Podjęcie decyzji o zakupie nowego smartfonu jest nie lada wyzwaniem. Wielu z nas przegląda dziesiątki stron w poszukiwaniu nawet najdrobniejszej informacji, która potwierdzi dobry wybór lub wręcz przeciwnie – okaże się, że byliśmy o krok od najgorszej decyzji w życiu. Często wybór uzależniamy od systemu operacyjnego, porównujemy telefony o podobnej specyfikacji, ale różnych systemach, wciąż kładąc na szali różne opcje. „Android! A może jednak Windows Phone? iOS chyba jednak będzie lepszy!” – to zdania powtarzane bez przerwy w głowach skołowanych użytkowników. Ale wiecie co? Żaden system nie jest idealny i nigdy nie powstanie.

System idealny - a cóż to takiego? Czy taki, który oferuje minimum możliwości konfiguracyjnych, ale urzeka prostotą? A może taki, w którym możemy zmienić każdy element systemu, jednak ilość opcji może być przytłaczająca? Czy wreszcie taki – zdawałoby się – wypośrodkowany, w którym piękno idzie w parze z funkcjonalnością. Odpowiedź brzmi: żaden z powyższych.

Przyjrzyjmy się popularnym systemom mobilnym dostępnym na rynku.

iOS oferuje wiele ciekawych funkcji, a sklep z moderowaną zawartością serwuje pół miliona aplikacji, z których każdy może wybrać coś dla siebie. Niestety, jest systemem zamkniętym, który ogranicza możliwości konfiguracyjne, zmusza do korzystania z iTunes jednocześnie uniemożliwiając skorzystanie z telefonu, jak z przenośnej pamięci masowej. Paradoksalnie te ograniczenia wpływają na komfort użytkowania, bowiem kopiowanie nowych materiałów jest prostsze, zawsze dysponujemy kopią zapasową, a zjawisko złośliwego oprogramowania nie występuje. Jest tylko kilka konfiguracji sprzętowych (iPhone, iPad i iPod) w różnych generacjach, co pomaga deweloperom aplikacji, ale ogranicza wybór konsumentów. Nowe produkty spod znaku Apple są też stosunkowo drogie nawet pomimo braku wyraźnych różnic sprzętowych wobec obecnych liderów rynku.

Android, po nieśmiałej premierze i kiepskich prognozach, okazał się być najbardziej rozchwytywanym systemem operacyjnym w smartfonach. Każdy producent może go zainstalować w dowolnym urządzeniu, a także zmodyfikować według upodobania. Sam użytkownik ma także duże pole do popisu, a możliwości personalizacji są wręcz nieskończone. To jednak wpływa na ograniczenie intuicyjności, bowiem interfejs może tak bardzo różnić się od tego, co już znamy, że trzeba będzie uczyć się go na nowo. Otwarty system niesie ze sobą także ryzyko infekcji złośliwym oprogramowaniem, którego w Markecie przybywa z racji braku jakiejkolwiek kontroli nad publikowanymi aplikacjami. Fragmentacja, która w oczach byłego prezesa Google nie istnieje, a do czynienia mamy z „różnorodnością”, niesie ze sobą wiele zagrożeń i ogranicza pole manewru programistom, którzy muszą tworzyć aplikacje pod różne konfiguracje sprzętowe. Dużą zaletą jest możliwość używania telefonu jak pendrive – wystarczy podłączyć telefon do portu USB. Jednak zaawansowani użytkownicy mogą mieć po pewnym czasie problem z poruszaniem po folderach, które pojawiają się „znikąd” (a tak naprawdę tworzone są przez zainstalowane przez nas programy). Różne specyfikacje i błędy programistów wpływają niekiedy na utratę płynności systemu, zwłaszcza w tańszych urządzeniach.

Windows Phone to najnowszy gracz na rynku zdominowanym przez iOS i Androida, który - głównie za pośrednictwem Nokii - ma zmienić reguły gry. System Microsoftu pod wieloma względami przypomina iOS, ale i z Androida zaczerpnął kilka funkcji. Jest systemem zamkniętym, wymaga oprogramowania Zune do kopiowania multimediów, a do momentu odblokowania systemu jedynym źródłem aplikacji jest Marketplace. Wręcz ascetyczny interfejs nie każdemu przypadnie do gustu, bo zrywa z koncepcją typowych ikonek. Jest lista aplikacji, ale obok niej ulokowano ekran wypełniony interaktywnymi kafelkami, których działanie przypomina widżety znane użytkownikom Androida. Jednak z całej trójki jest zdecydowanie najszybszy, a zawdzięcza to restrykcyjnej polityce Microsoftu, w której określane są minimalne wymagania sprzętowe do poprawnej pracy.

iPhone nie spełni oczekiwań prawdziwych geeków, którzy lubią godzinami przesiadywać przed monitorami w poszukiwaniu coraz ciekawszych ulepszeń. Android może być zbyt skomplikowany dla przeciętnego użytkownika, który oczekuje od telefonu głównie funkcji wykonywania połączeń. Natomiast Windows Phone w pewnym stopniu godzi te dwa różne światy, ale jego ograniczenia i interfejs mogą być odpychające dla potencjalnego klienta.

