T-Mobile Nowe Horyzonty już nie po raz pierwszy odbywa się we Wrocławiu. Tak jak ewoluuje wydarzenie, zmienia się także samo miasto.

T-Mobile Nowe Horyzonty już po raz 9. odbywają się we Wrocławiu. Zaletą miasta jest w tym wypadku bliskość wszystkich ważnych punktów związanych z wydarzeniem. Rekordziści deklarują, że są w stanie obejrzeć nawet 5 filmów jednego dnia, jednak są i tacy, dla których ważniejsze jest chłonięcie atmosfery niż oglądanie na akord filmów. Poprzestają więc często na delektowaniu się jednym tytułem dziennie. A jak spędzają resztę czasu?

Większość zapytanych bez wahania mówi o Arsenale, gdzie można się zrelaksować, posłuchać muzyki, ale także zapolować na smaczne jedzenie. Jest także plaża, gdzie można położyć się na leżaku z gazetą w oczekiwaniu na kolejny seans. A organizacja TNH? Ponoć doskonała! Zobaczcie sami:

Wrocław piękny jest i basta! - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Filmową adaptację sztuki Doroty Masłowskiej wystawianej na scenie TR Warszawa, możecie obejrzeć dziś w Kinie Nowe Horyzonty. Początek seansu o godzinie 19:15.

"Miedzy nami dobrze jest" to opowieść o polskim społeczeństwie czasu transformacji - pełna groteskowych dialogów złożonych z przewrotnie potraktowanych cytatów z popkultury, szyderstw z języka reklam, kolorowych czasopism, tabloidów i stereotypów narodowych. Głównymi bohaterkami są żyjące poniżej minimum socjalnego, zamieszkujące ciasną warszawską kawalerkę przedstawicielki trzech pokoleń kobiet: osowiała Staruszka na wózku inwalidzkim, jej córka Halina i wnuczka - Mała Metalowa Dziewczynka.

Panoramę postaci uzupełniają ich sąsiedzi - roznosicielka ulotek Bożena i reżyser filmu Koń, który jeździł konno, a także dwójka aktorów, prezenterka telewizyjna oraz pragnąca ratować różnego rodzaju „biednych ludzi" Edyta. Na ekranie zobaczymy m.in. Romę Gąsiorowską, Agnieszkę Podsiadlik, Danutę Szaflarską, Katarzynę Warnkei Adama Woronowicza. Po seansie spotkanie z twórcami.

"Między nami dobrze jest" zostanie pokazane raz jeszcze, 2 sierpnia o 16.15 w KNH 7. Tego samego dnia o 13.00 organizatorzy zapraszają też na dziedziniec Hotelu Puro. W ramach Gazeta Cafe odbędzie się spotkanie z Grzegorzem Jarzyną oraz Anką i Wilhelmem Sasnal. Spotkanie poprowadzi Paweł T. Felis, dziennikarz „Gazety Wyborczej".

T-Mobile Nowe Horyzonty 2014: Między nami dobrze jest - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

T-Mobile Nowe Horyzonty to 11 dni intensywnych doznań filmowych. Bardzo dobry program i świetna organizacja pozwoliły na radość z obcowania z najlepszym kinem pełnym emocji. Z niecierpliwością czekamy już na kolejną edycję.

Najważniejsza sekcja na festiwalu - Międzynarodowy Konkurs Nowe Horyzonty - jest oczywiście najczęściej dyskutowana i wzbudza najwięcej emocji, bo mająca prezentować filmy, zdaniem organizatorów, obiecujących twórców. Kto choć raz był na festiwalu wie, jaką te emocje mogą osiągać amplitudę. Obok filmów bezdyskusyjnie dobrych, jak wspomniany "Biały cień", znajdują się takie, jak "Historia strachu" czy "Spadająca gwiazda", które dzielą widzów na tych, którzy opuszczają salę w trakcie seansu oraz tych, którzy zachwycają się nudą na ekranie.
 
Ale to chyba największy urok Konkursu: nikogo nie pozostawia obojętnym. W tym roku zresztą Konkurs był wyjątkowy, bo po raz pierwszy znalazły się w nim aż trzy polskie filmy: "Huba" Anny Sasnal i Wilhelma Sasnala, "Jak całkowicie zniknąć" Przemysława Wojcieszka oraz "Wołanie" Marcina Dudziaka. Ogromnym zainteresowaniem cieszył się zwłaszcza nowy film Wojcieszka, który choć nie do końca spełnił pokładane w nim nadzieje (przynajmniej w moim mniemaniu), to jest kolejnym punktem na niezależnej drodze artystycznej reżysera.

