Google długo zwlekał ze zmianą stylistyki Androida, która przez lata kojarzyła się z białymi paskami i szarymi przyciskami. I choć trzecia odsłona systemu przyniosła rewolucję w tym obszarze, to twórcy alternatywnego oprogramowania nie próżnowali publikując swoje wizje pięknego systemu. Jedną z nich jest MIUI.

0

Ocena autora

MIUI to alternatywne oprogramowanie dla smartfonów z Androidem, które rozwija chińska firma Xiaomi Tech. Pierwotnym zamysłem twórców było stworzenie androidowej wersji systemu iOS, co potwierdzały pierwsze przymiarki do realizacji tego celu – poszczególne opcje i przyciski bardzo przypominały rozwiązania znane z drugiego najpopularniejszego systemu na świecie. Z czasem producent zaczął rozwijać system niezależnie, coraz bardziej wzorując się na osiągnięciach Google, dzięki czemu teraz znowu można rozpoznać źródło, na którym Xiaomi Tech pracowało (wcześniej było to bardzo trudne). MIUI dostępne jest dzisiaj na dziesiątki różnych smartfonów, ale jego instalacja wiąże się z utratą gwarancji na urządzenie. Na szczęście nie trzeba wgrywać nowego systemu, by posmakować stylistyki MIUI – wystarczy pobrać launcher MiHome

Po uruchomieniu aplikacji użytkownik otrzyma dostęp do trzech paneli. Na pierwszym ulokowano zegar z datownikiem oraz skróty do podstawowych aplikacji, tj. aparat, galeria, odtwarzacz, ustawienia itd. W dolnej części ekranu ulokowano cztery skróty, które stale będą nam towarzyszyć podczas przełączania paneli. Może być ich maksymalnie pięć, a ich edycja oparta została na zasadach, które dotyczą również poszczególnych ikon pulpitu. Można więc je swobodnie przenosić i tworzyć katalogi (przez nałożenie jednej ikony na drugą). Na drugim panelu znajdziemy kolejny autorski widżet, który umożliwia szybkie przełączanie ustawień (np. Wi-Fi, transmisja danych, jasność). Co ciekawe, ów pasek można rozszerzyć, klikając w piąty przycisk oznaczony symbolem trzech kropek, co odkryje dodatkowe funkcje. Warto przy tym dodać, że pojedynczym kliknięciem można włączyć/wyłączyć daną usługę, a po przytrzymaniu nań palca zostaną uruchomione zaawansowane ustawienia wybranej opcji. Poniżej widżetu znalazło się miejsce dla 12 skrótów aplikacji ułożonych alfabetycznie. Ostatni - trzeci - panel został wyposażony w widżet prezentujący wykorzystanie pamięci RAM (z przyciskiem do jej czyszczenia) oraz folder grupujący wszystkie zainstalowane aplikacje.

Wybierając z menu opcję „Preview” można zarządzać wszystkimi panelami – zmieniać ich pozycję, dodawać lub odejmować, natomiast po „uszczypnięciu” ekranu uzyskamy możliwość dodawania widżetów (tryb edycji zostanie również uruchomiony po przytrzymaniu palca na wolnej przestrzeni pulpitu). Wśród nich znajdziemy nie tylko te systemowe, ale także te wbudowane w aplikację, czyli folder, wyszukiwarkę, zegar cyfrowy i analogowy, ramki na zdjęcia, przełączniki ustawień i podgląd pamięci RAM.

Istnieje możliwość zmiany domyślnego motywu graficznego – można pobrać inny z wbudowanego sklepu, a także dostosować go w ustawieniach pod kątem efektów przejścia, tapety, cieni itd. Ale sam launcher to nie wszystko – po instalacji użytkownik zobaczy również nowy ekran blokady, który umożliwia szybki dostęp do aparatu, telefonu lub wiadomości – w zależności od miejsca, w którym puścimy palec.

Na koniec warto dodać, że grafika została przystosowana do ekranów o rozdzielczości 1080p. Wspaniałe wzornictwo, ciekawe funkcje, wygoda obsługi – czy tak powinien wyglądać Android? Przekonaj się sam.

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

MiHome - przepiękny pulpit dla Androida - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

SickSky to launcher dla Androida, który łączy w sobie dwie – tak pożądane w dzisiejszych aplikacjach – cechy: minimalizm i estetykę wykonania. Co ciekawe, nie rzutuje to negatywnie na jego funkcjonalność.

0

Ocena autora

Płaska oprawa to trend graficzny zapoczątkowany przez Microsoft w Windows Phone, gdzie pstrokate ikonki zastąpione zostały czytelnymi grafikami i etykietami tekstowymi. Nie wszystkim ta rewolucja przypadła do gustu, ale dziś nie ma już wątpliwości, że to właśnie w tę stronę zmierza rynek oprogramowania, tak stacjonarnego, jak i mobilnego. Podobne zmiany zachodzą w sklepie Google Play, a launcher SickSky jest przedstawicielem grupy programów, w której triumfy święcą półprzeźroczystości i czytelne etykiety.

