Miasto Wrocław gości największą jak dotąd wystawę w Polsce, poświęconą artystycznej dynastii Brueghel: Rodzina Brueghlów. Arcydzieła malarstwa flamandzkiego. To wyjątkowe wydarzenie pozwoli na obejrzenie dzieł z prywatnych kolekcji z całego świata, niedostępnych lub nigdy wcześniej nie wystawianych. Ekspozycja zostanie zaprezentowana w Pałacu Królewskim we Wrocławiu w dniach 23 lipca - 30 września 2013.

Już samo nazwisko Breughel czyni z tej wystawy wielkie wydarzenie. Dość powiedzieć, że z prezentowanego na wystawie kręgu artystów, w polskich zbiorach, znajduje się zaledwie kilka obrazów m. in. Kazanie św. Jana Chrzciciela  w Muzeum Czartoryskich w Krakowie czy "Pejzaż zimowy z łyżwiarzami i pułapką na ptaki" w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Oba to kopie obrazów Pietera Bruegla Starszego, wykonane przez jego syna Pietera Młodszego.

Mamy więc okazję - po raz pierwszy w Polsce - zobaczyć dzieła artystów, cenionych od wieków przez kolekcjonerów i osiągających do dzisiaj najwyższe, jak na dawne malarstwo, ceny. Jednak to nie zawrotne ceny decydują o wartości tej wystawy, tylko  znaczenie prezentowanych na niej dzieł w historii malarstwa europejskiego XVI, XVII i początków XVIII wieku. Twórczość Flamandów to istotna tradycja i niewyczerpany potencjał kultury europejskiej. Poprzez malarstwo, dawni mistrzowie, wypracowali swoisty kod symboliczny, który fascynował ich współczesnych i inspirował wielu późniejszych twórców. Uwaga z jaką podchodzili zarówno do spraw codziennych jak i duchowych, ich niemal dokumentalny styl, dzięki któremu  obrazy zachowały dla potomnych obyczaje, krajobrazy, sceny z życia zwykłych ludzi i stanowią do dzisiaj istotne źródło wiedzy o epoce. Nawet nas współczesnych uwodzą: ich humor, ironia, malarski kunszt, precyzja. Zastanawiamy się też do dzisiaj nad treścią symboliczną zawartą w obrazach.

Wystawa

Muzeum Miejskie Wrocławia - Pałac Królewski, ul. Kazimierza Wielkiego 35, Wrocław
23 lipca - 30 września 2013
Wystawa czynna codziennie w godzinach 10:00 - 20:00

Prezentowane ponad 100 dzieł przedstawia panoramę twórczości Brueghlów, z powstałych w przeciągu 200 lat działalności słynnej artystycznej rodziny. Począwszy – i tutaj kolejna atrakcja - od dzieła Hieronima Boscha Siedem grzechów głównych. Twórczość Boscha, a zwłaszcza zawarte w niej napięcie między tym co ludzkie a boskimi prawami, była bowiem, kto wie czy nie największą, a na pewno ważną inspiracją dla Pietera Brueghela Starszego - ojca całego malarskiego rodu. Malowali przecież nie tylko jego synowie ale także wnukowie i prawnukowie. Obrazy Pietera Bruegla Starszego już za życia artysty były popularne i cenione, a po śmierci malarza popyt na nie jeszcze wzrósł. Dość szybko więc na rynku pojawiły się repliki jego dzieł, niektóre autorstwa syna Pietera. Nazwisko Breughel stało się synonimem jakości. Młodszym przedstawicielom rodu udało się nie tylko nie zepsuć tej „marki” ale twórczo ją rozwinąć.

Wrocławska wystawa to dokładna prezentacja niemal całego drzewa genealogicznego Rodu Brueghelów. Znajdziemy tu obraz „Zmartwychwstanie” autorstwa założyciela rodu Pietera Bruegla Starszego, a także prace Pietera Brueghela Młodszego m. in. „Siedem czynów miłosierdzia”, jego brata Jana Starszego, w tym dzieła malowane wspólnie z Paulem Pieterem Rubensem, a także jego słynne i cenione obrazy kwiatowe. Dzieła jego syna Jana Młodszego oraz ich kolejnych najbardziej uzdolnionych potomków aż do ostatniego wybitnego przedstawiciela dynastii Abrahama Brueghla.

Ale to nie wszystko. Zauważmy, że wszystkie dzieła będą prezentowane w Polsce po raz pierwszy i jest to tak naprawdę jedyna okazja, aby je zobaczyć. Albowiem w znakomitej większości pochodzą z prywatnych kolekcji z całego świata.

Wystawa Rodzina Brueghlów. Arcydzieła malarstwa flamandzkiego powstała na podstawie pomysłu  i koncepcji Josepha Guttmanna, dyrektora Global Art Exhibitions, Inc.  Wystawa będąca częścią międzynarodowej inicjatywy w Polsce organizowana jest przez Galerię Miejską we Wrocławiu, Stowarzyszenie Art for Public z Pragi i Fundację Galerii Miejskiej we Wrocławiu. Gospodarzem ekspozycji jest Muzeum Miejskiego Wrocławia. Wystawa przyjeżdżająca z Rzymu zostanie zaprezentowana w Pałacu Królewskim w dniach 23 lipca - 30 września 2013. Następnie udaje się do Paryża a wkrótce potem obrazy na powrót staną się niedostępne dla szerokiej publiczności.