Sobowtór

W Konkursie pojawiła się nowość: sekcja Powiększenie, skierowana do wrocławskiego środowiska filmowego i artystów sztuk wizualnych, mająca umożliwić im pokazanie filmów publiczności oraz nawiązanie kontaktów z branżą filmową. Nie można też zapomnieć o bardzo prężnie działających sekcjach filmów krótkometrażowych - polskich i europejskich. W Międzynarodowym Konkursie Filmy o Sztuce natomiast po raz pierwszy zaprezentowano filmową adaptację sztuki Doroty Masłowskiej "Między nami dobrze jest" w reżyserii Grzegorza Jarzyny. Jednak zwycięstwo filmu Anny Odell "Zjazd absolwentów" spotkało się z entuzjastyczną reakcją publiczności na gali zamknięcia - taki aplauz zebrało tylko ogłoszenie Grand Prix dla "Białego cienia", który zdobył również Nagrodę Publiczności. Werdykt jury w obu sekcjach konkursowych pokrywał się ewidentnie z sympatiami festiwalowiczów.
 
Festiwal z pompą otworzyły trzy filmy, które znalazły się w chyba najciekawszej sekcji festiwalu, prezentującej dzieła uznanych twórców - Panoramie. Najważniejszym był oczywiście "Zimowy sen", laureat Złotej Palmy z Cannes, ale z francuskiego festiwalu przyjechały do Wrocławia również świetne "Dzikie historie" i bardzo dobra "Sils Maria" z Juliette Binoche i Kristen Stewart. Moim prywatnym ulubieńcem z tej sekcji był dla mnie "Boyhood" Richarda Linklatera, niezwykły projektrealizowany przez 12 lat z tymi samymi aktorami, w którym udało się stworzyć uniwersalną opowieść o dojrzewaniu.
W sekcji znalazły się dwa filmy, w którym motywem przewodnim było drugie "ja": "Wróg" Denisa Villeneuve'a z Jakiem Gyllenhaalem oraz "Sobowtór" Richarda Ayoade z Jessiem Eisenbergiem i Mią Wasikowską. Wasikowską zobaczyliśmy również w udanych "Ścieżkach". W programie znalazły się też nowe filmy Lukasa Moodyssona ("Jesteśmy najlepsze!"), Andrieja Zwiagincewa ("Lewiatan"), Jeana-Luca Godarda ("Pożegnanie z językiem") czy Alejandro Jodorowskiego ("Taniec rzeczywistości").
 
Jedną z gwiazd nowej sekcji na festiwalu, ALE KINO+, powstałej ze współpracy z kanałem telewizyjnym, był James Franco, którego "Dziecię boże" mocno podzieliło publiczność. Widzowie mogli zobaczyć także "Małego Quinquina" i tym samym poznać nowe filmowe oblicze Bruno Dumonta. Tsai Ming-liang, ulubieniec nowohoryzontowej publiczności, powrócił z nowym projektem - "Bezpańskimi psami". Zobaczyliśmy również nowe dzieła autorki "Meduz" Shiry Geffen ("Śruba") oraz Kornéla Mundruczó ("Biały bóg").

Zakochane kobiety

Tematem sekcji Trzecie Oko były w tym roku komuny - obejrzeliśmy m.in. znakomite dokumenty "Niech płonie ogień" i "Amerykańską komunę". Wielbiciele kina francuskiego byli w istnym niebie dzięki Drugiej Nowej Fali, w ramach której pokazano rzadko wyświetlane w Polsce dzieła mistrzów francuskiego kina lat 70. i 80. - prawdziwą gratką był zwłaszcza pokaz ponad czterogodzinnej "Mamy i dziwki". Z kolei wielbiciele retro mogli powrócić do przeszłości dzięki Nocnemu szaleństwu, które w tym roku poświęcone było kasecie wideo. Nowe kino Grecji udowodniło natomiast, że kino tego kraju bynajmniej nie jest pogrążone w kryzysie - obok dobrze znanego "Kła" pokazano nową "Xenię", którą zobaczymy w polskich kinach. Ktokolwiek natomiast się zastanawiał, jak wygląda kino baskijskie, mógł się dzięki sekcji mu poświęconej przekonać.
 
Po raz pierwszy na Nowych Horyzontach zorganizowano pokaz nawiązujący do amerykańskiej tradycji "double bill". Zaprosił na niego sam Michał Oleszczyk, nowy dyrektor artystyczny festiwalu w Gdyni. Na wydarzenie nazwane "Gdynia na Horyzoncie" złożyły się pokazy dwóch związanych ze sobą tematycznie filmów, które powstały w dwóch różnych kręgach kulturowych: "Za ścianą" Krzysztofa Zanussiego i "Ponurych chwil" Mike’a Leigh. Jeśli mowa o klasyce kina, to należy również wspomnieć o znakomitych retrospektywach: Kena Russella i Dereka Jarmana.
 

