Gdy jeden z najgłośniejszych współczesnych pisarzy zniknął, pojawiły się plotki, że został porwany. A jak było naprawdę? Przekonacie się już 26 września, kiedy film wchodzi do polskich kin.

We wrześniu 2011 roku, w środku trasy promocyjnej swojej nowej książki „Mapa i terytorium”, jeden z najgłośniejszych współczesnych pisarzy zniknął. Błyskawicznie pojawiły się plotki, że Michel Houellebecq, bo o nim mowa, został porwany przez Al Qaedę, którą mógł rozzłościć swoimi powieściami, albo przez UFO. Niektórzy poważnie się zmartwili, inni przyjęli te wiadomości z nieukrywaną radością. Film „Porwanie Michela Houellebecqa” pokazuje natomiast, jak było naprawdę.

Pewnego dnia trzech postawnych mężczyzn uwolniło pisarza od codziennego stresu, konieczności przebywania wśród łowców autografów, uciążliwego remontu mieszkania i zawiozło go do położonego na uboczu cywilizacji domku. W tej idylli pełnej umięśnionych osobników, starych samochodów i polskiej kiełbasy Houellebecq może spokojnie, pod warunkiem, że jest wino i papierosy, czekać, aż ktoś zapłaci za niego okup. Tylko kto ma to zrobić?

W „Porwanie Michela Houellebecqa” tytułową postać gra... sam Houellebecq, który nie szczędzi nam swoich kontrowersyjnych poglądów, w tym na temat Polski i Polaków. Reżyser filmu po zdjęciach tak mówił o pisarzu: „Nie byłem w stanie napisać mu jednej linijki tekstu, wszystko mu ukradłem - sposób mówienia, zachowania, podejście do palenia, neurozy...”. Zaprezentowany na tegorocznym festiwalu w Berlinie film okazał się jedną z najczęściej dyskutowanych sensacji imprezy, a Tadeusz Sobolewski napisał o nim: „w osobie reżysera Guillaume'a Nicloux Marek Piwowski wylądował w Berlinie z ekipą z „Rejsu” i pokazał język temu festiwalowi kina zaangażowanego”.

GŁOSY PRASY

Ta pełna czarnego humoru farsa zaskakująco sprawnie łączy fakty i fikcje, dotyczące jednego z najgłośniejszych współczesnych pisarzy.
The Hollywood Reporter

Najbardziej kontrowersyjny francuski pisarz udowadnia, że potrafi się z siebie śmiać w błyskotliwej i zabawnej komedii Guillaume'a Niclouxa.
Variety

Nicloux buduje zabawny dokument o zderzeniu życiowych postaw. Bawią w nim zarówno trzej mięśniacy, bawi sam pisarz z wiecznie skrzywioną miną i nieodłącznym papierosem.
Stopklatka.pl

Jedna z największych niespodzianek tegorocznego festiwalu w Berlinie. Choć mamy świadomość, że oglądamy fabularną komedię to cały czas z tyłu głowy zostaje pytanie: a może to jednak dokument?
The Playlist

REŻYSER O FILMIE
16 września 2011 roku. Telewizje, gazety, blogerzy, serwisy internetowe, stacje radiowe – wszyscy mówią i piszą tylko o jednym – Michel Houellebecq, celebryta świata literatury i laureat prestiżowej nagrody Goncourtów, został porwany. Szybko zaczyna się medialna histeria, pojawiają się hipotezy, że autor został uprowadzony przez Al Qaedę. Spekulacjom, plotkom, domysłom nie ma końca.

Michel Houellebecq. Kim tak naprawdę jest? Dobrym pisarzem? Świetnym autorem? Kimś więcej? Najchętniej czytanym francuskojęzycznym pisarzem na świecie? Najbardziej znienawidzonym i najbardziej szanowanym? Czy należy mu się miejsce pośród największych enfants terribles francuskiej prozy – Artauda, Celine'a, Geneta bądź Gracqa?

Jeśli zgodzimy się z tym co postuluje w swoich pracach teoretycznych Christian Metz, to każdy dokument jest fikcją. I wtedy „Porwanie Michela Houellebecqa” to portret pisarza w formie zabawnej kryminalnej historii, której początku należy szukać w medialnych doniesieniach. Porwanie staje się punktem wyjścia do zajrzenia, na różne sposoby, w głąb tej niezwykłej postaci. To laboratorium, w którym prawdziwy pisarz zostaje połączony z fikcyjnym, w którym odzieramy go ze skóry i kontekstów. On sam obnaża się przed widzem, używając kłamstw jako potencjalnych prawd.

