Wojny patentowe to w dzisiejszych czasach codzienność producentów. Tym razem starcie źle skończyło się dla koncernu z Cupertino.

W mediach co chwila pojawiają się informacje dotyczące zwycięstw i przegranych koncernów technologicznych. W dzisiejszych czasach liczy się nie tylko dobry pomysł, który zostanie wcielony w życie, ale także pokaźne portfolio patentów, które pozwolą udowodnić, że ten pomysł nie został nikomu podkradziony. Tym razem ze sztuką udowadniania nie poradził sobie Apple.

Amerykański koncern przegrał z Motorolą przed sądem w Mannheim. Skutek tej przegranej to modele iPhone’a 3G, 3GS i 4, a także iPady z modemami 3G, które zniknęły z niemieckiego Apple Store.

Sprawa dotyczy oferowanego przez Apple’a oprogramowania iCloud, które pozwala na synchronizację danych w urządzeniach z iOS lub MacOS i przechowywanie ich w chmurze. Zdaniem Motoroli Apple naruszył jej patenty związane z owym procesem synchronizacji. Sąd w Mannheim zgodził się z tym stwierdzeniem i nałożył na Apple zakaz sprzedaży urządzeń wykorzystujących to rozwiązanie.

Motorola nie cieszyła się długo z wygranej. Jeszcze tego samego dnia okazało się, że wymienione wyżej produkty Apple znów trafią do e-sklepu, bo zakaz ich sprzedaży został zniesiony. Powody takiego obrotu sprawy nie są znane.

Źródło: Engadget

Apple przegrał z Motorolą... na chwilę - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Teraz możesz tworzyć wirtualne bańki także na swoim smartfonie. Jak to zrobić?

Należy pobrać z Android Marketu aplikację Uwolnij Chwile. Można to zrobić zarówno z poziomu komputera, jak i telefonu. Wystarczy otworzyć stronę aplikacji i kliknąć przycisk „Zainstaluj”, po czym program zostanie przesłany i zainstalowany na telefonie. Program można także pobrać przez telefon wpisując frazę „Uwolnij Chwile” w Marketową wyszukiwarkę, po czym należy otworzyć szczegółowy podgląd i kliknąć „Zainstaluj”.

Wirtualne bańki przybierają różne formy i rozmiary.

W Markecie właśnie pojawiła się nasza aplikacja, dzięki której w prosty podzielisz się każdą chwilą.

Po pomyślnej instalacji zostanie wyświetlony ekran powitalny z krótką informacją o jej przeznaczeniu. Kliknięcie w przycisk „dalej” przeniesie nas w wymiar rozszerzonej rzeczywistości. Tło zostanie zastąpione obrazem z kamery, a wirtualne bańki „zaczną latać” po naszej okolicy. Różnią się między sobą rozmiarem i rosną wraz ze wzrostem popularności. W tym miejscu można także zobaczyć jakie chwile były ważne dla innych – wystarczy dotknąć wirtualną bańkę, aby zobaczyć jej zawartość.

Sami także możemy dzielić się ulotnymi chwilami – wystarczy kliknąć na przycisk umieszczony w lewym, dolnym rogu: „Dodaj swoją bańkę”. Jak każda bańka jest inna – przybiera różne formy i kształty, tak jej wirtualna odmiana może zawierać różne treści: tekst, zdjęcie, dźwięk i film.

Wystarczy podać swoje imię lub nick, tytuł bańki i miasto, po czym wybrać jedną z czterech form przekazu, jednak każda rządzi się nieco innymi prawami. Tekst wystarczy wpisać, zatwierdzić i wysłać, nagranie dźwiękowe może trwać maksymalnie 30 sekund, a film nie może zajmować więcej niż 10 MB. Należy też pamiętać, że materiały wizualne dodawane są z poziomu galerii, więc należy je wcześniej stworzyć.

Długość nagrania audio nie może przekraczać 30 sekund.

Przed wysłaniem bańki zostanie wyświetlony jej podgląd. Jeżeli coś nam nie odpowiada, coś chcielibyśmy jeszcze zmienić, to wystarczy kliknąć przycisk „Anuluj”. Wybranie przycisku „dalej” spowoduje wysłanie wirtualnej bańki. Po tej operacji zostanie wyświetlony ekran potwierdzający, z poziomu którego można podzielić się bańką ze znajomymi lub poprosić o przesłanie jej na adres e-mail. I to wszystko.

