Dobrze odwzorowana fizyka pojazdu to jeden z najważniejszych elementów gier, w których zasiadamy za sterami jakiegoś pojazdu. Zwłaszcza, gdy rozgrywka opiera się na wykonywaniu akrobacji i pokonywaniu przeszkód. A takie właśnie jest MotoHeroz.

0

Ocena autora

Dobrze odwzorowana fizyka pojazdu to jeden z najważniejszych elementów gier, w których zasiadamy za sterami jakiegoś pojazdu. Zwłaszcza, gdy rozgrywka opiera się na wykonywaniu akrobacji i pokonywaniu przeszkód. A takie właśnie jest MotoHeroz.

Geneza gry mobilnej pod tytułem MotoHeroz sięga konsol stacjonarnych, na których już od jakiegoś czasu dostępne są gry zręcznościowe z serii Trials. Za jedną i drugą serię odpowiada to samo studio deweloperskie o nazwie Red Lynx, które zdążyło już udowodnić, że na odwzorowywaniu praw fizyki rządzących różnego rodzaju pojazdami zna się jak nikt inny w tej branży.

Można więc zaryzykować stwierdzenie, że MotoHeroz to taki duchowy spadkobierca Trials, tyle że w wersji na urządzenia przenośne. Obie gry bazują bowiem na podobnym schemacie - oddają do dyspozycji jakiś pojazd i każą pokonywać tor pełen przeszkód i nierówności terenu - z tą drobną różnicą, że w Trialsach jeździliśmy motocyklem wyczynowym, a w omawianej dziś produkcji dla iOS-a wskakujemy za kierownicę samochodu terenowego.

O MotoHeroz najłatwiej byłoby powiedzieć, że są to dwuwymiarowe wyścigi samochodów terenowych. Ale to nie takie proste. Bo choć w tej grze chodzi o uzyskanie jak najlepszego czasu na danej trasie, to jednak od samego wyścigu z czasem znacznie ważniejsze jest tu umiejętne pokonywanie rozmaitych przeszkód i zabawa fizyką. Dostępne w grze tory są pofałdowane i wypełnione wzniesieniami, uskokami i pętlami, co sprzyja efektownym akrobacjom. By pokonać trasę i uzyskać dobry czas, nie wystarczy tylko wcisnąć gazu do dechy i pędzić przed siebie na złamanie karku. Trzeba umiejętnie operować gazem i hamulcem (przyciski umieszczone u dołu ekranu) i pochylać pojazd pod odpowiednim kątem, by po dalekich wyskokach wylądować pod jak najbardziej optymalnym kątem.

Za ukończenie trasy w ustalonym przez twórców czasie zostają nam przydzielone gwiazdki - od jednej do trzech, w zależności od uzyskanego wyniku. Dzięki nim uzyskujemy dostęp do kolejnych wyścigów, odbywających się w różnorodnych sceneriach, a także podnosimy parametry naszego pojazdu. W grze na trasach rozmieszczone są też rozmaite przedmioty specjalne, niezbędne do ukończenia danego etapu. Czasami jest to dopalacz, serwujący mocniejsze przyspieszenie, a czasami sprężyna, ułatwiająca wykonanie odpowiednio dalekich skoków.

MotoHeroz ma wszystko to, co powinna posiadać gra mobilna, by odnieść duży sukces: ładną grafikę, dobre udźwiękowienie, proste i czytelne zasady, wciągający system rozgrywki i sporo zawartości. Ale jej zdecydowanie największą zaletą jest, wspomniane już przeze mnie wcześniej, genialne odwzorowanie praw fizyki, które przekłada się na niesamowicie przyjemny i intuicyjny model jazdy. Towarzyszące rozgrywce wrażenia ciężko jest opisać przy pomocy słów, bo najzwyczajniej w świecie trzeba poczuć je pod własnymi palcami. Gra po prostu dostarcza mnóstwo frajdy i wciąga jak bagno, a wywoływany przez nią tzw. "syndrom jeszcze jednego razu" nie pozwala oderwać się od ekranu.

