Przed nami 13. kolejka T-Mobile Ekstraklasy, podczas której zobaczymy kilka naprawdę interesujących starć. Z pewnością nie zobaczymy hitu sezonu, ale pojedynki Bełchatowa z Górnikiem Zabrze, Lechii ze Śląskiem czy Ruchu z Koroną gwarantują nam emocje.

Nową serię gier T-Mobile Ekstraklasy rozpoczniemy w Bełchatowie. Na początek dostajemy od razu jedno z ciekawszych spotkań kolejki. GKS podejmie u siebie Górnika Zabrze. Goście byli przez nas chwaleni przy okazji zapowiedzi poprzedniej kolejki. Grali równie i pewnie, dzięki czemu zajmowali pozycję lidera. Jednakże zimny prysznic piłkarzom z Roosvelta zafundowała Wisła Kraków. Biała Gwiazda upokorzyła drużynę trenera Warzychy i wygrała aż 5:0! Ta zniewaga krwi wymaga, można rzec. Zobaczymy, czy piłkarze Górnika zostali podrażnieni na tyle, by zemściło się to na zawodnikach GKS. 
Drużyna z Bełchatowa nie jest przecież chłopcem do bicia. Beniaminek zajmuje przecież wysokie, bo czwarte, miejsce w tabeli. Do prowadzącej Legii traci jedynie cztery oczka. Możemy więc spodziewać się bardzo wyrównanego spotkania. 

W drugim piątkowym meczu wystąpi wspomniana Wisła. Obudziła się Biała Gwiazda, obudził się Piotr Brożek i Semir Stilić. Krytykowana ostatnio Wisła wraca do formy i znowu walczy o mistrza. Czy z Podbeskidziem utrzymana zostanie dobra forma? Rywal nie będzie łatwy. "Górale" słyną z nieustępliwości i twardej gry. Zajmowane przez nich miejsce w ósemce najlepszych drużyn tego sezonu też nie jest przypadkiem. Będziemy więc mieli do czynienia z kolejnym wyrównanym spotkaniem. 

W sobotę ciekawie będzie w Gdańsku. Lechia w ostatni weekend postawiła się mistrzom Polski. Można powiedzieć, że na Łazienkowskiej byli lepsi, a przegrali trochę niezasłużenie. Zobaczymy jak poradzą sobie grając u siebie ze Śląskiem. Przeciwnik trudny. W składzie są przecież Flavio Paixao, Robert Pich czy chwalony ostatnio pod niebiosa Sebastian Mila. Symulację meczu w FIFA15 możecie zobaczyć poniżej. 

-> Który z piłkarzy T-Mobile Ekstraklasy jest gwiazdą w... FIFA15?

-> Przypomnij sobie co działo się przed tygodniem! Podsumowanie 12. kolejki T-Mobile Ekstraklasy! 

W niedzielę Legia Warszawa zagra z ligowym outsiderem, a więc z Zawiszą Bydgoszcz. Zdobywcy Pucharu Polski w zeszłym tygodniu w końcu wygrali pierwszy mecz w tym sezonie. Lepiej późno niż wcale. I właśnie wynik z poprzedniej kolejki może tchnąc trochę wiary w kibiców Zawiszy. Ich drużyna zmierzy się bowiem z warszawską Legią. Mistrz Polski przyjedzie do Bydgoszczy, wzmocniony ostatnią wygraną w Lidze Europy. Przed Bergiem jednak trudne zadanie - musi zmotywować swoich piłkarzy przed mecze z teoretycznie słabszym przeciwnikiem. Przed prezerwą reprezentacyjną mu się to nie udało: Wojskowi przegrali 1:3 z Piastem. Zobaczymy jak będzie w niedzielę. 

13. kolejka T-Mobile Ekstraklasy zakończy się w poniedziałek. Na "dowiedzenia" dostaniemy bezpośredni pojedynek dwóch drużyn z dołu tabeli. Ruch podejmie w Chorzowie Koronę. Obie drużyny rozpoczęły sezon bardzo słabo. Na koncie mają po osiem punktów i wydają się jednymi z głównych kandydatów do spadku. Teraz jedna z drużyn dostanie szansę odbicia się od dna. Wygrana z bezpośrednim rywalem z dołu tabeli pozwoli odskoczyć od strefy spadkowej.

Górnik zaleczy kaca? Wisła dalej skuteczna? Legia pokona outsidera? - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

W hicie T-Mobile Ekstraklasy lepsza (a właściwie skuteczniejsza) była Wisła. Biała Gwiazda dzięki bramce zdobytej przez Pawła Brożka pokonała Legię Warszawa i odrobiła 3 punkty do mistrzów Polski. Górnik Zabrze udzielił lekcji futbolu Pogoni Szczecin na jej terenie bijąc ją aż 4:1. Złośliwi już zaczynają mówić, że wraz ze spadkiem temperatur w Polsce, marnieje jakość japońskich gwiazd Portowców. Na podkreślenie zasługuje też pierwsza od 524 dni wyjazdowa wygrana Korony Kielce.

