Przechowywanie informacji w taki sposób, aby kilka osób miało do nich dostęp w obrębie jednej sieci Wi-Fi? Jest na to sposób, a skorzystać mogą zarówno rodziny, jak i małe firmy.

Typowa chmura danych to system pozwalający na współdzielenie plików między powiązanymi urządzeniami. W praktyce wystarczy login i hasło, by dostać się do danych przesłanych wcześniej z innego urządzenia i zapisanych na serwerach dostawcy. Nie wiemy przy tym, gdzie fizycznie przechowywane są pliki (chyba, że znamy lokalizację serwerów firmy). Do najpopularniejszych usług tego typu, z ktrych może skorzystać każdy, można zaliczyć Google Drive, iCloud, Dropbox czy One Drive. Daemon Sync przynosi jednak niecodzienne rozwiązanie pod strzechy naszych domów – własną chmurę danych.

MyDysk - chroń najcenniejsze pliki i dziel się nimi z bliskimi

„Pierwsza prywatna chmura” – jak reklamują twórcy Daemon Sync – częściowo wpisuje się w powyższą charakterystykę. Tak, pozwala na przechowywanie danych i współdzielenie ich między powiązanymi urządzeniami. Z drugiej strony, nie wymaga przy tym ani loginu, ani hasła. To udogodnienie niesie jednak ze sobą solidne ograniczenie terytorialne. Prywatna chmura w rozumieniu firmy Daemon obejmuje bowiem swoim zasięgiem wyłącznie urządzenia w obrębie lokalnej sieci Wi-Fi, co oznacza, że nie będziemy mogli korzystać ze swoich plików w dowolnym miejscu z dostępem do Internetu, a tylko w pewnym ściśle ograniczonym obszarze. Minusów tego rozwiązania nie trzeba wymieniać, ale skupmy się na plusach, jakimi są: brak dodatkowej autoryzacji (wystarczy PIN), łatwość dostępu i bezpieczeństwo przechowywanych danych.

 

Aby móc korzystać z tej „chmurki” w pierwszej kolejności musimy zainstalować na komputerze aplikację, która przekształci go w serwer (niestety, bez uprawnień do instalacji programów na pececie ani rusz). Do jego obsługi nie będziemy jednak używać odrębnego okna, a usługi webowej, w której określimy PIN do autoryzacji połączenia. Na mobilnym urządzeniu będziemy musieli wyszukać swój komputer – po odświeżeniu listy, poprawnie skonfigurowany serwer będzie reprezentowany przez nazwę i IP peceta. Dalej otrzymamy dwie opcje do wyboru: pierwsza wymusi synchronizację, a dzięki drugiej przejrzymy zapisane zasoby. Aplikacja będzie automatycznie (domyślnie co 15 minut) przesyłać zdjęcia, filmy i screenshoty, a także zawartość wybranych folderów.

 

Znamy już wady i zalety tego rozwiązania. Kto może więc skorzystać na tej usłudze? Przede wszystkim użytkownicy sieci, w obrębie których występuje wiele powiązanych urządzeń. Wystarczy, że jeden użytkownik prześle interesujący materiał na komputer-serwer, by inni mogli z niego szybko pobrać plik. Nie ogranicza nas przy tym prędkość łącza internetowego, a jedynie parametry routera i urządzeń. Jest przy tym wygodnie i bezpiecznie, jak nigdy.

Fot.: Fotolia, wł.

Daemon Sync – stwórz własną chmurę - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Coraz więcej chmur - na szczęście tych obliczeniowych. Czy wiesz, jakie treści niesie za sobą cloud computing?

Angielski termin cloud computing oznacza chmury obliczeniowe lub przetwarzanie w chmurze. Niestety samo przetłumaczenie terminu nie daje nam odpowiedzi na pytanie, czym te chmury są i jakie spełniają zadania.

Chmura może więcej

Termin ten określa filozofię realizacji usług IT, a nie samą technologię. W najprostszym rozumieniu, chmura to przeniesienie np. serwerów, danych, aplikacji z naszej firmy lub prywatnego komputera w inne miejsce – np. na ogólny/centralny serwer w Internecie. Poprzez umieszczenie tych danych w chmurze, możemy mieć do nich dostęp poprzez np. komputer, smartphona, netbooka, iPada. Jako klienci chmury nie zajmujemy się niczym. Dostawca zadba za nas o sprzęt, system operacyjny aż do finalnej aplikacji - kupujemy od niego gotowe oprogramowanie, po zainstalowaniu którego korzystamy z chmury, łącząc się z nią online. W chmurze aplikacje są dostarczane i zarządzane przez jej serwer, a dane gromadzone zdalnie.

Chmura zapewnia dostęp do znajdujących się na serwerze danych z każdego miejsca, za pośrednictwem komputera, telefonu komórkowego czy tabletu.

Poprzez umieszczenie tych danych w chmurze, możemy mieć do nich dostęp poprzez np. komputer, smartphona, netbooka, iPada. Jako klienci chmury nie zajmujemy się niczym. Dostawca zadba za nas o sprzęt, system operacyjny aż do finalnej aplikacji.

