LG wprowadza do Polski jedyną taką na rynku mobilną, rolowaną klawiaturę do smartfonów i tabletów - LG Rolly Keyboard.

Gadżet wyróżnia się innowacyjnym designem. Można złożyć go wzdłuż czterech rzędów przycisków, dzięki czemu powstaje lekka i niewielka „rolka”, która z łatwością zmieści się do aktówki czy damskiej torebki. Polska jest pierwszym w Europie i drugim na świecie krajem (zaraz po USA), gdzie ta klawiatura będzie dostępna. Urządzenie będzie dostosowane do obsługi języka polskiego.

Klawiatura mobilna LG Rolly Keyboard to rozwiązanie dla wszystkich, którzy pracują w biegu, a mają dość dźwigania ciężkich plecaków ze sprzętem. Klawiatura, dzięki swojej rolowanej konstrukcji, po złożeniu znacznie zmniejsza swoją objętość, podczas gdy rozwinięta gwarantuje wygodne pisanie maili, dłuższych tekstów czy wiadomości w komunikatorach.

Zobacz smartfony LG w e-sklepie

W porównaniu do większości tradycyjnych klawiatur, rozstaw klawiszy w LG Rolly jest mniejszy jedynie o 1 mm. Korzystanie z klawiatury ułatwiają także kontrastowe oznaczenia na przyciskach oraz rozkładana podstawka z dwoma ramionami, które utrzymają w pozycji pionowej smartfon czy 10-calowy tablet.

LG Rolly może być podłączona jednocześnie do dwóch urządzeń, dzięki czemu w szybki sposób można przerwać edytowanie dokumentu na tablecie i np. odpisać na SMS–a – wystarczy wcisnąć dedykowany do tego klawisz. Wykorzystując interfejs Bluetooth 3.0., klawiatura po rozłożeniu automatycznie paruje się z przypisanymi urządzeniami.

LG Rolly Keyboard wykonano z odpornego na uderzenia, trwałego poliwęglanu oraz czarnego tworzywa ABS. Klawiatura jest zasilana jedną baterią AAA, która, według producenta, przy przeciętnym użytkowaniu wystarcza na nawet trzy miesiące.

LG Rolly Keyboard będzie dostępna już na początku października w cenie ok. 350-380 zł.

LG Rolly Keyboard już w Polsce - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

MP4, telefon komórkowy czy brelok obecnie spokojnie możemy zaliczyć do tzw. standardowego wyposażenia szkolnych tornistrów. Poniżej przedstawiamy kilka niebanalnych, acz przydatnych wynalazków, po które z przyjemnością sięgną uczniowie mianujący siebie prawdziwymi gadżeciarzami!

Do zapisania jeden krok

Przepisywanie wykładów czy notatek to zmora każdego ucznia i studenta. Jednak i na tę uciążliwość jest sposób! Wystarczy zaopatrzyć się w przenośny ręczny skaner, który z racji swoich wymiarów spokojnie zmieści się nawet w małej damskiej torebce. To sprytne urządzenie pozwala na szybkie i bezstresowe utrwalenie na wbudowanej pamięci cennego tekstu. Po powrocie do domu wystarczy tylko wydrukować plik i wpiąć go w odpowiednie miejsce do zeszytu czy segregatora. W ten sposób z powodzeniem oszczędzamy nasz cenny czas.

Na chwilę zapomnienia

Ciągle gubisz klucze do szkolnej szafki lub notorycznie zapominasz o piórniku? Zaopatrz się w cyfrowy odnajdywacz! To sprytne urządzenie składa się z małego transmitera, który możesz przyczepić do cennego przedmiotu oraz odbiornika, mającego twój skarb zawsze na oku. Dwa tryby: „zostań tatusiem” i „gdzie jesteś mój skarbie” raz na zawsze rozwiążą twój problem. Sam ustalasz, czy odbiornik ma piszczeć, gdy transmiter oddali się na odległość od 0 do 25 metrów (regulowana), czy też wtedy, gdy po kolejnym zaginięciu przybliżysz się do zguby na odpowiednią odległość.

Panel słoneczny zamieszczony na klapie plecaka, pozwala doładować nasze ulubione zabawki w drodze do i ze szkoły. Praktyczne i ekologiczne!

Ołówek na lata

Ten gadżet raz na zawsze rozwiąże problem z połamanym, wiecznie zawieruszonym w czeluściach plecaka i nudnym w swojej formie ołówkiem! Dwuipółmetrowej długości przedmiot to idealne rozwiązanie dla każdego, kto uwielbia zapełniać wymyślnymi rysunkami ostatnie strony zeszytu, a przy okazji szuka czegoś, co wytrzyma stres panujący przy tworzeniu wykresów czy uzupełnianiu zeszytów ćwiczeń. Niezwykle giętki i długi ołówek z prawie niekończącym się wkładem dostępny jest w kolorze różowym i niebieskim. W zestawie znajduje się również temperówka.

