Świat obiegła dziś informacja, że Microsoft kupił firmę odpowiadającą za prawdopodobnie najlepszą klawiaturę ekranową w historii – SwiftKey. Aplikacja SwiftKey jest dostępna na Androidzie i od niedawna także na iOS. Co potrafi?

SwiftKey jest szalenie popularną aplikacją - ponoć została zainstalowana na ponad 300 milionach urządzeń mobilnych na całym świecie. Czemu zawdzięcza popularność aplikacja z alternatywną klawiaturą dla tej systemowej?

Android niemal od samego początku umożliwiał zmianę klawiatury na inną, dostępną wówczas w Android Market, a później w Sklepie Play. Rosnąca popularność Androida i nie zawsze dobrej jakości klawiatury producentów telefonów dawały szerokie pole do popisu. Pierwszą sławną aplikacją z klawiaturą była Swype, która umożliwiała wprowadzanie słów za pomocą tzw. swype’owania, czyli przesuwaniem palcem zamiast wstukiwaniem liter.

Kup smartfon w e-sklepie i zainstaluj nową klawiaturę!

Na rynek później trafił właśnie SwiftKey, które również zaimplementował tę metodę wprowadzania tekstu u siebie. SwiftKey nie było tanią aplikacją, ale była warte swojej ceny. Istotną przewagą SwiftKey nad innymi klawiaturami była możliwość zmiany wyglądu klawiatury a nawet jej układu. Design nowych skórek nie zawsze trafia w gusta użytkowników, ale lepsza taka różnorodność niż żadna.

 

Użytkownicy SwiftKey chwalą sobie także możliwości dostosowania jej do swoich potrzeb. W klawiaturze możemy:

 

zmienić stronę układu numerycznego;

zmienić jej wielkość;

przenieść całość na lewą lub prawą stronę (przydatne dla phabletów i tabletów);

a nawet ją całkowicie oddokować i przemieszczać po całym ekranie.

Na pochwałę zasługuje też świetny algorytm autokorekty i zapamiętywania wpisywanego przez nas tekstu oraz system podpowiadania nowych słów, który synchronizuje się ze wszystkimi naszymi urządzeniami ze SwiftKey. Ważne jest też to, że aplikacja dostępna jest w wielu językach, w tym także polskim.

Szczególnie dużą popularność SwiftKey zdobyło w momencie, gdy deweloperzy udostępnili aplikację za darmo dla wszystkich. Postanowili zarabiać przede wszystkim na nowych motywach.

SwiftKey ma na koncie też dwa inne projekty. Pierwszym jest SwiftKey Beta, który wprowadza szybciej nowe funkcje (przewidywanie dwóch słów na raz, lepszy system emoji i inne.), choć jest ciut mniej stabilny.

Drugim jest SwiftKey Neural Alpha, eksperymentalny projekt zawierający ultra zaawansowany, kontekstualny system przewidywania słów oparty na sztucznej inteligencji. Niestety w chwili obecnej jest dostępny tylko w języku angielskim, ale pokazuje, że zespół zdecydowanie ma pomysł na rozwój (film poniżej).

Nic więc dziwnego, że zwrócił swoją uwagę takiego giganta jak Microsoft. Zespół zapewnił też, że mimo przejęcia, nie zamierzają przestać pracować nad aplikacją.

Jeśli chcesz pobrać SwiftKey:

- Android

- iOS

 

SwiftKey - czym jest nowy nabytek Microsoftu? - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Pobieraj najlepsze gry i aplikacje - opłaty dodaj do rachunku T-Mobile!

Kultowa, po prostu kultowa… Właśnie taka jest seria gier komputerowych pt. Worms, która bawi nas nieprzerwanie od ponad 25 lat. Jej czwarta odsłona wylądowała ostatnio na smartfonach i tabletach. Jak wypadła? Tego dowiecie się z naszej recenzji.

9

Ocena autora

Kiedy w 1994 roku firma Team 17 stworzyła pierwszą grę z legendarnej już serii Worms, na punkcie dzielnych i walecznych robaków oszalał niemalże cały świat, który w tym czasie tak naprawdę dopiero oswajał się z graniem na komputerach typu PC. Jasne i proste zasady gry, sympatyczni bohaterowie, mnóstwo humoru i możliwość zabawy w kilka osób przy jednym komputerze - to nie mogło się nie udać.

