aplikacji (wraz z ikoną wywołującą listę zainstalowanych pozycji). „Nic nowego!” – można stwierdzić po krótkich oględzinach launchera. Wystarczy jednak spojrzeć do opcji konfiguracyjnych i listy programów, by przekonać się, że w Solo drzemie potencjał. Ustawienia aplikacji opierają się na kolorowych grafikach, przejrzystych etykietach i logicznych grupach funkcji, dzięki czemu łatwiej można odnaleźć żądane opcje. Użytkownik może ustawić liczbę kolumn i wierszy na pulpicie, zmienić styl paska wyszukiwania czy dostosować efekty przewijania – dedykowane opcje znajdzie w pierwszej grupie ustawień pulpitu. Idąc dalej, może dostosować listę aplikacji (jej siatkę i przeźroczystość, a także ukrywanie aplikacji), dockbar (liczbę pozycji, przewijanie), a nawet barwę programu, gesty i liczniki. Te ostatnie zwykle dostępne są w płatnych wersjach programów, bo oferują natychmiastowy podgląd liczby nieprzeczytanych wiadomości SMS, e-mail czy nieodebranych połączeń bezpośrednio z pulpitu (przy ikonach programu pojawiają się wówczas drobne liczniki). Na koniec wszystkie dane można zapisać w kopii zapasowej, by później szybko wrócić do ulubionej konfiguracji. Całość uzupełniają funkcjonalne widżety: prognoza pogody, czyszczenie pamięci operacyjnej, oszczędzanie energii.

Z kolei zamierzeniem twórców Arikui Launcher było połączenie „kafelkowej stylistyki” Modern UI z rozwiązaniami typowymi dla systemu Android. Wszystkie ikony i widżety mogą być więc wyświetlane w formie kafelków, których rozmiar można dowolnie modyfikować. Innymi słowy, każdy widżet i skrót będą wyświetlane na tle kolorowego prostokąta o konfigurowalnym rozmiarze. Co więcej, można dostosować ich przeźroczystość, a nawet zaokrąglić rogi. Unikalną funkcją launchera jest możliwość przewijania pulpitów zarówno poziomo, jak i pionowo, rozszerzając w ten sposób rozmiar obszaru roboczego – w ustawieniach aplikacji można jedynie zmienić poziomą wartość, określając liczbę kolumn siatki (trzy lub cztery). Jeśli więc ikona lub widżet zostaną przeniesione poniżej domyślnego obszaru, możliwe będzie ustawienie ich tuż po ostatnim elemencie pulpitu – ten zostanie rozszerzony automatycznie. Dzięki temu każdy z pięciu paneli może stanowić odrębny zestaw - przewijanych pionowo – kafelków. Dwa paski zakładek rozdzielonych centralnie umieszczoną listą zainstalowanych aplikacji – tak prezentuje się drawer, czyli „szuflada” z programami, którą można rozwinąć po kliknięciu w strzałkę umieszczoną przy dolnej krawędzi ekranu. Górny pasek zakładek oferuje segregację po nowych, systemowych i wszystkich pozycjach, natomiast dolny umożliwia wykonywanie operacji odinstalowania czy utworzenia folderów z wybranych programów. 

Fot. Google Play

Alternatywne pulpity dla Androida cz. 3 - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Prosty czy skomplikowany? Przyjemny dla oka, dzięki dopracowanej oprawie graficznej, czy dla palca, dzięki intuicyjnym rozwiązaniom? Sam zdecyduj, jaki powinien być Twój pulpit, instalując alternatywny launcher na swoim Androidzie.

Jeśli jesteś fanem personalizacji, a poświęcenie kilku czy kilkunastu minut na dostosowanie pulpitu nie stanowi dla Ciebie żadnego wyzwania, a jest wręcz przyjemnością, Buzz Launcher to program dla Ciebie. Wystarczy pobrać z wewnętrznego „sklepiku” przygotowany przez użytkowników programu jeden z dostępnych pulpitów, a później doinstalować wszystkie wymagane dodatki. I to wszystko. Panele zostaną skonfigurowane automatycznie, a ikony przybiorą nowe szaty. Co ciekawe, brakujące elementy oznaczane są specjalną grafiką, a pojedynczy klik wywoła okno sklepu Google Play, z którego później będziemy mogli je pobrać. Co ciekawe, jeśli dostosowanie widżetów jest możliwe, to również zostanie to wykonane bez naszego udziału i – choć zdarzają się wyjątki od tej reguły – trafią na pulpit w formie, którą widzieliśmy przed pobraniem motywu. To bardzo duże ułatwienie. Obsługa Buzz Launcher wymaga przyzwyczajenia – po kliknięciu w menu nie pojawi się bowiem systemowe menu, a zestaw ikon i etykiet przy prawej krawędzi ekranu, które przenoszą użytkownika do listy aplikacji, a także opcji związanych z estetyką i konfiguracją. Unikalną funkcją jest możliwość dostosowania siatki w poszczególnych pulpitach (Menu > Decoration > Current screen), dzięki czemu można precyzyjniej określić rozmiar wszystkich elementów oraz odległość między nimi. Śmiało można także wyłączyć pasek powiadomień, wskaźnik pozycji, dockbar (5 skrótów do najczęściej używanych aplikacji) i etykiety tekstowe.

