Taką informację podał za pośrednictwem Twittera Jan Koum, CEO WhatsAppa. Popularność komunikatora rośnie lawinowo.

Przypomnijmy, że aplikacja WhatsApp została wykupiona przez Facebooka za 16 mld dolarów, więc także Mark Zuckerberg ma powody do radości z dużego zainteresowania komunikatorem. A wszystko wskazuje na to, że ono rośnie, a nie maleje.

Obecnie aplikacja ma już ponad 800 mln aktywnych użytkowników każdego miesiąca. Jeszcze w sierpniu ubiegłego roku było to 600 mln osób, co oznacza wzrost o jedną trzecią w ciągu 8 miesięcy.

Można zatem tylko pogratulować założycielowi Facebooka biznesowej żyłki. W przypadku, gdyby WhatsApp nie należał obecnie do niego, mógłby on mieć zmartwienie w postaci naprawdę poważnej konkurencji dla Facebook Messengera. Ten ostatni nie został jednak porzucony. Ostatnio została powołana do życia jego desktopowa wersja, która pozwala korzystać w przeglądarce na komputerze jedynie z komunikatora bez konieczności oglądania w tym czasie wszystkiego, co dzieje się u naszych znajomych.

WhatsApp ma już 800 mln użytkowników! - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Czasy, w których synonimem internetowego komunikatora było polskie GG, minęły już bezpowrotnie. Dziś korzystamy ze znacznie bardziej zaawansowanych programów, które umożliwiają nam kontakt z całym światem.

WhatsApp to ta aplikacja, o której w Polsce zrobiło się głośno w momencie, w którym Facebook zakupił prawa do niej za astronomiczną kwotę w wysokości 19 miliardów dolarów. Ale świat korzystał z niej już dużo wcześniej. WhatsApp to prawdziwy fenomen branży technologicznej, w której przed nim nie było jeszcze takiego projektu, który w tak szybkim tempie zdobywałby popularność użytkowników. W ciągu zaledwie czterech lat należący obecnie do społecznościowego giganta komunikator dorobił się 420 milionów użytkowników. 
 
 
Sukces WhatsApp tkwi w tym, że jest jedną z pierwszych aplikacji, która w odpowiednim momencie zareagowała na zmianę trendów, oferując użytkownikom komunikator na miarę obecnych czasów. Czyli tworzony nie z myślą o komputerach, a o smartfonach i tabletach, i oferujący niczym nieograniczoną (chyba że połączeniem internetowym) możliwość komunikowania się z ludźmi z całego świata. I to nie tylko przy pomocy tekstu i dobrze znanych emotikon, ale również zdjęć, nagrań audio, filmów wideo i innych plików. Tylko tyle i aż tyle oferuje WhatsApp.
 
 
Zaletą usługi jest również to, że loginem użytkownika jest w niej numer jego telefonu, dzięki czemu zasięg komunikatora nie ogranicza się wyłącznie do tych osób, które zadały sobie trud, by założyć w tym celu osobne konto. Użytkownicy zwracają też uwagę na kwestię prywatności - to właśnie po to przenoszą komunikację do WhatsApp, by wyrwać się spod wszechobecnej inwigilacji ze strony Facebooka, który dla wielu osób w pewnym momencie przestał być tak fajnym narzędziem, jak jeszcze jakiś czas temu. Rozpoczęło się poszukiwanie alternatywnej platformy do wymiany wiadomości i tutaj pojawił się WhatsApp. Oczywiście ironią losu jest w tej sytuacji fakt, że „wyzwolona” usługa ostatecznie i tak trafiła do portfolio Zuckerberga, ale to już temat na osobne rozważania.
 
Innym gigantem na rynku internetowych komunikatorów jest Viber, który od dłuższego już czasu podbija nie tylko świat, ale również coraz lepiej radzi sobie w naszym kraju, w którym jego popularność jest zauważalna chyba nawet bardziej niż popularność WhatsApp. Choć tak naprawdę Viberowi bliżej jest do Skype’a, bowiem tak jak on - umożliwia nie tylko wysyłanie różnego rodzaju wiadomości, ale również prowadzenie połączeń (zarówno audio jak i wideo). Korzystanie z aplikacji jest całkowicie darmowe, a jedyne, co potrzeba do jej funkcjonowania, to połączenie z internetem (3G, LTE lub WiFi).

WhatsApp

Podobnie jak w przypadku WhatsApp, Viber sprawdza się świetnie w roli klasycznego internetowego komunikatora. Wiadomości tekstowe, zdjęcia, filmy, nagrania, emotki, naklejki - wszystko to można przesyłać do znajomego za pośrednictwem tej aplikacji. Kolejnym podobieństwem jest tworzenie loginu na podstawie numeru telefonu, dzięki czemu już na wstępie nasza lista kontaktów jest skanowana w celu znalezienia znajomych, którzy tak jak i my zainstalowali Vibera na swoim smartfonie.
 
 
Jak widać, opisywane aplikacje są do siebie bardzo podobne i obie oferują dokładnie te same funkcje, które większość z nas doskonale zna przede wszystkim za sprawą Facebook Messengera. Jednak w rzeczywistości WhatsApp i Viber są skierowane do nieco innych użytkowników. Ten pierwszy jest nastawiony na wymianę wiadomości, podczas gdy kluczową funkcją tego drugiego jest wykonywanie połączeń głosowych za pośrednictwem internetu. 
 