Zamknięty system – źle, otwarty – też źle. No więc jaki? Taki, który dopasowywałby się do charakteru użytkownika, wiedziałby czego oczekuje i jak korzysta ze smartfonu. Taki, który przewidywałby nasze działania. Choć trwają już prace nad podobnym rozwiązaniem, to dopóki sztuczna inteligencja wystarczająco się nie rozwinie, nie będzie to system idealny. Tylko czym jest ideał? Chyba każdy ma swoją definicję tego słowa, bo jak wiele jest ludzi, tyle gustów i poglądów, którym nie sprosta żaden system.

Fot. Apple, Samsung, Microsoft

Idealny system nie istnieje - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Epidemia wściekłych ptaków, związanych z serią gier Angry Birds opanowała świat akcesoriów komputerowych. Za przykład niech posłużą przetestowane przez nas pendrive’y Emtec. Dla równowagi sprawdziliśmy również ich kartę pamięci o bardziej stonowanej stylistyce.

Mieliśmy już wcześniej do czynienia z produktami noszącymi oznaki kontaktu z wściekłymi ptakami. Jednak do tej pory żaden z nich nie odważył się na tak poważną transformację produktu, z którego korzystają na co dzień miliony użytkowników. Seria pendrive’ów wypuszczonych na rynek przez firmę Emtec dobitnie pokazują, że dla Angry Birds nie ma granic nie do przekroczenia.

W nasze ręce trafiły dwa modele tych barwnych gadżetów o pojemności 4 GB każdy - jeden w kształcie Czerwonego Ptaka, zaś drugi prezentujący zielonego Króla Świń. Trzeba przyznać, że pod względem jakości wykonania i precyzji odwzorowania wizerunku głównych postaci Angry Birds, nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń. Wyglądają jak żywcem wyjęte z ekranu. Pokryte miękką w dotyku gumą są jednocześnie miłe w dotyku i odporne na bliskie spotkania twardą nawierzchnią. W pudełku z pendrivem znalazło się miejsce na pasek z karabińczykiem. Dzięki niemu łatwiej zabierać ze sobą przyciągające wzrok gadżety.

“Gdzie tu jest pendrive?” - to pytanie zada sobie pewnie wielu użytkowników, którzy pierwszy raz wezmą do ręki te kolorowe gadżety Emtec. Wystarczy jednak chwila skupienia, żeby zauważyć, że podstawa obu postaci da się wysunąć. Po chwili pojawiają się miniaturowe klucze USB, które same zajmują niewiele miejsca i można je stosować nawet w bliskiej odległości od siebie. Dodatkowa zaleta tego rozwiązania to bezpieczeństwo. Nie ma obawy, że jakiekolwiek zanieczyszczenia dostaną się w pobliże styków.

Teraz nieco o technikaliach - prędkość odczytu w przypadku tych urządzeń wynosi do 15 MB/s. Zapis danych odbywa się z maksymalną prędkością do 5 MB/s. Możemy liczyć na pełną kompatybilność ze standardem USB 2.0 oraz jego wcześniejszą wersją, czyli 1.1. Warto wspomnieć, że pendrive’y współpracują zarówno z systemami z rodziny Windows, jak i Mac OS. Również użytkownicy Linuksa nie zostali opuszczeni. Producent daje 5 lat gwarancji - podsumowując nie ma się do czego przyczepić. To naprawdę dobrze działa!

Na koniec zmieniamy nieco klimat, żeby skupić się na bardziej tradycyjnym produkcie, jakim jest karta pamięci Emtec microSDHC o pojemności 8 GB pracująca w czwartej klasie prędkości. Dostępna w eleganckim i wygodnym opakowaniu jest kompatybilna z szeroką gamą urządzeń wspierających standard microSD oraz microSDHC. Klasa 4 pozwala na prędkość odczytu danych na poziomie do 12 MB/s. Zapis dla urządzeń Class 4 odbywa się z maksymalną prędkością do 6 MB/s. Sama karta wykonana jest z wysokiej jakości plastiku, zatem nie ma obaw, że ulegnie uszkodzeniu podczas intensywnego użytkowania. Jeśli zainwestujemy w adapter SD, będziemy mogli rozszerzyć zakres obsługiwanych urządzeń o laptopy i komputery stacjonarne. Tu również Emtec daje 5 lat gwarancji na swój produkt.

