Czasy, w których synonimem internetowego komunikatora było polskie GG, minęły już bezpowrotnie. Dziś korzystamy ze znacznie bardziej zaawansowanych programów, które umożliwiają nam kontakt z całym światem.

WhatsApp to ta aplikacja, o której w Polsce zrobiło się głośno w momencie, w którym Facebook zakupił prawa do niej za astronomiczną kwotę w wysokości 19 miliardów dolarów. Ale świat korzystał z niej już dużo wcześniej. WhatsApp to prawdziwy fenomen branży technologicznej, w której przed nim nie było jeszcze takiego projektu, który w tak szybkim tempie zdobywałby popularność użytkowników. W ciągu zaledwie czterech lat należący obecnie do społecznościowego giganta komunikator dorobił się 420 milionów użytkowników. 
 
 
Sukces WhatsApp tkwi w tym, że jest jedną z pierwszych aplikacji, która w odpowiednim momencie zareagowała na zmianę trendów, oferując użytkownikom komunikator na miarę obecnych czasów. Czyli tworzony nie z myślą o komputerach, a o smartfonach i tabletach, i oferujący niczym nieograniczoną (chyba że połączeniem internetowym) możliwość komunikowania się z ludźmi z całego świata. I to nie tylko przy pomocy tekstu i dobrze znanych emotikon, ale również zdjęć, nagrań audio, filmów wideo i innych plików. Tylko tyle i aż tyle oferuje WhatsApp.
 
 
Zaletą usługi jest również to, że loginem użytkownika jest w niej numer jego telefonu, dzięki czemu zasięg komunikatora nie ogranicza się wyłącznie do tych osób, które zadały sobie trud, by założyć w tym celu osobne konto. Użytkownicy zwracają też uwagę na kwestię prywatności - to właśnie po to przenoszą komunikację do WhatsApp, by wyrwać się spod wszechobecnej inwigilacji ze strony Facebooka, który dla wielu osób w pewnym momencie przestał być tak fajnym narzędziem, jak jeszcze jakiś czas temu. Rozpoczęło się poszukiwanie alternatywnej platformy do wymiany wiadomości i tutaj pojawił się WhatsApp. Oczywiście ironią losu jest w tej sytuacji fakt, że „wyzwolona” usługa ostatecznie i tak trafiła do portfolio Zuckerberga, ale to już temat na osobne rozważania.
 
Innym gigantem na rynku internetowych komunikatorów jest Viber, który od dłuższego już czasu podbija nie tylko świat, ale również coraz lepiej radzi sobie w naszym kraju, w którym jego popularność jest zauważalna chyba nawet bardziej niż popularność WhatsApp. Choć tak naprawdę Viberowi bliżej jest do Skype’a, bowiem tak jak on - umożliwia nie tylko wysyłanie różnego rodzaju wiadomości, ale również prowadzenie połączeń (zarówno audio jak i wideo). Korzystanie z aplikacji jest całkowicie darmowe, a jedyne, co potrzeba do jej funkcjonowania, to połączenie z internetem (3G, LTE lub WiFi).

WhatsApp

Podobnie jak w przypadku WhatsApp, Viber sprawdza się świetnie w roli klasycznego internetowego komunikatora. Wiadomości tekstowe, zdjęcia, filmy, nagrania, emotki, naklejki - wszystko to można przesyłać do znajomego za pośrednictwem tej aplikacji. Kolejnym podobieństwem jest tworzenie loginu na podstawie numeru telefonu, dzięki czemu już na wstępie nasza lista kontaktów jest skanowana w celu znalezienia znajomych, którzy tak jak i my zainstalowali Vibera na swoim smartfonie.
 
 
Jak widać, opisywane aplikacje są do siebie bardzo podobne i obie oferują dokładnie te same funkcje, które większość z nas doskonale zna przede wszystkim za sprawą Facebook Messengera. Jednak w rzeczywistości WhatsApp i Viber są skierowane do nieco innych użytkowników. Ten pierwszy jest nastawiony na wymianę wiadomości, podczas gdy kluczową funkcją tego drugiego jest wykonywanie połączeń głosowych za pośrednictwem internetu. 
 
Ująłbym to tak: WhatsApp jest bardziej młodzieżowy, Viber bardziej praktyczny. Pomimo całej gamy podobieństw obie aplikacje jednak na tyle się od siebie odróżniają, że bez problemu będziecie w stanie stwierdzić, która z nich przyda się wam bardziej. A w razie czego - zawsze można przetestować obie. 