Główne okno Chameleon Launcher nie dysponuje typową siatką, do której przyzwyczaili nas twórcy alternatywnych pulpitów – to raczej 6 pól ułożonych w dwóch kolumnach. Dodawanie kolejnych elementów jest bardzo intuicyjne – wystarczy przytrzymać palec na ekranie, by wywołać tryb edycji. Tu od razu do dyspozycji dostaniemy zestaw 12 dedykowanych widżetów, wśród których znalazły się te dotyczące podstawowych funkcji urządzenia (kalendarz, przełączniki ustawień, zegar), a także społecznościowe (Facebook, Twitter, Instagram, Google+) i inne (Gmail, YouTube, Wiadomości). Ale dodawać można także wszystkie typowe widżety aplikacji – te dostępne są w osobnej zakładce, a dodane na pulpit prezentują się tak jak do tej pory. Każdy element może więc zajmować od 1 do 6 pozycji, ale w różnych konfiguracjach (np. 2x1, 2x2, 1x3 itd.) - te dostosowujemy przeciągając prawy, dolny róg aktywnej ramki. Co ciekawe, w ten sposób możemy skonfigurować nawet kilkanaście pulpitów, z czego każdy będzie zawierał odrębny zestaw paneli – można nimi zarządzać po wybraniu ikony usytuowanej w lewym dolnym rogu ekranu, w tzw. dockbarze. Tam też znajdziemy trzy skróty do wybranych programów oraz ikonę przenoszącą do listy aplikacji, skrótów i folderów – na takie zakładki została podzielona – przewijana poziomo – lista. Całość prezentuje się naprawdę efektownie, ale wbudowane widżety, gdy jest ich za dużo, mogą wpływać na wolniejszą reakcję systemu – to główny zarzut niezadowolonych użytkowników programu, którzy zdecydowali się wydać na nią ok. 9 zł.

Alternatywne pulpity dla Androida cz. 2 - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Nine Launcher to alternatywny pulpit dla Androida, który zaskakuje błahością rozwiązań i ich przyjemnym dla oka „opakowaniem”.

0

Ocena autora

Launcher to program, dzięki któremu można zmienić sposób interakcji z urządzeniem, bowiem to właśnie od niego zależy prezentacja ikon, widżetów, siatki programów i innych. Stanowi trzon systemu, bez którego obsługa smartfonu lub tabletu nie byłaby możliwa. Nic więc dziwnego, że producenci oprogramowania stale prezentują nowe wizje tych „ekranów startowych”, a dzisiejsza propozycja stanowi ich ciekawą odsłonę.

Z jednej strony Nine Launcher to dopracowany pod względem estetycznym interfejs i prostota obsługi, ale z drugiej – ogromne ograniczenia (co też nie zawsze stanowi uchybienie w aplikacji). Po pierwszej inicjalizacji zobaczymy jedynie 9 ikon ułożonych na trzech wirtualnych półkach. I nic ponadto. Użytkownicy przyzwyczajeni do przepychu w trójwymiarowych launcherach mogą poczuć się zawiedzeni. Z kolei ci, szukający ascetycznego wzornictwa, również nie znajdą w tej aplikacji „nowego domu”. Nine Launcher jest gdzieś pomiędzy.

Przewodnik, uruchamiany po pierwszym starcie aplikacji, uczy użytkownika korzystania z aplikacji. Ową naukę powinniśmy zakończyć na zdobyciu wiedzy, jak wywołać dolny pasek skrótów lub dostać się do obszaru powiadomień, bo pozostałe funkcje są bardzo intuicyjne w obsłudze. I tak, gest przesunięcia palca po ekranie w górę wywoła pasek z pięcioma ikonami, natomiast odkrycie paska powiadomień wymaga ruchu w przeciwną stronę. Oba paski jednocześnie można także podejrzeć klikając w puste pole ekranu startowego. Niestety, ikon z dolnego paska nie można samodzielnie dostosować. 

Nie ma też miejsca na widżety ani jakąkolwiek personalizację siatki programów. Producent nie pozostawił więc żadnego pola do popisu użytkownikom lubujących się w ekranowych dodatkach, ani tym, którzy personalizację stawiają na pierwszym miejscu podczas wyboru launchera. Tu została ona praktycznie wyeliminowana. Co więcej, darmowa wersja pozwala na dostosowanie jedynie trzech paneli.

