Święta tuż tuż i to najwyższy czas, aby wysłać papierowe kartki. W tym roku do tego celu wystarczy smartfon lub tablet.

W październiku Poczta Polska wprowadziła platformę Envelo, która pozwala jej klientom na korzystanie z coraz liczniejszych e-usług. Teraz posiadaczom urządzeń z Androidem i iOS została udostępniona mobilna wersja aplikacji Envelo, która będzie sukcesywnie poszerzana o kolejne funkcje.

Już teraz użytkownicy Envelo mogą wysłać nowoczesną kartkę pocztową, czyli Neokartkę. Zdjęcie do niej mogą wybrać z bogatej galerii zdjęć lub też wykorzystać jedno z tych zrobionych samodzielnie przy pomocy smartfonu lub tabletu. Rozdzielczość zdjęcia umieszczonego na awersje neokartki to 2550 x1820 pikseli.

Intuicyjne oprogramowanie pozwala na ułożenie pożądanej kompozycji, dopasowanie zdjęcia oraz dodanie krótkiego tekstu na awersie kartki. Dodatkowo, dzięki lokalizacji GPS, można załączyć informację o miejscu, z którego została wysłana kartka. Zostanie ona wydrukowana i dostarczona przez Pocztę Polską wprost do adresata.

Taki sposób wysyłania świątecznych pocztówek może zachęcić do powrotu do tradycji tych, którzy nie rozstają się z urządzeniami mobilnymi. Regularna cena jednej kartki to 4,99 zł, jednak klienci T-Mobile, korzystający z płatności T-Mobile, wyślą kartkę za 4,49 zł.

Aplikację Envelo można pobrać za darmo z Google Play i App Store.

Aplikacja Envelo zawiera również funkcję wyszukiwania placówek pocztowych. Wyszukiwarka umożliwia znalezienie placówki pocztowej dostępnej w najbliższej okolicy. Placówki można wyszukać stosując różne kryteria: otwarte teraz, bankomat w okienku, odbiór Multipaczki i Przesyłki Biznesowej, placówka dostosowana dla osób niepełnosprawnych. Do wyszukanej placówki można ustalić trasę dla nawigacji.

Wyślij drukowaną kartkę z ekranu smartfona - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
06.07.2010

Kartka z wakacji

Wakacje to piękny czas, dla niektórych sens całorocznej ciężkiej pracy. Wyjeżdżamy wszędzie - nad morze, w góry, w kraju i zagranicą - byle jak najdalej od domu. Pakujemy setki różnych rzeczy, ale jak zabrać to, co najcenniejsze - naszych znajomych?

Pisanie pocztówek do znajomych i rodziny stało się swego czasu nieodłącznym elementem wypadów wakacyjnych. Pamiętacie? „Jedzenie pyszne, dużo zwiedzam, odpoczywam, opowiem więcej jak wrócę”, do tego ładny widoczek czy pałacyk na odwrocie. Jakiś czas po powrocie pokazywało się ułożone w albumie 36 fotografii z podróży (jeśli zdecydowaliśmy, że chcemy wszystkie wywołać), każde oczywiście dokładnie przemyślane, bo przecież szkoda marnować kliszę na nieudane zdjęcia. Dziś sprawy trochę się pozmieniały. Nie trzeba już ślinić znaczka, listonosz nie jest już naszym pośrednikiem, w dodatku nie trzeba uczyć się z "rozmówek", by wiedzieć, jak w lokalnym języku powiedzieć "Przepraszam, którędy na pocztę?". Zdjęcia i tekst długości SMS-a można bowiem wrzucić na Twittera, zdając znajomym relację z wydarzeń każdego dnia. Zwolennicy facebooka, po wykonaniu zdjęcia telefonem* w dowolnym miejscu na Ziemi, za dotknięciem jednego klawisza publikują je w swojej galerii na popularnym "fejsie". Świat kurczy się do rozmiaru telefonu, za pośrednictwem którego mamy już nieograniczone możliwości w komunikowaniu się z najbliższymi.

