To jedna z tych aplikacji do obróbki zdjęć, którą zdecydowanie warto się zainteresować. Jest prosta i wygodna w obsłudze, a pozwala na wiele. A uzyskane z jej pomocą efekty cieszą oko i są naprawdę oryginalne.

0

Ocena autora

Aplikacje na iPhone'a, służące do obrabiania fotografii, to jedna z najpopularniejszych kategorii w App Store. Jest ich tak dużo, że ja już dawno przestałem je liczyć, tym bardziej, że obok takich sztandarowych, jak chociażby Instagram czy mobilny Photoshop, mało która wnosi do tematu coś innowacyjnego. Jednak ostatnim czasie, przy okazji jednej z promocji, natrafiłem na aplikację o nazwie Retromatic, która do tematu obróbki i upiększania zdjęć na iPhone'ie wnosi sporo powiewu świeżości, dostarcza frajdy i nadaje fotografiom modnego ostatnio klimatu retro.

Po uruchomieniu aplikacji trafiamy do ekranu głównego, z poziomu którego mamy dwie opcje do wyboru: wybrać zdjęcie z rolki aparatu, na którym będziemy pracować, albo zrobić zupełnie nowe. Ten wybór pozostawiam oczywiście wam.

Pobieraj aplikacje i gry bez obaw o koszty! Twój smartfon działa online i często do odpowiedniej pracy potrzebuje dostępu do sieci? Możesz uniknąć dodatkowych kosztów! Skorzystaj z naszej taryfy multimedialnej lub zamów najlepszy pakiet internetowy na telefon! Aktywacja pakietu: Wyślij SMS pod bezpłatny nr 8010 o treści:
BC9 - jeśli korzystasz z abonamentu,
MAX - jeśli korzystasz z MIXa lub T-Mobile na kartę. Myślisz, że Internet w komórce jest drogi? Przemyśl to jeszcze! Nasze pakiety są już od 9,08 zł! 

Gdy wybór zdjęcia mamy już za sobą, przechodzimy do części właściwej, czyli jego obróbki. W opcjach Retromatic domyślnie włączony jest samouczek, który krok po kroku poprowadzi nas przez poszczególne etapy edycji i obrazowo wyjaśni sposoby korzystania z kolejnych funkcji. Przy pierwszych podejściach do aplikacji warto pozostawić tę opcję włączoną, byśmy mieli czas na przyswojenie wszystkich funkcji.

Pierwszy krok to obrysowanie fragmentu zdjęcia, który chcemy wykorzystać w naszym kolażu. Załóżmy, że docelowo jest to sylwetka jakiejś osoby, która musi zostać wyodrębniona ze danego zdjęcia. W tym celu przytrzymujemy palcem na ekranie w miejscu, w którym chcemy rozpocząć obrys, a następnie przesuwamy nim po krawędziach sylwetki, aż do uzyskania pożądanego efektu. Jeśli się pomylimy i obrysujemy za dużo, możemy skorzystać z gumki do wymazywania zaznaczonych fragmentów, która znajduje się u dołu ekranu pod postacią specjalnego przełącznika ("Eraser").

Gdy proces obrysowywania mamy już za sobą, pozostaje nam już tylko zaznaczonego fragmentu zdjęcia i najlepsza część zabawy, czyli wybór tła, nakładanie filtrów, elementów graficznych i napisów. W belce, znajdującej się u dołu ekranu, znajdują się przyciski odsyłające do kolejnych kategorii tych wszystkich "upiększaczy". A my dodajemy je na zdjęcie, obserwując efekty w czasie rzeczywistym i bawiąc się kolorystyką oraz intensywnością poszczególnych efektów. Wszystko jest tu pod ręką i na swoim miejscu.

Gotowe zdjęcie możemy zapisać w pamięci naszego urządzenia lub wysłać do jednego z popularnych serwisów społecznościowych, takich jak Facebook czy Instagram. Dzięki wszystkim swoim zaletom, Retromatic jawi się jako aplikacja kompletna, jedna z najlepszych w swojej kategorii. Wystarczy tylko kilka chwil spędzonych na obróbce zdjęcia, by uzyskać naprawdę zadowalający efekt.

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

Retromatic - zdjęcia inne niż wszystkie - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Panasonic chce wejść na rynek tabletów w nieco innym stylu. Z urządzeniem ekstremalnie wytrzymałym, zdolnym do pracy w każdych niemal warunkach. W przyszłym roku pojawi się pierwszy Android w pancernej, wodo i pyłoodpornej obudowie.

