Bezprzewodowa obsługa smartfonu z Androidem należy do głównych cech systemu Google. Cech, bo dla jednych to olbrzymia zaleta, a dla innych wręcz przeciwnie - ogromna wada. Gigantowi z Doliny Krzemowej nie można jednak odmówić, że zdołał w pewnym stopniu odzwyczaić nas od używania kabli. To samo robią niezależni programiści, których aplikacje umożliwiają wysyłanie wiadomości SMS, wykonywanie połączeń i zarządzanie smartfonem bez pośrednictwa uciążliwego okablowania.

Aplikacje tego typu charakteryzują się zwykle tym, że wystarczy je zainstalować, uruchomić i zapomnieć o nich. Taką też jest Phonedeck, który po wstępnej konfiguracji nie będzie nam już zaprzątał głowy, chociaż wciąż można go użyć do podglądu różnych statystyk. Co ciekawe, w przeciwieństwie do alternatywnych rozwiązań, tutaj nie trzeba być podłączonym do tej samej sieci Wi-Fi, co nasz komputer, jednak trzeba uzbroić się w nowe konto, które zakładamy po pierwszym uruchomieniu aplikacji.

Po zalogowaniu należy wybrać typ synchronizacji - pełny, tylko do odczytu lub wyłączony. Pod tym pierwszym kryje się możliwość pełnej edycji kontaktów i aktywności w chmurze, ale jeśli względy bezpieczeństwa stanowią dla nas priorytet, lepiej wybrać opcję “tylko do odczytu” (tym bardziej, że kontakty można też edytować w dedykowanym serwisie Google). Po pomyślnej synchronizacji zostanie wyświetlony krótki przewodnik po najważniejszych funkcjach serwisu.

Funkcje programu ograniczone zostały do krótkich statystyk (liczba połączeń, SMS-ów, kontaktów) oraz listy najczęściej używanych kontaktów. Z poziomu strony internetowej Phonedeck.com można uzyskać dostęp do listy aktywności, czyli połączeń i SMS-ów. Każdym można podzielić się ze znajomymi, do każdego można szybko zadzwonić i wysłać wiadomość. W zależności od wybranego typu synchronizacji uzyskamy możliwość edycji kontaktów po kliknięciu w odnośnik “Contacts” umieszczony po lewej stronie. Szczegółowe statystyki dostępne są w zakładce “Insights”, gdzie poznamy listę osób, z którymi kontaktowaliśmy się najczęściej lub tych, które kontaktowały się z nami, przy podziale na tydzień, miesiąc i rok. Należy jednak pamiętać, że wykonywanie połączeń lub wysyłanie SMS-ów jest płatne według stawek operatora, a my tylko zlecamy odpowiednią aktywność - po “wykręceniu numeru” na telefonie zostanie wywołane nowe połączenie. POBIERZ

DeskSMS jest znacznie prostszą aplikacją. I to zarówno pod względem funkcjonalności, jak i intuicyjności. Jest też niestety płatnym programem, a portfel nowego nabywcy uszczupli się o ok. 15 zł, jeśli w ciągu dwóch tygodni przekona się o wartości aplikacji - tyle właśnie trwa okres próbny. Uruchamiamy aplikację, zezwalamy na dostęp do konta Google i gotowe - konfiguracja została uproszczona do minimum. Od teraz wszystkie nowe SMS-y będą trafiać do nas także w postaci maili, a nawet w formie nowego chatu na Google Talk. Później wystarczy odpowiedzieć na taką wiadomość w przeglądarce internetowej, by szybko wysłać SMS-a do naszego rozmówcy. Małą niedogodnością mogą być mnożące się powiadomienia, bo obok typowego komunikatu o SMS-ie, otrzymamy także informację o nowym chacie i mailu, jednak wszystkie można wyłączyć w ustawieniach aplikacji. Ponadto, twórcy udostępniają wtyczki do przeglądarek Chrome i Firefox, dzięki którym zawsze będziemy na bieżąco ze wszystkimi powiadomieniami. Warto też stworzyć odpowiednie filtry wiadomości na swoim koncie pocztowym, by zachować organizację maili (Gmail > Ustawienia > Filtry). POBIERZ