Obłoki na ziemi

Chmury obliczeniowe otaczają nas cały czas, niezależnie od tego, czy jesteśmy tego świadomi. Codziennie mamy z nimi kontakt. Jak to możliwe? Tutaj tylko kilka przykładów:

* Darmowe konta e-mail – interesuje nas, jako odbiorców usługi tylko pojemność skrzynki, a parametry serwera i oprogramowania leżą w gestii dostawcy.
* Portale udostępniające przestrzeń dyskową – np. Picassa, YouTube, Video. Użytkownik składuje swoje dane na dostępnej przestrzeni dyskowej i, mając dostęp do Internetu, może z nich korzystać gdziekolwiek jest.
* Wirtualne stacje robocze – usługa, dzięki której za pomocą karty można zalogować się na dowolnej stacji roboczej i mieć możliwość pracy w swoim biurowym środowisku pracy (dyski, oprogramowanie, RAM działają wtedy na serwerze).

iCloud ma użytkownikom urządzeń od Apple`a zapewnić dostęp do swoich materiałów z każdego miejsca, w którym jest internet, a także synchronizację multimediów pomiędzy różnymi urządzeniami z nadgryzionym jabłkiem.

<p>O tym, jak Apple zamierza wykorzystać pracującą w chmurze usługę iCloud, opowiadał Steve Jobs podczas WWDC 2011.</p>

Cloud - co może chmura? - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Aplikacja znana dotąd jako Silent Film Director zmieniła nazwę i zyskała nowe funkcje. Vintagio to świetne narzędzie, dzięki któremu w kilka chwil stworzymy swój własny, klimatyczny niemy film.

0

Ocena autora

Dostępny od jakiegoś czasu w App Store program Silent Film Director doczekał się aktualizacji, która nie tylko spowodowała zmianę jego nazwy na Vintagio, ale również wzbogaciła go o kilka nowych efektów. Jak wskazuje na to poprzednia nazwa, jest to aplikacja pozwalająca na nagrywanie niemych filmów. Takich z podkładem muzycznym, w stylu sprzed kilkudziesięciu lat!

Dzięki Vintagio możemy nagrywać zupełnie nowe nieme filmy lub odpowiednio obrabiać i edytować te już znajdujące się w naszej bibliotece. Na samym początku wybieramy jeden z siedmiu filtrów graficznych (polecamy 20's Newborn), jakość filmu i jego prędkość, a także najbardziej odpowiadający nam podkład muzyczny. Fabryczne utwory brzmią dokładnie tak, jak można by się tego spodziewać po edytorze niemych filmów, ale istnieje też możliwość załadowania własnej muzyki.

Dzięki intuicyjnemu interfejsowi, program jest bardzo prosty w obsłudze. Stworzenie własnego niemego filmu to kwestia kilku minut.

Następnie pozostaje nam już tylko zarejestrowanie filmu i po krótkiej chwili przeznaczonej na renderowanie, które jest urozmaicane przez rozmaite wyświetlane na ekranie ciekawostki, możemy cieszyć się z własnej mini-produkcji w stylu typowym dla początków kina. Cały proces tworzenia własnego niemego filmu przebiega bardzo szybko. Obsługa programu jest banalnie prosta, można go opanować dosłownie w kilka chwil. Największa w tym zasługa czytelnego i intuicyjnego interfejsu.

Vintagio posiada dwa tryby pracy. Ekspresowy, w którym możemy stworzyć film składający się tylko z jednego ujęcia i skorzystać z ograniczonych możliwości edycji, a także Profesjonalny, dzięki któremu stworzymy znacznie bardziej urozmaicone obrazy. W wersji rozszerzonej aplikacja oferuje możliwość nagrania filmu składającego się z kilku osobnych ujęć i pozwala na dodawanie charakterystycznych czarnych tablic z opisami sytuacji. 

Po skończonej pracy stworzony przez nas film możemy zapisać w pamięci urządzenia, a następnie załadować go na YouTube, Facebooka czy Twittera.

Do wyboru jest kilka różnych filtrów graficznych – nie tylko czarnobiałe.

Dla kogo?

Dla miłośników kina w dawnym wydaniu, filmowców-amatorów, a także dla osób, dla których aplikacje mobilne mają być nie tylko praktyczne, ale również dawać sporo frajdy!

Czy warto?

Warto. Aplikacja jest stosunkowo niedroga i przyjemna w obsłudze, a jeśli tylko poświęcimy jej kilka chwil, w prosty i szybki sposób stworzymy filmy, którymi następnie będziemy mogli pochwalić się przed znajomymi. Ich standardowa kamera tego nie potrafi!

PS: Osoby, które już wcześniej zakupiły Silent Film Director, zaktualizowaną aplikację o nazwie Vintagio mogą pobrać za darmo.

