Twórcy Plague wykorzystali zalety marketingu wirusowego przy tworzeniu nowego portalu społecznościowego, którego motto mogłoby brzmieć: „czytaj i podaj dalej!”.

0

Ocena autora

„Podaj dalej” to tytuł filmu, w którym pewne dziecko zapoczątkowuje piramidę, czy też łańcuszek św. Antoniego. Zasada była prosta – jeśli ktoś poda nam „pomocną dłoń”, my powinniśmy obdzielić dobrymi uczynkami trzy dowolne osoby. I tak dalej, i tak dalej. W ten prosty i niepozorny sposób mały Trevor, bohater filmu, chciał odmienić świat. Piszę o tym nie bez powodu, bo twórcy „Plague” przekształcili jego pomysł, połączyli z marketingiem wirusowym i stworzyli portal społecznościowy, który opiera się właśnie na „podawaniu dalej” interesujących wiadomości.

-> Pobieraj aplikacje i gry bez obaw! Koszty dodaj do rachunku! 

-> Vine - 6 sekund z Twojego życia 

Z nowego portalu społecznościowego korzystać mogą wyłącznie użytkownicy systemów mobilnych iOS i Android. W dodatku, tylko za pośrednictwem dedykowanej aplikacji, bowiem autorzy nie stworzyli serwisu webowego. „Czym wyróżnia się Plague na tle innych serwisów? Po co mi kolejny komunikator?” – ktoś może zadawać słusznie pytania, słysząc o kolejnym portalu społecznościowym, bo przecież te u podstaw zakładają komunikację ze znajomymi. Ano właśnie, tu wcale ich nie potrzebujemy. Komunikujemy się z całym światem. Nie oznacza to jednak, że od razu nasz post trafi do użytkowników ze Stanów Zjednoczonych – najpierw musi przejść przez filtr „lokalny”. W pierwszej kolejności wiadomość ukaże się na ekranach kilku osób z naszego sąsiedztwa. Jeśli jednak któraś z tych osób uzna ją za interesującą i poda dalej, ta trafi do kolejnych kilku osób. Chciałoby się powiedzieć: „i tak bez końca”, ale ten łańcuszek ograniczony jest czasowo - wiadomość po tygodniu znika z sieci, nawet jeśli obejrzało ją kilka tysięcy osób (a jest to wynik całkowicie osiągalny).

Plague

Aby opublikować nowy post, trzeba kliknąć w przycisk tworzenia, który znajdziemy w prawym, górnym rogu okna, a następnie dodać zdjęcie, film lub tekst i zatwierdzić przyciskiem „Done”. Po chwili wiadomość trafi do kolejek kilku naszych sąsiadów. Ci mogą ją skomentować i podać dalej lub po prostu zignorować. Na efekty nie trzeba długo czekać - jeśli wiadomość okaże się interesująca dla naszych odbiorców szybko pojawią się pierwsze komentarze, a efekt kuli śnieżnej będzie się potęgował.

-> Nowości na Twiterze

-> Test: HTC Desire 510 - przyjemny średniak

Warto przy tym zaznaczyć, że raz podjętej decyzji – czy podać dalej, czy zignorować – nie można cofnąć, bowiem od razu pojawi się kolejny wpis czekający na naszą decyzję. Jak widać, w innowacyjny sposób rozwiązano sposób podglądu i interakcji z treściami publikowanymi przez innych użytkowników – te wyświetlane są pojedynczo w centralnej części okna. Przesunięciem w górę podajemy wiadomość dalej, a w dół – ignorujemy.

W lewym, górnym rogu ekranu wyświetlana jest ikona z symbolem wykresu, która daje dostęp do statystyk naszych postów. Tam można sprawdzić do ilu osób faktycznie dotarł nasz wpis, a nawet gdzie został przeczytany – na mapie świata czerwonymi kropkami oznaczeni zostali odbiorcy naszych treści. To właśnie tutaj możemy obserwować prędkość rozprzestrzeniania się naszej wiadomości i lokalizacje, do których dotarła. Chęć zdobycia jak najszerszej popularności zmusza jednak użytkowników do publikowania wpisów w języku angielskim, choć coraz częściej pojawiają się również polskie akcenty. Niemniej, Plague to naprawdę innowacyjny projekt, którego rozwój warto śledzić.

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

Plague – wirusowy portal społecznościowy - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Na Facebooku pojawiła się dość niecodzienna aplikacja, która pozwala zostawić pośmiertną wiadomość.

If I Die, bo taką nosi nazwę, to aplikacja stworzona z myślą o śmierci jej użytkownika. Pozwala ona poinformować o tym fakcie tych, którzy należą do grona naszych znajomych na Facebooku.

Użytkownicy If I Die mogą wybrać osoby, do których po ich śmierci skierowane zostaną spersonalizowane wiadomości. W ten sposób mogą przekazać to, czego nie chcieli lub nie mogli powiedzieć za życia, czy po prostu się pożegnać.

Program umożliwia także umieszczenie wiadomości na ścianie i wówczas zobaczą ją wszyscy nasi znajomi. Może być to komunikat pisany, ale także przygotowane wcześniej nagranie wideo.

A skąd aplikacja będzie wiedziała, że umarliśmy? Musimy wytypować trzy zaufane osoby, które to potwierdzą. Dopiero wówczas zadzieje się to, co zaplanowaliśmy jeszcze za życia.