Sięgnięcie po komedię – jaką przecież jest ludzkie życie – pozwoliło nam porównać i skonfrontować punkty widzenia i idee z kompletnie różnych światów: świata Michela oraz świata porywaczy. Muszą odnieść się oni do takich tematów, jak artystyczna kreacja, strach, Polska, loteria, reinkarnacja, integracja europejska, Nietzsche, zbrojenia, Viagra, architektura, sztuki walki...

Mam nadzieję, że udało się nam ukazać pisarza, który jest zabawny, wrażliwy, trapiony wątpliwościami, trochę cyniczny, ale i naiwny, niespokojny, inteligentny i zakochany. A spodziewaliśmy się spotkać kogoś zupełnie innego. Całkiem też możliwe, że „Porwanie Michela Houellebecqa” jest portretem człowieka, który nigdy nie chciał być pisarzem, marzył natomiast by zostać kierowcą rajdowym.

WYWIAD Z REŻYSEREM

W „Mapie i terytorium” Houellebecq umieszcza samego siebie, ale w wersji wyolbrzymionej przez media...
Nie czytałem powieści.

Naprawdę?
W ogóle nie interesował mnie Michel Houellebecq. Zainteresowany byłem Michelem Thomasem [prawdziwe nazwisko pisarza]. On jest człowiekiem, nie pisarzem, a jako filmowca interesują mnie ludzie. Zależało mi więc, żeby pokazać człowieka, a nie pisarza który ma dość wyrobiony w mediach obraz prowokatora, który robi wokół siebie sporo szumu. A ja chciałem dotrzeć do Michela – jego słabości, jego humorów, jego złych stron. Wszystkiego tego, co świadczy o człowieczeństwie, a nie jest pozą dla mediów. Chciałem z niego zrzucić ten kostium i pokazać jego najprawdziwsze, najbardziej szczere oblicze. Proszę zwrócić uwagę, że w telewizji Michel nigdy nie jest zabawny, w filmie jest wręcz przeciwnie.

Znaliście się wcześniej, prawda?
Tak, wystąpił w jednym z moich poprzednich filmów i jakieś 15 lat temu napisaliśmy wspólnie powieść.

Czy pomysł na ten film pojawił się po zniknięciu Houellebecqa podczas trasy promocyjnej
jego książki?
Nie. Myślałem o podobnym projekcie tuż po tym, jak po raz pierwszy wspólnie pracowaliśmy na planie. Od tamtej chwili zacząłem myśleć o historii, która kręciłaby się wokół Michela, ale nie pisarza, tylko prawdziwej osoby.

                                             

Scenariusz i reżyseria: Guillame Nicloux

Zdjęcia: Christophe Offenstein

W filmie występują:
Michel Houellebecq
Mathieu Nicourt
Maxime Lefrançois
Françoise Lebrun
Luc Schwart

Czy życie w niewoli bardzo różni się od tego, które Houellebecq prowadzi normalnie w Paryżu?
Wydaje mi się, że bardzo się różni. Jego paryskie życie jest bardzo monotonne. Sam w filmie określa je mianem „smutnego”. To porwanie przywraca mu wręcz prawdziwy smak życia. Spotyka się podczas niego z zupełnie innymi ludźmi, z którymi zaczynają łączyć go zupełnie inne niż zazwyczaj relacje. Dzięki porwaniu robi rzeczy, których nie zrobiłby w innej sytuacji: kocha się z młodą muzułmanką, jedzie samochodem 220 kilometrów na godzinę, uczy się boksować... A wszystko to w zaledwie kilka dni. Poza tym dużo pije i ma napady złości, co w Paryżu w ogóle mu się nie zdarza.

Jest panu znany termin „syndrom sztokholmski”?
Oczywiście, ale w moim filmie mamy do czynienia z jego odwrotnością.

Jak powstawał scenariusz filmu? Czy pozwalał pan aktorom improwizować, czy to Michel nadawał ton dialogom?
Napisałem główne linie dialogowe i te fragmenty staraliśmy się kręcić bez cięć. Na przykład sceny rozmów przy posiłkach kręciliśmy w jednym ujęciu, ale czterema kamerami. Aktorzy mieli narzucone tematy rozmów, jak na przykład Polska, Le Corbusier, MMA, Europa... Ale też każdy z aktorów dostawał ode mnie wskazówki, co ma powiedzieć, o których nie wiedzieli inni. Dzięki temu udało się osiągnąć wrażenie prawdziwych dyskusji, wymiany poglądów.

