Volkswagen i Google chcą nam udowodnić, że jazda samochodem może być zabawą. Obie firmy pracują nad przełomową aplikacją dla kierowców, która wniesie zupełnie nową jakość do nawigacyjnych systemów GPS.

Nasze smartfony potrafią coraz więcej i stają się nieodłącznym elementem naszego życia. Dedykowane im aplikacje nie tylko dostarczają nam rozrywki i umilają czas, ale także są bardzo praktyczne i sprawiają, że nasze życie staje się łatwiejsze. Producenci tych aplikacji mają coraz lepsze i ciekawsze pomysły, a tworzone przez nich produkty często wprowadzają małą rewolucję do wykonywanych przez nas codziennie czynności, kompletnie odmieniając ich oblicze.

Jazda samochodem i zabawa w jednym

Powyższą tezę potwierdzają dwie dobrze znane firmy: Volkswagen i Google. Gigant motoryzacji i król internetu połączyli siły w celu stworzenia przełomowej aplikacji przeznaczonej dla kierowców wyposażonych w smartfony z Androidem. Volkswagen Smileage - bo taką nosi nazwę - ma zadebiutować latem tego roku i kompletnie zmienić sposób, w jaki podróżujemy autem. Wyobraźcie sobie połączenie nowoczesnej samochodowej nawigacji GPS i funkcji znanych z popularnych portali społecznościowych pokroju Facebooka czy Google+. Tym właśnie będzie Smileage.

Przy pomocy aplikacji Volkswagen Smileage kierowcy będą mogli dzielić się ze znajomymi informacjami o pokonanych kilometrach i trasach przebytych za kółkiem. Na jakich zasadach ma to funkcjonować? Pierwszym krokiem będzie zsynchronizowanie aplikacji z systemem multimedialnym w samochodzie i zalogowanie się do swojego konta w Google. Dzięki temu za każdym razem gdy usiądziemy za kierownicą

Dzięki Volkswagen Smileage podzielimy się ze znajomymi najciekawszymi momentami z podróży.

Społecznościowa podróż samochodem

Rejestrowanie odbywanej przez nas trasy, włącznie z informacjami na temat lokalizacji, pogody czy natężenia ruchu, to tylko jedna z najbardziej podstawowych funkcji aplikacji. Prawdziwą rewolucją ma być jednak nowoczesne - społecznościowe - podejście do jazdy samochodem. I tak, Smilage umożliwi nam dodawanie zdjęć i filmów przedstawiających najlepsze widoki czy ciekawe momenty z podróży, a także oznaczanie współpasażerów. Wszystkie te materiały i informacje zostaną oczywiście opublikowane na naszym osobistym profilu.

Ponadto, jeśli tylko sobie tego zażyczymy, nasi znajomi będą mogli w czasie rzeczywistym śledzić na mapie trasę naszej podróży i na bieżąco ją komentować. A my będziemy mogli na przykład poinformować ich o jej punkcie docelowym. Volkswagen Smileage umożliwi nam też kolekcjonowanie specjalnych odznaczeń, które będą przyznawane za różnego rodzaju nietypowe sytuacje na drodze - np. gdy miniemy na drodze innego użytkownika aplikacji, albo takiego, który porusza się dokładnie takim samym autem jak my.

Aplikacja Google'a i Volkswagena całkowicie zmieni sposób myślenia o samochodowych nawigacjach. Za przebyte kilometry będziemy nagradzani punktami.

Rewolucja na czterech kółkach

Czyli w skrócie: wsiadamy za kierownicę auta połączonego z aplikacją Smileage, trasa naszej podróży jest rejestrowana i mogą śledzić ją nasi znajomi, dodajemy ciekawe zdjęcia i filmiki, a do tego wszystkiego kolekcjonujemy odznaczenia za specjalnie osiągnięcia. Wygląda na to, że aplikacja przygotowywana przez Volkswagena i Google ma szansę sprawić, że jazda samochodem będzie przyjemna jak nigdy.

Cała ta społecznościowa aktywność podczas podróży, łącznie z przebytymi przez nas kilometrami, będzie przeliczana na tak zwane Punkty Smileage, co z kolei wprowadzi do zabawy wyraźny element rywalizacji z innymi użytkownikami aplikacji.