Android bez kabli, czyli SMS-y z przeglądarki - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Mozilla Firefox należy do ścisłej czołówki wśród przeglądarek internetowych. „Ognisty lisek” jest często jednym z pierwszych programów instalowanych przez właścicieli nowych komputerów. Bogactwo oferowanych funkcji przy zachowaniu szybkości i czytelności to podstawowe zalety popularnego programu. Czy jego mobilna wersja również może się nimi wykazać?

0

Ocena autora

Firefox dostępny jest dla smartfonów z Androidem już od ponad dwóch lat. W początkowych fazach oznaczany był statusem pre-alpha i alpha, aż w końcu doczekał się miana „beta”, którego nie może się wyzbyć po dziś dzień. Choć w Google Play dostępne były dwie wersje liska teoretycznie różniące się dostępnymi funkcjami, to do niedawna ciężko było dopatrzyć się rzeczywistych różnic, a granica między wersją beta a tą stabilną była bardzo zatarta. Teraz widać ją już na pierwszy rzut oka.

Firefox Beta sprawia wrażenie zupełnie nowej przeglądarki, która tylko w niewielkim stopniu przypomina swojego leciwego poprzednika. Otrzymał zupełnie nowy interfejs graficzny, który ma wpłynąć na poprawę płynności działania i ogólne wrażenia estetyczne, czyli to czego brakowało poprzednim wersjom aplikacji. Obsługa Flash – to kolejne magiczne słowa, na które czekali fani mobilnego liska – teraz mogą korzystać z odtwarzaczy, programów, gier i innych interaktywnych elementów zaimplementowanych w stronie www.

Strona startowa wyświetla miniatury najchętniej odwiedzanych przez nas witryn internetowych. Poniżej ulokowano listę ostatnio otwartych kart. Wszystko można zsynchronizować przez Firefox Sync z „dużą przeglądarką”, czyli zakładki, historia i karty na wszystkich urządzeniach będą takie same. Obsługa przeglądarki przypomina teraz rozwiązania konkurencji – usunięto panele boczne wysuwane po wykonaniu gestu. Pasek adresu i przycisk wywołujący listę otwartych stron internetowych – tylko tyle lub aż tyle. „Zielony” Firefox przypomina teraz nieco Chrome, w którym znajdziemy dokładnie takie same elementy interfejsu.

Główną siłą napędową Firefoxa są liczne dodatki. Niestety, na stronie z rozszerzeniami dla jego mobilnej wersji wieje pustkami. A przynajmniej dla wersji „Beta”, bowiem użytkownicy tej stabilnej mają do dyspozycji całkiem pokaźną bazę dodatków. Automatyczne poprawki błędów w polu adresu stron www, zmiana mobilnej wersji strony na standardową i na odwrót, włączenie trybu pełnoekranowego – to tylko niektóre dodatki, z których mogą skorzystać wszyscy użytkownicy mobilnego Firefoxa.

Szybkość – to słowo klucz, na którym Firefox zbudował swoją potęgę. Jednak dopiero wersja Beta pozwala cieszyć się nią na słuchawkach z Androidem. W popularnym teście szybkości przetwarzania skryptów JavaScript – SunSpider – uzyskał wynik 1544 ms, czyli tyle samo co Google Chrome (testy przeprowadzono na Samsungu Galaxy SII). Poprawa szybkości objawia się również podczas uruchamiania aplikacji – klik i jesteśmy gotowi do surfowania po Sieci.