NIEZAWODNY PAWEŁ BROŻEK
30-letni napastnik Wisły walczył z czasem i kontuzją mięśnia dwugłowego uda. Dopiero w niedzielę, w dniu meczu z Legią, podjął decyzję, że da rady wystąpić. Uraz nie końca został wyleczony, ale perspektywa, że będzie pełny stadion, że przyjeżdża mistrz Polski zrobiła swoja. - Nie mogło mnie zabraknąć w tym spotkaniu. Zdecydowaliśmy się, że zagram. Oczywiście na środkach przeciwbólowych - powiedział bohater Białej Gwiazdy. - Legia stwarzała więcej sytuacji, grała po prostu lepiej. My skupieni na swojej połowie czekaliśmy na tę jedną akcję, którą wykorzystaliśmy - dodał.

Paweł Brożek: To Legia dominowała w tym spotkaniu - zobaczcie film!



PIĘKNY STRZAŁ BRZYSKIEGO
Wprawdzie Legia przegrała z Wisłą w Krakowie (0:1), ale na wyróżnienie zasłużył jeden z jej piłkarzy: Tomasz Brzyski. Ponad 30 tys. widzów przy Reymonta aż złapało się za głowę, kiedy lewy obrońca mistrzów Polski po dośrodkowaniu Dominika Furmana z rzutu rożnego, z 19 metrów, tzw. nożycami uderzył na bramkę Michała Miśkiewicza. Bramkarz Wisły z trudem obronił strzał legionisty. Gdyby nie dał rady, gol sezonu murowany.

ŚLĄSK LEPSZY W DERBACH
To był mecz podtekstów. Śląsk - Zagłębie, derby, na ławce miedziowych Orest Lenczyk, który półtora roku temu doprowadził wrocławski zespół do mistrzostwa Polski. Nestor polskiej myśli szkoleniowej z reguły w swoich debiutach remisował. Teraz przegrał, głównie przez Djordje Cotrę, który najpierw sprowokował rzut karny zagrywając ręką, a następnie za drugą żółtą kartkę wyleciał z boiska.

ZADYSZKI PROBIERZA I STOKOWCA
Gorąco będzie w Gdańsku i w Białymstoku w czasie przerwy na mecze reprezentacji. Lechia pod kierunkiem Michała Probierza wystartowała bardzo dobrze, długo była niepokonana, a ostatnio przestała punktować. Kolejno remis w Szczecinie (1:1), kolejny remis, tym razem u siebie z Zawiszą (1:1), 0:3 w Krakowie z Wisłą, znowu podział punktów na własnym boisku (2:2 z Koroną), aż w 11. kolejce T-Mobile Ekstraklasy aż 1:4 z Widzewem w Łodzi. Widzewem, który do czołówki ligowej nie należy.
Jagiellonia prezentuje się niewiele lepiej, w trzech ostatnich meczach zdobyła jeden punkt. Zawodzi szczególnie na własnym, w części nowym stadionie, gdzie rozegrała 4 spotkania, tylko raz zwyciężyła, a resztę meczów przegrała.

WIELKIE WEJŚCIE PAWLAKA
Rafał Pawlak, dotychczas trener rezerw Widzewa, ponoć w ostatniej kolejce T-Mobile Ekstraklasy grał o swoją przyszłość. W debiucie (26 września zastąpił Radosława Mroczkowskiego) przegrał w Poznaniu z Lechem (0:1), o co nikt nie miał do niego pretensji. Dobry wynik u siebie z Lechią miał być dla niego przepustką do stałej posady. - Rozmawialiśmy w szatni o wielu aspektach, ale nie o zaangażowaniu. Zawodnicy sami muszą wiedzieć, co to oznacza widzewski charakter - mówił już po spotkaniu z Lechią. Widzew zagrał dobrze, z sercem, strzelił 4 gole, z czego dwa Kevin Lafrance, wracający po pauzie za czerwoną kartkę. I od razu w Łodzi zrobiło się weselej.

PRZERWANE FATUM KORONY
Fatum trwało, trwało i trwało, aż w końcu złocisto-krwistym udało się jej przerwać. Po 524 dniach, 21 kolejnych wyjazdowych meczach bez zwycięstwa, wygrali na obcym boisku. Ostatni raz taka sztuka udała się im 28 kwietnia 2012 roku, w Bełchatowie, gdzie ograli miejscowy GKS (2:0) po golach strzelonych prez Pavola Stano. Tym razem szczęśliwcem został 25-letni obrońca Kamil Sylwestrzak, który wykorzystał dośrodkowanie Michała Janoty z rzutu rożnego.