Co myśli pan o Houellebecqu jako pisarzu?
Dla mnie to najważniejszy obecnie francuski pisarz. Stawiam go na równi z Celinem, Jeanem Genetem, czy Julienem Gracq'em. To prowokatorzy, którzy swoją literaturą każą nam myśleć. To też postaci, które kochają media, bo nigdy nie można przewidzieć, co powiedzą albo zrobią.

Porwanie Michela Houellebecqa - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Dobre kino i szampańska zabawa do białego rana mogą iść w parze. Możecie przywitać nowy rok we wrocławskim kinie. Zobaczcie, jakie filmy zostały przygotowane na tę okazję.

W programie Sylwestra w Kinie Nowe Horyzonty cztery atrakcyjne, przedpremierowe zestawy filmów do wyboru oraz wyjątkowy zestaw z klasykami amerykańskiego kina.

Oprócz filmów w cenie biletu na uczestników Sylwestra czeka zabawa taneczna z DJ'em oraz bufet w przerwach między seansami: przystawki, dania na ciepło - mięsne, wegetariańskie i wegańskie, dania na zimno oraz deser. Będzie także serwowane wino, a Nowy Rok zostanie przywitany kieliszkiem szampana.

Wśród przedpremierowych propozycji znalazły się między innymi długo oczekiwane, najnowsze filmy: Martina Scorsese (Wilk z Wall Street - historia jednego z najbardziej kontrowersyjnych bohaterów Wall Street z Leonardo DiCaprio w roli głównej), Jima Jarmuscha (Tylko kochankowie przeżyją - melodramat wampiryczny z Tildą Swinton i Tomem Hiddlestonem), Stephena Frearsa (Tajemnica Filomeny z rewelacyjną Judi Dench), Steve'a McQueena (Zniewolony - niezwykła odyseja człowieka sprzedanego do niewoli z Chiwetelem Ejioforem i Michaelem Fassbenderem w rolach głównych) czy braci Coen (folkowy musical Co jest grane, Davis? z fantastycznymi kreacjami Oscara Isaaca, Carey Mulligan, Justina Timberlake'a i Johna Goodmana).

Warto zwrócić również uwagę na Ratując pana Banksa z Tomem Hanksem w roli Walta Disneya, trzecią część kultowego Smaku życia Cedrica Klapischa, hinduski przebój Smak curry oraz wizjonerski 47 roninów 3D z Keanu Reevesem.

W zestawie nowohoryzontowym będzie można zobaczyć dwa zwycięskie filmy 13. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty oraz najnowszy film Petera Greenawaya Goltzius and the Pelican Company. W zestawie "Arcydzieła amerykańskiego kina. 90. lat Warner Bros." Pokażemy z odnowionych kopii hollywoodzką klasykę: Deszczową piosenką, Buntownika bez powodu oraz kultowe arcydzieło Stanleya Kubricka Mechaniczną pomarańczę.

Smak curry

Zestaw 1 - Sala 1

20.30 - 23.15 - Wilk z Wall Street, reżyseria: Martin Scorsese, USA 2013

23.15 - bufet z ciepłymi daniami, przekąskami i winem, zabawa taneczna z DJ'em, powitanie Nowego Roku - toast winem musującym

1.15 - 3.00 - Smak curry, reżyseria: Ritesh Batra, Indie, Francja, Niemcy 2013

3.00 - bufet z ciepłymi daniami, przekąskami i winem, zabawa taneczna z DJ'em

4.00 - 6.05 - Ratując pana Banksa, reżyseria: John Lee Hancock, Australia, USA, Wielka Brytania 2013

Zestaw 2 - Sala 9

21.00 - 23.00 - 47 roninów 3D, reżyseria: Carl Rinsch, USA 2013

23.00 - bufet z ciepłymi daniami, przekąskami i winem, zabawa taneczna z DJ'em, powitanie Nowego Roku - toast winem musującym

1.00 - 3.15 - Zniewolony, reżyseria: Steve McQueen, USA 2013

3.10 - 4.15 - bufet z ciepłymi daniami, przekąskami i winem, zabawa taneczna z DJ'em