Podsumowując, przez nasze małe laboratorium testowe przewinęły się ekstremalnie różne produkty, ale wniosek końcowy jest jak najbardziej pozytywny. Miłośnikom zwariowanych gadżetów i wściekłych ptaków polecamy kolorowe pendrive’y. Tym, którym zależy na trwałości, szybkości i pewności przechowywanych danych, możemy zaproponować ostatni z testowanych drobiazgów.

Oto pendrive’y, z którymi nie grozi nam nuda - opinie i komentarze (2)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Kennioa
15-11-2014 - 14:56:53
ile to kosztuje w empiku
  (0)
Odpowiedz
kasia-o
27-06-2013 - 12:08:25
Fajne! :)
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Google udostępniło kod źródłowy najnowszej edycji Androida. Dzięki temu producenci urządzeń mogą zabrać się za tworzenie aktualizacji.

Najnowszy Android 4.1 Jelly Bean jest od wczoraj oficjalnie wolnym oprogramowaniem, z którego korzystać może każdy. Oczywiście największym beneficjentem polityki AOSP (Android Open Source Project) są deweloperzy tworzący oprogramowanie dla producentów smartfonów i tabletów. Mogą pobrać kod źródłowy Jelly Bean, a następnie zacząć przycinać system pod kątem konkretnego sprzętu.

Smartfonem, który najszybciej otrzymuje aktualizacje jest Samsung Galaxy Nexus, czyli trzecia edycja tzw. GooglePhone. Jego oprogramowanie bazuje bowiem na niezmienionym Androidzie, którego dystrybucją zajmuje się w tym przypadku samo Google.

Kolejna grupa, która zapewne szybko wykorzysta powszechny dostęp do kodu źródłowego Androida 4.1, to tzw. modderzy. Chodzi o niezależnych twórców oprogramowania – organizacje lub nawet pojedynczych programistów. Tworzą oni własne nieoficjalne dystrybucje systemu (jedną z popularniejszych jest CyanogenMod), dedykowane dla bardziej świadomych użytkowników smartfonów i bazujące na AOSP. Takie firmware zawiera dodatkowe elementy i funkcjonalności, często niedostępne w oprogramowaniu producenta danego urządzenia. Niestety zabawa z tego typu ROM-ami, grozi utratą gwarancji…

Bez uwolnienia kodu źródłowego przez Google, co dzieje się zwykle kilka tygodni po premierze najnowszej edycji Androida, niemożliwe byłoby serwowanie aktualizacji dla używanych przez nas urządzeń.

CyanogenMod, to jedna z popularniejszych niezależnych dystrybucji Androida. Teraz mogą ruszyć pracę nad edycją opartą o Jelly Bean

W tej chwili teoretycznie można już aktualizować smartfony i tablety bazujące na Androidzie bez żadnych dodatków (nakładek) – Google rusza z dystrybucją nowego firmware dla Samsunga Galaxy Nexus, a wkrótce udostępni Androida 4.1 dla tabletu Nexus 7. Producenci zwykle potrzebują kilku miesięcy aby wypuścić nową wersję systemu zmodyfikowaną pod kątem ich produktów. Najpopularniejsze edycje to: Android z TouchWiz (Samsung) i Android z HTC Sense (HTC).

Fot/Źródło: AOSP, Google

Android 4.1 Jelly Bean uwolniony! Każdy może z niego korzystać - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

iOS 9 wprowadza większe i pomniejsze udoskonalenia. Niemniej, najważniejsze są te konkretne funkcje i usprawnienia, których często nie widać na pierwszy rzut oka. Wybraliśmy dla was 9 funkcji z iOS 9, o których być może nie wiedzieliście.

1. Wyszukiwanie w Ustawienia

Ustawienia w iOS oferują dostęp do naprawdę wielu funkcji. Niestety, część z nich trudno jest odnaleźć. Nawet, gdy znamy ich konkretną nazwę, to i tak trzeba było przedzierać się przez gąszcz kolejnych okien. Wraz z iOS 9 to odchodzi w zapomnienie. W nowym systemie znajdziemy, w górnej części okna Ustawienia, wyszukiwarkę, która pozwoli nam szybko odnaleźć konkretne funkcje.

