20.04.2015

iMovie vs. Magisto

iMovie oraz Magisto to niezaprzeczalnie jedne z najlepszych mobilnych aplikacji do obróbki fotografii. Podstawowa różnica między nimi jest taka, że ten pierwszy program działa tylko i wyłącznie w ekosystemie Apple’a.

Pomimo jednego istotnego przeciwieństwa (iMovie jest dostępne tylko dla użytkowników Apple’a) i wielu oczywistych podobieństw (obie aplikacje służą do obróbki plików wideo), oba te programy pod niektórymi względami znacząco się od siebie różnią. W kolejnych akapitach postaramy się odpowiedzieć na pytanie, który z nich jest lepszy jako narzędzie do szybkiej obróbki filmów na smartfonie i tablecie.

Magisto

Cechy wspólne

Zarówno iMovie jak i Magsito umożliwiają szybką i łatwą edycję plików wideo zarejestrowanych przy pomocy smartfona i tabletu. By zmontować w nich film, nie trzeba posiadać profesjonalnej wiedzy i umiejętności zawodowego montażysty. Wystarczy kilka tapnięć w ekran dotykowy i sukcesywne podążanie za wskazówkami wyświetlanymi w ramach intuicyjnego interfejsu. Czyli dokładnie tak, jak powinno to wyglądać na dotykowych ekranach. Pod względem prostoty obsługi na medal zasługują obie opisywane appki. Użytkownik wszystko ma tu podane na tacy, a nawet jeśli się zgubi, to wyświetlane wskazówki i porady szybko naprowadzą go na właściwy trop.

Fotograficzne smartfony w T-Mobile:

Oba programy dysponują czymś na kształt gotowych szablonów z różnorodnymi motywami graficznymi, dzięki którym praca z filmem jest skrócona do minimum. Warto postawić na taki, który będzie najlepiej pasował do charakteru i specyfiki naszego filmu. Oczywiście takie rozwiązanie nie sprawdzi się w przypadku profesjonalnego montażu, ale do szybkiego posklejania kilku scen z wakacji czy urodzin będzie jak znalazł. Nasze jedyne zadanie to zapełnić szablon klipami, zdjęciami, muzyką i efektami specjalnymi, bo program poskłada to wszystko tak, że na pewno będziemy zadowoleni.

iMovie i Magisto dają nam dostęp do podstawowych narzędzi edycyjnych, takich jak możliwość przycinania klipów, wyboru rodzaju przejść, edytowania dźwięku, nagrywania własnego dźwięku, dodawania podpisów itd. Gdy nasz film jest już gotowy, możemy wyeksportować go do jednego z popularnych formatów lub od razu załadować w jednym z serwisów społecznościowych, takich jak Facebook.

iMovie

Różnice

Podstawowa różnica pomiędzy iMovie a Magisto jest taka, że ta pierwsza aplikacja pozwala na większą swobodę i daje pewną namiastkę wolności znanej z półprofesjonalnych programów do montażu. Magisto jest bardziej zautomatyzowane, ale przez to jego obsługa jest uproszczona do granic możliwości, a montaż filmu trwa tak krótko, jak tylko to możliwe.

Magisto nie wymaga od nas wiele. Wystarczy, że nagramy odpowiednią ilość materiału wideo lub wybierzemy filmiki z biblioteki naszego urządzenia, a aplikacja automatycznie poskłada je w taki sposób, że będą wyglądały niczym dzieło profesjonalnego filmowca. Po wybraniu klipów musimy określić jeszcze styl, w jakim mają zostać zmontowane (nieco wcześniej określiłem te funkcję mianem szablonów), a także wybrać jedną z kilkunastu ścieżek dźwiękowych lub dodać własną. W skrócie: użytkownik wybiera tylko zawartość filmu, natomiast za całą resztę - czyli montaż, stabilizację obrazu, oraz wzbogacenie go o różnego rodzaju efekty, filtry i przejścia - odpowiadają już algorytmy aplikacji, które analizują dodane przez nas klipy i wybierają z nich najlepsze sceny.

iMovie nie jest aż tak magiczny, bo samodzielnie niczego za nas nie zmontuje. Posiada za to genialnie prosty interfejs i pozwala na więcej swobody. Oba programy mają swoje unikalne zalety, najlepiej więc posiadać oba. Niestety, ta ostatnia rekomendacja dotyczy wyłącznie użytkowników iOS-a, bo na Androida iMovie nie ma i nigdy nie będzie, podczas gdy Magisto jest dostępne za darmo na obu tych platformach.

iMovie vs. Magisto - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Zastanawiasz się czy przeskoczyć do T-Mobile? Nie ma nad czym - nasi Klienci mają lepiej! Specjalnie dla Was mamy mecze i wywiady z Brazylii, 25 mln utworów muzycznych z WiMP, nawigację NaviExpert czy czarodziejską aplikację Magisto. A do tego internet LTE 4G!

