Pierwsza duża poprawka do tabletowego Androida i obietnice, że co Google rozdzieliło, Google połączy. Tak wyglądała konferencja Google I/O od kuchni.

Google nie mogło się nie pochwalić – królestwo Androida, to już 100 mln aktywnych urządzeń, 200 tysięcy aplikacji dostępnych dla użytkowników i ponad 310 modeli urządzeń. Konferencja Google I/O w San Francisco był wielką galą Androida. Dla 5000 gości (głównie deweloperów aplikacji), Samsung przygotował ponad 5000 darmowych tabletów Galaxy Tab 10.1, których jeszcze nie ma na rynku.

Google dystrybucję pierwszej poważnej aktualizacji do Androida 3.1 rozpoczęło równolegle z konferencją. Nową wersję systemu, mogą już pobierać amerykańscy użytkownicy Motoroli XOOM, a wkrótce także innych, również dostępnych w Europie tabletów. System w wersji 3.1 zadebiutuje na tabletach Samsunga (Galaxy Tab 10.1 i 8.9), oraz już latem… w Google TV.

Android 3.1 wnosi kilka poprawek. Najważniejszą jest API dla hosta USB i platforma Android Open Accesory, razem z referencyjnym hardware tzw. ADK (Acesory Development Kit). Jeśli nic wam to nie mówi, wyjaśnimy to prosto – programiści będą mogli pisać oprogramowanie pod kątem różnych dodatków: klawiatur, padów, myszek dla Androida. Być może jeszcze przed końcem roku, dla urządzeń z systemem od Google, będzie można kupić dedykowaną myszkę.

Samsung Galaxy Tab 10.1 zadebiutuje z Androidem 3.1...

Jeśli chodzi o zmiany w samym tabletowym systemie, pojawiła się możliwość skalowania widżetów pulpitu. Widżety będzie można pomniejszać lub powiększać. Poprawiono także multitaskingu, lepiej wykorzystując moc dwurdzeniowych procesorów.

Jeśli chodzi o konferencję Google I/O, w przypadku Androida najważniejsze jest to, czego Google nie zdradziło. Nie wiemy, kiedy zadebiutuje kolejna duża wersja systemu (być może 4.0), o nazwie kodowej Ice Cream Sandwich (lodowa kanapka). Wiadomo natomiast, że będzie to środowisko zunifikowane, które połączy Androida ze smartfonów (2.x) z Androidem (3.x). Prawdopodobnie pod koniec roku Android stanie się tym, czym dziś jest Apple iOS – który identycznie wygląda na iPhone i iPadzie.

Co Google rozłączyło, w przyszłości zamierza połączyć. Zastanawiacie się, po co? Nie wy jedni.

Fot. Google, Samsung

...i ten sam system pojawi się także w Google TV

Android 3.1 na Google I/O. W kierunku unifikacji - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Na odbywającej się w San Francisco konferencji Google I/O koncern z Mountain View zaprezentował… naszą przyszłość.

System Android w stosunkowo krótkim czasie zyskał ogromną popularność na całym świecie. Codziennie aktywowanych jest ponad 400 000 telefonów lub tabletów, a więc blisko 278 urządzeń na minutę. To jednak nie jedyny kamień milowy, którym pochwaliło się Google. W Android Markecie można znaleźć ponad 200 000 aplikacji, które zostały pobrane 4,5 mld razy.

Odświeżony system

Google zaprezentowało również nową wersję systemu dla tabletów. Android 3.1 Honeycomb umożliwia teraz podłączenie akcesoriów i innych urządzeń. Oznacza to, że można używać dowolnej klawiatury, myszki, a nawet gamepada w celu interakcji z aplikacjami. Odświeżony został również interfejs użytkownika – rozmiar widżetów może być teraz swobodnie dostosowany. Ciekawostką jest również fakt, że nowy system trafi do telewizorów Google TV, dzięki czemu użytkownicy otrzymają dostęp do tej samej bazy aplikacji co posiadacze tabletów.

Muzyka w chmurze

Jedną z najbardziej wyczekiwanych nowości była jednak usługa Google Music. Firma nie zawiodła oczekiwań i zaprezentowała serwis umożliwiający synchronizację plików muzycznych z tzw. chmurą danych. Wystarczy zalogować się do swojego konta Google aby uzyskać dostęp do biblioteki plików muzycznych. W chmurze można zapisać maksymalnie 20 000 utworów. To ograniczenie wydaje się dość dziwne biorąc pod uwagę, że pliki można miksować i tworzyć kilkugodzinne listy w jednym pliku. Google oświadczyło również, że pirackie pliki będą usuwane, a proces weryfikacji będzie podlegał tym samym zasadom co w serwisie YouTube. Obecnie Google Music znajduje się w fazie beta i dostępne jest tylko dla zaproszonych mieszkańców Stanów Zjednoczonych.

