Sztorm AR to aplikacja, dzięki której możemy poczuć chociaż chwilową władzę nad światem i zabawić się we władcę żywiołu burzy.

Aplikacja wykorzystuje obraz z aparatu fotograficznego w naszym telefonie. Wystarczy skierować go na dowolną rzecz, osobę lub widok i dotknąć wybrane przez siebie miejsce na ekranie.

Naszym oczom ukaże się błyskawica uderzająca we wskazany punkt. Teraz można zrobić zdjęcie i wkręcić znajomego, że właśnie widzieliśmy jak w jego samochód stojący przed biurem uderzył piorun.

Poczuj się jak Zeus i uderz piorunem gdziekolwiek chcesz!

Masz smartfona? Darmową Aplikację Sztorm AR możesz pobrać w sklepach Google Play oraz AppStore. Unikaj dodatkowych kosztów. Korzystaj z taryfy multimedialnej lub zamów najlepszy pakiet internetowy na telefon.

Dodatkowym efektem, który możemy uwiecznić na obrazie, jest rzęsisty deszcz oraz ciemne, burzowe chmury.

Aplikację pobrać mogą osoby korzystające z systemów operacyjnych Android oraz iOS. Sztorm AR dostępny jest w Google Play oraz w AppStore.

Sztorm AR - zabaw się w Zeusa - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

slawek72
28-07-2012 - 20:15:00
na mojej xperii x10i aplikacja sztorm ar nie chce odpalić-ciągle pojawia się komunikat błąd aplikacji
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Pobierając aplikacje mobilne, nadajemy naszemu smartfonowi jego unikalny charakter. Kiedy tego nie robimy, nie wykorzystujemy wszystkich funkcjonalności, a nasz telefon nie różni się niczym od starszych, poczciwych modeli. Niezagospodarowany smartfon jest więc niczym dom bez mebli – można w nim mieszkać i z niego korzystać, ale w bardzo ograniczonym zakresie.

Gdy położymy kilka topowych smartfonów obok siebie możemy spostrzec, że są łudząco do siebie podobne. Wiele osób może mieć problem z ich odróżnieniem i nazwaniem. Bryła, jako kluczowy element współczesnego telefonu, i wyświetlacz są prawie identyczne. Przeciętnego użytkownika nie dziwią więc procesy pomiędzy czołowymi producentami o naśladownictwo.

Systemy operacyjne i aplikacje - to one pozwalają odróżnić smartfony!

Różnice są dostrzegalne dopiero po uruchomieniu telefonu. Naszym oczom ukazuje się dusza smartfona, czyli ikony, logika zachowania i „smaczki” zależne od systemu operacyjnego, który drzemie w naszym urządzeniu. Charakterystyczne ikony w iPhonie, wykonane z dbałością o szczegóły i zaokrąglone, to cecha systemu iOS. Znane ikony programów Google: Gmail, Youtube, Mapy Google, to cecha smartfonów Android. Surowy styl kafelkowy „Metro UI” charakteryzuje obecnie smartfony z systemem Windows Phone. Mamy jeszcze smartfony z system Symbian, BlackBerry OS, MeeGo oraz Bada. Rok 2013 najprawdopodobniej zaowocuje premierami smartfonów z nowymi systemami (Firefox OS, Tizen) .
Zdecydowana większość smartfonów sprzedawanych przez T-Mobile kontrolowana jest przez system Android. I choć można o tym rozmawiać bardzo długo, warto skupić się na kluczowym temacie, czyli aplikacjach mobilnych.

T-Mobile, a świat mobilnych aplikacji

W marketach trzech największych platform mobilnych znajduje się już blisko 1.5 mln aplikacji. W AppStore znajduje się ponad 700 000 aplikacji, w Google Play liczba przekroczyła 675 000, a Windows Phone Marketplace w czerwcu 2012 r. przekroczył barierę 100 000 aplikacji. Im więcej aplikacji, tym większa konkurencja. Zdarza się również, że produkt dobry nie zawsze okazuje się sukcesem. W sklepach znajdziemy aplikacje, które dzięki dystrybucji na całym świecie zostały pobrane ponad 100 mln razy (Angry Birds), ale nieodosobnione są przykłady przyzwoitych aplikacji, które bez nakładów marketingowych pobrano zaledwie kilka, może kilkadziesiąt razy. Jednak spójrzmy realnie – rynek lokalny jest zdecydowanie mniejszy. Niewielu naszym rodzimym, bezpłatnym aplikacjom udaje się przekroczyć próg 500 000 pobrań (do najlepszych można zaliczyć wyniki: GG, TVN Player czy ipla).