KRAKOWSKA TIKI TAKA DAWIDA NOWAKA
Od początku sezonu Cracovia była chwalona za styl. Wyników nie było, Pasy płaciły wysoką cenę za próbę grania w piłkę nożną, a nie tylko kopania futbolów. Teraz sytuacja wydaje się zmieniać. Cracovia małymi krokami idzie w górę tabeli, zainkasowała trzy punkty w Białymstoku (2:1) dzięki dwóm golom Dawida Nowaka. - Powoli przekonujemy ludzi do naszego stylu, który polega na grze w piłkę, a nie tylko jej kopaniu. Stać nas na awans do pierwszej ósemki - powiedział napastnik Pasów.

KOCIAN ODMIENIŁ RUCH
Słowacki trener zaliczył bardzo dobre wejście do polskiej ekstraklasy. Po raz czwarty poprowadził Ruch Chorzów i jeszcze nie przegrał. Jego bilans to dwa zwycięstwa i dwa remisy. Tym razem ofiarą Jana Kociana był Piast Gliwice. Derby Górnego Śląska wygrali Niebiescy po dwóch bramkach Łukaszów, Janoszki i Surmy. Imponowała szczególnie gra chorzowskiej młodzieży w ofensywie, bardzo dobre podania Filipa Starzyńskiego, wszędobylski Mateusz Kwiatkowski. To w połączeniu z doświadczeniem Surmy czy Marcina Malinowskiego pozwoliło chorzowianom na wygraną. A przecież niedawno przywieźli 0:6 z Białegostoku.

Jan Kocian: Zwycięstwo zawdzięczamy perfekcyjnie zrealizowanej taktyce - zobacz film!

WDOWCZYK DOSTAŁ TORPEDĄ
- Nie jesteśmy niezatapialni. Dziś Górnik nas czterema torpedami przytopił, ale się podniesiemy - tymi słowami skomentował porażkę z Górnikiem Zabrze (1:4) trener Pogoni, Dariusz Wdowczyk. Kluczowym momentem meczu była zmiana dokonana przez szkoleniowca gospodarzy. W 58. minucie zdjął z boiska Bartosza Ławę, a wpuścił na nie 39-letniego Ediego Andradinę. Brazylijczyk wytrzymał trzy minuty. Stracił piłkę na własnej połowie na rzecz Mariusza Zachary, więc sfaulował napastnika Górnika, któremu do pokonania został tylko Radosław Janukiewicz. Sędzia nie miał wyboru: musiał ukarać piłkarza Pogoni czerwoną kartką. I cały plan odrabiania strat runął, a Górnik odpalił jeszcze dwie torpedy.

KONSEKWENCJA DAJE EFEKTY
Ile to razy mówiło się, że Górnik nie ma napastnika. Adam Nawałka obrywał a notoryczne stawanie na Mariusza Zacharę. Nie było tak, że 23-latek kompletnie zawodził, brakowało mu takiego meczu na potwierdzenie słuszności teorii trenera Nawałki. Rozegrał go w 11. kolejce T-Mobile Ekstraklasy, w Szczecinie, gdzie strzelił dwa gole i zaliczył asystę przy bramce zdobytej przez Łukasza Madeja, a następnie był faulowany przez Ediego, który obejrzał czerwoną kartkę.

POMNIK BOLKA I LOLKA
Na Czesława Michniewicza zawsze można liczyć. Wprawdzie jego Podbeskidzie nadal zajmuje ostatnie miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy, ale szkoleniowca nie opuszcza dobry humor. - Nie graliśmy z Lechem Rypin czy Kolajarzem Stróże, ale z wicemistrzem Polski. Remis był szczytem naszych marzeń. Mojego zwolnienia chcą ci sami ludzie, którzy wiosną szukali mi miejsca na pomniku między Bolkiem i Lolkiem - obrazowo opowiedział o meczu, a także spekulacjach na temat ewentualnej utraty pracy. Przypomnijmy, że to Bielsku-Białej powstała kultowa polska kreskówka.

Niepokonana Wisła - podsumowanie 11. kolejki - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Jeszcze kilka godzin temu emocjonowaliśmy się piłkarskim klasykiem, a więc starciem Lecha i Legii, a dziś rusza już następna kolejka spotkań! Pogoda dopisuje, a więc ruszajmy na stadiony! Kibicowanie jest dla wszystkich!