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

MotoHeroz - cztery kółka i zabawa fizyką - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Sony Ericsson obiecał, że pierwszy smartfon dla prawdziwych graczy dostanie swoje unikatowe akcesoria. Na targach E3 Expo, producent zaprezentował pierwszy Experience Pack – zestaw dodatków i gier.

Xperia PLAY Experience Pack XP151 jest sygnowany hasłem Play all day (graj cały dzień) i składa się ze stylowej stacji dokującej DK300, niezbędnych kabli połączeniowych i kuponu na wybrane, gorące tytuły z oferty Gameloft.

Stacja dokująca pozwala na wygodne ładowanie smartfonu i jednoczesne korzystanie z funkcji multimedialnych Androida, takich jak oglądanie filmów czy surfowanie po sieci. W zestawie jest kabelek USB pozwalający na podłączenie PLAY do peceta, oraz przejściówka jack 3.5 mm, umożliwiająca wyprowadzenie dźwięku na zewnętrzny zestaw audio. Nie jest zbyt bogato, ale to dopiero pierwszy z planowanych bonusowych zestawów hardware, które mają z Xperii PLAY zrobić multimedialny kombajn.

Sony Ericsson Xperia PLAY, to jedyne tego typu urządzenie na rynku. Łączy zalety smartfonu, oraz wyjątkowe możliwości konsoli PSP Go

Jeśli chodzi o kupon na gry, ma formę vouchera do sklepu internetowego Gameloft. Sony Ericsson nie narzuca graczom konkretnych gier. Kody promocyjny pozwala na wybranie trzech gier z oferty dziewięciu tytułów: Assassin’s Creed – Altair’s Chronicles, Uno, Real Football 2011, Modern Combat 2: Black Pegasus, Let’s Golf! 2, Tom Clancy’s Splinter Cell Conviction, Brothers in Arms 2: Global Front, N.O.V.A. 2 – Near Orbit Vanguard Alliance, oraz Eternal Legacy.

W zestawie jest multimedialna stacja dokująca DK300, pozwalająca cieszyć się multimedialnymi funkcjami smartfonu także w czasie ładowania

Xperia PLAY Experience Pack XP151 powinien trafić do sprzedaży już wkrótce – prawdopodobnie jeszcze w czerwcu. Producent nie zdradził niestety ceny, ale zapewne będzie ona dość konkurencyjna. Nas interesuje, czy zestaw dodatków zadebiutuje nad Wisłą. Mamy nadzieję, że tak, bo Xperia PLAY jest hitem także na polskim rynku. Od kwietnia znajdziecie go wśród innych smartfonów w ofercie T-Mobile.

Fot/Źródło: Sony Ericsson

Experience Pack do Xperia PLAY. Coś dla smakoszy dobrej zabawy! - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Jetpack Joyride to jedna z tych gier mobilnych, od których nie można się oderwać. Prosta do bólu, ale jednocześnie motywująca i dostarczająca mnóstwo rozgrywki. Wskakujcie w plecak odrzutowy i gnajcie przed siebie!

0

Ocena autora

Jetpack Joyride to gra stworzona przez studio deweloperskie Halfbrick, czyli twórców genialnego Fruit Ninja. Ten fakt to swoista gwarancja jakości. Jest nim również to, że w ten tytuł grają lub grały dziesiątki milionów osób z całego świata. Gra jest dostępna nie tylko na iOS-ie, Androidzie i Windows Phone'ie, ale również na komputerach, konsolach czy Facebooku. W związku z powyższym ciężko znaleźć kogoś, kto by o niej nie słyszał, ale jeśli jakimś cudem zaliczacie się do tego grona - koniecznie nadróbcie zaległości.