Najlepsze zostaw na deser

W dzisiejszym świecie wszystko pędzi. Śpieszymy się ze wszystkim, tak z pracą, jak i z wakacjami. Nie chcemy czekać, żeby podzielić się ze znajomymi swoimi przeżyciami z urlopu. Dzisiaj możemy więcej i szybciej, ale pytanie, czy tak samo urokliwie? Jasne, wpisy o treści „Jemy dziś już drugie lody w Wenecji” czy „Ależ mam niewygodne buty!” mogą wypływać z silnych więzi z tymi, którzy nie wyjechali z nami. Z troski o to by wiedzieli dokładnie, co dzieje się z nami w każdej chwili. Ale przemyśl liczbę takich publikacji, żeby nie odbierać (może nawet samemu sobie) przyjemności z opowieści powakacyjnych. Może się okazać, że wszystko zdradziłeś zanim ruszyłeś w podróż powrotną.

"Gdybyś tutaj był(a)..."

Druga sprawa to rywalizacja. W szkole czy w firmie jesteśmy zachęcani do uczestnictwa w ciągłym wyścigu, kto będzie szybszy, lepszy, kto da więcej. Gdy jesteśmy w pracy, możemy chwalić się osiągnięciami zawodowymi, a co na urlopie? Zdjęcie z przystojnym ratownikiem, filmik nakręcony komórką, dokumentujący wyczyny na desce surfingowej lub wpis „Udało się, dziś zdobyłem Rysy!!!” – to wszystko może być sposobem na zaistnienie wśród znajomych. Uważaj tylko, by ciekawość czy ktoś dodał do Twoich wpisów komentarz nie odebrała Ci frajdy z wypoczynku.

Wirtualny album

Tysiąc zdjęć z tygodniowych wakacji staje się powoli standardem. Wracając obiecujemy sobie, że wszystkie przejrzymy, obrobimy, parę wydrukujemy, żeby pokazać cioci czy mamie w formie, z jaką są bardziej oswojone. Z reguły kończy się na obiecankach, a jeżeli nawet wybierzemy z nich jakąś część, to zamiast drukować chętniej publikujemy je w publicznych albumach internetowych, np. Picasa, czy na portalach społecznościowych typu facebook. W tym drugim przypadku częściej przebieramy zdjęcia, wybieramy te, na których dobrze wyglądamy, jesteśmy w dobrym towarzystwie, pokazują wartość miejsc, w których byliśmy. Może nawet już robiąc zdjęcia myślimy o tym, gdzie je opublikujemy.

Dobrze dzielić swoje przeżycia z innymi, ale pamiętaj, że wakacje są przede wszystkim czasem odpoczynku dla Ciebie!

Poznajcie telefony, dzięki którym wyślecie swoją "kartkę" z wakacyjnej podróży:



SAMSUNG PIXON12 (M8910)

Aparat cyfrowy z szerokokątnym obiektywem 28 mm. Funkcja Smart Ausio umożliwia m.in. perfekcyjne ustawienie ostrości sceny - aparat automatycznie dobierze parametry scenerii w zależności od tła i oświetlenia. Spośród innych funkcji fotograficznych warto wymienić autofokus, geotagi, a także wykrywanie twarzy, uśmiechu, a nawet... mrugnięcia.







SONY ERICSSON SATIO

Dzięki ksenonowej lampie błyskowej znakomicie sprawdzi się podczas wykonywania zdjęć np. wieczorami. Wśród funkcji ułatwiających robienie zdjęć jest m.in. opcja wykrywania twarzy - aparat sam wyszukuje twarz osoby fotografowanej i ustawia ostrość. Satio ma także autofokus, funkcję pozwalającą na redukcję czerwonych oczu i automatyczną stabilizację obrazu podczas wykonywania zdjęć.





SONY ERICSSON W995

Wykonane nim zdjęcia i filmy można natychmiast przesyłać MMS-em, e-mailem lub - korzystając z wbudowanego programu - bezpośrednio na strony serwisu YouTube. W wykonywaniu zdjęć pomocny będzie autofokus, opcja wykrywania twarzy, a także stabilizacja obrazu. Do zdjęć można także dołączać tzw. geotagi, pozwalające na lokalizację miejsca wykonania fotografii.