Wszystko to będziemy mogli sprawdzić już w najbliższych miesiącach, prawdopodobnie w okolicach lata. I na koniec bardzo ważna informacja: Volkswagen i Google zapowiadają, że ich aplikacja zostanie udostępniona posiadaczom wszystkich samochodów, również konkurencyjnych marek.

Podoba Wam się taka wizja? Dajcie znać w komentarzach!

Volkswagen Smileage - jazda autem może być zabawą - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Wszystko wskazuje na to, że w 2012 roku możemy się spodziewać smartfonów wyposażonych w procesory dwa razy wydajniejsze niż najszybsze dziś oferowane na rynku.

Jak donosi koreański serwis Maeli Business Newspaper, Samsung ma zamiar wprowadzić w przyszłym roku rozwiązania zwiększające wydajność smartfonów, zbliżając je do poziomu oferowanego dziś przez komputery. Dwurdzeniowy procesor, prawdopodobnie bazujący na strukturze aktualnie produkowanych układów, ma być taktowany zegarem o częstotliwości przekraczającej 2 GHz.

Rozwiązanie to, choć bardziej skomplikowane niż budowa jednordzeniowego układu taktowanego zegarem o częstotliwości 4 GHz, ma być jednak bardziej praktyczne, jeśli chodzi o zastosowanie go w smartfonach.

Jak nieoficjalnie twierdzi, wysoko postawione w strukturach Samsunga źródło, układy te będą najprawdopodobniej oferowane pod znaną marką Exynos, a producent nie zamierza ich rezerwować wyłącznie dla siebie.

Samsung Galaxy I9100 S II dysponować ma procesorem taktowanym zegarem o częstotliwości 1,2 GHz...

 

 

 

 

Źródło: Maeli Business Newspaper

fot. Samsung. samsung.com/ru

z kolei 4-calowy Samsung Galaxy S Plus ma mieć na pokładzie 1,4 GHz procesor

2 GHz w smartfonie? Być może już za rok! - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

sloboda
19-04-2011 - 15:15:13
Po wam 2 ghz procesor w smartphonie?!Do Gier?! Chcielibyście grać Crysisa 2 na fonie?! A Xbox, PS3 + PC na co służy?! Nie możecie wytrzymać dopóki nie wrócicie do domu ?!... Dzieci małe..
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Promowana przez Roberta Korzeniowskiego aplikacja Walk and More: Ruch to sposób na zdrowie jest świetnym narzędziem służącym do urozmaicania pieszych wędrówek. Dzięki aplikacji możemy wybrać się na spacer po Paryżu, Barcelonie czy nawet zamkach Drakuli!

0

Ocena autora

Walk and More (iOS, Android)

Aktywność fizyczna jest dziś w modzie, co widać coraz bardziej na ulicach polskich. Widać też, że niektórzy ludzie do uprawiania sportu potrzebują dodatkowych motywatorów w postaci aplikacji mobilnych, które im tę aktywność odpowiednio urozmaicą. Przy ich pomocy jedni liczą kalorie spalone podczas biegania, inni mierzą dystans przejechany na rowerze. Miłośnicy zwykłych spacerów też mają coś dla siebie, na przykład aplikację Walk and More, która zabierze ich na wirtualną przechadzkę po ulicach Barcelony czy śladami starożytnych.

Aplikacja ma zmotywować nas do odbywania spacerów i w związku z tym wyznacza nam konkretny cel: zaliczenie kilku wirtualnych tras podzielonych na punkty kontrolne. Tras jest w sumie sześć: "Paryż", "Barcelona", "Spacer po Sycylii",  "Śladem starożytnych", "Zamki Drakuli" i "Romantyczna przechadzka". Oczywiście nie musimy znajdować się w tych miejscach, by skorzystać z aplikacji. Jej zadaniem jest sprawdzenie, ile czasu trwałby nasz spacer, gdybyśmy w prawdziwym życiu chcieli zaliczyć jedną z tych atrakcyjnych tras. Poza tym wyznacza nam cel, dzięki czemu znacznie łatwiej o motywację do wybrania się na spacer.

By rozpocząć przygodę z Walk and More, zakładamy konto. Wstawiamy zdjęcie, wpisujemy imię i nazwisko i wybieramy rodzaj trampek (damskie lub męskie).