(mat. Galeria Miejska)

MFF TNH poleca: Rodzina Brueghlów. Malarstwo flamandzkie - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Stało się. 11 Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty we Wrocławiu to już historia. Uczestnicy imprezy brali udział w pokazach filmów, spotkaniach z twórcami, koncertach, wystawach. Ale Festiwal to nie tylko święto kina, to przede wszystkim konkursy.

W konkursie głównym (Międzynarodowy Konkurs Nowe Horyzonty) wystartowało 14 filmów, m.in.: „Code BlueUrszuli Antoniak, „NagrodaPauli Markovitch, „UtopiansZbigniewa Bzymka, „WiecznośćSivaroja Kongsakula, „Ruchy BrownaNanouki Lepopold, AttenbergAthiny Rachel Tsangari (tegoroczny zwycięzca) oraz „OjczyznaSyllasa Tzoumerkasa. Nagrodą dla zwycięzcy było Grand Prix dla najlepszego filmu i 20 000 euro. Tegoroczne Jury ponownie było mieszanką filmowych autorów, artystów i ważnych osób z branży filmowej. Jednym z najważniejszych gości tegorocznych Nowych Horyzontów, a także bohaterem jednej z retrospektyw był legendarny Python, reżyser Terry Gilliam.

Nie zabrakło tematycznych sekcji filmowych, niektórych bardzo zaskakujących. Sekcja Czerwone westerny” to przegląd filmów z Rosji radzieckiej i państw bloku wschodniego z lat 1920–1980, które spełniają kryteria westernu. Zobaczyliśmy produkcje niemieckie, kultowe radzieckie obrazy kina niemego i patriotyczno-rewolucyjnego oraz czechosłowacką parodię westernu. Sekcja „Za różową kurtyną” przybliżyła nam nurt kina japońskiego pinku eiga, czyli „kina różowego”. Szczyt popularności tych niskobudżetowych, czy wręcz amatorskich, przesiąkniętych seksem produkcji przypadł na lata 60. i 70. XX wieku. Sekcję „Nocne szaleństwo” poświęcono jest budżetowym amerykańskim filmom wyświetlanym nocami w kinach, szczególnie popularnym w latach 60. i 70. minionego wieku. Podczas tych seansów widzowie zanurzali się w ponurym, psychodelicznym świecie narkotyków, zombie czy morderstw popełnianych w kręgu rodziny.

11. Międzynarodowy Festiwal Nowe Horyzonty już po raz kolejny zmienił Wrocław w polską stolicę kina. I choć nie jest to impreza z czerwonym dywanem, nie ma na niej gwiazd z pierwszych stron gazet, jej wagę docenili twórcy zmieniający oblicze kina. To obowiązkowy punkt w kalendarzu stolicy dolnego ślądka. Od 11 lat prezentuje kino autorskie, niekonwencjonalne, ciekawe formy, tematy spoza głównego nurtu. Program filmowy festiwalu corocznie jest inspiracją do odkrywania nowych horyzontów także w obszarze innych dziedzin sztuki. Towarzyszące festiwalowi wydarzenia – wystawy i instalacje, spektakle i koncerty, wykłady i warsztaty składają się na spójną, interdyscyplinarną propozycję artystyczną. – Spośród setek filmów pokazywanych co roku na światowych festiwalach wybieramy - kierując się własnym gustem - te, które za sprawą swojej niezwykłej formy i siły ekspresji, nie pozwalają o sobie zapomnieć. Wszędzie budzą skrajne reakcje i emocje, rodzą polemiki i dyskusje, wywołują zachwyty i protesty. Ale to właśnie takie filmy najczęściej wyznaczają najnowsze trendy w światowym kinie – mówi dyrektor Festiwalu Roman Gutek. Dodaje, że "Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty jest festiwalem wizjonerów kina, artystów bezkompromisowych, którzy mają odwagę iść obraną przez siebie drogą wbrew panującym modom i opowiadać o rzeczach najważniejszych swoim niepowtarzalnym językiem".

Tegoroczny Festiwal dostarczył widzom wielu wzruszeń, emocji i materiału do przemyśleń, a także rozrywki w najczystszej formie. Jednak wszystko, co dobre, szybko się kończy. Ale Organizatorzy Festiwalu zapewniają, że za rok będzie jeszcze ciekawiej. Zatem w kalendarzu na 2012 rok koniecznie musi znaleźć się notatka: WROCŁAW-LIPIEC-NOWE HORYZONTY.

12. MFF Nowe Horyzonty odbędzie się w dniach 19-29 lipca 2012 roku.

MFF Nowe Horyzonty 2011 przeszedł do historii - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Marcin Pieńkowski, PR manager MFF T-Mobile Nowe Horyzonty poleca filmy z programu festiwalu.