Kartka z wakacji - opinie i komentarze (3)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Kramba
12-10-2010 - 15:35:13
Ja jestem za tym, żeby na wakacjach po prostu odcinać się od wszelakich mediów :) w oczywiście w zdrowym stopniu. Kontakt z ludzmi trzeba mieć, ale korzystanie na urlopie z facebooka to już gruba przesada jak na mnie.
  (0)
Odpowiedz
karola
08-07-2010 - 10:55:43
Zdecydowanie coś jest na rzeczy z owym ekshibicjonizmem facebookowym :) Niestety także jestem uzależniona od owego wynalazku, jednak staram się powściągać co bardziej szalone wyrzuty albumowe lub nadmierne wynurzanie emocjonalne. Powinno się mieć sferę życia, która jest tylko dla nas i naszych najbliższych, jakkolwiek mms zamiast pocztówki to zdecydowanie dobry pomysł :)
  (0)
Odpowiedz
dionizy
06-07-2010 - 18:48:19
Od kiedy kilka lat temu, wysłaliśmy z Bułgarii 13 kartek i żadna nie doszła, przestaliśmy je wysyłać metodą tradycyjną. Zdjęcie z pięknego miejsca, które wysłane jest mmsem wraz z pozdrowieniami, spełnia się w tej roli jeszcze bardziej.
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Twój smartfon z Androidem działa zbyt wolno? Przyczyn można szukać w systemie, aplikacjach, dodatkach i wielu, wielu innych aspektach systemu. Wobec tego, jak przywrócić go "do życia"? Jak sprawić, by działał tak sprawnie, jak po pierwszym uruchomieniu (a może nawet szybciej)? Są na to sposoby i my je znamy.

Można narzekać na działanie smartfonu z Androidem i być biernym na taki stan rzeczy - ot taka specyfika systemu. Ale czy jesteśmy skazani na powolne wczytywanie aplikacji, przełączanie ekranów, ładowanie nowych elementów? Nie, możemy z tym walczyć.

Widżety - interaktywne elementy pulpitu, które potrafią zastąpić całe aplikacje, dostarczając te same informacje bezpośrednio na ekran główny. Jednak te ulubione dodatki wszystkich fanów "zielonego systemu" skutecznie spowalniają jego pracę. Warto więc usunąć wszystkie zbędne elementy pulpitu - on naprawdę ceni sobie czystość, a odwdzięczy się znacznie szybszą pracą. Widżety często stanowią integralną część aplikacji i - tak jak one - wymagają odpowiedniej optymalizacji, bez której będą negatywnie wpływać na nasze wrażenia z obsługi Androida. A trzeba pamiętać, że programiści nie zawsze o to dbają.

GO Launcher EX

Producenci sprzętu często instalują w swoich słuchawkach autorskie nakładki, które mają "wynieść obsługę systemu na nowy poziom". Funkcjonalne, kolorowe i... ciężkie. Niestety, pomimo wielu atrakcji, jakie czekają na użytkowników nowoczesnych smartfonów z systemem Google, może się okazać, że nie są one tak zoptymalizowane, jak wymaga tego dzisiejszy konsument. A te braki będą stopniowo wychodzić przy instalacji kolejnych aplikacji, konfiguracji kolejnych opcji. Po pewnym czasie może się okazać, że system zareaguje dopiero po kilku sekundach. W takim razie, jeżeli zanadto nie przywiązaliśmy się do interfejsu Motoblur, Timescape, TouchWiz, czy Sense UI, warto zainstalować alternatywne programy, tj. GO Launcher EX, ADW.Launcher, Launcher Pro. W każdym z nich obsługa będzie wyglądać nieco inaczej, a opcje konfiguracyjne pozwolą dostosować nieco inne aspekty aplikacji, ale to właśnie one mogą okazać się remedium na wolniejszą pracę urządzenia.