Najkrótsza trasa ma 7,5 kilometra, a najdłuższa aż 128 km. Oczywiście nie musimy zaliczać ich za jednym podejściem, bo każda z nich została podzielona na mniejsze odcinki kontrolne, które możemy pokonywać w całkowicie dowolny sposób. Aplikacja mierzy nasze tempo, czas trwania spaceru oraz liczbę przebytych kilometrów. Wszystkie te dane są zliczane i zapamiętywane, a następnie wykorzystywane w zintegrowanym systemie osiągnięć i rankingów. Rekordzistka Walk and More przeszła już ponad 90 tysięcy kilometrów, a średnia prędkość jej marszu to 6,5 km na godzinę.

W zasady działania aplikacji wprowadza nas krótki przewodnik. Zabawę zaczynamy od założenia konta, które integrujemy ze skrzynką pocztową lub profilem na Facebooku. Jest też możliwość przetestowania z aplikacji bez rejestracji, ale jeśli zależy nam na gromadzeniu statystyk i zaliczaniu kolejnych tras, założenie konta jest jak najbardziej konieczne. Następnie wstawiamy swoje zdjęcie (nie jest to obowiązkowe), podajemy dane osobowe (imię i nazwisko), wybieramy trampki (męskie lub damskie) i już możemy wyruszać na wędrówkę w towarzystwie Walk and More.

Na chwilę obecną aplikacja oferuje sześć różnych tras do pokonania, jednak twórcy obiecują, że z czasem udostępnią kolejne.

Aplikacja jest bardzo ładnie i schludnie zaprojektowana, a także posiada intuicyjny interfejs. Nie uświadczycie w niej ogromu rozmaitych opcji, dzięki czemu korzystanie z niej jest proste i wygodne. Walk and More automatycznie zlicza przebyte przez nas kilometry i zaznacza pokonane odcinki, a po zakończonym spacerze samodzielnie wykrywa, że od jakiegoś czasu jesteśmy w bezruchu i wyłącza odliczanie.

Podsumowanie. Czy warto pobrać Walk and More?

Walk and More to darmowa aplikacja, która może sprawić, że zwykły spacer stanie się wyzwaniem i przygodą. Aplikacja jest świetnym motywatorem do pieszych wędrówek i umożliwia liczenie przebytych kilometrów i poświęconego na to czasu. W ile dni jesteście w stanie zwiedzić Barcelonę? Sprawdźcie to z Walk and More! I przy okazji zadbajcie o swoje zdrowie i kondycję.

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

Walk and More - dzięki tej aplikacji spacer może być przygodą - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Chiński analityk Kevin Wang twierdzi, że Xiaomi nie będzie czekało na ruch konkurencji i jako pierwsze wprowadzi do oferty smartfona z układem Qualcomm Snapdragon 820 - model Mi 5.

Xiaomi już wcześniej potwierdziło plotki na temat Mi 5 i dodaje, że jest to smartfon, na którego warto poczekać. Teraz dowiadujemy się, że Mi 5 może być pierwszym smartfonem na rynku z nowym procesorem Qualcomma dla flagowców - Snapdragonem 820.

Tak twierdzi analityk IHS - Kevin Wang, według którego Xiaomi nie będzie czekać na konkurencję i wprowadzi smartfona ze Snadragonem 820 w pierwszej kolejności. Data premiery nie jest znana, ale oficjalna zapowiedź zapewne odbędzie się na przełomie tego i przyszłego roku.

Zobacz smartfony z Androidem w e-sklepie

Jeśli wierzyć plotkom, to Xiaomi Mi 5 ma mieć 5,2-calowy ekran o rozdzielczości QHD (1440 x 2560 pikseli), wspomniany procesor Snapdragon 820, 4 GB pamięci operacyjnej RAM, 32 lub 64 GB miejsca na dane, przednią kamerę 8 Mpix, aparat fotograficzny 21 Mpix z tyłu, a całość zostanie zamknięta w metalowej obudowie.

Własne smartfony ze Snapdragonem 820 podobno opracowują także firmy Samsung, LG czy Sony.

Źródło: Gizmochina

 

Xiaomi Mi 5 może być pierwszym smartfonem ze Snapdragonem 820 - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Smartfon i tablet w duecie - idealny prezent
Podziel się