Bądź eko

Jeśli naprawdę chcesz nazywać siebie szkolnym gadżeciarzem – musisz go mieć! Dzięki nowej technologii już nigdy nie będziesz musiał martwić się o to, że nie masz ładowarki do telefonu, albo, że baterie w twoim odtwarzaczu zaraz się rozładują. Panel słoneczny zamieszczony na klapie plecaka, pozwala doładować nasze ulubione zabawki w drodze do i ze szkoły. Praktyczne i ekologiczne!

Łagodząc obyczaje

Oprócz gadżetów, które ułatwiają życie, warto również wspomnieć o tych, które niosą pomoc w przypadku, gdy temat lekcji nie do końca łączy się z naszymi zainteresowaniami… W takich chwilach, zwłaszcza gdy na co dzień nosimy okulary, warto mieć przy sobie te wyposażone w odtwarzacz MP3! 2 GB pamięci umożliwia wgranie prawie 500 ulubionych utworów, a litowa bateria pozwala raczyć się dźwiękami nawet przez 4-5 godzin. Co jednak najistotniejsze – cała elektronika znajduje się w ramie okularów! Bez obaw więc o wiszące kabelki, wkładamy małe słuchawki do uszu, przyciskamy guziczek na oprawce i delektujemy się muzyką, np. notując w zeszycie dane zapisane przez nauczycielkę na tablicy.




Muzyczne okulary z odtwarzaczem MP3


Klasyk w nowym wydaniu

Dla tych, którzy przed ważną i stresującą klasówką nie wiedzą, czym zająć drżące ręce, wymyślono prosty, ale jakże pożyteczny breloczek Puchi-Puchi. Jego skuteczność w rozładowywaniu emocjonalnego napięcia na pewno doceni każdy, kto choć raz miał w ręku „strzelającą” folię bąbelkową. W owy breloczek bowiem, wbudowano osiem przycisków, które świetnie imitują odgłos pękających pęcherzyków powietrza! Co więcej, również w dotyku do złudzenia przypominają tak lubiane przez wielu plastikowe tworzywo. Nic, tylko przyciskać. Urządzenie co jakiś czas zaskoczy użytkownika również innymi, niebanalnymi dźwiękami…




Stare rozwiązanie, ale ciągle dobre - nowoczesny odpowiednik kultowej folii bąbelkowej

Co w szkole piszczy? - opinie i komentarze (17)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

ZupaRomana
11-10-2010 - 19:15:43
Moja znajoma potwierdza jeśli chodzi o ekonomiczną :-) wszyscy uprawiają lans na laptopy, a tak naprawdę siedzą na facebooku na wykładach :D ale torba u boku wyglada tak... ekonomicznie, biznesowo i poważnie ;-) Cóż, jakkolwiek, jestem fanką tego, żeby jednak nie świecić zbyt ostentacyjnie gadżetami.
  (0)
Odpowiedz
elena
06-10-2010 - 09:06:06
ZupaRomana nie dziwię się im, bo nie wiadomo co studenciory tam robią. Równie dobrze mogą przecież grać w pasjansa ;-) Poza tym profesorowie nie godzą się na nagrywanie swoich wykładów, a przecież wszyscy mamy już w lapkach kamery, a tych zupełnie nie widać ;-)
  (0)
Odpowiedz
z33dj
05-10-2010 - 01:04:32
zzz
  (0)
Odpowiedz
z33dj
05-10-2010 - 01:04:27
zzz
  (0)
Odpowiedz
z33dj
05-10-2010 - 01:04:23
zzz
  (0)
Odpowiedz
z33dj
05-10-2010 - 01:04:15
zzz
  (0)
Odpowiedz
z33dj
05-10-2010 - 01:03:48
zzz
  (0)
Odpowiedz
z33dj
05-10-2010 - 01:03:43
zzz
  (0)
Odpowiedz
z33dj
05-10-2010 - 01:03:23
zzz
  (0)
Odpowiedz
z33dj
05-10-2010 - 01:03:17
zzz
  (0)
Odpowiedz
z33dj
05-10-2010 - 01:03:06
zzz
  (0)
Odpowiedz
z33dj
05-10-2010 - 01:02:10
zzz
  (0)
Odpowiedz
z33dj
05-10-2010 - 01:01:39
zzz
  (0)
Odpowiedz
z33dj
05-10-2010 - 01:01:15
zzz
  (0)
Odpowiedz
z33d
05-10-2010 - 01:00:52
zzz
  (0)
Odpowiedz
ZupaRomana
04-10-2010 - 22:15:06
Cóż... owszem... przy czym u mnie niestety wielu profesorów reaguje alergicznie na tego typu zachowania :) natomiast nie przeszkadza to w tym, żeby komputer zabrać na uczelnie, jednak korzystać z niego w trakcie okienek. Bardzo umila czas wówczas, nawet gdy siedzi się w czytelni :)
  (0)
Odpowiedz
kubik
01-10-2010 - 14:02:11
Tymczasem studenckim narzędziem zaczyna być laptop ;-) U mnie na uczelni ludzie nie przychodzą już z zeszytami tylko piszą na kompie, niektórzy nagrywają wykłady bo nie chce im się pisać. Technika ułatwia młodzieży "naukę".
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Przemieszczając się z miejsca na miejsce samochodem warto pamiętać o akcesoriach do swojego telefonu. Postanowiliśmy sprawdzić, ile pożytku będzie z ładowarek microUSB marki Forever.