W poniedziałkowy wieczór Górnik Zabrze podejmuje u siebie Cracovię i będzie to z pewnością jedno z ciekawszych spotkań tej kolejki. Obie drużyny są ewidentnie "na gazie".  Zespół Adama Nawałki dogonił w tabeli liderującą Legię Warszawa. Na razie nic nie zapowiada, by Górnik osłabł sił i przestał się liczyć w walce o czołowe lokaty w naszej lidze. Drugą młodość przeżywa Radosław Sobolewski, a 6 bramek w sezonie ma już Mateusza Zachara.
Kibice w Zabrzu zastanawiają się tylko jak to będzie z ich zespołem, kiedy zniknie Adam Nawałka. Trener Górnika został właśnie nowym selekcjonerem piłkarskiej Reprezentacji Polski.

Imponuje również Cracovia. Drużyna Wojciecha Stawowego w trzech ostatnich kolejkach zdobyły 9 punktów, wygrywając kolejno z Jagiellonią (2:1), Podbeskidziem (4:2) i Widzewem (3:1).

Legia Warszawa po ciężkim boju w Poznaniu zagra w środę mecz z Zawiszą. Drugi z beniaminków również prezentuje się w tym sezonie przyzwoicie. Z 16 pkt. zajmuje 7. miejsce w lidze i Wojskowi, którzy grają swoje spotkania co 3-dni, mogą nie mieć łatwego zadania.

14. kolejkę zakończą mecze Śląska z Podbeskidziem i Jagiellonii z Lechem. Nerwowo będzie zwłaszcza we Wrocławiu. Śląsk walczyć miał o mistrzostwo kraju, a tymczasem znajduje się niebezpiecznie blisko strefy spadkowej. Jeżeli piłkarze z Dolnego Śląska nie będę umieli wygrać z Podbeskidziem, które jest jak na razie ligowym outsiderem, to ciężko będzie sobie wyobrazić moment, kiedy wrocławianie się przebudzą.

Gramy dalej! Rusza 14. kolejka! - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Jedni walczą o mistrza, inni o grę w europejskich pucharach, a jeszcze inni o pozostanie w T-Mobile Ekstraklasie. Zbliżamy się do końca rozgrywek, ale emocje rosną coraz bardziej. Mecz kolejki w Gdańsku: Lechia podejmie Lecha Poznań.

Zaczniemy w Bydgoszczy. Zawisza traci zaledwie jeden punkt do bezpiecznego miejsca w Grupie B, które uchroniłoby ją od spadku. Przeciwnik z Łęcznej jest bezpieczniejszy, ale ewentualna porażka w w Bydgoszczy mocno komplikowałaby życie beniaminka. 

W drugim piątkowym meczu zmierzą się Cracovia z Koroną Kielce. Drużyna "Pasów" po przejęciu funkcji trenera przez Jacka Zielińskiego gra niesamowicie skutecznie. 26 punktów i 9. miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy (a pierwsze w Grupie B) daje drużynie z Krakowa możliwość patrzenia z góry na każdego z najbliższych przeciwników. 
Również na kielecką Koronę, która przez dramatyczny spadek formy jet bezpośrednio zagrożona spadkiem. Cracovia jest faworytem tego spotkania i w momencie wygranej (i wygranej Zawiszy z Górnikiem), Korona ląduje w strefie spadkowej. 

W sobotę swoje spotkania rozegra dwóch pretendentów do mistrzowskiego tytułu. Legia zagra w Szczecinie z Pogonią, Jagiellonia podejmie u siebie Wisłę Kraków. Oba zespoły chyba jeszcze nie ochłonęły po ich bezpośrednim pojedynku, kiedy w doliczonym czasie Oralndo Sa trafił z karnego, strzelając zwycięską bramkę dla Legii. Nie obyło się bez wielu kontrowersji. Teraz dużo spokojniej raczej nie będzie. Zarówno Legia jak i Jagiellonia swoje spotkania muszą wygrać, by nadal uczestniczyć w wyścigu o mistrzostwo. 

Piłkarze Lecha Poznań do swojego niedzielnego spotkania z Lechią w Gdańsku podejdą znając już wyniki meczów swoich bezpośrednich rywali. Jednym taka wiedza pomaga, drugich paraliżuje. Zobaczymy jak swoich piłkarzy przygotuje do tego Maciej Skorża. Z pewnością będzie liczył na podtrzymanie formy przez Szymona Pawłowskiego, który w poprzednim ligowym meczu Kolejorza strzelił dwie bramki i dołożył do tego asystę. 

Lech trafia jednak na bardzo rudnego przeciwnika. Lechia walczyć będzie bowiem do końca o miejsce gwarantujące start w eliminacjach do Ligii Europy. Piłkarze dowodzeni przez Sebastiana Milę są na bardzo dobrej drodze do osiągnięcia celu. Wystarczy powiedzieć, że tracą zaledwie jeden punkt do trzeciej w tabeli Jagiellonii. 

 Fot. Przemek Swiderski / East News

Gramy dalej! 34. kolejka T-Mobile Ekstraklasy przed nami - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się