To jedna z tych prostych produkcji, w których po prostu gnamy przed siebie, omijając przeszkody, wykonując misje i starając się uzyskać jak najlepszy wynik. Jetpack Joyride to gra 2D, w której bohater porusza się od lewej do prawej strony. A konkretniej - lata, z wykorzystaniem plecaka odrzutowego. Największą zaletą gry jest właśnie jej prostota - do zabawy wystarczy nam dosłownie jeden palec. Gdy przykładamy go do ekranu, nasz bohater unosi się do góry; gdy popuszczamy - opada w dół. Ot, cała filozofia. Dzięki temu z tym tytułem świetnie mogą bawić się zarówno doświadczeni gracze, jak i totalni nowicjusze, którzy o grach nie mają choćby zielonego pojęcia.

Jetpack Joyride jest proste, ale w żadnym wypadku nie prostackie. To, że do zabawy używa się tu tylko jednego palca, nie oznacza, że gra nie ma do zaoferowania niczego, poza lataniem w prawo, zbieraniem monet i omijaniem przeszkód. Twórcy wprowadzili do rozgrywki odpowiednią ilość elementów, które działają motywująco i nie pozwalają się nudzić. Przede wszystkim, monety zbieramy nie tylko po to, by zaistnieć w rankingach, ale również by zakupić nowe ubrania dla bohatera, a także rozmaite ulepszenia, z których możemy korzystać w trakcie zabawy.

Głównym celem gry jest pokonanie jak największego dystansu bez utraty życia. Możemy to sobie ułatwić, inwestując w turbo-buty, dzięki którym już po samym starcie zyskamy kilkaset metrów przewagi. Kupować możemy też bomby czy dynamity, które tych kilkaset metrów dodadzą nam do wyniku tuż po śmierci, po prostu wyrzucając nas do przodu. Jest tego więcej - można też na przykład kupić bonus, który sprawi, że każda zebrana na planszy moneta będzie liczyła się podwójnie. Oprócz monet, w trakcie zabawy zbieramy też żetony do jednorękiego bandyty, przy pomocy których po śmierci możemy (ale nie musimy) wygrać jeden z dostępnych bonusów. W najlepszym przypadku uda nam się ożywić naszego bohatera, co pozwoli na kontynuowanie zabawy od momentu śmierci.

Najlepsza zabawa zaczyna się jednak wtedy, gdy nasz bohater zmienia się w jeden z, nazwijmy to, pojazdów o specjalnych możliwościach. Dokonujemy tego poprzez zbieranie specjalnych ikon, rozrzuconych po planszy co kilkaset metrów. Te pojazdy to na przykład: motocykl typu Harley, dwunożny mech, ptak plujący dolarami, mechaniczny smok, teleporter oraz kombinezon antygrawitacyjny. Transformacja w takie "coś" niesie ze sobą dwie podstawowe korzyści: urozmaica zabawę (poprzez dodatkowe możliwości i inny model rozgrywki), a także daje nam drugie życie (kontakt z przeszkodą nie oznacza śmierci, lecz jedynie przywraca bohatera do jego podstawowej formy).

Tak jak wspomniałem, podstawowym zadaniem w Jetpack Joyride jest pokonanie jak największej odległości bez utraty życia. Dodatkową motywacją i świetnym urozmaiceniem są jednak dodatkowe misje, które zaliczamy w trakcie właściwej rozgrywki. "Dotykaj głową sufitu przez 1000 metrów", "Skorzystaj ze specjalnej umiejętności", "Zgiń pomiędzy 500 a 550 metrem", "Przejedź motocyklem 750 metrów", "Pokonaj 250 metrów na nogach" - to tylko niektóre, a twórcy przygotowali ich w sumie kilkadziesiąt. Wykonując je awansujemy na kolejne poziomy doświadczenia i odkrywamy nowe misje, a także jesteśmy nagradzani pokaźną sumą monet.

Te wszystkie świetnie dopasowane i zgrane ze sobą elementy sprawiają, że to gra absolutnie nieprzeciętna i najzwyczajniej w świecie uzależniająca. Śmierć bohatera zwykle działa tu motywująco i stanowi zachętę do kontynuowania zabawy, a tym mogą pochwalić się tylko wybitne tytuły. Jetpack Joyride zdecydowanie nim jest. Dodatkowo, posiada świetną oprawę graficzną i jest dostępny za darmo. Grać, nie umierać!

