Recenzje

ToCoMoje - koniec z gubieniem paragonów!

ToCoMoje - przechowuj paragony

Dzięki tej niezwykle pomysłowej aplikacji możemy raz na zawsze zaprowadzić porządek w stertach paragonów, po prostu przechowując je w pamięci smartfonu.

0

Ocena autora

Wszyscy chyba wiemy coś ona temat tego, jak paragony lubią się gubić i blaknąć wraz z upływem czasu. A często są nam przecież niezbędne jako dowód potwierdzający zakup danego towaru. Prawdziwy problem pojawia się wtedy, gdy zgubimy lub zniszczymy ten drobny i cienki świstek papieru, i co za tym idzie - nie możemy zrealizować naprawy/wymiany gwarancyjnej. Od czego są jednak smartfony i aplikacje mobilne? Oczywiście od tego, by ułatwiać nam życie. Poznajcie zatem ToCoMoje - darmową aplikację, dzięki której wszystkie ważne paragony będziecie mogli przechowywać w pamięci telefonu.

Założenia stojące za aplikacją są bardzo proste, podobnie zresztą jak ona sama. Po pierwszym jej uruchomieniu musimy założyć darmowe konto z wykorzystaniem adresu e-mail, jednak jest to proces szybki i wygodny. Takie konto automatycznie otwiera nam dostęp do przestrzeni w chmurze, w której będą przechowywane nasze paragony. Jest to bardzo ważne, bo jeśli zgubimy lub zniszczymy smartfon, to bazę paragonów bez żadnego problemu będziemy mogli otworzyć na kolejnym urządzeniu. O ich bezpieczeństwo nie trzeba się więc obawiać.

Gdy konto jest już założone, możemy przystąpić do zapisywania paragonów w pamięci smartfonu. W tym celu po prostu je fotografujemy, używając do tego aparatu fotograficznego wbudowanego w nasze urządzenie. Podczas robienia zdjęcia staramy się umieścić w kadrze cały paragon i wszystkie znajdujące się na nim informacje, ale nawet gdy coś pójdzie nie tak, to takie zdjęcie możemy sobie jeszcze później wykadrować. W przypadku dłuższych paragonów możemy natomiast skorzystać z opcji łączenia kilku zdjęć, którą również ToCoMoje oferuje.

Tak wykonane zdjęcie paragonu można (ale nie trzeba) dodatkowo opisać, wzbogacając o różnego rodzaju istotne informacje. Wpisujemy nazwę towaru, datę zakupu, nazwę sklepu, cenę i długość gwarancji. Ponadto dane zdjęcie możemy jeszcze umieścić w jednej ze stworzonych przez siebie kategorii, tak by w przyszłości nie było problemu z odnalezieniem go w gąszczu innych paragonów. Jest też osobne pole, w którym możemy dopisać wszelkiego rodzaju uwagi i inne notatki na temat paragonu. Nic dodać, nic ująć - wszystko jest tu na swoim miejscu.

Sama aplikacja jest zaś bardzo prosta w obsłudze i nie powala ogromem niepotrzebnych funkcji. Posiada tylko to, co jest nam potrzebne do utrwalania paragonów i późniejszego ich przechowywania w telefonie. Na ekranie głównym od razu widzimy listę naszych paragonów, a na dole wyeksponowany jest przycisk służący do przechodzenia w tryb zdjęcia. I to wszystko. Nie ma możliwości, żeby ktokolwiek się w tym pogubił, nawet niedoświadczony użytkownik smartfona.

Aplikację ToCoMoje polecamy wszystkim użytkownikom smartfonów, bo chyba każdy posiada paragony, które przechowuje w portfelu czy szufladzie biurka, narażając się tym samym na ich utratę lub trwałe zniszczenie. A gdy okaże się, że kupiony pół roku temu telewizor jest uszkodzony i trzeba skorzystać z gwarancji? No właśnie, lepiej nie kusić losu!

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

ToCoMoje - koniec z gubieniem paragonów! - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Od piątku w różnych miejscach Warszawy można napotkać tajemnicze znaki „X”, a także trzymetrowy X jeżdżący po ulicach. W wielu punktach stolicy można też znaleźć darmowe vouchery na przejazdy taksówkami. Kto stoi za całą akcją?

W piątek, 17 maja, ruszyła w stolicy nietypowa akcja promocyjna – na mostach, przy stacjach metra, na budynkach i w wielu innych punktach w mieście można spotkać tajemnicze znaki „X”. Ponadto w ruchliwych punktach np. na Krakowskim Przedmieściu i Polach Mokotowskich, przemieszcza się ogromny trzymetrowy żółty X, a osoby, które wprawiają go w ruch rozdają darmowe vouchery na przejazdy taksówkami. Vouchery o wartości 15 PLN można też znaleźć na przystankach autobusowych czy w miejskich środkach transportu.

Zacznij tu, zacznij w tej chwili!