Nowe Horyzonty to oczywiście nie tylko kino, ale również różnego rodzaju wydarzenia artystyczne, jak chociażby projekt "Midnight Show II" czy wystawy poświęcone dawnemu Wrocławiowi oraz "Klątwie Doliny Węży". Festiwal zaprosił do siebie też znakomitych gości: Lou Ye, György'ego Pálfiego i Grzegorza Jarzynę oraz Annę i Wilhelma Sasnali. W klubie festiwalowym Arsenał nie zabrakło wydarzeń muzycznych, w tym roku zdominowanych przez DJ-ów.

Od strony organizacyjnej festiwalowi niewiele właściwie nie można zarzucić. Odkąd wprowadzono internetowy system rezerwacji biletów, zniknęły kolejki, niepewność, czy wejdzie się na seans, czy nie oraz kłótnie z osobami wpuszczającymi na salę. Tłumacze czy osoby prowadzące spotkania z gośćmi po seansach sprawdzali się z reguły dobrze. Największym plusem festiwalu jest jednak to, że nie trzeba biegać na seanse z jednego kina do drugiego, bo wszystko jest pod jednym dachem. Bardzo podobało mi się również to, że główny sponsor festiwalu, T-Mobile, świetnie wpisał się w ideę festiwalu - jego promocyjne filmiki wyświetlane przed każdym seansem były pomysłowe i dowcipne.

Źródło: Onet.pl

T-Mobile Nowe Horyzonty 2014: To już jest koniec - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Jeśli lato to dla was nie tylko wakacje, ale także święto kina, to z pewnością z niecierpliwością czekacie na program tegorocznego festiwalu. Zobaczcie, na co warto kupić bilety.

Zgodnie z wczorajszymi zapowiedziami można już zapoznać się z pełnym harmonogramem seansów, które odbędą się podczas tegorocznego festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty. Znamy już filmy otwarcia i zamknięcia, a teraz pora na kolejne pozycje, wśród których znalazło się około 200 filmów pełnometrażowych, w tym 22 tytuły prosto z festiwalu w Cannes.

W sekcjach Panorama oraz Ale kino+ znalazły się dzieła doceniane na prestiżowych festiwalach autorstwa uznanych reżyserów, mistrzów światowego kina. W tym roku w programie znalazły się najnowsze filmy m.in. Godfreya Reggio (Goście), Pedro Costy (Koń Dinheiro), Gaspara Noé (Love), Hirokazu Kore-edy (Nasza najmłodsza siostra), Mike'a Leigh (Pan Turner), Syllasa Tzoumerkasa (Płomień), Alaina Cavaliera (Raj), Eugéna Greena (Sapientia), Corneliu Porumboiu (Skarb), Wima Wendersa (zrealizowana z Juliano Ribeiro Salgado Sól Ziemi), Yorgosa Lanthimosa (nagrodzony przez Jury tegorocznego festiwalu w Cannes The Lobster z Colinem Farrellem, Rachel Weisz i Léą Seydoux), Paula Thomasa Andersona (Wada ukryta na podstawie Thomasa Pynchona z Joshem Brolinem i Joaquinem Phoenixem), Honga Sang-soo (Wzgórze wolności), Guya Maddina (zrealizowany z Evanem Johnsonem Zakazany pokój), Lava Diaza (zwycięzca ubiegłorocznego festiwalu w Locarno Z tego, co było, po tym, co było), Aleksieja Fedorczenki (Anioły rewolucji), Naomi Kawase (An), Jia Zhang-ke (Nawet góry przeminą), Brillante Mendozy (Taklub). Na tegorocznym festiwalu pokazane zostaną 22 filmy z oficjalnej selekcji tegorocznego festiwalu filmowego w Cannes.

W programie sekcji Ale kino+ znalazł się Pasolini Abla Ferrary z Willemem Dafoe w roli głównej. Amerykański reżyser, autor kultowych filmów Zły porucznik i Pogrzeb, będzie gościem festiwalu. Pokaże jeden ze swoich mniej znanych filmów Spod ciemnej gwiazdki z 2001 roku oraz zaprezentuje swoje ulubione dzieło mistrza Pasoliniego - Ewangelię wg św. Mateusza z 1964 roku.

Aby zapoznać się z programem dzień po dniu w poszczególnych salach kinowych, wystarczy wejść na stronę nowehoryzonty.pl. Tam możemy wybrać interesujące nas dni festiwalu, godziny.

Sprzedaż biletów rozpocznie się 8 lipca o godz. 12.00. Sprzedaż karnetów została już zakończona.

Fot.: Fotolia

15. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty – jest pełen program - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się