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

Jetpack Joyride - plecak odrzutowy i mnóstwo zabawy - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Niemal od samego początku gry mobilne miały się dobrze. Zawsze chętni sięgano po proste, nieskomplikowane gry, które służyły do zabijania czasu na małych ekranach naszych telefonów. Przez lata jednak ekrany urosły, smartfony stały się szalenie wydajne, a w międzyczasie pojawiły się także tablety.

Coraz częściej sięgamy po urządzenia mobilne nawet w domu. Z czasem producenci postanowili wykorzystać sprzyjające warunki i wypuścili gry, które jeszcze do niedawna mogliśmy oglądać wyłącznie na ekranach monitorów podpiętych do komputerów. Przed Wami 5 najlepszych według mnie tytułów, które zostały przeniesione z PC na urządzenia mobilne:

 

Saga Baldur’s Gate, Icewind Dale

Saga Baldur’s Gate to bezapelacyjnie jedna z najlepszych serii gier cRPG w historii cyfrowej rozrywki. Niesamowita fabuła, piękna, ręcznie malowana grafika, doskonała muzyka i klimat zadecydowały o sukcesie Baldura. Icewind Dale to nieco inna gra, ale bazująca na tym samym silniku i rozgrywająca się w tym samym świecie. Zespół Beamdog z powodzeniem wskrzesił oba tytuły, poprawił grafikę, dostosował gry do wysokich rozdzielczości i przystosował sterowanie do urządzeń mobilnych.

Wybierz Usługi z Ulgą i zaoszczędź do 50 zł miesięcznie!

Syberia i Syberia 2

Gry przygodowe typu point&click nigdy nie były najpopularniejszymi grami. Były jednak tytuły, które chwytały za serca mocniej niż niejedna książka i opowiadały historie ciekawsze niż w niejednym filmie. Syberia charakteryzuje się piękną grafiką, muzyką i odznacza się niesamowitą historią. Zdecydowanie warto zagrać w obie części.

 

Heroes of Might and Magic III

Prawda do serii Might and Magic przejął jakiś czas temu Ubisoft i to za jego sprawą doczekaliśmy się odświeżenia prawdopodobnie najlepszej części Heroes of Might and Magic. Graficznie gra rzeczywiście została mocno poprawiona i dostosowana do wyższych rozdzielczości, ale niestety nie wyszła ona z dwoma bardzo ważnymi dodatkami. Problem stanowi też dość przeciętne dostosowanie herosów do sterowania dotykiem. Mimo wszystko dostarcza tony rozrywki i warto uzbroić swój tablet w tę kultową grę.

Android 6.0 Marshmallow - najciekawsze nowości

Grand Theft Auto

Grand Theft Auto jest jedną z najpopularniejszych serii gier na świecie. Najnowsze części bija rekordy sprzedaży, a poprzednie zaczęły trafiać nawet na urządzenia mobilne. Mowa tu o pełnoprawnych tytułach. Gdy GTA III wychodziło na komputery – mój nie był w stanie jej udźwignąć. Dziś ten tytuł uruchomimy na tabletach czy smartfonach za kilkaset złotych. To samo tyczy się GTA: Vice City. Ostatnia odsłona GTA przed zmianą silnika na znacznie bardziej zaawansowany – GTA: Sand Andreas również jest do ściągnięcia na smartfony i tablety, ale jest ona już znacznie bardziej wymagająca niż III i Vice City.

 

Star Wars: Knights of the Old Republic

Ta gra pojawiła się na smartfony i tablety stosunkowo niedawno i w dodatku znienacka. Jest to jedna z najlepszych gier w historii z tych osadzonych w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Gra w tamtych czasach może nie szokowała grafiką, ale bez wątpienia wchłonęła miliony graczy swoim klimatem i zdobyła uznanie za sprawą jednego z najlepszych zwrotów akcji w historii gier komputerowych. Jest to obowiązkowa pozycja dla fanów Gwiezdnych Wojen i zwolenników gier cRPG.

 

Najlepsze gry, które przeniesiono z komputerów na smartfony i tablety - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się