W naszym dziale o piłkarskich aplikacjach już dość długo nie pojawiało się nic nowego, dziś jednak nadrobimy te zaległości z nawiązką. Wszystko dzięki Stickman Soccer, grze piłkarskiej, która jest tak samo udana, jak i… niepoważna.

Stickman Soccer to gra, która w idealny wręcz sposób dostosowuje się rodzajem rozgrywki do specyfiki urządzeń mobilnych wyposażonych w ekrany dotykowe. Bo o ile granie w taką na przykład FIFĘ na smartfonie szczytem wygody z pewnością nie jest, tak już taka piłkarska zręcznościówka, oparta na ciekawym pomyśle i prostych założeniach, jest już w stanie dostarczyć sporo frajdy. Taki jest, i tak też czyni Stickman Soccer.

Jedenastu patyczaków

W Stickman Soccer po boisku nie biegają prawdziwi piłkarze, lecz tytułowe patyczaki, znane również z wielu innych gier studia Djinnworks. Wygląda to całkiem zabawnie, ale akurat ta produkcja nie ma ambicji do bycia poważną grą piłkarską, choć emocji dostarcza sporo.

Zasady zabawy w Stickman Soccer są jednak siłą rzeczy do piłki nożnej bardzo zbliżone. Nasze patyczaki biegają sobie po boisku (do wyboru są dwa systemy sterowania, o czym za moment), odbierają i podają sobie piłkę, wykonują wślizgi i przechwyty, a także, co najbardziej oczywiste, strzelają na bramkę w celu strzelenia gola.

Strzelenie bramki wcale nie jest łatwe, bowiem sztuczna inteligencja bramkarzy stoi na wysokim poziomie, gracz musi więc popisać się sprytem i przeprowadzić naprawdę kombinacyjną i koronkową akcję. Dzięki temu mecze rozgrywane w Stickman Soccer są miłe dla oka, a rozgrywka sama w sobie jest wciągająca i potrafi dać dużo satysfakcji.

Zanim jednak festiwal strzelecki w Stickman Soccer rozpocznie się na dobre, gracz musi najpierw poświęcić trochę czasu na opanowanie systemu sterowania. A raczej – na opanowanie jednego z dwóch dostępnych systemów sterowania.

Pierwszy z nich bazuje na wirtualnym joysticku i dwóch przyciskach widocznych na ekranie, zaś drugi jest nieco bardziej automatyczny, bowiem wymaga od grającego jedynie wskazywania palcem kierunku, w którym zagrana ma zostać piłka (tyczy się to również oddawania strzałów). Na początku sterowanie może wydać się chaotyczne, a rozgrywka pełna przypadkowości, jednak po kilku rozegranych meczach dochodzi się do wprawy.

Drużyny patyków

Pomimo że w Stickman Soccer po boisku biegają wspomniane już patyczaki, gra oddaje nam do dyspozycji 32 drużyny narodowe. Oczywiście o obecności prawdziwych piłkarzy nie może być mowy. Rozgrywka toczy się w kilku różnych trybach: oprócz klasycznego meczu możemy rozegrać na przykład spotkanie 4 vs. 4, albo w modelu „street”. Przy czym należy mieć na uwadze fakt, iż większość trybów i innych dodatkowych atrakcji dostępna jest w pełnej, płatnej wersji gry; darmowa oferuje jedynie najbardziej podstawowy pakiet zawartości.

Pomimo całej swojej prostoty i naiwności – co tyczy się również warstwy technicznej gry, z oprawą wizualną na czele – Stickman Soccer to naprawdę wciągająca i efektowna gra piłkarska, wymagająca myślenia podczas konstruowania akcji. Najpierw trzeba tylko trochę się jej nauczyć, ale koniec końców – wynagradza to z nawiązką. Na konsolach i komputerach rządzi FIFA. Na smartfonach i tabletach – produkcje w stylu Stickman Soccer.

Stickman Soccer w Google Play (Android) – pobierz

Stickman Soccer w App Store (iOS) – pobierz

Stickman Soccer – patyki na boisku - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

First Touch Soccer 2014 to darmowy symulator i bardzo piłki nożnej. I choć oczywistych względów nie może konkurować z taką np. FIFĄ 14, to jednak w kategorii "smartfony i tablety" zdecydowanie się wyróżnia i dostarcza solidnej porcji rozrywki.