Firefox to kompletna przeglądarka, którą warto zainstalować i z której warto korzystać – tak można powiedzieć dopiero po dwóch latach rozwoju aplikacji. Mobilny lisek biega teraz bardzo szybko, a i uruchamia się bez falstartu. Niestety, brakuje jeszcze rozszerzeń i obsługi gestów, a kliknięcia nie zawsze są precyzyjne – brakuje lupy powiększającej w przypadku sąsiadujących linków. Mimo to, na pewno warto sprawdzić, co oferuje Firefox dla Androida na swoim smartfonie, bo dostępny jest zupełnie za darmo.

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

Firefox - "ognisty lisek" na smartfonach z Androidem - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Wiadomości tekstowe, choć są z nami już od ponad 20 lat, cieszą się niesłabnącą popularnością wśród posiadaczy komórek. Kiedyś pisane na małych klawiaturach numerycznych, później na tych wieloprzyciskowych z układem QWERTY, aż w końcu rysowane na ekranach smartfonów. Dzisiaj można je wysyłać także z poziomu okna przeglądarki internetowej.

Powodów, dla których unikamy pisania SMS-ów może być całe mnóstwo, a wśród nich przeważają te związane z komfortem i czasem. Brak wygody i czasochłonne wprowadzanie tekstu częściowo rekompensują coraz lepsze rozwiązania programowe (np. klawiatura Swype), ale wciąż wygodniej napisać tekst – jaki by nie był – na klawiaturze komputera. Gotowe rozszerzenia dla przeglądarek, serwisy internetowe i mobilne aplikacje, jeśli zostaną dobrze sprzężone, mogą znacznie ułatwić komponowanie wiadomości tekstowych. Takie rozwiązanie jest też świetnym pomysłem dla właścicieli tabletów, którzy mogą obsługiwać SMS-y przychodzące i wychodzące z ich smartfonów.

W sklepie Google Play można znaleźć wiele aplikacji oferujących bezprzewodowe zarządzanie smartfonem – w tym wysyłanie SMS-ów. Jednak większość z nich wymaga obecności domowej sieci bezprzewodowej, co znacznie ogranicza zasięg takich usług. MightyText wolny jest od tej wady – wystarczy typowy dostęp do Internetu. W pierwszej kolejności należy zainstalować dedykowaną aplikację w smartfonie, a w przeglądarce internetowej – specjalny dodatek przygotowany dla Chrome lub Firefox. Internauci korzystający z innych programów mogą skorzystać z aplikacji internetowej dostępnej na stronie MightyText. Wygodniejszym rozwiązaniem jest instalacja dodatku, bo powiadomienia o nowych wiadomościach będą wyświetlane natychmiast, niezależnie od właśnie wykonywanych czynności w oknie przeglądarki. Aplikacja w smartfonie umożliwia jedynie połączenie lub rozłączenie z usługą, więc po jej instalacji, i właściwym sprzężeniu telefonu z przeglądarką, na niewiele się przyda. Aby całość sprawnie działała, konieczne jest połączenie z kontem Google i udostępnienie informacji kontaktowych (dzięki temu szybko znajdziemy daną osobę po wpisaniu jej nazwy, a nie numeru telefonu). Rola użytkownika sprowadza się do paru kliknięć, przez które prowadzi MightyText w komunikatach tekstowych. Od tej pory będziemy informowani o każdej wiadomości, a odpowiedź na nią będziemy mogli napisać bezpośrednio z okna przeglądarki, gdzie dostępna jest również pełna historia konwersacji.