Viber

WhatsApp vs Viber - komunikatory na miarę naszych czasów - opinie i komentarze (2)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

OBSERWATOR
06-04-2021 - 08:53:03
ANI VIBER ANI WHATSAPP NIE DORÓWNÓJĄ TELEGRAM-OWI PLIKI DO 2 GIGA MOŻNA WYSYŁAĆ A NIE 64 MB JAK W WATSAPP SYGNAL TYLKO 100 MB Viber dostosowuje się do konkurencji, stawia na filmiki i naklejki ... wiadomości wideo: trwające do 30 sekund filmiki możemy już wysyłać naszym znajomym TELEGRAM THE BEST !!!
  (0)
Odpowiedz
Marta60
23-11-2019 - 09:22:36
Weiss noch nicht
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Któż z nas nie pamięta kultowej gry pod tytułem Arkanoid? Okazuje się, że mimo kilkudziesięciu lat na karku ten typ rozgrywki wcale się nie zestarzał. Udowadnia to świetna gra mobilna o nazwie Anodia.

0

Ocena autora

Gra stworzona przez polskie, usytuowane we Wrocławiu studio deweloperskie Clueless Little Muffin, to jeden z najbardziej udanych potomków kultowego Arkanoida (a jest ich wielu), czy też oryginalnego Breakoutu, stworzonego prawie 40 lat temu. Rozgrywka ponownie polega tu na rozbijaniu cegiełek piłeczką odbijaną przy pomocy paletki - czyli nic się w tej kwestii nie zmieniło. Anodia, jak przystało na nowoczesnego przedstawiciela gatunku, przynosi ze sobą jednak kilka współczesnych elementów, które skutecznie urozmaicają zabawę.

Co odróżnia omawianą Anodię od jej wspomnianych poprzedników?  Przede wszystkim to, że nie zajmujemy się w niej rozbijaniem tylko i wyłącznie samych cegiełek, ale również wielu innych przedmiotów i obiektów. Każda z wielu dostępnych plansz ma do zaproponowania coś innego, dzięki czemu zabawa tak szybko się nie nudzi. Cel jest oczywiście ten sam, co zawsze - pozbyć się każdego elementu (cegiełki), który jest obecny na planszy. Im szybciej, tym lepiej, bo w całej tej zabawie chodzi również o zdobywanie punktów.

Różnorodne plansze nie są rzecz jasna jedynym elementem, dzięki któremu Anodia jest lepsza od swoich kultowych protoplastów. Ta gra oferuje znacznie więcej spadających z góry bonusów, których zadaniem jest urozmaicenie zabawy. Tymi bonusami mogą być na przykład dodatkowe piłki, strzelające działko czy chociażby większa paletka, a także wiele innych dodatków, odkrywanych na bieżąco podczas gry, wśród których nie brakuje też takich mających utrudnić nam życie. Zupełną nowością jest z kolei możliwość aktywowania przydatnej mocy, która spowoduje chwilowe przyciąganie piłki we wskazane przez nas miejsce.

Do wyboru mamy dwa rodzaje sterowania. Domyślnie włączone jest to z wykorzystaniem ekranu dotykowego - wówczas naszą paletką sterujemy przesuwając palcem po dolnej krawędzi ekranu. Druga opcja to możliwość skorzystania z akcelerometru, czego jednak osobiście nie polecam, bowiem dużo bardziej precyzyjnie gra się przy pomocy tego bardziej tradycyjnego systemu sterowania. Sama gra prezentuje się bardzo dobrze, co widać na załączonych obrazkach. Udaną oprawę uzupełnia dźwięk - przyjemne dla ucha melodyjki przygrywają w trakcie zabawy, dbając o to, byśmy zbyt szybko się nie znudzili.

Anodia w wersji uniwersalnej dla iPhone'a i iPada jest dostępna w App Store - pobierz

Anodia - Arkanoid naszych czasów - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Na smartfonach i tabletach znajdujących się w naszej ofercie znajdziecie takie aplikacje jak Tuba FM, AccuWeather, HRS, eBay czy TripAdvisor.

Premierowe aplikacje pojawią się w różnych konfiguracjach na nowych telefonach i tabletach, które oferujemy w naszej sieci. Aplikacje są preinstalowane. Po uruchomieniu telefonu macie je od razu dostępne i gotowe do pracy. 
Wszystkie są dostępne w języku polskim.

Przy tej okazji warto przypomnieć o naszej nowej usłudze T-Mobile MyBox, która także jest preinstalowana na nowych urządzeniach z Androidem. Znajdują się w niej aplikacje, które cieszą się dużą popularnością m.in. Audioteka, Sklep MP3, NaviExpert, SuperMemo oraz iplex. Za korzystanie z audiobooków, muzyki, nawigacji, muzyki, kursów językowych czy filmów w ramach MyBox klienci wygodnie płacą jak za inne usługi, które są wyszczególnione na ich miesięcznym rachunku. Dotyczy to także klientów, którzy korzystają z naszych usług dzięki wcześniejszym doładowaniom kont typu mix i T-Mobile na kartę. Podobne najprostsze rozwiązanie kwestii płatności zastosowaliśmy także w aplikacji Neokartka.

