To, że dzięki komórce możemy trzymać rękę na pulsie naszego życia towarzyskiego i kulturalnego, już wiemy. Okazuje się, że może jej słuchać także nasz dom.

Chyba mało kto lubi wracać do pustego domu. Nie zawsze jednak da się zrobić tak, żeby ktoś w nim na nas czekał i żebyśmy mieli wrażenie, że wracamy właśnie do domu, a nie do budynku. W czasach, gdy nowe technologie przenikają do naszego życia na skalę niespotykaną nigdy wcześniej, technika może sprawić, że poczujemy się tak, jakby ktoś się o nas troszczył.

System FIBARO jest jak kamerdyner oddelegowany do naszych usług. Zna potrzeby, umie sprostać oczekiwaniom, wpadki są mu obce.

Wyobraźcie sobie, że za kilkanaście minut macie opuścić biuro po ciężkim dniu pracy. Marzycie tylko o powrocie do domu, gorącej kolacji… Posiadacze FIBARO muszą go tylko o tym poinformować i wiele drobnych acz ważnych czynności zostanie wykonanych samoistnie, po uprzednim zaprogramowaniu.

System doskonale wie, jak daleko znajdujemy się od domu, a gdy samochód zacznie zbliżać się do posesji, natężenie światła w ogrodzie (włączone, gdy na dworze zaczął zapadać zmrok) i na podjeździe zostanie maksymalnie podniesione. Bramy wjazdowa i garażowa automatycznie otworzą się przed wjeżdżającym samochodem.

Z garażu możemy udać się do domu, bo alarm został już rozbrojony. Gdy przekroczymy próg, światła w ogrodzie i na podjeździe zostaną przygaszone, a zraszacze zaczną podlewać ogród. Rolety w oknach są opuszczone, ponieważ zareagowały na zapadający za oknem zmrok. W miarę jak będziemy szli przez kolejne pomieszczenia w domu, światło w nich będzie się zapalać automatycznie, reagując na wykryty ruch. Telewizor zostanie włączony, a podgrzaną kolację już możemy wyjmować z piekarnika, który włączył się, gdy byliśmy w drodze do domu.

W skład systemu FIBARO mogą wchodzić różne urządzenia w domu.

Jeżeli spodziewamy się gości i otworzymy im furtkę bądź bramę wjazdową, światła wokół domu znów rozbłysną ułatwiając dotarcie do drzwi, a zraszacze przestaną działać, żeby nikt do owych drzwi nie dotarł mokry.

Czy to przypomina wam opis z filmu lub książki science-fiction? Jeżeli tak to wygląda na to, że wyobrażenia pisarzy i scenarzystów stały się rzeczywistością. Wspomniany system jest już bowiem dostępny w Polsce. A co zrobić, by nasz dom stał się nam posłuszny nawet wówczas, gdy jesteśmy daleko od niego? I robił wszystko sam trochę jak w bajce o Pięknej i Bestii?

Ci, którzy nie lubią generalnych remontów, mogą zachować spokój. Zminiaturyzowane moduły można zainstalować w puszkach podtynkowych za włącznikami światła, rolet itd. System nie łączy się na stałe z infrastrukturą domu, dzięki czemu przy zmianie koncepcji wystroju można przełożyć moduły.

System FIBARO można sterować za pomocą telefonu komórkowego, tabletu lub PC. FIBARO komunikując się w standardzie z -wave, gwarantuje kompatybilność z produktami 300 producentów inteligentnych urządzeń. Dzięki wprowadzeniu do oferty uniwersalnego sensora, Fibaro jako jedyny system na świecie umożliwia integracje z sensorami wszystkich producentów. System umożliwia także integrację z posiadanym systemem alarmowym, podlewania czy monitoringu. Z FIBARO kompatybilne są także wszystkie dostępne na rynku kamery IP zwracające strumień mjpg. Po wykryciu zdarzenia zdjęcie lub film wysyłane są bezpośrednio na komórkę.

Rozwiązanie umożliwia więc oszczędność czasu, którego w dzisiejszych czasach nie mamy za wiele. Pomyślcie, na co można go wykorzystać...

Kolejny materiał o możliwością zarządzania swoim mieszkaniem poprzez smartfona znajdziecie tutaj.

Zainteresowani tematem? Więcej dowiecie się na stronie fibaro.com!

Fot.: FIBARO

Dom posłuszny smartfonowi i tabletowi - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Pierwsza duża poprawka do tabletowego Androida i obietnice, że co Google rozdzieliło, Google połączy. Tak wyglądała konferencja Google I/O od kuchni.