Mobilna wideoteka

Producent systemu Android udostępnił również wypożyczalnię filmów, która zintegrowana została z Marketem. Najnowsze filmy dostępne są już za kilka złotych. Kupujący ma 30 dni na obejrzenie materiału wideo, ale gdy zacznie oglądać go w przeglądarce internetowej lub na telefonie, to musi zakończyć seans w ciągu 24 godzin. Ta usługa również jest niedostępna w naszym kraju.

Android @ Home

Tym określeniem nazwano rewolucyjne rozwiązanie, dzięki któremu urządzenie z Androidem będzie sprawowało kontrolę nad kuchenką, pralką, lodówką lub innym sprzętem domowym. Na konferencji zaprezentowano lampki, które były włączane i wyłączane przy pomocy tabletu. Trudności nie sprawiała również kontrola nad sprzętem grającym – bezprzewodowe sterowanie odtwarzaczem ograniczało się do kilku kliknięć.

Komunikacja zbliżeniowa

NFC to technologia przyszłości, która powoli jest wdrażana do kolejnych urządzeń. Google zaprezentowało nowy, ciekawy sposób wykorzystania tej technologii. Zbliżenie zakupionej płyty do odtwarzacza skutkowało skopiowaniem plików muzycznych. Ponowne przyłożenie albumu spowodowało odtworzenie zawartości. Nie trzeba więc używać odtwarzacza CD aby cieszyć się ulubioną płytą.

Google I/O - przyszłość Androida - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Trwa wielkie święto fanów Google. Tegoroczna konferencja w San Francisco obfituje w słowa „lepsze”, „szybsze”, „niesamowite”. Takie padały podczas prezentacji nowych urządzeń – multimedialnej kuli, nowego tabletu czy okularów służących do nagrywania. Ale i nowości systemowych jest całe mnóstwo – począwszy od drobnych poprawek w autorskich aplikacjach, na prezentacji nowej odsłony Androida kończąc.

Podczas konferencji Google I/O 2012 internetowy gigant udowodnił, że nie tylko potrafi odtwarzać i modyfikować, ale również tworzyć. Przekonaliśmy się o tym podczas prezentacji nowych urządzeń, których do tej pory nie można było znaleźć na sklepowych półkach. Mowa tu o kuli Nexus Q i owianych legendą okularami. Ta pierwsza umożliwia wygodny dostęp do multimedialnych treści wszystkim podłączonym użytkownikom. I to całkowicie bezprzewodowo – gdyby ktoś miał wątpliwości. Inżynierowie Google mówią tu o pierwszym społecznym odtwarzaniu strumieniowym, co objawia się m.in. w możliwości równoczesnego tworzenia listy odtwarzania na dwóch różnych urządzeniach (każdy może widzieć na swoim telefonie, który kawałek zostanie zaraz odtworzony, i każdy może kontrolować plaulistę). Wystarczy sparować telefony, tablety, telewizory i odtwarzacze z tą drobną kulką, która posłuży za centralny punkt wymiany danych. To naprawdę ciekawy projekt – brawo Google!

Ale jeszcze ciekawsze, bo prawdziwie innowacyjne, są okulary Google, dzięki którym można z łatwością zarejestrować widziany obraz. Niewielkie urządzenie przymocowane do ramki okularów umożliwia nagrywanie filmów wideo z niespotykanej perspektywy – można odnieść wrażenie, że przeżywamy coś po raz drugi. Trudniej opisać, łatwiej zobaczyć. Przekonali się o tym uczestnicy konferencji podczas prezentacji filmu nagranego przez spadochroniarza.

Koncern z Mountain View zaprezentował jeszcze jedno urządzenie, które budziło emocje już od miesięcy, ale teraz zostało oficjalnie potwierdzone. Pierwszy tablet sygnowany marką Google - Nexus 7 - ma być „Kindle Fire killerem”, czyli ma konkurować ceną na rynku amerykańskim z produktem Amazonu. I trzeba przyznać, że ma ku temu podstawy. Za cenę 199$ klienci zza oceanu mogą nabyć urządzenie z 7-calowym ekranem IPS o rozdzielczości 1280 x 800 pikseli, którego sercem jest czterordzeniowy układ Nvidia Tegra 3 z zegarem 1,3 Ghz. Pamięć RAM o pojemności 1 GB, 8 GB pamięci wewnętrznej, bateria o pojemności 4235 mAh i zestaw czujników (kompas, żyroskop, akcelerometr, GPS) uzupełniają podstawowe parametry specyfikacji tabletu Google. Niestety zabrakło łączności GSM – transmisja danych może się odbywać tylko przez Wi-Fi.