Akcja ma na celu promocję aplikacji mytaxi, której znakiem firmowym jest właśnie „X”. Znak “X” symbolizuje człowieka wzywającego taksówkę, a także skrzyżowanie dróg. Znaki „X” rozprzestrzenione na terenie stolicy wyznaczają również miejsca, w których można rozpocząć swoją przygodę z aplikacją mytaxi, nawołując przechodniów do zmiany sposobu zamawiania taksówki – zgodnie z hasłem: „Zacznij tu, zacznij w tej chwili”. W niektórych lokalizacjach oznaczonych żółtym „X” pozostawione są także vouchery o wartości 15 PLN na pierwszy przejazd z aplikacją mytaxi.

Akcja potrwa do końca czerwca, więc jeśli jeszcze nie udało Ci się złapać X’a, czym prędzej ruszaj w miasto! Zacznij teraz, zacznij w tej chwili i przesiądź się na dobre z mytaxi!

Fala znaków X zalała Warszawę! Co się za tym kryje? - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Jeżeli słyszeliście już o tej aplikacji, to być może w kontekście protestów. Komu może ona pomóc, a komu zaszkodzić?

Na nasz rynek wchodzi usługa, budząca wiele kontrowersji. Chodzi o Uber, z którą wiąże się aplikacja mobilna o tej samej nazwie. Jej zadaniem jest połączeniem osób, które chcą przejechać z punktu A do B z tymi, którzy chcą takim potencjalnym pasażerom udostępnić swój samochód. Jednak nie chodzi, jak w przypadku myTaxi, o połączenie klienta z najbliżej znajdującą się taksówką ani jak w Bla Bla Car - autostopowicza z prywatnym kierowcą. Osoby korzystające z aplikacji Uber będą mogły korzystać zarówno z przejazdów taksówkami, jak i prywatnymi samochodami.

W czerwcu przeciwko wprowadzeniu usługi protestowali europejscy taksówkarze. Obawiają się oni odpływu klientów, a protesty argumentują tym, że korzystanie z Uber nie zapewnia klientom odpowiednich standardów bezpieczeństwa i poziomu usług, jakie mogą zapewnić jedynie licencjonowani taksówkarze.

Po skończonej jeździe pasażer płaci za przejazd przy pomocy aplikacji oraz ocenia kierowcę

Twórcy aplikacji odpierają te zarzuty. Zamówienie samochodu możliwe jest jedynie poprzez aplikację lub wysłanie SMS-a. Samo rozliczenie za usługę także odbywa się za pośrednictwem aplikacji. Po odbytej jeździe można wystawić kierowcy notę od 1 do 5 oraz napisać kilka słów komentarza na jego temat. To ma zapewnić wysoką jakość usług, bo kto wybierze potem kogoś ze słabymi notami.

Zanim kierowca zacznie korzystać z Uber, zostaje zweryfikowany, a pasażer, zanim wsiądzie do samochodu, otrzymuje zdjęcie kierowcy, jego imię, nazwisko oraz numer rejestracyjny pojazdu.

A co z cenami? W Warszawie, która jest 176. miastem objętym usługą Uber, opłata początkowa wynosi 5 zł, a każda kolejna minuta 0,25 zł lub 1,40 zł za km.

Jak Wam się podoba takie rozwiązanie?

Uber wchodzi do Polski. Co to takiego? - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Użytkownicy aplikacji do poznawania ludzi mogli dotychczas wyrażać dla innych akceptację lub jej brak. Teraz mogą wyrazić... super akceptację.

Tinder to dla entuzjastów poznawania ludzi w sieci – czy to w celach towarzyskich czy czysto matrymonialnych – doskonała aplikacja. Teraz jej twórcy wzbogacili ją o nową funkcję.

Użytkownicy, oprócz możliwości oceniania innych na tak lub na nie, zyskali także trzecią możliwość – danie Super Like, czyli super polubienia. Aby kogoś nim uhonorować, wystarczy nacisnąć dedykowany funkcji przycisk lub też przeciągnąć zdjęcie w górę.

Przedłuż umowę w internecie - zyskasz rabaty na abonament i tańsze telefony

Osoba, która otrzymała Super Like, przy profilu osoby, która jej go dała, zobaczy niebieską gwiazdkę – znak szczególnego zainteresowania. Twórcy Tindera zrobili badania, wprowadzając nową funkcję testowo. Wynika z nich, że prawdopodobieństwo skojarzenia pary z osobą z gwiazdką jest trzy raz większe niż w przypadku standardowych polubień, stosowanych dotychczas. Rozmowy zaczęte przez takie osoby trwają średnio o 70 proc. dłużej niż wirtualne randki innych użytkowników.

Wprowadzeniu funkcji Super Like w Tinder towarzyszy wideo promocyjne. Koniecznie zobaczcie:

 

Tinder wprowadza Super Like. Co to takiego? - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się