08.01.2013

Runda pełna emocji

Legia najpoważniejszym kandydatem na mistrza, zaskakująco dobra postawa Polonii i Górnika oraz bardzo zła gra Wisły i Ruchu. Tak właśnie wyglądała runda jesienna T-Mobile Ekstraklasy.

Połowa sezonu 2012/2013 już za nami. Piłkarze wznowią rozgrywki pod koniec lutego 2013 r. Polscy kibice muszą się teraz uzbroić w cierpliwość, co będzie tym trudniejsze, że runda jesienna była wyjątkowo emocjonująca. Rozegrano łącznie 120 spotkań, podczas których piłka wpadała do siatki 301 razy. Najskuteczniejszym piłkarzem jesieni był Danijel Ljuboja z Legii Warszawa, któremu udało się strzelić 10 bramek. Jedno trafienie mniej zaliczył Traore z Lechii Gdańsk. Łącznie spotkania T-Mobile Ekstraklasy w rundzie jesiennej obejrzało 1 004 445 widzów! Najwyższa odnotowana frekwencja miała miejsce w Poznaniu, kiedy Lech mierzył się z Legią (40 632 fanów).

Kandydat do mistrzostwa

Najpoważniejszym kandydatem do tytułu mistrzowskiego jest bez wątpienia Legia Warszawa. Drużyna prowadzona przez Jana Urbana w 15 spotkaniach uzyskała 33 punkty. Legioniści wygrywali 10 razy, 3 razy remisowali i doznali 2 porażek. Wojskowi mogą pochwalić się największą skutecznością na mecz. Zaledwie w jednym spotkaniu rundy jesiennej nie udało się im trafić do siatki – powstrzymała ich defensywa Śląska Wrocław.
Trener Urban stworzył wyjątkowo równo i dobrze grający zespół. Największą jego gwiazdą jest oczywiście Danijel Ljuboja. Serb jest na razie najskuteczniejszym zawodnikiem T-Mobile Ekstraklasy. Przeciwko Piastowi Gliwice strzelił też chyba najładniejszą bramkę rundy. Pokonał bramkarza przeciwnej drużyny pięknym strzałem piętką. Obok Ljuboji na szczególne wyróżnienie zasłużył też Jakub Kosecki. Młody „Kosa” zabłysnął w ostatnich dwóch miesiącach, strzelając bramki w bardzo ważnych spotkaniach. Pokonywał bramkarzy m.in. Wisły, Widzewa i Lecha. Jego atuty to przede wszystkim bardzo dobra technika i wyjątkowa szybkość. Największą nagrodą dla Koseckiego za udaną rundę jesienną było z pewnością powołanie przez Waldemara Fornalika do reprezentacji Polski i debiut w spotkaniu przeciwko Macedonii.
Z dobrej strony pokazał się także Miroslav Radovic. Serbski pomocnik w każdym meczu brał na siebie ciężar konstruowania akcji. Popularny „Rado” zdobył 3 bramki i przy 5 asystował. Jan Urban nie bał się także wprowadzić do zespołu świeżej krwi. Swoje szanse dostali Daniel Łukasik i Dominik Furman. Jeżeli Legia dobrze przepracuje okres przygotowawczy i wytrzyma presję psychiczną, mistrzostwo Polski będzie miała dosłownie na wyciągnięcie ręki.

Bez świetnej postawy Jakuba Koseckiego Legia nie byłaby w stanie zostać mistrzem jesieni.

