Google opublikował najnowsze badania dotyczące udziału poszczególnych wersji Androida w rynku. Jakieś niespodzianki?

Nie powinno być zaskoczeniem, że nadal dominującą wersją Androida jest Gingerbread, pod kontrolą którego pracuje aż 63,7 proc. urządzeń z OS-em Google'a na rynku. Drugie miejsce należy do Froyo z udziałem na poziomie 23,1 proc.

A jak ma się najnowsza na rynku wersja, czyli Ice Cream Sandwich? Niezbyt dobrze, bo jej udział w rynku wynosi zaledwie 2,9 proc. Na pocieszenie warto dodać, że podczas 14-dniowego okresu, w którym robione były badania, udział ICS skoczył z 1,6 do 2,9 proc.

Udział poszczególnych wersji Androida wśród wszystkich urządzeń z systemem Google'a.

Na niedawnych targach Mobile World Congress i Consumer Electronic Show producenci zaprezentowali wiele modeli smartfonów i tabletów, które będą miały w momencie wejścia do sprzedaży Ice Cream Sandwich na pokładzie, więc w tym roku udział tej wersji w rynku powinien się zdecydowanie zwiększyć. Warto jednak dodać, że do sprzedaży wciąż trafia także wiele smartfonów z Gingerbread i stąd jego udział w rynku na tak imponującym poziomie.

Tymczasem krążą plotki, jakoby Google zamierzał wypuścić w połowie roku kolejną wersję Androida – piątkę o nazwie Jelly Bean. Jeżeli tak się stanie, to producenci telefonów z zielonym robotem chyba załamią ręce.

Źródło: The Next Web

Android - jak radzi sobie Ice Cream Sandwich? - opinie i komentarze (3)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

BOLOYOO
20-05-2012 - 09:45:43
Jak ten system ma przybierać na popularności jak nam go nie udostępniacie?
  (0)
Odpowiedz
dymcioo
16-05-2012 - 17:31:24
operatzawsze zwali wine na producenta i ma rece czyst :p
  (0)
Odpowiedz
NiePodam
04-04-2012 - 09:37:39
Oczywiście a wina leży po stronie producentów, jak i operatorów. Weźmy na przykład taki brandowy T-mobile Move, który nie może się doczekać aktualizacji już od paru miesięcy i to do Gingerbread.
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Na odbywających się w Berlinie targach CES 2011 Lenovo zaprezentował tablet IdeaTab S2. Tablet, który po podłączeniu do stacji dokującej zmienia się w małego netbooka. Już to widzieliśmy? Niezupełnie.

Producenci sprzętu elektronicznego wciąż nie do końca wiedzą, w którą stronę skierować oczy swoich klientów – czy na tablety, czy na netbooki. Oba segmenty urządzeń spełniają bowiem podobne wymagania użytkowników. Ale który wybrać? Powstawały już różne pośrednie wariacje, ale wśród nich tylko Asus Transformer zdawał się być złotym środkiem między tabletem i netbookiem. Teraz podobne urządzenie zaprezentował Lenovo.

Lenovo chce zaproponować połączenie laptopa z tabletem.

IdeaTab S2 wyposażony został w ekran o przekątnej 10 cali, który wyświetla obraz w rozdzielczości 1280 x 800 pikseli. W odróżnieniu od jego nowoczesnych konkurentów, nie znajdziemy tu najnowszego, czterordzeniowego układu Tegra 3, a jedynie dwurdzeniowy procesor Qualcomm Krait 1,5 GHz, który będzie wspierany przez 1 GB pamięci RAM. Idea Tab S2 ma mieć również 16, 32 lub 64 GB wbudowanej pamięci flash. Reszta podzespołów nie wyróżnia się – micro HDMI, Bluetooth, Wi-Fi, GPS, dwa aparaty (5 i 1,3 Mpix). Android 4.0 Ice Cream Sandwich stanowi podstawę programową tego urządzenia.

Stacja dokująca z pełnowymiarową klawiaturą QWERTY została również wyposażona w dwa porty USB 2.0, gniazdo kart pamięci SD oraz dodatkową baterię. Dzieła dopełnia gładzik, dzięki czemu całość nie różni się od zwykłej klawiatury w netbooku i… w Transformerze. Jest jednak coś, co zostało lepiej dopracowane przez chińską firmę, co nie do końca wyszło w przypadku Transformera - mechanizm podłączania tabletu do stacji. Tutaj nie trzeba nic dociskać i używać zatrzasku (tak jak ma to miejsce w przypadku Asusa) – wystarczy włożyć urządzenie do szerokiego wejścia.

Nie ujawniono jeszcze daty premiery Idea Tab S2, ani jego ceny.