Teraz możesz dzielić się chwilami gdziekolwiek jesteś.

Uwolnij chwile z Androidem - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

W Markecie właśnie pojawiła się nasza nowa aplikacja, dzięki której odrzucisz połączenie i oddzwonisz w kilka sekund. A wszystko to bez konieczności używania przycisków i ekranu.

Połącz chwile, bo tak nazywa się ten program, to nasz nowy pomysł na usprawnienie Twojej pracy ze smartfonem działającym pod kontrolą systemu Android. Sztuczka polega na wykorzystaniu czujnika położenia, który umożliwia rozpoznanie aktualnej pozycji naszego smartfona. To dzięki niemu obraz na ekranie obraca się automatycznie, a w grach wyścigowych telefon może zastąpić kierownicę. My wykorzystaliśmy go do obsługi połączeń, a konkretnie do oddzwaniania i odrzucania.

Oddzwanianie

W tej sekcji znalazły się 4 opcje odpowiedzialne ponowne wykonanie połączenia do osoby, która właśnie do nas dzwoniła. Podczas przychodzącego połączenia wystarczy potrząsnąć urządzeniem, aby uruchomić automatyczne oddzwonienie. Połączenie zostanie wówczas odrzucone, a po kilku sekundach zostanie wybrany numer rozłączonej osoby.

  • Aktywny - włączenie/wyłączenie usługi.
  • Czułość - ustawienie czułości reakcji (w skali od 1 do 10). Należy przy tym pamiętać, że ustawienie zbyt lekkiej siły wstrząsu może skutkować automatycznym odbieraniem połączeń np. podczas spaceru.
  • Test - tutaj można przetestować siłę wstrząsu. Gdy zostanie wykryty, program poinformuje nas o jego natężeniu. Warto wykorzystać tę informacje podczas konfiguracji czułości, aby dostosować ją do swoich wymagań.
  • Opóźnienie oddzwaniania - czas, po którym zostanie wybrany numer rozłączonej osoby.

Odrzucanie

Druga sekcja ustawień dotyczy automatycznego odrzucania połączeń po odwróceniu telefonu ekranem do dołu. Jeżeli więc nie możemy w chwili obecnej rozmawiać, wystarczy odwrócić urządzenie w celu zakończenia połączenia i wysłania powiadomienia.

  • Aktywny - włączenie/wyłączenie usługi.
  • Powiadom - włączenie/wyłączenie automatycznego wysyłania wiadomości SMS do rozłączonej osoby.
  • Treść powiadomienia - treść SMS-a wysyłanego po odwróceniu telefonu (tylko gdy opcja "Powiadom" jest włączona).

 

Oddzwanianie i odrzucanie połączeń nigdy nie było tak proste!

Połącz chwile z Androidem - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

RAZR wraca w nowym wcieleniu. Czy kultowa marka wystarczy, by odnieść sukces?

Ręka w górę, kto pamięta jeszcze telefony z klapką amerykańskiego producenta? Przed ekranami monitorów na pewno pojawiło się wiele uniesionych dłoni. Nic dziwnego, bo dzięki "klapkom" Razr, Motorola zdołała wyryć swoją markę grubymi literami w annałach historii telefonii komórkowej. Pierwszy raz pojawiły się w 2004 roku i szturmem zdobyły amerykański i europejski rynek, sprzedając się w ponad 130 milionach sztuk.

Żyletki (ang. razor) zawsze kojarzyły się z obudowami typu clamshell, tymczasem w Sieci pojawiły się doniesienia o nowym modelu, który odbiega od tej konwencji. Ekran Super AMOLED o przekątnej 4,3" zdolny wyświetlić obraz o rozdzielczości 540 x 960 pikseli, z pewnością nie zmieściłby się w nowym wcieleniu Razr V3. Serce urządzenia stanowi dwurdzeniowa jednostka taktowana z częstotliwością 1,2 GHz. W środku znajdziemy także 1 GB pamięci RAM, a na tylnej klapce ulokowano aparat 8 Mpix, który umożliwia rejestrację wideo Full HD. Wszystkim zarządza system operacyjny Android. Droid RAZR, który pojawiał się w różnych informacjach pod nazwami Motorola Spyder i Droid HD, trafi najprawdopodobniej do amerykańskiej sieci Verizon. Cena i data premiery są nieznane.

źródło: thisismynext

Motorola na żyletki - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się