Drużyny, które zaskoczyły

Pozytywnie zaskoczyły zwłaszcza Polonia Warszawa i Górnik Zabrze. Jeszcze przed rozpoczęciem rundy jesiennej nie było wiadomo, czy Czarne Koszule w ogóle w T-Mobile Ekstraklasie wystąpią. Mówiono o sprzedaniu do Katowic licencji na grę na najwyższym szczeblu rozgrywek i przeniesieniu klubu. Na szczęście, tak się nie stało, jednak Polonia doznała bardzo poważnego uszczuplenia kadry. Trener Piotr Stokowiec nie załamał jednak rąk i zbudował znakomitą drużynę z piłkarzy, których miał do dyspozycji. Zdaniem ekspertów, Czarne Koszule miały raczej bronić się przed spadkiem, niż wałczyć o mistrzostwo. Tymczasem klub z Konwiktorskiej zajmuje wysoką 3. pozycję, która gwarantuje start w eliminacjach do Ligi Europejskiej.  
Wielu kibiców było również zaskoczonych postawą Górnika Zabrze. Zespół prowadzony przez Adama Nawałkę nie walczył o najwyższe pozycje od bardzo wielu lat. Byliśmy przyzwyczajeni bardziej do dramatycznej obrony zabrzan przed spadkiem z ligi. Tymczasem Górnik zdołał uzbierać  28 punktów i cały czas liczy się w stawce o mistrzostwo kraju.

Negatywnie zaskoczyła przede wszystkim Wisła Kraków. Biała Gwiazda miała wynagrodzić swoim kibicom poprzedni sezon, kiedy najlepsza w Polsce drużyna ostatnich lat przemieniła się w ligowego średniaka i nie zdołała wywalczyć miejsca na podium. Obecnie jest jednak gorzej niż poprzednio. Wisła zajmuje dopiero 13. miejsce w lidze. W rundzie jesiennej piłkarze Białej Gwiazdy schodzili z boiska pokonani aż 7 razy! Działacze z Krakowa postanowili działać i rozwiązali umowę z Michałem Probierzem. Zastąpił go Tomasz Kulawik, ale jak na razie nie zdołał on odmienić stylu gry Wisły.

Z pewnością swoich fanów zawiódł także Ruch Chorzów. Niebiescy byli rewelacją poprzedniego sezonu. Niemal do ostatniej kolejki walczyli ze Śląskiem i z Legią o mistrzostwo Polski. Ostatecznie zajęli drugie miejsce. Wtedy jednak z klubem rozstał się Waldemar Fornalik, który rozpoczął pracę z reprezentacją Polski. I od tego momentu na Cichej zaczęło dziać się źle, mimo tego, że Ruch zatrzymał w swojej drużynie Arkadiusza Piecha i Macieja Jankowskiego, którzy stanowili jeden z najgroźniejszych duetów napastników w poprzednim sezonie. Jankowski zawiódł w tej rundzie kompletnie. Udało mu się zdobyć zaledwie jedną bramkę. Piech pokonywał bramkarzy przeciwnika 5 razy. Wynik ten z pewnością byłby lepszy, gdyby nie kontuzja, która wyeliminowała napastnika reprezentacji Polski na kilka spotkań. Bez swojego bramkostrzelnego duetu i bez Fornalika na ławce trenerskiej Ruch znalazł się 14. miejscu w tabeli.

Sebastian Mila zanotował w rundzie jesiennej aż 8 asyst.

Najlepsi, najgorsi…

Jeżeli mielibyśmy wskazać na najlepszego zawodnika rundy jesiennej T-Mobile Ekstraklasy, byłby to Abdou Razack Traore. To on odpowiadał za grę Lechii Gdańsk. Bardzo często w pojedynkę wygrywał mecze dla swojej drużyny. Talent Traore w końcu w Polsce eksplodował. Zawodnik z Burkina Faso w 13 spotkaniach zdobył 9 bramek i 4 razy asystował kolegom. Jest liderem T-Mobile Ekstraklasy, jeżeli chodzi o punktację kanadyjską, a więc podsumowanie bramek i asyst.

Poważnym konkurentem dla Traore był oczywiście Danijel Ljuboja, bez którego również ciężko sobie wyobrazić grę warszawskiej Legii. Jednak Ljuboja miał do pomocy Koseckiego i Radovica, którzy także brali na swoje barki grę drużyny. Traore był zaś w Lechii niezastąpiony.