Obecnie żyjemy w czasach, w których najnowsza odsłona Wormsów działa na sprzęcie, który bez problemu mieści się w naszych kieszeniach, ewentualnie plecakach. Mowa o grze Worms 4, która niedawno zadebiutowała na smartfonach i tabletach z systemami iOS i Android. Sprawdziliśmy, co ma do zaoferowania. Robaki do boju!

Nie uwierzysz w te ceny! Topowe smartfony już od 1 zł. ZOBACZ!

Dla tych, którzy nie mieli jeszcze do czynienia z serią (są tacy?), na początek krótkie wyjaśnienie. Wormsy to strategia turowa z grafiką 2D, w której przejmujemy kontrolę nad armią uzbrojonych po zęby robaków, a naszym zadaniem jest rozprawienie się z drużyną przeciwną. W tej zabawie wszystkie chwyty są dozwolone. Strzelamy więc z bazooki, rzucamy granatami, spuszczamy napalm, a nawet przemieszczamy się sprytnie przy pomocy linki z hakiem, by znaleźć się bliżej wroga. Broni i gadżetów jest tu całe mnóstwo, a większość z nich jest bardzo, bardzo oryginalna.

Pod wpływem destruktywnego działania naszego arsenału dwuwymiarowa plansza, będąca areną zmagań wrogich zespołów, wręcz rozsypuje się na naszych oczach, co wymusza konieczność stałego modyfikowania taktyki. Dzięki temu każda partia, nawet jeśli jest rozgrywana na jednej i tej samej planszy, jest tu zupełnie innym doświadczeniem. Po prostu nigdy nie wiadomo, czego należy się spodziewać. W efekcie Wormsy najzwyczajniej w świecie się nie nudzą i cały czas mają do zaoferowania coś nowego, co do dziś pozostaje głównym źródłem ich fenomenu.

Top 5: najlepsze gry mobilne stycznia #4

Porównując wersję mobilną z tą komputerową, należy zwrócić uwagę na fakt, że rozgrywka toczy się tu na nieco mniejszą skalę. Wymuszają to oczywiście mniejsze rozmiary dotykowych ekranów. Na szczęście to, co najważniejsze, czyli model sterowania, sprawdza się dobrze i nie powoduje niepotrzebnej frustracji, która mogłaby wynikać z braku odpowiedniej kontroli nad poczynaniami drużyny. Krótko mówiąc, twórcom udało się zdać sprawdzian z przeniesienia czwartych Wormsów na ekrany dotykowe, co zasługuje na słowa uznania.

W grze obecny jest zarówno tryb wieloosobowy, jak i kampania dla pojedynczego gracza, w której na zaliczenie czeka kilkadziesiąt krótkich poziomów – zabawy jest tu więc pod dostatkiem. Jednak to właśnie potyczki z żywymi przeciwnikami od zawsze stanowią główną oś rozgrywki. W mobilnych Wormsach do dyspozycji mamy w sumie trzy warianty multiplayerowe, w tym dwa kooperacyjne, w których zacięte boje toczymy w towarzystwie drugiego gracza, oczywiście na zmianę, na tym samym urządzeniu. Trzeci tryb sieciowy o nazwie Faction Battle pozwala natomiast na rozgrywanie ciekawie zaaranżowanych pojedynków z graczami z całego świata.

Jak dojadę zaktualizowane. Jakie zmiany?

Worms 4 w wersjach na smartfony i tablety potrafi dostarczyć sporo frajdy. Twórcy naprawdę przyłożyli się do przeniesienia jednej z najbardziej kultowych strategii turowych na dotykowe ekrany, i za to należą im się słowa uznania. Trochę obawiałem się, że grę popsuje system mikropłatości (za prawdziwe pieniądze można dokupować tu dodatkowe przedmioty), jednak na szczęście okazało się, że dobrze bawić można się tu również bez płacenia. Dla fanów serii – pozycja obowiązkowa.

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

Worms 4 - robaki wróciły i mają się dobrze - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się