Po uruchomieniu zobaczymy tylko zegar i aktualną temperaturę. Centralnej części nie zakłócają więc żadne ikony, a w dolnej mamy tylko pasek z dwoma odnośnikami: listami aplikacji i dostępnych funkcji. Brakuje typowych przewijanych paneli, które można okrasić programowymi dodatkami. Producent nie przewidział więc w nim miejsca na widżety, które mogłyby zaburzyć jego harmonię, ale ich funkcjonalność – przynajmniej częściowo – uzupełniają wbudowane funkcje. 

Do niedawna nawet skróty do aplikacji były „zabronione”, ale obecnie można je już lokować na specjalnie przygotowanych panelach. Przy pomocy gestów można dostać się do różnych funkcji launchera SickSky. Przesuwając palcem po ekranie w prawą stronę, wywołamy kalendarz, a w przeciwną – prognozę pogody. Podobnie, przesuwając w górę dostaniemy się do siatki aplikacji, natomiast w dół – do listy dostępnych funkcji, gdzie znajdziemy odnośniki prowadzące do pogody, kalendarza i ustawień programu.

Jeśli dodatkowo chcemy uzyskać porządek na liście skrótów, możemy dodać nowy panel, do którego możemy przypinać ikony. Niestety, ich kolejnością na tym etapie nie można już sterować, więc należy ostrożnie dodawać nowe pozycje – te będą układane jedna po drugiej.

W interesujący sposób rozwiązano sposób nawigacji po prognozie pogody czy kalendarzu. Jeśli więc chcemy poznać informacje o warunkach atmosferycznych panujących w naszej okolicy wraz z krótkim wykazem temperatur na kolejne dni, przesuwamy palcem w prawą stronę. Aby jednak zobaczyć prognozę 3-godzinną wystarczy przesunąć palcem w drugą stronę, a ponownie wykonany gest przeniesie nas do prognozy dwutygodniowej.

Kalendarz prezentuje listę nadchodzących wydarzeń w formie listy, a kliknięcie w dowolną pozycję wywoła okno mobilnego organizera. Co się natomiast tyczy siatki aplikacji, nie spodziewajmy się wodotrysków – ikony wyświetlane są w układzie 4x4, ale w razie potrzeby można go rozszerzyć do wymiarów 6x6, a sama lista jest przewijana poziomo. SickSky nie jest programem dla wymagających użytkowników, ale dla tych szukających stylistycznego minimalizmu może być świetną alternatywą.

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

SickSky - minimalistyczny launcher dla Androida - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Dziewięć efektownych kart pozwoli łatwo zapanować nad szeregiem proponowanych przez nas aplikacji.

0

Ocena autora

Jeśli co rusz instalujesz nowe gry i programy na swoim smartfonie z Androidem, prędzej czy później zajdzie potrzeba ich organizacji. Najczęściej sami tworzymy foldery lub tak układamy ikony na pulpicie, by móc do nich trafić niemal bez zerkania na ekran. Aplikacja 9 Cards Home Launcher ułatwi organizację dziesiątek aplikacji i sprawi, że do wybranej pozycji trafimy przy pomocy kilku kliknięć i gestów. 

Trochę wbrew nazwie, 9 Cards Home Launcher nie jest typowym launcherem zastępującym główny pulpit - to raczej jego bardzo efektowne uzupełnienie. Nie pojawi się, gdy klikniesz w przycisk Home, nie pozwoli też na dodanie widżetów. Sprawi jednak, że szybko zapomnisz o typowych folderach na rzecz dziewięciu wirtualnych kart obsługiwanych gestami. 

Na każdym etapie obsługi aplikacji będzie nam towarzyszyć charakterystyczna siatka kafelek ułożonych na planie 3x3. To kolekcje, czyli automatycznie skonfigurowane grupy aplikacji (i nie tylko). Co ciekawe, do obsługi programu użytkownik nie będzie potrzebował nawet przez chwilę przycisków programowych – wystarczą gesty. Tych jednak trzeba się najpierw nauczyć, bo początkowo obsługa programu może nie być całkowicie intuicyjna dla użytkownika przyzwyczajonego do przycisków. Dzięki nim - gestom - można m.in. przeskakiwać między grupami i wracać do listy kolekcji. 

9 Cards Home Launcher

Każdą automatycznie skonfigurowaną kolekcję możemy samodzielnie rozbudować o szereg dodatkowych pozycji, wśród których, obok zainstalowanych aplikacji, znajdziemy również rekomendacje pasujące tematycznie do edytowanej grupy. Do każdej grupy możemy dodawać także skróty, dzięki czemu na jednym panelu możemy zgromadzić ulubione kontakty lub najczęściej wykonywane akcje. Zadbano również o warstwę społecznościową - możemy skorzystać z kolekcji utworzonych przez innych użytkowników, segregując je tematycznie, według daty dodania lub popularności.