0

Ocena autora

Za grę First Touch Soccer 2014, która ostatnimi czasy święci prawdziwe triumfy w App Store, odpowiada to samo studio deweloperskie, które stworzyło opisywane już przeze mnie na naszych łamach Score! World Goals. Tamta gra była świetna i bardzo udana, więc w przypadku tej nowszej nie mogło być inaczej. I nie jest. Nadal mamy tu do czynienia z wyjątkowo wysokim, jak na standardy mobilne, poziomem grywalności. Przejdźmy jednak do rzeczy.

Zdecydowanie najważniejszą zaletą gry jest intuicyjny system sterowania, który doskonale sprawdza się na urządzeniach mobilnych. Twórcy w jego opracowywaniu poszli na pewne kompromisy i uniemożliwili nam przejęcie pełnej kontroli nad zawodnikami.

Moim zdaniem jest to strzał w dziesiątkę. Strzały i podania wykonujemy naciskając i przesuwając palcem po ekranie dotykowym, a cała reszta dzieje się niejako automatycznie. Dzięki temu gra sprawia przyjemność i jest łatwa do opanowania nawet na małych ekranach smartfonów. A to niestety nie zawsze jest tak oczywiste, jak w przypadku tego tytułu.

W porządku, wiemy już jak należy grać, więc teraz skupmy się na tym - w co? Najważniejszym trybem rozgrywki w First Touch Soccer 2014 jest Manager Mode, czyli nic innego, jak tryb menadżerski. Możemy w nim przejąć kontrolę nad jedną z ponad 180 drużyn klubowych i poprowadzić ją do zwycięstwa. W tym trybie możemy sprawdzić swoje umiejętności poza boiskiem, jak i na nim, dzięki czemu zabawa jest odpowiednio urozmaicona. Do naszych zadań należy załatwianie kontraktów z nowymi piłkarzami i trenowanie drużyny. Co ważne, w grze nie brakuje prawdziwych nazwisk zawodników, co wzmaga umowny realizm.

Jak już wspominałem, gra jest dostępna za darmo, w związku z czym została wyposażona w system mikrotransakcji, przy pomocy których możemy odblokować sobie dodatkowe tryby rozgrywki - na czymś twórcy muszą zarabiać. Sporo frajdy dostarcza jednak już sam tryb treningowy, który jest dostępny od samego początku: możemy ćwiczyć w nim zarówno stałe fragmenty gry, jak i rozmaite  dynamiczne akcje na boisku.

Generalnie First Touch Soccer 2014 mogę polecić z czystym sercem wszystkim miłośnikom piłki nożnej, którzy szukają dobrej, wciągającej i dobrze wykonanej gry poruszającej temat ich ulubionego sportu. System sterowania jest przyjazny użytkownikowi, a na smartfonach i tabletach jest to najważniejsze.

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

First Touch Soccer 2014 - realistyczna gra piłkarska na smartfona - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Krzysztof Chrobak zadebiutuje na ławce trenerskiej Kolejorza, zaś GKS Bełchatów postara się zdobyć kolejne punkty i pozostać na pozycji lidera T-Mobile Ekstraklasy.

Mariusz Rumak pożegnał się z Lechem Poznań. Młody szkoleniowiec po raz ostatni poprowadził swój zespół przed tygodniem, kiedy Kolejorz okazał się lepszy od Lechii. To jednak nie wystarczyło, by zachował swoją posadę. Zaważyło przede wszystkim odpadnięcie z eliminacji do Ligii Europy.
Tymczasowym następcą Rumaka został Krzysztof Chrobak, znany z wcześniejszego prowadzenia Amici Wronki.
Kibice debiut nowego trenera zobaczą w sobotni wieczór. Do Poznania przyjeżdża Pogoń Szczecin, która bardzo dobrze rozpoczęła sezon. Portowcy zajmują obecnie 3. miejsce w ligowej tabeli i na stadion Lecha jadą po punkty.