Google nie mogło się nie pochwalić – królestwo Androida, to już 100 mln aktywnych urządzeń, 200 tysięcy aplikacji dostępnych dla użytkowników i ponad 310 modeli urządzeń. Konferencja Google I/O w San Francisco był wielką galą Androida. Dla 5000 gości (głównie deweloperów aplikacji), Samsung przygotował ponad 5000 darmowych tabletów Galaxy Tab 10.1, których jeszcze nie ma na rynku.

Google dystrybucję pierwszej poważnej aktualizacji do Androida 3.1 rozpoczęło równolegle z konferencją. Nową wersję systemu, mogą już pobierać amerykańscy użytkownicy Motoroli XOOM, a wkrótce także innych, również dostępnych w Europie tabletów. System w wersji 3.1 zadebiutuje na tabletach Samsunga (Galaxy Tab 10.1 i 8.9), oraz już latem… w Google TV.

Android 3.1 wnosi kilka poprawek. Najważniejszą jest API dla hosta USB i platforma Android Open Accesory, razem z referencyjnym hardware tzw. ADK (Acesory Development Kit). Jeśli nic wam to nie mówi, wyjaśnimy to prosto – programiści będą mogli pisać oprogramowanie pod kątem różnych dodatków: klawiatur, padów, myszek dla Androida. Być może jeszcze przed końcem roku, dla urządzeń z systemem od Google, będzie można kupić dedykowaną myszkę.

Samsung Galaxy Tab 10.1 zadebiutuje z Androidem 3.1...

Jeśli chodzi o zmiany w samym tabletowym systemie, pojawiła się możliwość skalowania widżetów pulpitu. Widżety będzie można pomniejszać lub powiększać. Poprawiono także multitaskingu, lepiej wykorzystując moc dwurdzeniowych procesorów.

Jeśli chodzi o konferencję Google I/O, w przypadku Androida najważniejsze jest to, czego Google nie zdradziło. Nie wiemy, kiedy zadebiutuje kolejna duża wersja systemu (być może 4.0), o nazwie kodowej Ice Cream Sandwich (lodowa kanapka). Wiadomo natomiast, że będzie to środowisko zunifikowane, które połączy Androida ze smartfonów (2.x) z Androidem (3.x). Prawdopodobnie pod koniec roku Android stanie się tym, czym dziś jest Apple iOS – który identycznie wygląda na iPhone i iPadzie.

Co Google rozłączyło, w przyszłości zamierza połączyć. Zastanawiacie się, po co? Nie wy jedni.

Fot. Google, Samsung

...i ten sam system pojawi się także w Google TV

Android 3.1 na Google I/O. W kierunku unifikacji - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Smartfony i tablety służą nam do wielu czynności, a mogą być także mobilnym centrum dowodzenia naszymi czterema kątami. Jak to możliwe?

Pisaliśmy już w innym artykule kilka słów o systemie zarządzania domem FIBARO. Wspominaliśmy przy tej okazji, jakie daje możliwości, iż systemem można sterować z telefonów komórkowych, tabletów oraz PC. Elementami wykonawczymi systemu są miniaturowe moduły montowane w puszkach podtynkowych. Oznacza to, że instalacji systemu nie trzeba planować przed budową domu czy wykończeniem mieszkania, ale także wówczas gdy etap urządzania mamy już za sobą. A jak wygląda zarządzenie systemem?

Główną centralą i „mózgiem” systemu, za pomocą którego można stworzyć własną inteligentną sieć, jest Home Center, które wykorzystuje technologię bezprzewodową z-wave. Daje całkowitą kontrolę nad oświetleniem, systemami grzewczymi, klimatyzatorami, roletami, systemami alarmowymi, bramami garażowymi, urządzeniami RTV i AGD.

System FIBARO posiada bardzo prosty interfejs konfiguracyjny, za pośrednictwem którego jego użytkownik może w każdej chwili zmienić ustawienia dla poszczególnych urządzeń wchodzących w skład systemu z dowolnego komputera z dostępem do internetu. Wszystko to bez potrzeby posiadania specjalistycznego oprogramowania i bez wzywania serwisu.

Właściciel domu lub mieszkania może wprowadzić dowolne nazewnictwo dla poszczególnych pomieszczeń, może także tworzyć tzw. „sceny” mające na celu współgranie wielu urządzeń jednocześnie, wcześniej w odpowiedni sposób skonfigurowanych. Inteligentny dom można dostosować do harmonogramu dnia jego mieszkańców, a ustawienia można zawsze zmienić nawet będąc poza domem. Na przykład przy pomocy smartfonu, który mamy zawsze przy sobie.