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

Vintagio - stwórz swój własny niemy film - opinie i komentarze (2)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

MisterPL
18-03-2015 - 19:45:48
sciema
  (0)
Odpowiedz
oLWICZ
18-03-2015 - 19:46:29
@MisterPL - to ty frajeże
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Prognoza pogody, najświeższe wiadomości, szybki dostęp do funkcji i aplikacji – widżety potrafią wyświetlać wiele przydatnych informacji bez konieczności otwierania specjalnej aplikacji. Nic więc dziwnego, że są wymieniane w pierwszej kolejności przez użytkowników punktujących zalety Androida. Okazuje się, że sami także możemy tworzyć takie dodatki, nawet jeśli nie dysponujemy żadną wiedzą programistyczną.

0

Ocena autora

Aby stworzyć własny widżet posłużymy się programem Ultimate Custom Widget, który można pobrać za darmo ze sklepu Google Play. Oferuje mnóstwo możliwości personalizacji i konfiguracji poszczególnych elementów, ale wymaga chwili na nauczenie się jego obsługi. Brakuje choćby szczątkowego przewodnika, więc użytkownik musi sam przekonać się do czego prowadzą poszczególne opcje metodą prób i błędów. Kolejną barierę może stawiać sam interfejs programu, który przed oczami świeżego użytkownika może wydać się mało intuicyjny. Wystarczy jednak poświęcić parę minut na naukę obsługi, by samodzielnie tworzyć widżety, które nie ustępują tym, które już dostępne są w Google Play.

Po uruchomieniu aplikacji zostanie wyświetlony biały kwadrat, który stanowi nasz obszar roboczy – to właśnie na nim będziemy dodawać różne informacje. Poniżej znajdziemy panel kontrolny, który został podzielony na kilka sekcji w zależności od możliwości konfiguracji danej funkcji – można się przełączać między nimi gestami. I tak tło obszaru roboczego można dostosować pod kątem przeźroczystości i koloru na pierwszym panelu, a na kolejnych można ustawić własną grafikę i rozmiar tła. Jednak w naszym przypadku zmienimy jedynie przeźroczystość tła, tak by było całkowicie transparentne. Należy w tym celu kliknąć w przycisk „Alpha” i przesunąć suwak w lewą stronę do wartości 0.

 

Nowe elementy widżetu można dodawać po kliknięciu w przycisk "+/-" umieszczony na górnej belce funkcyjnej. Tam zaznaczamy kolejno: Time, Date, Week Bar, Current Temperature, Icon – Current conditions, Today’s minimum temperature, Today’s maximum temperature, Next calendar event. Lista dostępnych pozycji jest bardzo długa, a wśród nich znajdziemy także opcje odpowiedzialne za pokazywanie aktualnego stanu baterii, czasu do najbliższego spotkania, liczby nieprzeczytanych wiadomości i nieodebranych połączeń, statyczne etykiety i kształty oraz wiele innych. Przyciskiem “Close” zatwierdzamy wybór, po czym wszystkie pozycje zostaną narysowane i ułożone w górnej części obszaru roboczego.

Teraz należy dostosować poszczególne elementy widżetu. Klikamy w przycisk „Select Object”, umieszczony na górnej belce funkcyjnej, a następnie wybieramy konkretną pozycję z listy. Teraz wystarczy przesunąć ją palcem na wybrane miejsce pulpitu, a później precyzyjnie dopasować po kliknięciu w opcję „Position” na pierwszym panelu kontrolnym. W naszym przykładzie wybieramy z listy pozycję „Time”, ustawiamy na środku obszaru roboczego, zmieniamy jego rozmiar (Size: 100) i dodajemy cień tekstu. Ten ostatni można edytować na czwartym panelu przyciskami dx/dy (położenie), Radius (promień) i Color (barwa). Analogicznie można edytować inne elementy, każdorazowo wybierając je z listy „Select Object”.

Gotowy widżet wystarczy teraz dodać na ekran w standardowy sposób – z pozycji ekranu głównego należy przytrzymać palec na pulpicie, wybrać opcję „Widżety”, a następnie jeden z dostępnych rozmiarów UCCW umieścić na ekranie, wybierając przygotowany właśnie dodatek z listy. Nasz pulpit właśnie wzbogacił się o unikalny, bo zrobiony własnoręcznie, widżet.

Pobierz Ultimate Custom Widget za darmo z Google Play

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

Stwórz swój własny widżet na Androida - opinie i komentarze (3)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Aster
01-02-2018 - 17:44:42
Wideoporadnik jak stworzyć swój pierwszy widżet w KWGT skopiuj do przeglądarki: youtu.be/Yd4UWa_RWXw
  (0)
Odpowiedz
Aster
01-02-2018 - 17:44:40
Wideoporadnik jak stworzyć swój pierwszy widżet w KWGT skopiuj do przeglądarki: youtu.be/Yd4UWa_RWXw
  (0)
Odpowiedz
Aster
01-02-2018 - 17:44:34
Wideoporadnik jak stworzyć swój pierwszy widżet w KWGT skopiuj do przeglądarki: youtu.be/Yd4UWa_RWXw
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się