Linia tabletów Toughpad zadebiutuje w przyszłym roku i będzie obejmować dwa modele. Najpierw do sprzedaży trafi Toughpad A1 o przekątnej 10 cali. Kolejnym krokiem ma być wprowadzenie mniejszego, 7-calowego modelu Toughpad B1. Oba mają pracować pod kontrolą Androida 3.2 Honeycomb z perspektywą aktualizacji do Androida 4.0 ICS. Uzupełnią one linię pancernych notebooków Panasonic Toughbook, dedykowanych dla profesjonalistów pracujących w naprawdę trudnych warunkach.

Panasonic Toughpad A1

Cechą tych urządzeń będzie obudowa z magnezowego stopu, dodatkowo zabezpieczona na brzegach gumowymi zderzakami. Toghpady mają spełniać wymagania normy MIL-STG-810G, opracowanej przez amerykański Departament Obrony. Oznacza to wysoką odporność na takie warunki atmosferyczne jak wysokie i niskie temperatury, duża wilgotność, oraz zapylenie. Tablety mają być odporne na upadek z wysokości czy przypadkowe zalanie wodą.

Producent ujawnił specyfikację sprzętową modelu A1 przygotowywanego do wiosennej premiery. Tablet będzie miał format 4:3, charakterystyczny dla iPada. Wyświetlacz LCD 10,1 cala zaoferuje rozdzielczość 1024x768 pikseli. Panasonic zamierza wykorzystać dwurdzeniowy układ SoC Marvella z procesorem 1,2 GHz, wspierany przez 1 GB pamięci RAM. Wbudowana pamięć flash będzie miała pojemność 16 GB. Ciekawostką ma być prosta w wymianie bateria, co pozwoli rozwiązać problem długiej pracy urządzenia w warunkach polowych. Komunikację zapewnią Wi-Fi, modem 3G/LTE oraz opcjonalnie WiMAX. Dane umieszczone w pamięci tabletu mają być szyfrowane.

Ekstremalne tablety będą miały niestety ekstremalną cenę. Panasonic Toughpad A1 został wstępnie wyceniony na 1299 dolarów, co zrobi z niego jedno z najbardziej elitarnych urządzeń na rynku. Ceny modelu B1 jeszcze nie ujawniono.

Fot/Źródło: Panasonic

Panasonic Toughpad. Tablet inny niż wszystkie - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Odpowiedź LG na Samsunga Galaxy Note może dziwić lub fascynować. Na pierwszy rzut oka smartfon wydaje się niemalże kwadratowy. Czemu zawdzięcza taki design?

Najnowszy smartfon LG został zaprojektowany jako konkurent mocno promowanego przez Samsunga modelu Galaxy Note. Oferuje duży wyświetlacz IPS o przekątnej aż 5-cali. Powstało więc kolejne urządzenie, które trudno będzie zaszeregować. Dla jednych będzie to duży smartfon, dla innych – miniaturowy tablet.

LG Optimus Vu będzie miał ekran o rozdzielczości 5-cali.

LG Optimus Vu (View) ma dość nietypowy format obrazu. Producent wykorzystał tu matrycę o proporcjach 4:3. Efektem jest nie tylko dość masywna bryła samego urządzenia, ale także rozdzielczość 768x1024 (świetnie znana zapewne posiadaczom starszych modeli monitorów komputerowych). Na marginesie warto zauważyć, że identyczny format i rozdzielczość oferuje iPad. Wycofany z rynku tablet HP TouchPad także posiadał matrycę 4:3.

Smartfon pracuje pod kontrolą Androida 2.3 Gingerbread, ale jak podkreśla LG – objęty zostanie programem aktualizacji systemu do wersji 4.0. Napędza go dwurdzeniowy układ SoC ze stajni Qualcomma (Snapdragron MSM8660) taktowany zegarem 1,5 GHz. Optimus Vu ma 32 GB pamięci flash, 8 Mpx aparat i dodatkową frontową kamerę do wideorozmów. Uzbrojono go w budzącą respekt baterię o pojemności aż 2080 mAh. Wymiary urządzenia to: 139,6 x 90,4 x 8,5 mm.

Co z dostępnością? W tej chwili wszystko wskazuje na to, że LG Optimus Vu pojawi się w marcu – niestety tylko na rynku koreańskim. Producent na razie nie ma planów związanych z premierą globalną. Liczy głównie na zainteresowanie ze strony Koreańczyków, którzy szukają podręcznego mini-tabletu zdolnego do pracy w sieciach komórkowych oferujących transmisję danych w standardzie LTE.