Google I/O 2012 - przegląd nowości sprzętowych - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Google zaprezentowało wiele ciekawych urządzeń podczas tegorocznej konferencji w San Francisco. Ale obok nowości sprzętowych, wiele dobrego działo się również w sferze programowej. A gwiazdą estrady był nowy Android 4.1 Jelly Bean.

Wiele emocji budził nowy tablet Google - Nexus 7. Ale to nie sfera sprzętowa podsycała pragnienia zgromadzonych uczestników konferencji, a ta programowa, bowiem zainstalowano w nim najnowszy system operacyjny spod znaku zielonego robota – Android 4.1 o kodowej nazwie Jelly Bean. Choć numer wersji nie urósł tak znacząco od poprzedniej, to znacznie urosły możliwości systemu. Powiadomienia – wizytówka systemu – zostały teraz rozbudowane i oferują możliwość wyświetlania materiałów multimedialnych. Programiści mają większe pole do popisu, bo mogą teraz niemal w całości przenieść część informacyjną swoich aplikacji do obszaru powiadomień – tam uzyskamy już nie tylko podgląd, ale także szczegółowe informacje o nowych zdarzeniach (treść SMS-ów, maili i innych zdarzeń). Po raz pierwszy zawitały tam też zdjęcia i elementy edytowalne, które można powiększać dwoma palcami charakterystycznym „rozciąganiem”. Wyszukiwarka głosowa nie może jeszcze konkurować z Siri, ale potrafi już rozpoznawać naturalne polecenia głosowe w stylu „Kim jest premier Wielkiej Brytani?” lub „Co dzisiaj grają w kinach?”, ale na razie tylko po angielsku. Co ciekawe, nie trzeba już mieć stałego połączenia z Siecią, by korzystać z systemu rozpoznawania mowy – działa nawet w trybie samolotowym.

Sam system działa teraz jak masło, dosłownie. Inżynierowie Google nazwali zestaw funkcji usprawniających pracę systemu tytułem „Project Butter” (ang. projekt masło). Obraz wyświetlany jest z prędkością 60 klatek na sekundę, dzięki czemu wszystkie operacje powinny być procesowane szybciej, a całość ma działać po prostu płynniej. Wszystko dzięki sprawniejszej współpracy wewnętrznych układów urządzenia – jeśli telefon leży nieużywany, jego podzespoły „odpoczywają”, natomiast wybudzony identyfikuje ile mocy potrzebuje do wykonania powierzonych zadań i dostosowuje szybkość pracy. To już było, ale teraz działa wprost świetnie. Dowodem tego stanu rzeczy jest krótki film prezentujący szybkość wykonywania tych samych operacji na smartfonach z Androidem 4.0 i 4.1 w zwolnionym tempie – efekt widać od razu. Jest naprawdę szybko!

Kolejną nowością jest Google Now, czyli głęboko zintegrowany z systemem agregator lokalnych informacji. Chociaż lepszym sformułowaniem chyba będzie „asystent”, bo jest na tyle sprytny, że potrafi uczyć się na bazie zgromadzonych informacji. Przejrzy kalendarz i podpowie kiedy powinniśmy wyjść, by dotrzeć do celu na czas. Jeśli jeździmy autobusami, sprawdzi rozkład jazdy i wyliczy czas niezbędny do pokonania wyznaczonego dystansu. Jeśli tego byłoby mało, gdy spóźnimy się na samolot, Google szybko zorganizuje nasz czas w oparciu o punkty użyteczności publicznej znajdujące się w pobliżu – może nas wysłać do restauracji lub siłowni.

 

Sklep Google Play oferuje teraz możliwość aktualizacji tylko niezbędnych części aplikacji, co ma wpłynąć na zmniejszenie nawet o 2/3 rozmiarów pobieranych plików. Aktualizacje mogą być teraz przeprowadzane za pośrednictwem internetowej wersji serwisu, co całkowicie zdejmuje z nas obowiązek używania mobilnej wersji Sklepu Google. To samo tyczy się deinstalacji – wystarczy kliknąć w ikonę oznaczoną symbolem kosza umieszczoną obok przycisku „zainstalowano” przy każdym programie w menu „Moje aplikacje Android”.

 

A wszystko to w tle piorunujących statystyk - codziennie aktywowanych jest ponad milion urządzeń z Androidem, a na świecie jest ich już ponad 400 milionów. Sklep Play oferuje już ponad 600 000 aplikacji, a licznik ich pobrań przebił już próg 20 miliardów. Google nie zwalnia tempa, jedzie na turbodoładowaniu.

Google I/O 2012 - przegląd nowości programowych - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się