  • Design
    8
  • Funkcjonalność
    7
  • Łatwość instalacji
    9

+ Plusy

  • niewielkie rozmiary
  • długie i wytrzymałe kable
  • jakość wykonania

- Minusy

  • brak dodatkowych akcesoriów

Do testów otrzymaliśmy dwie ładowarki Forever. Pierwsza z nich przeznaczona jest do samochodu, zaś druga znajdzie zastosowanie w pomieszczeniach z dostępem do tradycyjnych gniazdek energii elektrycznej.

Zacznijmy od ładowarki samochodowej, która już na pierwszy rzut oka sprawia bardzo dobre wrażenie. Po wyjęciu z pudełka trzymamy w dłoniach porządnie wykonaną wtyczkę, która pasuje do gniazda zapalniczki w każdym samochodzie. Przetłoczenie na obudowie ułatwia przytrzymanie końcówki. Po podłączeniu przyda się wbudowana dioda, która sygnalizuje proces ładowania. Przy okazji wskaże, czy prawidłowo podłączyliśmy ładowarkę.

Na pochwałę zasługuje wytrzymały kabel z charakterystycznie zaplecionym wzorem. Nie będzie się plątał pod nogami, a jednocześnie pozwoli na elastyczną regulację długości. Wtyk microUSB pewnie trzyma się w gnieździe telefonu.

Przejdźmy teraz do ładowarki stacjonarnej. W jej przypadku zwróciliśmy uwagę na budowę wtyczki, która mimo swoich sporych rozmiarów z pewnością zmieści się w nawet najbardziej zatłoczonych miejscach. Sprzyja temu pionowe ustawienie bolców. To szczególnie ważne w sytuacji podłączania do listwy zasilającej, w której gniazdka są umieszczone blisko siebie. Długi kabel między ładowarką, a telefonem pozwoli na swobodne umieszczenie urządzenia. Mimo małych rozmiarów samej wtyczki microUSB została ona solidnie zabezpieczona grubym plastikiem. Osoby o grubszych palcach z pewnością to docenią.

Reasumując, testowane przez nas akcesoria spełniają swoje zadanie. Nie można mieć zastrzeżeń co do jakości ich wykonania, a i sama cena pozostaje na przyzwoitym osiągalnym dla większości konsumentów poziomie.

Ładowarki Forever - niezbędne w podróży, przydatne w domu - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Design
Aplikacje
Bateria
Łatwość obsługi
Funkcjonalność

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

LG zapowiedziało klawiaturę bezprzewodową dla smartfonów i tabletów - Rolly Keyboard, którą w prosty sposób zwiniemy w rulon.

LG Rolly Keyboard jest nową klawiaturą dla smartfonów i tabletów. Gadżet wyróżnia się wśród podobnych akcesoriów możliwością zwinięcia w mały rulon. W ten sposób klawiatura zmieści się nawet do damskiej torebki.

Rolly Keyboard jest klawiaturą bezprzewodową i komunikuje się ze smartfonami i tabletami poprzez moduł Bluetooth 3.0. LG chwali się, że akcesorium pozwoli nawet na trzy miesiące pracy na jednej baterii AAA. Gadżet ma układ klawiszy QWERTY i trafi do sprzedaży w dwóch kolorach. Klawiatura pełni także rolę podstawki dla smartfonów i tabletów z ekranami o przekątnej do 10 cali. Poniżej możecie obejrzeć Rolly Keyboard w akcji.

Klawiatura najpierw trafi do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych i z czasem zostanie wprowadzona na kolejne rynki. Cena Rolly Keyboard nie jest znana. LG zamierza prezentować gadżet na własnym stoisku w trakcie berlińskich targów IFA 2015, które odbędą się w dniach 4-9 września.

Źródło: LG

LG Rolly Keyboard. Bezprzewodowa klawiatura, którą zwiniesz (wideo) - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Kasiii
05-09-2015 - 10:00:28
Superrrrrrrr, kiedy będzie dostępna w Polsce?
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się