Bardzo dobrą rundę ma za sobą także Sebastian Mila. Kapitan Śląska Wrocław jest najważniejszą postacią swojej drużyny. Nie wiadomo, czy aktualny mistrz Polski nie znajdowałby się w tabeli niżej, gdyby nie postawa Mili. Pomocnik Śląska zdobył 4 bramki i aż 8 razy asystował przy bramkach pozostałych zawodników swojej drużyny. To czyni go również najlepszym podającym ligi.

Największe zaskoczenia

Jednym z największych zaskoczeń rundy jesiennej była z pewnością postawa Bartosza Ślusarskiego, napastnika Lecha Poznań. Mało kto spodziewał się, że to właśnie Ślusarski zastąpi w Kolejorzu Artioma Rudnewa, który przeniósł się do HSV Hamburg. Oczywiście piłkarz Lecha nie strzelił tylu bramek co Łotysz i seryjnie marnował stuprocentowe sytuacje, ale nie da się ukryć, że z 8 bramkami na koncie jest nie tylko najskuteczniejszym napastnikiem Lecha, ale także najskuteczniejszym zawodnikiem z Polski w T-Mobile Ekstraklasie.

Swoją postawą bardzo rozczarowali piłkarze Wisły, a w szczególności Maor Melikson i Cwetan Genkow. Pierwszy z nich miał drygować grą Wisły i posyłać dokładne podania do napastników. Drugi zaś miał z owych podań korzystać i zdobywać zwycięskie bramki dla Białej Gwiazdy. Tymczasem obaj piłkarze zawiedli na całej linii. Melikson zaliczył zaledwie 3 asysty i raz (z karnego) pokonał bramkarza przeciwników. Genkow natomiast w 13 meczach popisał się tylko 3 trafieniami. Jeżeli trener Kulawik nie będzie w stanie poprawić gry swoich podopiecznych, to w rundzie jesiennej Wisła znowu zawodzić będzie swoich kibiców.

Z pewnością dużo więcej w Bielsku-Białej oczekiwano także po sprowadzeniu do Podbeskidzia Ireneusza Jelenia. Były reprezentant Polski był swego czasu jednym z najgroźniejszych napastników we Francji. To było jednak dawno temu. Obecnie Jeleń nie jest nawet cieniem samego siebie sprzed lat. W 7 rozegranych dotąd meczach w T-Mobile Ekstraklasie nie trafił do siatki ani razu.

Runda pełna emocji - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Niech ktoś powie, że w T-Mobile Ekstraklasie nie jest ciekawie. Legia i Lech ścigają się w walce o tytuł mistrzowski, żaden z zespołów nie odpuszcza, seryjnie wygrywają swoje spotkania. W grze o udział w europejskich pucharach jest aż (uwaga!) 11 drużyn.

Pomiędzy 4., a 13. zespołem ligi, jest zaledwie 6-punktowa różnica. A właśnie czwarta pozycja prawdopodobnie da grę w eliminacjach Ligi Europy, bo w finale Pucharu Polski zagrają Śląsk i Legia. Niezależnie od wyniku, zwolnią jedno miejsce drużynie z T-Mobile Ekstraklasy. Chyba, że obecni mistrzowie kraju na koniec sezonu zajmą 5. lub niższą lokatę. Z walki o utrzymanie nie rezygnuje Podbeskidzie, które zbliża się do Pogoni Szczecin.

WYDARZENIE KOLEJKI
109. ligowy gol Piotra Reissa. Nie chodzi nawet o liczbę trafień napastnika Lecha, ale o jego wiek. W momencie pokonywania Michała Gliwy w spotkaniu z Zagłębiem Lubin (3:1) Reiss miał 40 lat i 306 dni. Stał się najstarszym piłkarzem, który zdobył bramkę w spotkaniu ekstraklasy. Wyprzedził Mariana Janoszkę (ojca Łukasza, zawodnika Ruchu Chorzów), który swojego ostatniego gola strzelił mając 40 lat i 154 dni (w sezonie 2000/01). Z kolei Reiss na ekstraklasowe trafienie czekał 4,5 roku, od 28 września 2008 roku (gol na 3:0 w meczu z ŁKS).