4.15 - 6.00 - Co jest grane, Davis?, reżyseria: Ethan Coen, Joel Coen, USA 2013

Zestaw 3 - Sala 8

21.30 - 22.18 - Tajemnica Filomeny, reżyseria: Stephen Frears, Wielka Brytania 2013

23.20 - bufet z ciepłymi daniami, przekąskami i winem, zabawa taneczna z DJ'em, powitanie Nowego Roku - toast winem musującym

1.00 - 3.05 - Tylko kochankowie przeżyją, reżyseria: Jim Jarmusch, Wielka Brytania, Niemcy, Francja, USA 2013

3.05 - bufet z ciepłymi daniami, przekąskami i winem, zabawa taneczna z DJ'em

4.15 - 6.15 - Smak życia 3, czyli chińskie puzzle, reżyseria: Cedric Klapisch, Francja 2013

Niebiańskie żony Łąkowych Maryjczyków

Zestaw 4 - Sala 5

Przeboje MFF T-Mobile Nowe Horyzonty

21.00 - 23.10 - Goltzius and the Pelican Company, reżyseria: Peter Greenaway, Wielka Brytania, Holandia, Francja, Chorwacja 2012

23.10 - bufet z ciepłymi daniami, przekąskami i winem, zabawa taneczna z DJ'em, powitanie Nowego Roku - toast winem musującym

1.15 - 3.00 - Niebiańskie żony Łąkowych Maryjczyków, reżyseria: Alexey Fedorchenko, Rosja 2012

3.00 - bufet z ciepłymi daniami, przekąskami i winem, zabawa taneczna z DJ'em

4.00 - Chore ptaki umierają łatwo, reżyseria: Nicholas Fackler, Gabon, USA 2012

Zestaw 5 - Sala 4

Arcydzieła amerykańskiego kina. 90. lat Warner Bros.

21.15 - 23.05 - Buntownik bez powodu, reżyseria: Nicholas Ray, USA 1955

23.05 - bufet z ciepłymi daniami, przekąskami i winem, zabawa taneczna z DJ'em, powitanie Nowego Roku - toast winem musującym

1.30 - 3.10 - Deszczowa piosenka, reżyseria: Stanley Donen, Gene Kelly, USA 1952

3.10 - bufet z ciepłymi daniami, przekąskami i winem, zabawa taneczna z DJ'em

4.15 - 6.30 - Mechaniczna pomarańcza, reżyseria: Stanley Kubrick, Wielka Brytania, USA 1971

Cena za osobę to 150 zł. Bilety do nabycia w kasach kina oraz online na www.kinonh.pl. Rezerwacja telefoniczne pod numerem: (71) 78 66 566

Sylwester odbędzie się w kinie przy ul. Kazimierza Wielkiego 19a-21 we Wrocławiu.

Spędź Filmowego Sylwestra w Kinie Nowe Horyzonty - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

11 filmowych dni i nocy, 352 filmy, 143 polskie premiery, ponad 100 tysięcy widzów. Trzynasta edycja święta kinomanów na długo pozostanie w pamięci.

W dniach 18-28 lipca odbywała się już 13. edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmowego T-Mobile Nowe Horyzonty. W miesiącu w roku, kiedy tak często mamy do czynienia z różnego rodzaju podsumowaniami, przypomnijmy sobie, dlaczego warto żałować, jeśli nie wzięliście udziału w Festiwalu i czemu już należy rezerwować urlop na przełom czerwca i lipca 2014 roki.

Gośćmi Festiwalu byli światowej klasy filmowcy i aktorzy, m.in.:

  • Abdellatif Kechiche (laureat canneńskiej Złotej Palmy za film Życie Adeli – Rozdział 1 i 2)
  • Béatrice Dalle (Betty Jean-Jacquesa Beineixa)
  • Gustav Deutsch (Shirley – wizje rzeczywistości, FILM TO. dziewczyna i pistolet)
  • Mark Cousins (The Story of Film – odyseja filmowa)
  • Małgośka Szumowska (W imię..., 33 sceny z życia)
  • Aleksey Fedorchenko (Niebiańskie Żony Łąkowych Maryjczyków)
  • Enrique Rivero (Nigdy nie umrzeć)
  • Zachary Heinzerling (Piękna i Bokser)
  • Ricky Rijneke (Spokojni)
  • Shireen Seno (Big Boy)
  • Igor Drljača (Krivina)
  • Cheryl Dunn (Everybody Street)
  • Cesar Oiticica Filho (Hélio Oiticica)