Źródło: nydailynews.com

Facebook: aplikacja na wypadek śmierci (wideo) - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Zadebiutowała mobilna aplikacja Naszej Klasy dla smartfonów z Windows Phone – w tym coraz popularniejszych Nokii Lumia. Bazuje oczywiście na przebojowym interfejsie Metro!

Nk.pl (czyli dawna Nasza Klasa) serwuje nam kolejną aplikację mobilną. Po iOS, smartfonach z Androidem i Nokiach z Symbianem, czas na smartfony z najnowszą edycją okienek Microsoftu – systemem Windows Phone 7. NK nie ukrywa, że bardzo liczy na użytkowników nowych Nokii Lumia. Jak podkreśla, aplikacja mobilna powstała przy współpracy z Microsoftem i Nokią.

Tak wygląda interfejs aplikacji Nk na Windows Phone.

Aplikacja bazuje na interfejsie Metro, czyli wygodnym i funkcjonalnym mechanizmie wstążki. Dostępna jest za darmo. Wystarczy pobrać ją z Windows Marketplace. Umożliwia dostęp do profili naszego i znajomych, wpisów, poczty oraz galerii zdjęć.

- Windows Phone 7 to zupełnie nowe środowisko, dla którego nie było dotąd aplikacji NK. Widzimy w tym systemie duży potencjał. Od teraz Użytkownicy telefonów z tym systemem będą mogli korzystać z idealnie dostosowanej do niego wersji NK.pl - mówi Szymon Włochowicz, head of mobile w Naszej Klasie.

Aplikacja bazuje na interfejsie Metro

Aplikację stworzyło warszawskie studio deweloperskie Psiloc. Co istotne, przy okazji tej premiery padło zapewnienie, iż NK pracuje nad nowym serwisem Lajt (mobilna wersja strony dla komórek typu feature phones), która będzie dostosowana do przeglądarek smartfonów z Androidem i iPhone’a.

Fot/Źródło: NK

Już jest! Aplikacja Nk.pl dla Windows Phone - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Jeśli portale społecznościowe wyparły inne źródła informacji w Twoim smartfonie, sprawdź aplikację Nuzzel - to nowe podejście do prezentacji newsów bazujące na „niebieskich portalach”.

0

Ocena autora

Na Twitterze czy Facebooku znajdziemy wiadomości prezentowane w zupełnie odmienny sposób. Wynika to ze specyfiki obu portali – Twitter stawia na krótką formę, raczej tekstową, a Facebook na treści multimedialne. Wszystkie jednak „poprzecinane” będą wpisami naszych znajomych, więc trudno oczekiwać od jednego, czy drugiego portalu, że będzie profesjonalnym czytnikiem wiadomości z ulubionych portali, jeśli od początku nie skonfigurujemy odpowiednio konta. Nuzzel to zmienia. Dla niego nie ma znaczenia, czy strona została opublikowana przez naszych znajomych, czy obserwowane strony, a także w której części zdania znajdziemy odnośnik do niej – on „wyciąga” linki z wpisów i prezentuje je w formie kart stylizowanych na Google+.

Nuzzel to nie tylko program przeznaczony na urządzenia mobilne, ale także dedykowany serwis internetowy (nuzzel.com), na którym również można przeglądać strony udostępnione przez naszych znajomych i obserwowane witryny podobnie jak w typowym czytniku RSS. Na pierwszy plan nie wysuwa się tu, kto udostępnił treść (choć ma to również znaczenie), tylko co udostępnił. Zobaczymy więc nagłówek witryny, miniaturę zdjęcia i fragment treści opublikowanej strony. Po kliknięciu zostanie załadowana jej pełna wersja, ale można też skorzystać z trybu mobilnego, „wyciągając” tylko tekst – służy do tego przycisk umieszczony w prawym, górnym rogu ekranu.

Dodatkowo, przy dolnej krawędzi ekranu wyświetlane są informacje o tym, ile razy śledzeni przez nas użytkownicy (i którzy konkretnie) udostępnili daną treść na Facebooku bądź Twitterze. Co więcej, otrzymamy powiadomienie, jeśli dana witryna zostanie opublikowana przynajmniej 3 razy (albo więcej, jeśli tak skonfigurujemy aplikację). Oczywiście, sami również możemy przesłać link do witryny swoim znajomym przy pomocy funkcji udostępniania treści.

W lewej krawędzi ekranu schowany został przełącznik widoków – można go uruchomić wykonując gest przesunięcia od lewej krawędzi ekranu w stronę centrum. Z jego poziomu możemy dostać się do listy wiadomości od naszych znajomych bądź od znajomych naszych znajomych, a także tych pominiętych i ostatnio czytanych. Istotny przy tym jest czynnik społecznościowy, bowiem sami możemy tworzyć kanały wiadomości i przeglądać te od naszych znajomych. W opcjach konfiguracyjnych aplikacji można skonfigurować konta, zmienić tryb kanału na prywatny, włączyć powiadomienia dla treści udostępnianych przez naszych znajomych w przypadku minimum 3 publikacji, ustawić maksymalną liczbę notyfikacji czy wyłączyć podsumowanie dzienne.

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

Nuzzel – czytnik wiadomości z portal społecznościowych - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się