Źródło: engadget

IdeaTab S2 - prawie jak Transformer - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Android 4.0 jest bez wątpienia najpoważniejszą aktualizacją systemu, jakiej dokonał Google od początku istnienia platformy. Połączył dwie linie urządzeń – tablety i smartfony – oraz wprowadził odświeżony interfejs użytkownika. Producenci sprzętu wciąż jednak mogą dowolnie ingerować w „zielone oprogramowanie”. Na szczęście niezależni programiści biegną z pomocą, oferując aplikacje zgodne z pierwotnym zamysłem inżynierów internetowego giganta, a nawet rozszerzające podstawową funkcjonalność.

Launcher to fundamentalna aplikacja każdego smartfonu z Androidem. To ona odpowiada za prawidłowe wyświetlania ekranu głównego i listy aplikacji, i to od niej w dużej mierze zależy komfort użytkowania smartfonu – źle dobrany może być powolny i ograniczony, a nawet zawieszać system. Choć Android 4.0 przyniósł wiele zmian w graficznym interfejsie systemu – także w launcherze – użytkownicy smartfonów pracujących pod kontrolą tej wersji mogą nawet nie zauważyć rzeczonych zmian, bowiem producenci stosują autorskie rozwiązania, które rzadko zbieżne są z pomysłami inżynierów Google. Nova Launcher i Apex Launcher są aplikacjami, które wyglądają i działają podobnie do pierwotnego launchera z Androida 4.0, ale oferują znacznie więcej.

Oba programy mają wiele cech wspólnych – główny ekran wygląda niemal identycznie, lista podzielona jest na aplikacje i widżety, oferuję własny zestaw akcji dostępnych po dłuższym przytrzymaniu palca na pulpicie, tak samo tworzy się również foldery (wystarczy upuścić jedną ikonę na drugiej), i w końcu – obie działają wyłącznie na smartfonach z Androidem 4.0. Diabeł tkwi w szczegółach, a tych jest naprawdę wiele w ustawieniach obu programów.

Nova Launcher umożliwia dostosowanie niemal każdego elementu interfejsu. Rozmiar siatki aplikacji, wysokość i szerokość marginesów, ilość paneli, efekty przewijania (kostka, stos kart, żaden), zmiana rozmiaru widżetów i widoczność etykiet ikon – wszystko to znajdziemy w pierwszej grupie opcji – „Pulpit”. W drugiej, dotyczącej listy aplikacji, można zmienić przeźroczystość tła, kierunek przewijania oraz widoczność widżetów. Pasek ikon w dolnej części ekranu (tzw. dock) również może zostać dostosowany do naszych preferencji – można aktywować kilka docków, wyłączyć linię podziału czy wskaźnik przewijania. Ikonę i etykietę każdego skrótu na pulpicie można zmienić, tak jak i rozmiar widżetów – wystarczy przytrzymać nań palec. Nova Launcher dostępny jest w dwóch wersjach: darmowej i płatnej.

Apex Launcher również został bogato wyposażony w opcje konfiguracyjne. Podobnie jak w Nova, tak i tutaj można ustawić rozmiar siatki, efekt przewijania (brak, tablet, stos kart, wewnątrz kostki, ściany kostki), włączyć/wyłączyć stały pasek wyszukiwania, wskaźnik pulpitów i pasek wyszukiwania. Siatka aplikacji i dock również mogą zostać dostosowane do naszych preferencji. Nawet podgląd zawartości folderów może wyświetlać umieszczone w nich elementy na cztery różne sposoby. Dużą zaletą jest możliwość konfiguracji gestów – uszczypnięciem możemy wywoływać podgląd wszystkich ekranów, natomiast przeciągnięciem w górę otworzymy siatkę aplikacji. Apex Launcher dostępny jest w dwóch wersjach: darmowej i płatnej.

Pulpit 4.0 - alternatywne launchery dla Androida 4.0 - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Polska firma zapowiada wprowadzenie na rynek nowego smartfonu z Androidem. Jak wygląda specyfikacja?

Ta firma nie jest kojarzona ze smartfonami, wyjątkiem jest tutaj model Pentagram Monster, którego cechą charakterystyczną jest bateria o pojemności 4100 mAh. Teraz czas na telefon obsługujący dwie karty SIM.

Pentagram Ego posiada 4,5-calowy wyświetlacz IPS, którego producentem jest LG. Przyszli użytkownicy mogą liczyć także na 8-megapikselowy aparat główny, a nad całością czuwa Android 4.0.4 Ice Cream Sandwich.

Smartfon posiada GPS, Wi-Fi z Wi-Fi Direct, Hot Spot, Bluetooth 3.0. Obudowa będzie miała grubość 8,9 mm i znajdzie się na niej dioda powiadomień.

Informacje te pojawiły się na profilu producenta na Facebooku. Na razie nie wiadomo nic więcej, nieznana jest także data premiery Pentagram Ego. Wiemy za to, że jego cena będzie wynosiła 949 zł.

Źródło: Facebook

Pentagram Ego z dwoma kartami SIM - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się