Podczas Festiwalu rozstrzygnięto cztery konkursy:

  • Międzynarodowy Konkurs Nowe Horyzonty
  • Międzynarodowy Konkurs „Filmy o sztuce”
  • Konkurs Polskich Filmów Krótkometrażowych
  • Konkurs Europejskich Filmów Krótkich

Ponad 105 tysięcy widzów, którzy wzięli udział w 13. Festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty mogło zapoznać się z panoramą współczesnego kina, oglądając dzieła mistrzów i odkrycia, filmy nagradzane na wielkich i małych festiwalach, m.in.: najnowszy film Bruno Dumonta Camille Claudel 1915 z Juliette Binoche w roli głównej; meksykański Heli nagrodzony za najlepszą reżyserię w Cannes film Amata Escalante; Senada (Epizoda u životu berača željeza) – obsypany nagrodami na festiwalu w Berlinie nowy obraz Danisa Tanovicia, nominowany do Oscara chilijski Nie (No) Pablo Larraina z Gaelem Garcia Bernalem; nagrodzony przez jury ostatniego festiwalu w Cannes film Hirokazu Koreedy Jak ojciec i syn; ostatnia część głośnej trylogii Raj: nadzieja Ulricha Seidla oraz Goltzius and the Pelican Company Petera Greenawaya.

W ramach retrospektyw prezentowani byli najbardziej wpływowi reżyserzy oraz twórcy, którzy są słabo znani w Polsce:

  • Walerian Borowczyk - jego krótkie filmy animowane oraz surrealistyczne i dziwne filmy fabularne kręcone w Polsce i we Francji celowo zamazujące granice pomiędzy kinem artystycznym a erotycznym. Retrospektywie towarzyszyły spotkania z współpracownikami artysty, operatorem Noelem Verym, krytykiem Mikem Levym oraz kuratorem przeglądu Danielem Birdem.
  • Retrospektywa Syberberg i Wagner, prezentująca filmy kontrowersyjnego artysty Hansa Jürgena Syberberga a wśród nich „Hitler, film z Niemiec“. Dzieła niemieckiego reżysera, odrzucane przez rodzimą krytykę, znalazły swoich zwolenników na arenie międzynarodowej (Susan Sontag czy Francis Ford Coppola).

W ramach neobaroku francuskiego widzowie mieli okazję zobaczyć kultowe filmy Jean-Jacquesa Beineixa, Luca Besson i Leosa Caraxa, którzy na początku lat osiemdziesiątych XX wieku zerwali z naturalizmem francuskiej kinematografii. W ramach przeglądu można było zobaczyć wszystkie pełnometrażowe filmy Leosa Caraxa – od debiutu inspirowanego Godardem Chłopak spotyka dziewczynę, przez wizjonerską Złą krew z kwartetem: Delpy, Binoche, Piccoli i Lavant, legendarnych Kochanków z Pont-Neuf, po Holy Motors. W programie również sześć dzieł Beineixa: od spektakularnego debiutu Diva, przez kontrowersyjną Betty o destrukcyjnej miłości pary outsiderów, po Roselyne i lwy, IP5 i Śmiertelny układ. Nie zabrakło kultowych dzieł Luca Besson: komedii romantycznej Ostatnia walka, wielkiego przeboju francuskiego kina Wielkiego błękitu czy słynnej Nikity.

Przegląd kina rosyjskiego pokazał podziemne i radykalne filmy na pograniczu niezależnej muzyki, artystycznych kolektywów, wideo artu i performansu; filmy powstające poza państwowym systemem i ostro rozliczające się ze współczesnością i historią. Wydarzeniem specjalnym w ramach sekcji była prezentacja sieci dokumentalnej REALNOST', w ramach której zwykli ludzi stają się bohaterami własnych filmów. Filmiki można zobaczyć na stronie internetowej www.nowehoryzonty.pl.

Szwajcarskie dokumenty muzyczne to sekcja, na którą składała się 14 filmów z ostatnich lat. W programie między innymi Sounds and Silence uznanego twórcy Norberta Wiedmera o założycielu wytwórni ECM i reżyserze dźwięku Manfredzie Eicherze, dokument o perkusiście-konstruktorze Fritz Hauser – badacz dźwięków, legendarny, pozbawiony dialogów Kick That Habit o Voice Crack (Norbert Moslang i Andy Guhl), czy portret argentyńskiej pianistki Marthy Argerich Wszystko o mojej matce. W sekcji również Yello Anki Schmid o gwiazdach avant popu, słynących z oryginalnych teledysków i dadaistycznego humoru. 