Interfejs, z którym użytkownik systemu FIBARO ma styczność na co dzień

Odpowiednio skonfigurowany system sam sprawdza i monitoruje stan poszczególnych urządzeń, a w razie potrzeby informuje użytkownika o wystąpieniu związanych z nimi zdarzeń. Wie jakie jest położenie rolety, z wyprzedzeniem przypomina o wymianie baterii w czujnikach, które jej potrzebują, a gdy wyjedziemy na urlop, możemy zdalnie zarządzać poszczególnymi sprzętami, a nawet tak zaprogramować dom, aby symulował naszą obecność, odstraszając potencjalnych złodziei. 

FIBARO systematycznie się uaktualnia, sam robi także kopie zapasowe swoich ustawień na zewnętrznych serwerach.

FIBARO używa dwóch interfejsów. Pierwszy to już wspomniany interfejs konfiguracyjny, w którym ustawiamy "inteligencję" naszego domu, a drugi to ten, z którego korzysta na co dzień z poziomu swojego telefonu komórkowego lub tabletu. Obydwa są intuicyjne i proste w obsłudze.

Interfejs konfiguracyjny umożliwia wgrywanie dodatkowych zestawów ikon dla pomieszczeń, scen, urządzeń. Interfejs mobilny ma możliwość zmiany układu poszczególnych ikon i przemieszczenia ich tak, by te, z których korzystamy najczęściej, były zawsze pod ręką. W tzw. „pasku czynności codziennych” użytkownik ma możliwość tworzenia indywidualnych skrótów swoich rutynowych działań.

Czy pomyśleliście kiedyś, że dzięki telefonowi będziecie mogli kazać swojemu piekarnikowi podgrzać kolację zanim przyjedziecie do domu, a ekspres zrobi wam ulubioną małą czarną?

Zainteresowani tematem? Więcej dowiecie się na stronie fibaro.com!

Fot.: FIBARO

Cały dom w komórce - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Cleverhome
01-06-2013 - 13:28:12
Zapraszam Serdecznie do kontaktu wszystkich zainteresowanych systemem Fibaro. Jesteśmy doświadczoną ekipą mamy szereg małych i kilka dużych realizacji potwierdzonych referencjami. Na wszelkie pytania odpowiemy telefonicznie tel. 790-255-367 lub mail: kontakt@cleverhome.pl
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Kojarzycie LiLi? Miły głos, informujący o obsłudze poszczególnych urządzeń i funkcji w domu? Teraz możecie posłuchać głosu LiLi i wypróbować działanie systemu inteligentnego zarządzania mieszkaniem lub budynkiem. We własnym domu i zupełnie za darmo!

Polska firma Fibaro, która stworzyła ten nowoczesny system, przygotowała specjalną akcję promocyjną. W jej ramach, każdy może bezpłatnie przez 7 dni sprawdzić możliwości inteligentnego systemu we własnym domu lub mieszkaniu.

Nie trzeba przy tym obawiać się trudności związanych z instalacją systemu – odbywa się ona zupełnie bez ingerencji w strukturę budynku. Żadnego wiercenia i kucia ścian, poszczególne moduły Fibaro wpina się po prostu pod istniejące gniazdka, włączniki i regulatory.

Chwilę później można się już cieszyć możliwością regulowania wszelkich funkcji mieszkania z ekranu swojego smartfona.

Proste, prawda?

Smartfon – twój „pilot” do całego domu. Prościej, niż myślisz - opinie i komentarze (2)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Decados
06-10-2013 - 14:31:21
Wszystko ładnie i pięknie marketingowo opisane. Ale ludzie nie mają pojęcia co by chcieli zrobić z Fibaro. A tym bardziej nie mają pojęcia, że protokół na którym jest oparty system Fibaro można wykorzystać duuużo szerzej. Fibaro jest ładne. Dla gadżeciarzy nawet atrakcyjne. Ale dla ludzi, którzy chcieliby mieć naprawdę inteligentny i funkcjonalny system to z oferty tej firmy przydatne są tylko moduły on/off i ściemniacz.
  (0)
Odpowiedz
CLEVERHOME
01-06-2013 - 13:26:47
Zapraszam Serdecznie do kontaktu wszystkich zainteresowanych systemem Fibaro. Jesteśmy doświadczoną ekipą mamy szereg małych i kilka dużych realizacji potwierdzonych referencjami. Na wszelkie pytania odpowiemy telefonicznie tel. 790-255-367 lub mail: kontakt@cleverhome.pl
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się