TripAdvisor, HRS i Evernote to aplikacje, które znajdziecie na smartfonach znajdujących się w naszej ofercie!

Jakie nowe aplikacje znajdziecie na naszych telefonach?

Nowe aplikacje dostępne na naszych smartfonach i tabletach! - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Przyjrzyjmy się aplikacji mobilnej, która może być alternatywą dla Facebook Messengera i nie tylko. Poznajcie jej wady i zalety.

Z ostatnich danych wynika, że z WhatsApp każdego dnia korzysta aż pół miliarda ludzi, którzy udostępniają dziennie ponad 700 milionów zdjęć i ponad 100 milionów filmów. Dane ze stycznia tego roku mówią o 30 mld wiadomości wymienianych każdego dnia. Jakie zalety kryją się za tymi oszałamiającymi liczbami?

Przede wszystkim, WhatsApp wysyła wiadomości korzystając z połączenia internetowego naszego telefonu – niezależnie od czego czy korzystamy z sieci komórkowej czy Wi-Fi. Może to oznaczać, że koszt wysłania wiadomości będzie dużo niższy niż wysłania tradycyjnego SMS-a (lub po prostu zerowy - w przypadku korzystania z Wi-Fi).

Konfiguracja WhatsApp jest bardzo prosta, co jest zapewne kolejnym powodem popularności aplikacji. Po pobraniu apki – a jest dostępna na wszystkie popularne platformy (iOS, Android, Windows Phone, Blackberry, Symbian), wystarczy tylko zweryfikować nasz numer telefonu. Wpisujemy go w aplikacji i otrzymujemy SMS z kodem weryfikacyjnym. Na tym kończy się proces instalacji WhatsApp – aplikacja nie wymaga bowiem zakładania żadnego konta, bo do komunikacji posługuje się właśnie naszym numerem telefonu oraz danymi z książki telefonicznej.

Po zakończeniu instalacji zostanie wyświetlona lista osób z naszej książki, które też używają WhatsApp (dodatkwo możemy sprzęgnąć aplikację również z kontaktami z Facebooka). Pewnie zdziwicie się, że tak wielu znajomych z niej korzysta. Warto tu dodać, że nie jest ona zupełnie darmowa. Pierwszy rok korzystania z WhatsApp nic nas nie kosztuje, ale kolejne lata to wydatek 0,99 dolara rocznie. To na szczęście niewiele. Dużą zaletą aplikacji jest zupełny brak reklam.

Jeśli myśleliście, że WhatsApp to jedynie komunikator tekstowy, to zaskoczą was możliwości tej aplikacji. Pozwala ona na przesyłanie zdjęć i wiadomości głosowych. Co więcej, umożliwia również… telefonowanie. Korzystanie z usługi jest darmowe, gdy mamy wykupiony pakiet danych internetowych lub Wi-Fi. Oczywiście, w pierwszym przypadku musimy się liczyć ze zużyciem pakietu. Poprzez WhatsApp możemy nawet wysłać komuś swoją lokalizację czy wymienić się kontaktami.

WhatsApp pozwala również na czaty grupowe. Wygodnym rozwiązaniem jest możliwość zalogowania się do usług przez przeglądarkę internetową i wysyłanie wiadomości prosto z komputera.

Producenci telefonów z pewnością zwrócili uwagę na popularność WhatsApp. Nic dziwnego, że oferują więc bardzo podobne rozwiązania. Zalety aplikacji nie zrobią większego wrażenia na użytkownikach iPhone’ów, które oferują usługę iMessage, działający pomiędzy telefonami firmy Apple. Podobnie, jak w przypadku WhtaspApp, zastępują one SMS-y. iPhone’y umożliwiają też od pewnego czasu przesyłanie notatek dźwiękowych czy udostępnianie lokalizacji. Wadą tego rozwiązania jest jednak dostępność tylko na urządzeniach z systemem Apple, podczas gdy WhatsApp umożliwia komunikację niezależnie od systemu operacyjnego.

WhatsApp – czy to komunikator dla ciebie? - opinie i komentarze (2)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Wojciech
24-11-2019 - 21:06:08
Mm problem w zainstalowaniu WhatsApp
  (0)
Odpowiedz
IZA
05-02-2018 - 16:25:36
Czy za wiadomości się płaci? Jest to napisane, lecz niezbyt precyzyjnie. Ile kosztuje taka wiadomość, jeśli nie jest ona całkowicie bezpłatna?
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się