Czy wiecie, że 26 września 2012 r. Google ogłosiło, że ze sklepu z aplikacjami mobilnymi Google Play od początku jego powstania pobrano aplikacje 25 miliardów razy? To oznacza, że każdy statystyczny mieszkaniec naszego globu pobrał przeszło 3,5 aplikacji. Oczywiście są tacy, którzy pomimo posiadania smartfona dotychczas nie pobrali żadnej aplikacji.

Konkurencja produktów globalnych jest ogromna. Są one wzorcem, ale niedostosowanym do lokalnego rynku – choćby w najprostszym obszarze – często barierą jest brak polskiego języka – co oznacza, że przed polskimi firmami otwierają się możliwości aktywnego tworzenia aplikacji mobilnych.

Nasza aplikacja MiBOA pozwala przede wszystkim sprawdzić stan konta oraz stopień wykorzystania pakietów internetowych.

Obecnie w dystrybucji z konta T-Mobile PL oraz Heyah znajduje się 17 różnych aplikacji. To najwięcej spośród polskich operatorów. T-Mobile PL ma konto w najważniejszych sklepach z aplikacjami: Google Play, Samsung Apps, AppStore, Nokia Store, Windows Marketplace, BlackBerry AppWorld.

T-Mobile jest najbardziej aktywnym graczem na naszym rynku, jeśli chodzi o aplikacje mobilne. W chwili obecnej w dystrybucji z konta T-Mobile PL oraz Heyah znajduje się 17 różnych aplikacji. To najwięcej spośród polskich operatorów.

T-Mobile PL ma swoje konto w najważniejszych sklepach z aplikacjami: Google Play, Samsung Apps, AppStore, Nokia Store, Windows Marketplace, BlackBerry AppWorld. Swoją uwagę skupiamy na platformie Android oraz iOS, a ja osobiście wierzę w dynamiczny rozwój platformy Microsoftu. Dla smartfonów z systemem BlackBerry oraz Symbian firmujemy pojedyncze aplikacje.

Smartfony, telefony do zadań specjalnych!

Od kilku miesięcy używasz smartfona i wiesz już, że można dzięki niemu wygodnie przeglądać strony, odbierać pocztę, korzystać z aplikacji. Czy to już wszystko? Zapraszamy do zapoznania się z bardziej zaawansowanymi funkcjami smartfonów!

Aplikacje ze stajni T-Mobile - jest w czym wybierać!

Staramy się przenosić nasze tradycyjne serwisy, jakie oferuje PTC, do aplikacji mobilnych. Najważniejszą naszą aplikacją jest MiBOA, która przede wszystkim pozwala na sprawdzanie stanu konta oraz stopnia wykorzystania pakietów internetowych. Abonenci mogą za pomocą aplikacji monitorować ostatnie swoje płatności, wystawione faktury i zarządzać posiadanymi przez siebie usługami, również aktywować nowe dostępne dla swojego konta. Inne znane usługi, które mogą być zarządzane za pomocą aplikacji mobilnej, to: Granie na czekanie, Szafa Gra czy Telekonferencje T-Mobile.
Pozostałymi aplikacjami jakimi możemy się pochwalić są aplikacje zawierający atrakcyjny kontent, tj. e-booki T-Mobile oraz Audiobooki T-Mobile. Do Waszej dyspozycji oddaliśmy także takie aplikacje jak freeyah, Sztorm Ar, T-Mobile Ekstraklasa czy T-Mobile Nowe Horyzonty.

Nasza aplikacja Audiobooki T-Mobile pozwoli Wam wejść w posiadanie wyjątkowych książek, których będziecie mogli posłuchać na Waszym smartfonie.

Gdzie szukać aplikacji T-Mobile na Waszych smartfonach? 

Naszych popularnych aplikacji nie musicie daleko szukać. Są tuż pod ręką, dzięki ich preinstalowaniu. Oznacza to, że apliakcje są od razu wgrane na Waszym telefonie i możecie z nich korzystać już po wyciągnięciu smartfona z pudełka. Pozostałe aplikacje znajdziecie w marketach z aplikacjami. Musicie wejść do sklepu i wpisać w wyszukiwarce "tmobile" lub "heyah" (jeśli chcecie znaleźć aplikacje heyah). Można także wyszukać interesującą nas pozycję, wpisując bezpośrednio nazwę produktu. Aplikacje dystrybuujemy w ten sam sposób jak tysiące developerów – poprzez markety aplikacyjne: AppStore, Google Play, Marketplace oraz inne.

Jak umieścić swoją aplikację w markecie?