Ująłbym to tak: WhatsApp jest bardziej młodzieżowy, Viber bardziej praktyczny. Pomimo całej gamy podobieństw obie aplikacje jednak na tyle się od siebie odróżniają, że bez problemu będziecie w stanie stwierdzić, która z nich przyda się wam bardziej. A w razie czego - zawsze można przetestować obie. 

Viber

WhatsApp vs Viber - komunikatory na miarę naszych czasów - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Przyjrzyjmy się aplikacji mobilnej, która może być alternatywą dla Facebook Messengera i nie tylko. Poznajcie jej wady i zalety.

Z ostatnich danych wynika, że z WhatsApp każdego dnia korzysta aż pół miliarda ludzi, którzy udostępniają dziennie ponad 700 milionów zdjęć i ponad 100 milionów filmów. Dane ze stycznia tego roku mówią o 30 mld wiadomości wymienianych każdego dnia. Jakie zalety kryją się za tymi oszałamiającymi liczbami?

Przede wszystkim, WhatsApp wysyła wiadomości korzystając z połączenia internetowego naszego telefonu – niezależnie od czego czy korzystamy z sieci komórkowej czy Wi-Fi. Może to oznaczać, że koszt wysłania wiadomości będzie dużo niższy niż wysłania tradycyjnego SMS-a (lub po prostu zerowy - w przypadku korzystania z Wi-Fi).

Konfiguracja WhatsApp jest bardzo prosta, co jest zapewne kolejnym powodem popularności aplikacji. Po pobraniu apki – a jest dostępna na wszystkie popularne platformy (iOS, Android, Windows Phone, Blackberry, Symbian), wystarczy tylko zweryfikować nasz numer telefonu. Wpisujemy go w aplikacji i otrzymujemy SMS z kodem weryfikacyjnym. Na tym kończy się proces instalacji WhatsApp – aplikacja nie wymaga bowiem zakładania żadnego konta, bo do komunikacji posługuje się właśnie naszym numerem telefonu oraz danymi z książki telefonicznej.

Po zakończeniu instalacji zostanie wyświetlona lista osób z naszej książki, które też używają WhatsApp (dodatkwo możemy sprzęgnąć aplikację również z kontaktami z Facebooka). Pewnie zdziwicie się, że tak wielu znajomych z niej korzysta. Warto tu dodać, że nie jest ona zupełnie darmowa. Pierwszy rok korzystania z WhatsApp nic nas nie kosztuje, ale kolejne lata to wydatek 0,99 dolara rocznie. To na szczęście niewiele. Dużą zaletą aplikacji jest zupełny brak reklam.

Jeśli myśleliście, że WhatsApp to jedynie komunikator tekstowy, to zaskoczą was możliwości tej aplikacji. Pozwala ona na przesyłanie zdjęć i wiadomości głosowych. Co więcej, umożliwia również… telefonowanie. Korzystanie z usługi jest darmowe, gdy mamy wykupiony pakiet danych internetowych lub Wi-Fi. Oczywiście, w pierwszym przypadku musimy się liczyć ze zużyciem pakietu. Poprzez WhatsApp możemy nawet wysłać komuś swoją lokalizację czy wymienić się kontaktami.

WhatsApp pozwala również na czaty grupowe. Wygodnym rozwiązaniem jest możliwość zalogowania się do usług przez przeglądarkę internetową i wysyłanie wiadomości prosto z komputera.

Producenci telefonów z pewnością zwrócili uwagę na popularność WhatsApp. Nic dziwnego, że oferują więc bardzo podobne rozwiązania. Zalety aplikacji nie zrobią większego wrażenia na użytkownikach iPhone’ów, które oferują usługę iMessage, działający pomiędzy telefonami firmy Apple. Podobnie, jak w przypadku WhtaspApp, zastępują one SMS-y. iPhone’y umożliwiają też od pewnego czasu przesyłanie notatek dźwiękowych czy udostępnianie lokalizacji. Wadą tego rozwiązania jest jednak dostępność tylko na urządzeniach z systemem Apple, podczas gdy WhatsApp umożliwia komunikację niezależnie od systemu operacyjnego.

WhatsApp – czy to komunikator dla ciebie? - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

IZA
05-02-2018 - 16:25:36
Czy za wiadomości się płaci? Jest to napisane, lecz niezbyt precyzyjnie. Ile kosztuje taka wiadomość, jeśli nie jest ona całkowicie bezpłatna?
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

W niecały rok liczba aktywnych użytkowników Instagramu podskoczyła o 100 milionów. W Facebooku będącym właścicielem serwisu mają chyba powody do zadowolenia.

Kolejna ciekawostka dotyczy liczby użytkowników spoza Stanów Zjednoczonych. Okazuje się, że stanowią oni aż 75% wszystkich użytkowników Instagramu. Z ostatnich 100 milionów, które dołączyło do serwisu przez ostatni rok ponad połowa pochodzi z terenu Europy oraz Azji. Najwięcej ‘Igersów’ dołączyło z Brazylii, Japonii oraz Indonezji.

Inny należący do Facebooka serwis, WhatsApp niedawno przekroczył próg 900 mln aktywnych użytkowników miesięcznie. Co ciekawe, informacja o 400 mln Instagramu pojawia się w niecały miesiąc po tym, jak szef największej społecznościówki świata, Mark Zuckerberg poinformował o przekroczeniu bariery miliarda użytkowników zalogowanych na Facebooka jednego dnia.

Od tych milionów i miliardów może się w głowie zakręcić.

Instagram ma już 400 mln użytkowników miesięcznie - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się