W programie sekcji cyberpunk znalazły się dzieła mistrzów kina, jak nieznany film science-fiction Rainera Wernera Fassbindera Świat na drucie z 1973 roku na podstawie głośnej powieści Simulacron-3 Daniela G. Galouye’a, słynny body horror Davida Cronenberga Wideodrom z Jamesem Woodsem czy sztandarowe produkcje japońskiego cyberpunku w reżyserii klasyka nurtu Shozina Fukui (Rubber’s Lover, 964 Pinokio).

Oprócz tego uczestnicy Festiwalu mogli zobaczyć midnight show – scenę artystyczną, czyli nietypową wystawę, która była otwarta tylko przez jedną godzinę każdej nocy w trakcie wydarzenia. Drzwi galerii otwierały się dla zwiedzających punktualnie o północy i zamykały po godzinie, aby następnej nocy znów udostępnić widzom swoje wnętrza.

Wydarzeniem festiwalu była polska premiera głośnego dokumentu The Story of Film – odyseja filmowa w reżyserii znakomitego, północnoirlandzkiego krytyka filmowego Marka Cousinsa. Monumentalne, złożone z 15-godzinnych epizodów, dzieło zostało oparte na jego intrygującej książce z 2004 roku i stanowi subiektywną, wielowymiarową wizję historii kinematografii. Autor proponuje świeże, nieoczywiste spojrzenie na filmowe dziedzictwo, przywołując kilkaset najważniejszych dzieł – od krótkich produkcji braci Lumiere po ultranowoczesną Incepcję.

Około 29 tysięcy widzów wzięło udział w projekcji zrekonstruowanego cyfrowo legendarnego filmu niemego Pan Tadeusz Ryszarda Ordyńskiego z 1928 roku, do którego specjalnie przygotowaną muzykę na żywo odegrała orkiestra pod dyrekcją Tadeusza Woźniaka. Zrekonstruowana kopia powstała z przechowywanych w Filmotece Narodowej oryginalnych kopii oraz materiałów odnalezionych w roku 2006, zawierających nieznane dotychczas sceny filmu.

Innym wydarzeniem specjalnym była wystawa serii fotograficznej autorstwa wybitnego fotografa powstała w 1971. Tablic jest 159 i wszystkie zostały sfotografowane z odległości sześciu metrów. Na zdjęciach były umieszczane zawsze w tym samym miejscu, na środkowej osi. Fotografie pokazują przypadkową, często smutną i nieuporządkowaną, lecz zarazem pasjonującą rzeczywistość paryskich przedmieść, która nie ma nic wspólnego z okrzyczanym pięknem wieży Eiffela czy Grand Palais.

Mile widzianymi gośćmi podczas 13. edycji T-Mobile Nowe Horyzonty były także dzieci. Maluchy w wieku od 3 do 6 lat w sobotnie i niedzielne poranki mogły zobaczyć bajki holenderskie, m.in. serię animacji - adaptacji książki Wielki piknik Thé Tjong-Khinga oraz bajki Maartena Vissera, który realizuje filmy, fotografując układy maleńkich kolorowych płytek i zestawiając je w animacji poklatkowej. Po seansach odbyły się warsztaty plastyczne inspirowane światem wilkołaków i filmami eksperymentalnymi.

Podczas Festiwalu miała miejsce także 4. edycja Studia Nowe Horyzonty, czyli inicjatywy przeznaczonej dla młodych profesjonalistów z branży filmowej w Polsce. Jego zadaniem jest dostarczeniem uczestnikom wiedzy na temat funkcjonowania międzynarodowego rynku filmowego – promocji, marketingu filmowego, sprzedaży, pitchingu, networkingu i strategii festiwalowej. Jako wykładowcy zaproszeni zostali doświadczeni eksperci z branży – producenci, agenci sprzedaży i programerzy festiwali, a także uznani twórcy.

To oczywiście nie wszystkie wydarzenia i nazwiska związane z minionym Festiwalem T-Mobile Nowe Horyzonty. Więcej informacji znajdziecie na stronie www.nowehoryzonty.pl. Tymczasem już 10 stycznia startuje T-Mobile Nowe Horyzonty Tournée, którego dokładny program dla 28. polskich miast możecie zobaczyć na naszej stronie.