Najlepsza piłka w Waszych smartfonach!

Polacy to naród kochający piłkę. Uwielbiamy Deynę, Górskiego, Bońka, Dudka czy Lewandowskiego. Naszej reprezentacji idzie ostatnio co najmniej średnio, ale w dalszym ciągu większość z nas fascynuje się dwudziestoma dwoma zawodnikami biegnącymi za piłką.

Z pewnością wszyscy fani piłki kopanej z zapartym tchem czekają na start wielkiego święta piłki nożnej. Turniej w Brazylii rozpoczyna się już 14 czerwca, a w związku z nimi mamy dla Was wielką niespodziankę. Dajemy Wam Strefę T-Mobile w TVP Stream! To dostęp do 64 meczów mistrzowskiego turnieju, transmisje live, a także atrakcyjne komentarze i wywiady!
Wszystkie mecze brazylijskiego turnieju na żywo, bez opłat za transmisję danych w nowych taryfach JUMP! lub w sieci WiFi! Pozostali Klienci T-Mobile powinni korzystać z pakietów internetowych. Wyślijcie bezpłatny SMS o treści SPORT pod numer 8008.

Miliony hitów z WiMP czeka na Was!

Pytaliście o to. Czekaliście na to. W końcu jest! WiMP, a więc znany i popularny skandynawski serwis streamingowy debiutuje w T-Mobile! Dajemy Wam możliwość słuchania prawie 25 milionów utworów utworów muzycznych, a redaktorzy WiMP oraz gwiazdy muzyki serwują użytkownikom serwisu własne setlisty na różne okazje. 
Przetestujcie za darmo! Wyślijcie bezpłatny SMS o treści TAK pod numer 80223.

Dostęp do WiMP pozwala na dostęp do ulubionej muzyki na urządzeniach mobilnych.

Dojedziesz szybko do celu!

Wiedzieliście, że 70 proc. smartfonów pełni obecnie funkcję nawigacji samochodowej? Z pewnością nasila się to zwłaszcza podczas wakacji, które nadchodzą wielkimi krokami. Dlatego właśnie dajmy Wam NaviExpert, najlepszą nawigację na rynku! Aplikacja szybko i bezpiecznie pokieruje Was do celu, umożliwi omijanie korków i remontów. Unikniecie także mandatów, poprzez korzystanie z ostrzeżeń CB m.in. o fotoradarach i kontrolach drogowych. Użytkownik ma też dostęp do zawsze aktualnych map.
NaviExpert dostępny jest w promocji T-Mobile MyBox. Możecie ułożyć nieograniczoną liczbę tras i nawigować do 20 punktów docelowych przez 30 dni za darmo!
Wyślijcie bezpłatny SMS o treści NEBOX pod numer 8089.

Magiczne Magisto

Z Magisto edytujesz filmy nakręcone telefonem i tworzysz je z własnych archiwów zdjęciowych. Możecie przekształcić codzienne sytuacje w niezapomniane mini-filmy. Najlepsze jest to, że nie musicie znać się na obróbce filmów. Magisto będzie Waszym własnym montażystą.
Testuj przez dwa miesiące wersję premium za darmo.

Aplikacja Magisto jest dostępna w Google Play i App Store. Posiadacze urządzeń z Androidem mogą ją pobrać, wysyłając bezpłatny SMS o treści MAG pod numer 8008.

Nasze nowe skarby! Zróbcie JUMP! i skorzystajcie z bogactwa oferty! - opinie i komentarze (4)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