Betty reż. Jean-Jacques Beineix - bo miłość jest szalona, bo miłość jest nieobliczalna, bo miłość ma twarz cudownej Béatrice Dalle.

Życie Adeli. Rozdział 1 i 2 reż. Abdellatif Kechiche - bo od czasu arcydzielnej Tajemnicy ziarna na każdy film tego reżysera czekam z wypiekami na twarzy. A teraz dodatkowo Złota Palma. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią mi, że ten film będzie strzałem w dziesiątkę.

Zła krew reż. Léos Carax - bo Lavant, bo Binoche, bo Piccoli, bo Delpy, bo Bowie. Kino zakręcone, poetyckie, wizjonerskie.

Smak curry reż. Ritesh Batra - bo kino hinduskie to nie tylko Bollywood. Kto o tym nie wie, może zacząć swoją edukację od najcudowniejszego filmu roku.

Goltzius and the Pelican Company reż. Peter Greenaway - bo warto wybrać się z mistrzem w podróż w zakątki wielkiej sztuki i niebanalnej erotyki.

Płynące wieżowce reż. Tomasz Wasilewski - bo energia, świeżość, odwaga są atrybutami również nowego, młodego polskiego kina.

Goto - wyspa miłości reż. Walerian Borowczyk - bo warto uświadomić sobie, że Borowczyk to nie tylko ekspert od animacji i "świńskich filmów", lecz przede wszystkim mistrz kina pokroju choćby Makavejeva.

Jak zrobić Peaches reż. Peaches - bo po zeszłorocznym koncercie w Arsenale wciąż zadaję sobie pytanie, jak się robi Peaches...

Heli reż. Amat Escalante - bo kino meksykańskie wciąż szokuje i zachwyca, zaś nasz Amat wkracza z przytupem do światowej czołówki reżyserskiej.

Świat na drucie reż. Rainer Werner Fassbinder - bo zobaczyć kino science-fiction w wykonaniu mistrza niemieckiego kina, i to na wielkim ekranie, jest po prostu obowiązkiem każdego szanującego się kinomana.

Złota dzieciątka 13. MFF TNH Marcina Pieńkowskiego - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Filmy greckich twórców są coraz częściej obecne na światowych festiwalach i święcą na nich zasłużone triumfy.

Wydarzeniem 14. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego T-Mobile Nowe Horyzonty będzie przegląd nowego kina Grecji. We Wrocławiu zobaczymy wybór kilkunastu greckich filmów. W programie znajdą się słynne już dzieła autorstwa najbardziej rozpoznawalnych nazwisk "nowej fali kina greckiego", czyli Kieł Giorgiosa Lanthimosa i Attenberg Athiny Rachel Tsangari, którzy kilka lat temu zachwycili błyskotliwymi portretami społecznych outsiderów. Nie zabraknie pokazów premierowych najnowszych filmów.

Tegoroczny przegląd przełamuje stereotypy, które towarzyszą mówieniu o współczesnym kinie greckim. Jest ono o wiele bardziej zróżnicowane, nie kończy się na fenomenie dwójki wspomnianych artystów, których kino powstawało w duchu metaforycznej, surrealistycznej, pełnej czarnego humoru twórczości Buñuela. Zdarzają się filmowcy, którzy udanie naśladują styl choćby Lanthimosa, jak Alexandros Avranas, autor nagrodzonej Srebrnym Lwem w Wenecji Miss Violence.

Kino greckie jednak wciąż się rozwija, pojawiają się nowe postaci i niemal za każdym razem stają się twórcami osobnymi, posługując się inną poetyką, eksperymentując z narracją i formą, jak chociażby znany nowohoryzontowej publiczności Syllas Tzoumèrkas - autor pokazywanej w głównym konkursie festiwalu Ojczyzny, którą powtórzymy podczas tegorocznej edycji.

Większość z powstających w Grecji filmów jest obrazem kraju, który nie potrafi wrócić do normalności w obliczu kryzysu gospodarczego. O kontekstach społecznych nie mówi się wprost, lecz w metaforycznym kostiumie (wyjątkiem może być świetny W domu Athanasiosa Karanikolasa, który także znalazł się w programie przeglądu). Grecja z filmów współczesnych twórców to kraj ludzi zagubionych, oderwanych od rzeczywistości, odrzucających swoją grecką tożsamość, często uciekając w szaleństwo. Taki jest chociażby głośny debiut Michalisa Konstantatosa Luton - portret trzech osób w różnym wieku: nastolatka, prawniczki po trzydziestce i pięćdziesięcioletniego ojca. Każdy z nich na pierwszy rzut oka żyje w normalnym świecie, jednak tak naprawdę to tylko okrutna iluzja.

W programie festiwalu poza wymienionymi tytułami znajdą się również między innymi świetny, kameralny dramat Chłopiec jedzący ziarno Ektorasa Lygizosa, a także znakomicie zrealizowany dokument Raw Material Christosa Karakepelisa - wstrząsający, mocny obraz zbieraczy złomu.

Nowe kino Grecji w programie 14. MFF TNH - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się