Model współpracy w przypadku konkretnych sklepów znacznie się różni. Mamy więc „liberalne” podejście w Google Play oraz bardziej „konserwatywne” zasady w AppStore. Aby oferować swoje aplikacje w Android, wystarczy 25$ (opłata członkowska) i ok. 20 minut na założenie konta. Jeśli napisaliśmy aplikację na Androida możemy ją zacząć dystrybuować: od Polski poprzez cały świat. W wypadku Apple trzeba być o wiele bardziej zdeterminowanym. Bo założenie konta nie jest już takie proste. Po pierwsze, trzeba zainwestować w sprzęt: iPhone, Mac (tylko z Maca można opublikować aplikację) + opłata subskrypcyjna w Developer Program 99 USD. Założenie konta wymaga czasu i cierpliwości. Musimy wysłać dokumenty potwierdzające tożsamość naszą bądź firmy i czekać na akceptację naszego uczestnictwa w samym Cupertino. Publikacja samej aplikacji też jest inna:

  • W Google Play, jeśli przygotujemy oprócz aplikacji niezbędne elementy jak ikona, opis, zrzuty ekranowe i dodatkowe materiały marketingowe, to po umieszczeniu ich na platformie aplikacja pojawia się w sklepie w ciągu kilkudziesięciu minut.
  • W AppStore czas od zgłoszenia aplikacji do publikacji trwa ok. 2 tygodnie. Jeśli Apple dopatrzy się w naszej aplikacji jakiejś niezgodności, czas się wydłuża.

Z tego wszystkiego wynika, że rynek aplikacji mobilnych cały czas się powiększa. Każdy użytkownik smartfonu w tej palecie różnych rozwiązań z pewnością znajdzie coś dla siebie.

<div class="SingleNews line18"> <div class="SingleNews line18"> <p><em>Czy wiesz, że każdy smartfon działa w trybie online? W tym poradniku dowiecie się dlaczego Internet w telefonie przydaje się nie tylko wtedy, gdy przeglądamy strony. Pracuje dla nas także wtedy, gdy nawet o nim nie myślimy. Zaczynając przygodę ze smartfonami warto pamiętać, że najwięcej korzyści z tych wszechstronnych urządzeń zyskujemy, gdy jesteśmy na stałe podłączeni do sieci. Zapraszamy do obejrzenia krótkiego przewodnika, który podpowie Wam jak najlepiej wykorzystać podłączony do Internetu telefon.</em></p> </div> </div>

Smartfon bez aplikacji jest jak dom bez mebli! - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Jaworek
12-12-2012 - 10:53:41
Po to ma się smartfona żeby móc korzystać z aplikacji ;D jedną z moich najulubieńszych i must have jest Yanosik ;) w trasie bez niego ani rusz
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Producent zaprezentowała platformę sprzętową, która pozwala samemu wybrać komponenty do swojego smartfonu. Czy takie będą telefony przyszłości?

Od czasów przejęcia Motoroli przez Google, po producencie, który lata świetności w Europie ma już za sobą, spodziewamy się cudów. Udanym wstępem do niezwykłych urządzeń była Motorola Moto X, a teraz mamy naprawdę innowacyjny pomysł.

Open source to nic nowego, w przeciwieństwie do open hardware (w smartfonach, bo w desktopach to idea stara jak one same). To idea przyświecająca „Project Ara”, o którym poinformowała Motorola. Chodzi w nim o to, aby użytkownicy mogli komponować swoje smartfony z gotowych modułów sprzętowych.

Bazą jest szkielet smartfonu, zawierający kwadratowe i prostokątne miejsca na poszczególne podzespoły urządzenia. W wolne miejsca należy włożyć np. procesor, baterię. Co ciekawe, będzie można wybrać także wyświetlacz. Smartfony tego typu mają trafić na rynek za około rok.

W stworzeniu urządzenia ma pomóc firma Phoneblocks, o której już pisaliśmy w kontekście „smartfonu z klocków”.

Źródło: Engadget

Motorola Ara: sam zbuduj sobie smartfon - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

W przyszłym roku na rynek trafi fiński smartfon, którego przyszli właściciele będą mogli decydować o części podzespołów.

Pierwszym smartfonem modułowym, w przypadku którego zakłada się, że użytkownik sam dobiera podzespoły, był Project Ara, który funkcjonuje obecnie jako Google Ara. Okazuje się, że smartfon do samodzielnego składania powstaje także w Finlandii.

Puzzlephone będzie dostępny w trzech rozmiarach obudowy

Jego twórcy doszli już do etapu działającego prototypu i chcą wypuścić urządzenie na rynek w drugim kwartale przyszłego roku. Przyszli posiadacze Puzzlephone będą mogli wymienić jeden z trzech modułów: aparat fotograficzny + procesor, wyświetlacz + obudowa + głośnik lub bateria i inne podzespoły.

Urządzenie będzie pracowało pod kontrolą Androida w autorskiej wersji.

Źródło: The Verge

Puzzlephone – nowy modułowy smartfon - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się