Advanced Task Killer

Pozostajemy w temacie aplikacji. Smartfony mają coraz więcej pamięci umożliwiającej przechowywanie kilkudziesięciu, a nawet kilkuset programów. Market zachęca do instalacji kolejnych hitów, ale tu - jak we wszystkim - trzeba zachować umiar. Możemy sobie nawet nie zdawać z tego sprawy, ale wiele aplikacji działa w tle. Tak, często są to niezauważalne "wycieki" pamięci operacyjnej, ale skala problemu będzie rosnąć z każdą kolejną zainstalowaną aplikacją. Można sobie radzić z tym na dwa sposoby. Pierwszym jest kontrolowanie procesów działających w tle przy użyciu menedżera zadań (np. Advanced Task Killer), jednak ten sposób może nie przynieść pożądanych efektów, bo aplikacje potrafią automatycznie "odradzać się". Specjaliści branży uważają takie rozwiązanie za wręcz szkodliwe, jednak pozwólmy ocenić to użytkownikom słabszych urządzeń, które nie dysponują dużą ilością pamięci RAM. Zdecydowanie lepiej jest po prostu odinstalować zbędne programy, których nie używamy.

Przyśpiesz swojego smartfona z Androidem - opinie i komentarze (5)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Tina
26-09-2015 - 00:47:05
Tel przymula
  (0)
Odpowiedz
protex
17-09-2013 - 19:36:44
znacznie lepiej chodzi właśnie bez tych lauchnerów bo one siedzą głównie na ramach i tel sie tnie
  (1)
Odpowiedz
daniel
24-11-2011 - 21:24:37
Ja nie używam żadnych killerów bo android sam sobie zwolni wiecej pamięci jeśli bedzie potrzeba. A zauważcie ze po zabiciu killerem po krótkiej chwili znowu bedzie w pamięci RAM. Ale nie obciąża CPU. W androidzie wolny ram to stracony ram:D
  (0)
Odpowiedz
Rafal_0
24-11-2011 - 20:42:39
I to wszystko co można zrobić? Ja bym jeszcze dodał, kupno szybkiej pamięci SDHC i przeniesienie tam niektórych aplikacji, bo gdy telefon korzysta z pamięci urządzenia i microSD to pamięć wewnętrzna jest odciążona i jest szypszy dostęp do niej. Utrzymanie wolnych kilkunastu MB na pamięci telefonu, bo gdy zapełnimy prawie do końca to też zwalnia telefon.
  (0)
Odpowiedz
northareth
24-11-2011 - 20:36:38
<blockquote>Zdecydowanie lepiej jest po prostu odinstalować zbędne programy, których nie używamy.</blockquote><br /> Niech producenci dadzą taką opcję w standarcie - bo póki co to jest cała masa aplikacji zbędnych lub likujących się a nieusuwalnych. Zajmują tylko miejsce i pamięć a nie każdy chce i powinien mieć roota.
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Koncern znany z produkcji pasażerskich odrzutowców tworzy własnego smartfona. Jednak nie dla zwykłego Kowalskiego...

Smartfon, stworzony przez Boeinga, ma trafić na rynek już w drugiej połowie tego roku. Nie jest to jednak Android przeznaczony dla każdego klienta. Będzie stanowił część wyposażenia amerykańskiego wojska, wywiadu i powstaje na zlecenie rządu USA.

 Cechą charakterystyczną smartfonu ma być dobre zabezpieczenie przechowywanych w nim danych przed niepowołanymi osobami. Jednak nie kosztem rozrywki. Jego posiadacze będą mogli bez ograniczeń pobierać aplikacje dostępne w Google Play.

Połączenie bezpieczeństwa i jednoczesnej wolności użytkownika musi trochę kosztować. I tak cena urządzenia będzie prawdopodobnie oscylowała wokół 20 tysięcy dolarów. Specyfikacja nie jest znana, jednak wiadomo, że przy takiej cenie zawsze będzie niewystarczająco dobra.

Źródło: Android Community
Fot.: Francisco Leitão | Dreamstime.com

Boeing stworzy smartfona z Androidem - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się