mysms - Text anywhere oferuje podobną funkcjonalność, ale został rozszerzony o kompleksową obsługę wiadomości z poziomu mobilnej aplikacji. Po szybkiej rejestracji, która polega podaniu numeru PIN przesłanego na wskazany numer telefonu, zostaniemy poproszeni o ustawienie hasła, którym później będziemy się posługiwać na stronie serwisu internetowego. Tam, po krótkiej synchronizacji uzyskamy dostęp do kompletu przesłanych wcześniej wiadomości i będziemy mogli wysyłać SMS-y pod znane numery telefonów – książka kontaktów zostanie zaimportowana. Strona internetowa została bardzo dobrze przygotowana do obsługi wiadomości – w panelu po lewej stronie wyświetlane są wszystkie konwersacje, a w centralnej części poszczególne SMS-y. Co więcej, użytkownicy aplikacji mogą komunikować się ze sobą bez opłat – wszystkie wiadomości będą wówczas przekazywane za pośrednictwem łączności internetowej, ale będą wyglądać podobnie do zwykłych SMS-ów.

Android bez kabli, czyli SMS-y z przeglądarki cz. 2 - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Alekzz
09-01-2013 - 18:26:18
fajnie, że jest iMessage i iPhone :) tam to już dawno mają ...Polecam również
  (2)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Życie bez kabli? Do realizacji tej wizji stale dążą zarówno producenci sprzętu, jak i oprogramowania. Do tych drugich można zaliczyć firmę stojącą za aplikacją służącą do strumieniowej transmisji danych – AllCast.

0

Ocena autora

AllCast umożliwia strumieniową transmisję zdjęć i filmów, a więc za pośrednictwem lokalnej sieci bezprzewodowej wybrane materiały powędrują z naszego smartfonu lub tabletu do telewizora albo innego urządzenia kompatybilnego z DLNA. Wystarczy zainstalować AllCast.

Dzięki temu unikniemy konieczności kopiowania wybranych materiałów na dyski i pendrive’y, a w dodatku zachowamy pełną kontrolę nad odtwarzaniem, co stanowi ogromną zaletę aplikacji, bowiem typowe serwery DLNA umożliwiają jedynie udostępnianie treści, ale bez ingerencji użytkownika.

Lista dostępnych urządzeń zostanie wyświetlona tuż po uruchomieniu aplikacji. W pierwszej kolejności należy więc wybrać, na jakim urządzeniu chcemy pokazać dany materiał. Wszystkie filmy i zdjęcia zapisane w pamięci urządzenia zostaną wyświetlone po wskazaniu telewizora – odbiornika.

W kolejnym kroku należy wybrać materiał, którym chcemy się pochwalić na dużym ekranie. Dostępne pozycje wyświetlane będą w formie trzykolumnowej siatki miniatur reprezentujących poszczególne pliki. Do dyspozycji użytkownika oddano trzy tryby podglądu plików, pomiędzy którymi można przenosić się przy użyciu gestów.

W pierwszej zakładce mamy więc wszystkie pliki, w drugiej zdjęcia, a w ostatniej – filmy. Już na tym etapie widać, że brakuje ostatniego, bardzo ważnego elementu multimedialnej sfery każdego mobilnego urządzenia – muzyki. Na szczęście, producent zapewnia, że wkrótce uzupełni tą lukę.

Aby przesłać wybrany materiał do telewizora wystarczy na niego kliknąć. Telewizor powinien sam wykryć żądanie udostępnienia treści i automatycznie wyświetlić ją na ekranie. Teraz na ekranie smartfonu lub tabletu pojawią się dodatkowe kontrolki sterujące na wzór odtwarzaczy multimediów, dzięki którym w każdym momencie możemy wstrzymać transmisję danych.

Odpowiednie przyciski trafią również do obszaru powiadomień. AllCast dostępny jest za darmo, jednak w tej wersji jego funkcjonalność jest znacznie ograniczona – filmy i zdjęcia można odtwarzać tylko przez jedną minutę. Ale to powinno wystarczyć, by przekonać się czy nasz odbiornik będzie poprawnie współpracował z aplikacją, a jeśli tak, warto zastanowić się nad usunięciem blokady czasowej – wiąże się to z wydatkiem rzędu ok. 15 zł. 

Fot. Google Play

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

AllCast - filmy i zdjęcia na TV bez kabli - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się