Każdy „kafelek” można dostosować, zmieniając zarówno jego nazwę, jak i tło, natomiast w przypadku aplikacji użytkownik może zmienić jedynie ich tytuł. Warto jednak chwilę poświęcić na etap konfiguracji, by później móc dostać się do wybranej grupy lub aplikacji przy pomocy dosłownie dwóch kliknięć z dowolnego miejsca w systemie. 

Do samej aplikacji można dostać się wykonując gest przesunięcia od dolnej krawędzi ekranu w stronę ikony, która pojawi się na półokręgu. Użytkownik może też gestem dostać się do wybranej kolekcji, poprzez dotknięcie prawego, górnego narożnika i przesunięcie palca po bocznej krawędzi w dół. Do konkretnej grupy 9 kart dostaniemy się po zwolnieniu palca na konkretnej pozycji. Uczciwie trzeba jednak przyznać, że choć 9 Cards bardzo efektownie wygląda to brakuje mu jeszcze optymalizacji – animacje mogą klatkować nawet na mocnych sprzętach.

Fot. Google Play

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

9 Cards Home Launcher - efektowne rozszerzenie pulpitu - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Android jest jedynym systemem operacyjnym, w którym ekran startowy można dowolnie zmieniać. APUS Launcher to jego kolejna odsłona.

0

Ocena autora

Twórcy programu APUS Launcher postawili na minimalizm i automatyzm – tym chcą zaskarbić serca właścicieli urządzeń z Androidem. Będzie trudno, biorąc pod uwagę szeroki wachlarz różnorodnych tytułów, ale nie niemożliwe, a zalety nowego launchera doceni każdy, kto „siłował się” z nowym launcherem, by dostosować go do swoich preferencji. Tu nie ma takiej potrzeby… ani takiej możliwości… Jesteśmy poniekąd skazani na autorskie rozwiązania, ale te wcale nie są złe.

APUS Launcher

Producent do tego stopnia postawił na minimalizm, że wyrzucił nawet szufladę z aplikacjami, a do niedawna brakowało choćby szczątkowego menu konfiguracyjnego. Skoro nie ma typowego drawera, wszystkie skróty aplikacji wyświetlane są na głównym pulpicie. Nie trzeba przy tym obawiać się bałaganu i przewijania nawet kilkunastu paneli nawet przy kilkudziesięciu pozycjach. Te zostały bowiem automatycznie uporządkowane i pogrupowane w tematyczne foldery. Oczywiście, sami możemy tworzyć nowe katalogi i zarządzać ikonami w ich obrębie. Choć określenia „katalog” czy „folder” nie są w tym przypadku zbyt poprawne, ponieważ to tak naprawdę specjalne strony wypełniające cały ekran, których dwa dolne wiersze prezentują aplikacje „używane przez osoby w pobliżu”, czyli promowane pozycje.

APUS Launcher

Aby dodać widżet lub zmienić tapetę, należy przytrzymać palec na ekranie lub wybrać dedykowaną opcję z podręcznego menu. Rozmiar widżetu – już standardowo – można dowolnie zmieniać. Niby nic nadzwyczajnego, ale przy tapecie warto się chwile zatrzymać, bowiem ta może zostać programowo rozmazana. Dzięki temu ikony nawet na pstrokatej tapecie staną się czytelniejsze. W razie potrzeby można wyłączyć efekt „blur”, dwukrotnie klikając w ekran. Można to też zrobić z poziomu menu ustawień aplikacji, gdzie ponadto możemy włączyć/wyłączyć pasek narzędzi wyświetlany w powiadomieniach, wyłączyć dwurzędowe propozycje nowych aplikacji czy aktywować tryb „ultra speed”, wyłączając jednocześnie animacje katalogów.

Twórcy launchera pokusili się o także o pewien smaczek, którym jest panel szybkich przełączników ustawień. Już na pierwszy rzut oka widać, że wzorowali się na stylistyce Androida L. Dzięki niemu możemy zarządzać transmisją danych, połączeniem bezprzewodowym, dźwiękami czy jasnością ekranu. Pojedynczym kliknięciem można włączyć/wyłączyć daną opcję, natomiast po przytrzymaniu palca zostaniemy przeniesieni do okna dedykowanych ustawień systemowych.

APUS Launcher przez swój minimalizm funkcjonalny i automatyczną segregację może się podobać. Na uwagę zasługuje również szybkie tempo aktualizacji. Jeśli jednak oczekujemy zaawansowanego launchera, który możemy dostosować pod każdym względem, musimy szukać alternatywy.

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

APUS Launcher - minimalistyczny ekran startowy dla Androida - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się