Nie można też samodzielnie dostosować poszczególnych elementów interfejsu, ale producent zadbał o dostępność motywów graficznych. Te można przeglądać z poziomu mini-sklepu, gdzie każdy stanowi odnośnik do sklepu Google Play (przeglądarkę skórek można wywołać, klikając w ikonę umieszczoną w lewym, dolnym rogu siatki aplikacji). Na szczęście te prezentują się naprawdę nieźle i zwykle oferowane są za darmo. Z poziomu siatki aplikacji można szybko dodawać ikony na pulpit oraz odinstalowywać programy. Aby dostać się do trybu edycji wystarczy przytrzymać palec na wybranym skrócie. 

Nine Launcher to przykład na to, że słowo "efektowny" nie zawsze idzie w parze z "efektywnością". Jeśli jego wady funkcjonalne nie przeszkadzają Ci, a jedyne czego oczekujesz od Launchera to przyjemny dla oka wygląd siatki ikon w formacie 3x3, możesz śmiało instalować ten produkt.

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

Nine Launcher - efektowny launcher dla Androida - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Android jest jedynym systemem operacyjnym, w którym ekran startowy można dowolnie zmieniać. APUS Launcher to jego kolejna odsłona.

0

Ocena autora

Twórcy programu APUS Launcher postawili na minimalizm i automatyzm – tym chcą zaskarbić serca właścicieli urządzeń z Androidem. Będzie trudno, biorąc pod uwagę szeroki wachlarz różnorodnych tytułów, ale nie niemożliwe, a zalety nowego launchera doceni każdy, kto „siłował się” z nowym launcherem, by dostosować go do swoich preferencji. Tu nie ma takiej potrzeby… ani takiej możliwości… Jesteśmy poniekąd skazani na autorskie rozwiązania, ale te wcale nie są złe.

APUS Launcher

Producent do tego stopnia postawił na minimalizm, że wyrzucił nawet szufladę z aplikacjami, a do niedawna brakowało choćby szczątkowego menu konfiguracyjnego. Skoro nie ma typowego drawera, wszystkie skróty aplikacji wyświetlane są na głównym pulpicie. Nie trzeba przy tym obawiać się bałaganu i przewijania nawet kilkunastu paneli nawet przy kilkudziesięciu pozycjach. Te zostały bowiem automatycznie uporządkowane i pogrupowane w tematyczne foldery. Oczywiście, sami możemy tworzyć nowe katalogi i zarządzać ikonami w ich obrębie. Choć określenia „katalog” czy „folder” nie są w tym przypadku zbyt poprawne, ponieważ to tak naprawdę specjalne strony wypełniające cały ekran, których dwa dolne wiersze prezentują aplikacje „używane przez osoby w pobliżu”, czyli promowane pozycje.

APUS Launcher

Aby dodać widżet lub zmienić tapetę, należy przytrzymać palec na ekranie lub wybrać dedykowaną opcję z podręcznego menu. Rozmiar widżetu – już standardowo – można dowolnie zmieniać. Niby nic nadzwyczajnego, ale przy tapecie warto się chwile zatrzymać, bowiem ta może zostać programowo rozmazana. Dzięki temu ikony nawet na pstrokatej tapecie staną się czytelniejsze. W razie potrzeby można wyłączyć efekt „blur”, dwukrotnie klikając w ekran. Można to też zrobić z poziomu menu ustawień aplikacji, gdzie ponadto możemy włączyć/wyłączyć pasek narzędzi wyświetlany w powiadomieniach, wyłączyć dwurzędowe propozycje nowych aplikacji czy aktywować tryb „ultra speed”, wyłączając jednocześnie animacje katalogów.

Twórcy launchera pokusili się o także o pewien smaczek, którym jest panel szybkich przełączników ustawień. Już na pierwszy rzut oka widać, że wzorowali się na stylistyce Androida L. Dzięki niemu możemy zarządzać transmisją danych, połączeniem bezprzewodowym, dźwiękami czy jasnością ekranu. Pojedynczym kliknięciem można włączyć/wyłączyć daną opcję, natomiast po przytrzymaniu palca zostaniemy przeniesieni do okna dedykowanych ustawień systemowych.

APUS Launcher przez swój minimalizm funkcjonalny i automatyczną segregację może się podobać. Na uwagę zasługuje również szybkie tempo aktualizacji. Jeśli jednak oczekujemy zaawansowanego launchera, który możemy dostosować pod każdym względem, musimy szukać alternatywy.

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

APUS Launcher - minimalistyczny ekran startowy dla Androida - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się