Przed meczem w Poznaniu przyjdzie nam obejrzeć Małe Derby Śląska. W Gliwicach zmierzą się Piast z Ruchem. Oba zespoły nie rozpieszczają kibiców swoją grą. Piast w pierwszych czterech meczach sezonu wywalczył dwa punkty - remisy z Pogonią i Wisłą. Jeszcze gorzej spisuje się Ruch. Fajna gra w pucharach nie przekłada się na ligę. Chorzowianie przegrali pierwsze trzy mecze. Dopiero przed tygodniem udało im się wywalczyć pierwszy punkt. W Krakowie zremisowali z Wisłą. Jednak zawodnicy obu drużyn zdają sobie sprawę, że kolejne błędy i straty punktów mogą "zaowocować" coraz gorszą sytuacją w T-Mobile Ekstraklasie.

5. kolejkę zakończy mecz w Bielsku-Białej. Podbeskidzie zmierzy się z sensacyjnym liderem, a więc z beniaminkiem z Bełchatowa. GKS w kolejnych meczach udowadnia, że wygrana w pierwszej kolejce na Łazienkowskiej z Legią nie była przypadkiem.
"Górale" z pewnością nie będą dla Bełchatowa łatwym przeciwnikiem, zwłaszcza. że są ma fali wznoszącej. Po porażkach z Pogonią i Lechia przyszły wygrane z Ruchem i Zawiszą. Zagrają więc ze sobą piłkarze będący w doskonałej formie, co najbardziej uszczęśliwi oczywiście kibiców.

Do zobaczenia na trybunach!

Ligowcy na boiskach. Małe Derby Śląska, a Pogoń jedzie do Poznania. - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Prawie 60 dni! Tyle musieli czekać kibice T-Mobile Ekstraklasy na powrót piłkarzy na boiska. Na szczęście odliczanie dobiega końca! Na dzień dobry m.in potyczki Lechii ze Śląskiem, Legii z Jagiellonią czy Pogoni z Lechem.

Wszystko wskazuje na to, że podobnie jak miało to miejsce przed rokiem, walka o miejsce w pierwszej ósemce potrwa do ostatniej kolejki rundy zasadniczej. Tym bardziej, że różnica pomiędzy 14. w tabeli Koroną Kielce a zajmującym 6. miejsce Górnikiem Zabrze wynosi zaledwie 7 punktów.  W sezonie 2013/2014 przed ostatnią kolejką rundy zasadniczej o miejsce premiowane grą w górnej ósemce rywalizowały 4 drużyny, a ósma w tabeli po 30. kolejce Lechia Gdańsk miała na koncie 40 punktów.

Przypomnijmy, że obecny sezon jest drugim z rzędu, w którym Ekstraklasa rozgrywa aż 296 meczów w sezonie. Po 30 kolejkach w systemie mecz i rewanż, 16 drużyn dzielonych jest na Grupę A (zespoły z miejsc 1-8) i Grupę B (zespoły z miejsc 9-16). Pierwsze cztery miejsca w każdej z grup premiowane są rozgrywaniem większej liczby meczów u siebie (4) niż na wyjeździe (3) w rundzie finałowej. Do rundy finałowej wszystkie zespoły przystępują z połową zdobytych w rundzie zasadniczej punktów.

 
Ostatnia kolejka rundy zasadniczej zostanie rozegrana w formie multiligi - wszystkie mecze o tej samej porze (29 kwietnia, godz. 20.30). Runda finałowa rozpocznie się 8 maja.

Warto zwrócić uwagę, że układ par w rundzie finałowej będzie zależny od miejsc w tabeli po rundzie zasadniczej. Już w pierwszej z dodatkowych siedmiu kolejek Grupy A lider tabeli zmierzy się z drugim zespołem po rundzie zasadniczej. Do meczu pomiędzy 15. a 16. zespołem dojdzie w 35. kolejce.

Dwie ostatnie kolejki rundy finałowej również rozegrane zostaną w formie multiligi. W 36. kolejce Grupa B zagra 2 czerwca o godz. 20.30, natomiast grupa A dzień później o tej samej porze. W ostatniej, 37. kolejce, mecze Grupy B odbędą się 5 czerwca o godz. 20.30. Mecze Ekstraklasy nie będą rozgrywane 6 czerwca, ze względu na wyznaczony przez UEFA "okres ochronny" wobec odbywającego się w tym dniu finału Ligi Mistrzów. Sezon zakończy się w niedzielę, 7 czerwca - początek wszystkich meczów o godz. 18.00.

źródło: ekstraklasa.org

Koniec laby. Piłkarze wracają na boiska! - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się