Zapraszamy także na przyszłoroczny Festiwal, który odbędzie się we Wrocławiu (a jakże!) w dniach 24 lipca – 3 sierpnia 2014.

T-Mobile Nowe Horyzonty 2013 – podsumowanie (wideo) - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Celem Festiwalu jest nie tylko pokazywanie interesujących filmów czy promowanie muzyki, ale także kreowanie i wspieranie nowych nazwisk. Temu właśnie służy konkurs.

W tym roku w konkursie pokazanych zostanie 13 tytułów. Będą to m.in. filmy prezentowane na jednym z najciekawszych obecnie światowych  festiwali – MFF w Rotterdamie.

Laureat rotterdamskiego Tygrysa za Finisterrae, twórca muzyki  elektronicznej i sztuki konceptualnej Sergio Caballero, w swoim drugim filmie, komedii absurdu Dystans, zabiera widzów w surową scenerię nieczynnej syberyjskiej elektrowni. Z kolei Ben Rivers i Ben Russell - Zaklęcie, które odpędza ciemność zrealizowali w estońskiej komunie hipisów, w fińskim lesie i na neopogańskim koncercie w Norwegii. Artyści szukają klucza do kondycji dzisiejszego eremity. W głównej roli wystąpił muzyk Robert AA Lowe, znany jako Lichens. W Rotterdamie pokazano też austriackie czarno-białe Moje ślepe serce Petera Brunnera, historię cierpiącego od urodzenia na zespół Marfana samotnika, który w dramatycznych okolicznościach próbuje wyrwać życiu odrobinę szczęścia i wolności.

Kobiecy punkt widzenia oddają dwa filmy konkursu. Szwajcar Lorenz Merz w filmie Ciasto z wiśniami kreśli pełen zagadek, intensywny emocjonalny portret bezimiennej młodej autostopowiczki. Podczas swojej bezładnej podróży przejmie ona tożsamość przypadkowo spotkanej kobiety. Amerykanka Josephine Decker opowiada z kolei o sensualnym mikroświecie kalifornijskiego lasu Mendocino, w którym odbywa się festiwal bałkańskiej muzyki. Bohaterka naturalistycznego, improwizowanego Masła na zasuwce uwalnia własną seksualność i poddaje się nowym, gwałtownym uczuciom.

Gala otwarcia 14. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego T-Mobile Nowe Horyzonty

Nagrodzona w Locarno francuska Owca, dojrzały formalnie pełnometrażowy debiut duetu Gilles Deroo i Marianne Pistone, pokazuje milczącego 17-latka, uciekającego od matki alkoholiczki. Owca staje się melancholijną impresją o znaczeniu przypadku w życiu.

Warto przyjrzeć się próbie odświeżenia motywu walki o przetrwanie w Canopy Aarona Wilsona. Australijczyk, opowiadając o pilocie, który ląduje na spadochronie w singapurskiej dżungli podczas II wojny światowej i ukrywa się przed patrolami Japończyków, tworzy osobny świat przypominający ten z kina Bruno Dumonta czy Apichatponga Weerasethakula. Nieoczywistym podejściem do egzotyki zaskoczy też widzów nagrodzony w Wenecji Biały cień Noaza Deshe, opowieść o albinosach w Tanzanii.

Argentynę w konkursie reprezentuje Historia strachu Benjamína Naishtata, w której zamożni mieszkańcy zamkniętego osiedla zostaną skonfrontowani z rzeczywistością pobliskiej dzielnicy slamsów. Tymczasem Hiszpan Luis Miñarro w Spadającej gwieździe opowiada o nękanej kryzysem XIX-wiecznej Hiszpanii i rządach Amadeusza I Sabaudzkiego, intrygującego hiszpańskiego króla, który miał włoskie korzenie i stronił od mięsa i alkoholu.

Po raz pierwszy w historii festiwalu w konkursie znalazły się aż trzy polskie filmy: Huba Anny Sasnal i Wilhelma Sasnala, Jak całkowicie zniknąć (premiera światowa) Przemysława Wojcieszka oraz Wołanie (premiera światowa) – pełnometrażowy debiut Marcina Dudziaka na podstawie prozy Kazimierza Orłosia.

Źródło: nowehoryzonty.pl
Fot. Piotr Wojtasiak

Międzynarodowy Konkurs Nowe Horyzonty - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się