 

 

2. Szybkie wykonywanie połączeń i wysyłanie wiadomości

W iOS 8 w trybie multitaskingu mogliśmy wybrać dany kontakt i w ten sposób szybko wykonać połączenie lub wysłać wiadomość SMS. Tej opcji w takim widoku już nie ma. W iOS 9 przeniesiono ją do nowej wyszukiwarki Spotlight. Jeśli wpiszemy nazwę konkretnej osoby, to na dole pojawi się wynik wyszukiwania w postaci kontaktu, a obok znajdziemy skróty do wiadomości czy połączeń (w tym FaceTime).

Najlepsze triki dla Map Google na iOS

3. Ukryta aplikacja iCloud Drive

Wraz z iOS 9 Apple w końcu wprowadziło dedykowaną aplikację dla Dysku iCloud. Pozwala nam ona w prosty sposób zarządzać plikami i katalogami, które przechowujemy na dysku internetowym firmy z Cupertino. Aplikacja jest jednak ukryta. Możemy ją umieścić na ekranie początkowym udając się do Ustawienia, iCloud i iCloud Drive. Następnie trzeba włączyć opcję iCloud Drive.

 

4. Prostsza nawigacja pomiędzy aplikacjami

W iOS nie ma przycisku wstecz, który znamy chociażby z Androida czy Windows Phone. Służy on do szybkiego powracania od uprzednio otwartych okien i aplikacji. iOS 9 nie wprowadza takiego przycisku, ale pojawiła się bardzo podobna funkcja - przycisk Wróć (nazwa aplikacji), który pozwala powrócić do poprzednio otwartej aplikacji. Przycisk znajdziemy w lewym górnym rogu.

iOS 9 - przegląd najciekawszych nowości

 

5. Proste ukrywanie wielu zdjęć

W iOS 9 możemy w szybki sposób ukryć wiele zdjęć jednocześnie. W tym celu, w rolce aparatu lub innym katalogu zaznaczamy te fotografie, które chcemy schować i następnie wybieramy opcję Ukryj, która znajdzie zastosowanie dla wszystkich zaznaczonych elementów.

 

6. Oznaczeniaw załącznikach dla Mail

iOS 9 wprowadza ciekawą nowość dla załączników, które wysyłamy z użyciem aplikacji Mail. Nowy system pozwala nam nanosić odręczne notatki czy powiększać wybrany fragment załączników. W tym celu dotykamy załącznik, który chcemy wysłać, wskazując na pasku opcję Oznaczenia. Następnie możemy nanosić odręczne oznaczenia lub wpisać tekst.

iPhone 6s i iPhone 6s Plus - galeria zdjęć

7. Dowolne załączniki w Mail

Wraz z iOS 9 aplikacja Mail nie tylko doczekała się ręcznych oznaczeń, ale również dodano możliwość dodawania dowolnych załączników z dysku iCloud. W tym celu dotykamy obszar edycji wiadomości. Po chwili wyświetli się pasek z dodatkowymi opcjami. Widzimy, że poza opcjami dodawania wideo lub zdjęcia, które były dostępne wcześniej, pojawiła się możliwość dodania dowolnego załącznika (na samym końcu).

 

8. Asystent Wi-Fi

Zapewne nie raz zdarzyło wam się tracić zasięg z siecią komórkową, co powodowało przerwania w trakcie wideo połączeń lub problemy z ładowaniem stron internetowych. W iOS 9 znajduje się funkcja Wi-Fi Assist (w Ustawienia, Sieć komórkowa), która rozwiąże problemy. Po aktywacji funkcji, w przypadku słabego połączenia z siecią komórkową, iPhone automatycznie nawiąże połączenie z zapamiętaną siecią Wi-Fi. Po to, aby nie dopuścić do przerw w działaniu internetu.

Zobacz iPhone'y w ofercie T-Mobile

9. Listy do wykonania w Notatki

Nowy program Notatki oferuje naprawdę wiele możliwości. Jedną z nich są listy zadań do wykonania. Jak jest stworzyć? W bardzo prosty sposób. Najpierw w nowej notatce musimy dotknąć miejsce, gdzie chcemy dodać zadanie do wykonania. Zrobimy to dotykając ikonkę (+), a następnie pierwszą z opcji po lewej stronie. Chcąc dodać kolejne zadanie robimy to samo i tak do skutku, aż stworzymy pełną listę.

 

9 najlepszych funkcji z iOS 9, których pewnie nie znacie - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się