Piotr Reiss (Lech Poznań): Spełniłem jeden cel. Kolejnym mistrzostwo - zobacz film.


NIESPODZIANKA KOLEJKI
Ławka rezerwowych dla Danijela Ljuboi. Serbski gwiazdor po raz pierwszy nie wyszedł w podstawowym składzie Legii w spotkaniu ligowym. Poprzednie 52 mecze rozpoczynał w wyjściowej jedenastce. Wiosną nie znajduje się w najwyższej formie, ale akurat w tym przypadku nie ona była decydująca. Jan Urban postanowił oszczędzić swojego zawodnika z powodu mocnego stłuczenia stopy, jakiego doznał w poprzedniej kolejce, w spotkaniu z Wisłą Kraków (2:1). W meczu z Pogonią Szczecin (3:1) Ljuboja pojawił się na murawie w 74. minucie, a 60 sekund później (także przy jego udziale) legioniści strzelili trzeciego gola (Tomasz Brzyski).

PUDŁA KOLEJKI
Damian Chmiel i Adam Frączczak pokazali, jak jedno zagranie może zmienić sytuację drużyny. Pomocnik Podbeskidzia w spotkaniu z GKS Bełchatów z pięciu metrów trafił w poprzeczkę, choć miał dużo czasu i powinien zapytać się Emilijusa Zubasa, w który róg życzy sobie dostać piłkę. Wykorzystując tę sytuację, bielszczanie wygraliby swój mecz, a strata do Pogoni wynosiłaby już zaledwie 2 punkty.
Z kolei Frączczak grając na Legii najpierw nie trafił w piłkę stojąc 5 metrów przed bramką. Potem mając przed sobą tylko Duszana Kuciaka strzelił prosto w niego. Gdyby wykorzystał te okazje, Pogoń miała szansę wywieźć z Łazienkowskiej trzy punkty. I powiększyć przewagę nad Podbeskidziem aż do 7 "oczek", czyli praktycznie zapewnić sobie utrzymanie.

KRÓLOWIE REMISÓW
Mniej meczów od nich przegrała tylko Legia. Z drugiej strony, mniej spotkań wygrały Podbeskidzie, Bełchatów i Pogoń. Mimo tego Jagiellonia Białystok jest na 6. miejscu w tabeli T-Mobile Ekstraklasy. Wszystko dzięki remisom, których drużyna Tomasza Hajto uzbierała już 12. W ostatniej kolejce powinna rozbić Wisłę Kraków, ale prowadząc 2:0, dała sobie wydrzeć wygraną. I zremisowała. W najbliższej serii gier czeka ją prawdziwy test. Do Białegostoku przyjeżdża wicelider, Lech Poznań, który na 12 meczów wyjazdowych, wygrał aż 11.

Wisła odrobiła straty i uratowała punkt w Białymstoku - zobacz film!

W KOŃCU STRZELILI Z AKCJI
Nie ma już w lidze zespołu, który wiosną nie strzeliłby gola z akcji. Przed 23. kolejką T-Mobile Ekstraklasy były takie dwie drużyny - GKS Bełchatów i Pogoń Szczecin. Pierwsi przełamali się gracze Kamila Kieresia, już w 7. minucie spotkania z Podbeskidziem (1:1), kiedy Seweryn Michalski wykorzystał dośrodkowanie Kamila Wacławczyka. Był to dopiero drugi gol strzelony przez tę drużynę w rundzie rewanżowej. Wcześniej (w 21. kolejce) Łukasz Madej wykorzystał rzut karny w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław (1:0). Podobna sytuacja miała miejsce w zespole Portowców. Wiosną zdobyli dwie bramki, obie po "jedenastkach" wykorzystanych przez Ediego Andradinę. W meczu z Legią (1:3), wprawdzie nieco przypadkowo, ale udało się już z akcji. Strzał Adama Frączczaka zamienił się w podanie do Bartosza Ławy, który z bliska pokonał Duszana Kuciaka.