Fot/Źródło: LG

LG Optimus Vu. Android inny niż wszystkie - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

360-stopniowe zdjęcie panoramiczne bez użycia rąk? Proszę bardzo. Cycloramic to wyjątkowo innowacyjna aplikacja. Robi wrażenie, zwłaszcza na znajomych.

0

Ocena autora

Cycloramic to nie jest zwykła aplikacja do robienia panoramicznych zdjęć. Posiada bowiem pewną funkcję, która potrafi wprawić w osłupienie każdego, kto jest świadkiem tego, co potrafi. Mówiąc krótko i nieco całą sprawę upraszczając, potrafi sprawić, że nasz iPhone stojąc na ziemi będzie obracał się dookoła własnej osi i wykonywał serię zdjęć, które koniec końców złożą się na piękną, 360-stopniową panoramę. I to bez choćby najmniejszego udziału użytkownika. Jak to działa?

By wykonać taką panoramę naszego iPhone'a musimy postawić na podłodze w pozycji pionowej. Pamiętając o tym, że wszelkie ruchy wykonywać będzie on bez naszej pomocy, powinniśmy zadbać o to, by powierzchnia była prosta i w miarę twarda. Po upewnieniu się, że nasz smartfon znajduje się w odpowiednio stabilnej pozycji i wybraniu odpowiednich ustawień, takich jak jakość materiału końcowego czy dokładny kąt panoramy (90, 180, 270 lub 360 stopni), naciskamy spust migawki i... teraz zaczyna się najlepsze!

Tak, dokładnie. iPhone się rusza, a rączki przy sobie.

Musicie wiedzieć, że widok smartfonu, który kręcąc się dookoła własnej osi wykonuje zdjęcie panoramiczne bez udziału swojego właściciela, jest doprawdy bezcenny.

iPhone - cały czas pozostając w pozycji pionowej - zaczyna kręcić się dookoła własnej osi i co jakiś czas wykonuje zdjęcia, które ostatecznie złożą się na kształt naszej panoramy. W identyczny sposób można kręcić również krótkie, 360-stopniowe filmiki Zastanawiacie się pewnie: jak to możliwe, że postawiony do pionu telefon potrafi kręcić się wokół własnej osi. Spieszę z odpowiedzią: twórcy wykorzystali do tego wbudowane w urządzenie silniczki wibracyjne, a ich pracę zaprogramowali tak, by smartfon w sposób stabilny obracał się w jednym z kierunków. Prawda, że pomysłowe?

Musicie wiedzieć, że widok smartfonu, który kręcąc się dookoła własnej osi wykonuje zdjęcie panoramiczne bez udziału swojego właściciela, jest doprawdy bezcenny. Podobnie zresztą jak wyraz zachwytu na twarzach nie do końca obeznanych ze współczesną technologią znajomych. Twórcom aplikacji Cycloramic z całą pewnością nie można odmówić pomysłowości i oryginalności.

Cycloramic

Ważną informacją jest jednak to, że tryb robienia panoramy bez użycia rąk jest dostępny tylko w przypadku iPhone'a 5 oraz iPhone'a 5s, a to dlatego, że pozwala na to kształt ich obudowy i odpowiednio postawiony tryb ciężkości. Użytkownicy pozostałych modeli smartfonu Apple też mogą robić panoramy przy użyciu aplikacji Cycloramic, ale muszą zadowolić się mniej efektownym sposobem - można powiedzieć, że klasycznym, bo z wykorzystaniem kończyn. No cóż, dla każdego jakaś atrakcja się znajdzie, choć najwięcej frajdy z korzystania z aplikacji będą mieli użytkownicy nowszych modeli iPhone'ów.

A co z użytkownikami Androida? Cóż, w przypadku tego systemu w kontekście Cycloramic największym problemem jest zbyt duża ilość dostępnych na rynku modeli smartfonów. Twórcy aplikacji muszą poświęcić bardzo dużo czas na dostosowanie jej do modeli o różnych rozmiarach i kształtach. Filmy na oficjalnej stronie programu zdają się jednak sugerować, że prędzej czy później również miłośnicy zielonego robocika otrzymają swoją wersję aplikacji. A póki co - pobierajcie tę przeznaczoną dla iPhone'a.



Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

Cycloramic - aplikacja do panoram inna niż wszystkie - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

aol
14-10-2014 - 13:58:13
Świetna aplikacja, robi wrażenie na znajomych Dzięki!
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się