TTT3
05-12-2014 - 21:59:00
Witam, taryfa JUMP nie jest warta swojej ceny. Inne wyjaśnienia przez telefon, a na fakturze rata +abonament np. do zapłaty 126,99 zł ( rata za telefon 40,00 zł + abonament 86,99 zł ) . Nie jest to faktycznie rozpisane przy zamówieniu." Łapiecie klienta "na 24 miesiące i potem by by. Wyjaśnienia konsultanta nie zgodne z fakturą. Pozdrawiam wasz klient jeszcze 23 miesiące.
  (0)
Odpowiedz
TTT3
05-12-2014 - 21:56:58
Witam, taryfa JUMP nie jest warta swojej ceny. Inne wyjaśnienia przez telefon, a na fakturze rata +abonament np. do zapłaty 126,99 zł ( rata za telefon 40,00 zł + abonament 86,99 zł ) . Nie jest to faktycznie rozpisane przy zamówieniu." Łapiecie klienta "na 24 miesiące i potem by by. Wyjaśnienia konsultanta nie zgodne z fakturą. Pozdrawiam wasz klient jeszcze 23 miesiące.
  (0)
Odpowiedz
bygi
13-09-2014 - 21:29:59
Witam, mam pytanie odnośnie taryfy JUMP S z telefonem. Jedna osoba już tu w komentarzach pytała ale nie uzyskała odpowiedzi, więc może mnie się uda. A teraz do rzeczy: zamowie przedłużenie umowy na taryfę JUMP za 49,9 z tel. za 59,01(platne przy odbiorze) na 24msc, z tego co się dowiedziałem przychodzi faktura na 5xx zł i ten telefon jest rozpisany na 24raty po 20zl. Nigdzie nie ma tego tak rozpisanego przy zamówieniu. Moje pytanie brzmi, jak wyglądają w końcu opłaty w tej taryfie? Ile płace za telefon w czasie trwania umowy? Ile płace za sama taryfę JUMP S ? Co znajduje się w tej kwocie 49,9 ? (Proszę o opisanie tego) Z góry dziekuje i pozdrawiam, Adam.
  (0)
Odpowiedz
Konsultant T-Mobile
13-09-2014 - 22:00:40
Witam. Zakładając, że przy taryfie Jump S wybierasz telefon za który płacisz przy odbiorze 59,01 zł to jest to pierwsza rata, resztę rat za sprzęt jest rozłożona na 24 po 20 zł. Miesięczne opłaty za ofertę Jump S z telefonem wynoszą 49,99 zł na co składa się ww rata (20 zł) i abonament w kwocie łącznej 29,99 zł (usługi telefoniczne 19.99 zł + Internet 10 zł). Pozdrawiam.
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Aplikacje służące do zapisywania artykułów do przeczytania na później i bez dostępu do internetu to świetna sprawa i prawdziwe wybawienie dla osób, które lubią konsumować treści na ekranie smartfonu, a nie zawsze posiadają dostęp do sieci komórkowej.

Nawet w dzisiejszych, zdominowanych przez nowe technologie i bezprzewodowy dostęp do internetu czasach zdarzają się sytuacje, w których z różnych względów, na dłużej lub krócej zostajemy pozbawieni dostępu do sieci. Pierwszy przykład z brzegu: podróż metrem, w którym o zasięg jest przecież bardzo trudno. Jednocześnie jest to sytuacja, w której należałoby jakoś zorganizować sobie czas i np. przeczytać wiadomości przy pomocy smartfonu. Na szczęście istnieją darmowe narzędzia, które umożliwiają czytanie artykułów nawet wtedy, kiedy na pasku zasięgu nie widać żadnej kreski. Dwie najciekawsze z nich to Pocket i Instapaper, czyli aplikacje, przy pomocy których dowolne teksty z internetu zapiszemy w pamięci urządzenia do przeczytania na później. Wystarczy tylko o tym pamiętać, na przykład tu przed wejściem do podziemi metra.
 
 
Jako że raczej nie potrzebujemy dwóch aplikacji o takim samym przeznaczeniu, warto zastanowić się nad tym, która z nich będzie nam bardziej odpowiadała. Akurat w przypadku aplikacji służących do zapisywania rzeczy na później podjęcie decyzji może okazać się wyjątkowo trudne, bo topowe programy rozwijają się niemalże łeb w łeb i oferują zbliżoną funkcjonalność, a co za tym idzie - wybór tej ulubionej może sprowadzać się w głównej mierze do indywidualnych preferencji, na przykład dotyczących wyglądu czy wygody interfejsu.
 
 
Zarówno Pocket jak i Instapaper od nowych użytkowników wymagają założenia darmowego konta. Na szczęście cały proces jest szybki i bezproblemowy, a przy okazji niesie ze sobą podstawową korzyść - możliwość synchronizowania zapisanych treści pomiędzy wszystkimi urządzeniami. W praktyce oznacza to, że zapisując artykuł przy pomocy smartfonu możemy uzyskać do niego dostęp również na tablecie lub komputerze. I vice versa. Konieczność posiadania konta w usłudze nie jest więc fanaberią twórców i oznaką ich apetytu na nasze dane, lecz kluczowym aspektem, rozszerzającym funkcjonalność dostarczanych narzędzi. Warto wiedzieć również o tym, że zarówno Pocket jak i Instapaper oprócz wersji darmowej posiadają też płatne wersje premium, dające dostęp do nieco bardziej zaawansowanych funkcji i większych możliwości. Jako wieloletni i bardzo aktywny użytkownik edycji bezpłatnych mogę jednak stwierdzić, że w zupełności zaspokajają moje potrzeby.

Pocket

Po założeniu konta i ewentualnej konfiguracji aplikacji, Pocket i Instapaper wykazują pełną gotowość do działania. Gdy teraz podczas przeglądania internetu napotkamy jakiś ciekawy artykuł, który chcemy zapisać do przeczytania na później, możemy w prosty i wygodny sposób skopiować go do aplikacji, sprawiając, że będzie dostępny do przeczytania w dowolnym momencie i bez dostępu do sieci. Cała procedura zapisywania artykułów jest maksymalnie uproszczona i sprowadza się do kilku tapnięć w ekran dotykowy. Ma też zastosowanie ekonomiczne, bo przykładowo zapisując treści w momencie, w którym mamy dostęp do sieci WiFi, możemy ograniczyć zużycie pakietu danych komórkowych. Istotne jest również to, że artykuły zapisane w w pamięci urządzenia są „gołym i lekkim” tekstem, dzięki czemu zajmują naprawdę śladowe ilości cennego miejsca na dysku.
 
 
Powtórzę to ponownie: Pocket i Instapaper to bardzo podobne, niemalże bliźniacze aplikacje i usługi. Obie oprócz zapisywania artykułów oferują również możliwość ich wygodnego katalogowania, dodawania do listy ulubionych, przenoszenia do archiwum, oznaczania tagami, a także formatowania i dostosowywania tekstu. Jeśli czymś się od siebie różnią, to wyłącznie drobnymi niuansami, przede wszystkim w obrębie designu i interfejsu. Pocket jest bardziej kolorowy i wizualnie nowoczesny, zaś Instapaper zdominowany przez czerń i biel, stonowany, w pewnym sensie wręcz ascetyczny. 
 
Którą usługę wybrać? Ja osobiście postawiłem na Pocketa, jestem z niego zadowolony i ani razu nie poczułem potrzeby wymienienia go na inny model. Z drugiej strony znam jednak osoby, którym bardziej podoba się Instapaper. Najlepiej będzie jeśli przetestujecie obie aplikacje i na tej podstawie dokonacie właściwego wyboru. Obie są darmowe, więc tym bardziej zachęcam do wejścia w świat tego rodzaju niezwykle praktycznych programów.

Instapaper

Pocket vs Instapaper - przechowuj artykuły i czytaj je offline - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Gdy przychodzi nam wybrać nowy telefon, nierzadko największą trudność sprawia nam wybór systemu operacyjnego. Android, iOS, a może Windows Phone? Który jest najlepszy?

Nie znajdziecie w tym felietonie odpowiedzi na to pytanie, bo najzwyczajniej w świecie takowa nie istnieje. Który rodzaj samochodu będzie najlepszy - wyścigowy, terenowy czy miejski? Zależy gdzie chcemy jechać. I w podobny sposób należy wybierać telefony. Ja wolę Androida, Ty wolisz iOS, a tata Marcina Windows Phone'a. Ja lubię szybko udostępniać treści i personalizować telefon, Ty wolisz prostotę i niezawodność, a tata Marcina widoczne kafelki i płynny interfejs. Nasze potrzeby są różne jak my sami. To od nich zależy, czy dany system będzie spełniać nasze oczekiwania, czy będzie nam się podobać. Po co więc kłócić się o to, który jest lepszy, skoro żadne z nas nie będzie mieć racji?

-> Jaki jest Android 5.0 Lollipop? 

-> iOS 8 już jest! Jak zaktualizować sprzęt? 

-> Praktyczne porady dla Windows Phone 8. Jakie tajemnice skrywa system? 

iPhone i iOS

Niemal codziennie dostaję pytanie "Jaki telefon wybrać?". Zawsze odpowiadam wtedy pytaniami "Jaki masz budżet?", "Czego potrzebujesz w telefonie?". Dlaczego? Bo nie ma telefonu, który pasowałby każdemu, spełniał oczekiwania każdego z nas. Wybór jest trudny nie tylko ze względu na system, ale przez różnorodność wewnątrz danego systemu. Smartfony z Androidem, Windows Phonem i nawet iPhone'y różnią się wielkością, aparatami i materiałami, z których są wykonane.

Android w swojej najnowszej odsłonie - 5.0 Lollipop

Z drugiej jednak strony całą tę różnorodność można uznać za sporą zaletę. Producenci konkurują ze sobą i walczą o klienta polepszając swoje usługi, a smartfony oferują coraz więcej funkcji i stają się lepsze jakościowo. Dla nas konsumentów zostaje też wybór, który kiedyś był mocno ograniczony. Dziś w danym przedziale cenowym możemy wybierać między rozmaitymi urządzeniami, które pasują do nas bardziej niż kiedykolwiek.

iOS vs Android - który system jest lepszy, co wybrać? - opinie i komentarze (2)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Rollo
28-01-2015 - 15:55:29
Kolejny bezsensowny artykuł o "niczym". Tytuł chwytliwy, w środku zero treści
  (13)
Odpowiedz
Redakcja T-Mobile Trendy
29-01-2015 - 09:20:41
Ranisz nas :(
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się