NAJDZIWNIEJSZY GOL KOLEJKI
Trafienie Szymona Pawłowskiego w spotkaniu Lech - Zagłębie Lubin (3:1). Skrzydłowy zespołu prowadzonego przez Pavla Hapala (wrócił po kilkutygodniowej przerwie spowodowanej kontuzją stawu skokowego) po prostu kopnął piłkę w pole karne poznańskiej drużyny. Tam walczyli o nią bramkarz Lecha Jasmin Burić i napastnik Zagłębia, Michal Papadopulos. Żaden z nich nie dotknął futbolówki, ta odbiła się od ziemi i wpadła do bramki. Zdziwieni byli wszyscy: kibice, arbiter, piłkarze, a najbardziej Pawłowski. Zobacz bramkę!

I INNE DZIWNE BRAMKI
Trafienie Pawłowskiego nie było jedyne. Do komicznych sytuacji doszło także na stadionach w Białymstoku i Chorzowie. Jagiellonia wykonywała rzut wolny, Dani Quintana uderzył na bramkę z rzutu wolnego, dwa rykoszety, słupek, dobitka Macieja Gajosa, ogromne zamieszanie, źle trafiona piłka, sytuację próbuje ratować Cezary Wilk, ale stojąc już za linią bramkową wpycha piłkę do własnej bramki.
Wesoło było też w Chorzowie. Marek Zieńczuk zagrał kapitalnie do Macieja Jankowskiego, napastnik Ruchu strzela, trafia w Sebastiana Przyrowskiego, piłka ponownie odbija się od Jankowskiego i uderza w słupek. Atakujący Niebieskich chcąc dobić ... zagrywa dwa metry przed bramkę Polonii, a tam nadbiegający Tomasz Hołota kieruje ją do własnej siatki.

ISLANDZKIE CIESZYNKI
Kolejną "cieszynkę" zaprezentowali gracze Polonii Warszawa. Wiosną w inny sposób celebrują każdą zdobytą bramkę. Było już pływanie, strzelanie do siebie, a w Chorzowie ... jazda na rowerze. Daniel Gołębiewski uklęknął, Jacek Kiełb kucnął, na plecach usiadł mu Miłosz Przybecki i pedałował. Do "cieszynki" nawiązał potem Gołębiewski twierdząc, że po takiej grze, jaką zaprezentowali na obiekcie Niebieskich, powinni rowerem wracać do domu. Wszyscy zastanawiali się, skąd pomysł na takie celebrowanie strzelanych goli. Okazało się, że poloniści obejrzeli na Youtube film prezentujący "cieszynki" islandzkiej drużyny Strajnan FC. Ci to dopiero mieli fantazję.

KOLEJKA NIE DLA BRAMKARZY
Wybrać najlepszego bramkarza 23. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, zadanie trudne. Natomiast wskazać tych, którzy zawalili, nie ma problemu. Najdziwniej było we Wrocławiu, gdzie dzięki golkiperom zobaczyliśmy dwie bramki. Najpierw Marian Kelemen zaczął kiwać się przed swoim polem karnym i został za to ukarany. Potem Bartosz Kaniecki przepuścił pod nogami strzał Piotra Ćwielonga, który powinien złapać. Nie popisał się też Sebastian Przyrowski, który w 89. minucie spotkania Ruchu z Polonią wybił przed siebie piłkę po strzale Marka Zieńczuka, a Maciej Jankowski z bliska dał trzy punkty Niebieskim. O błędzie Jasmina Buricia już było.

Podsumowanie 23. kolejki w T-Mobile Ekstraklasie - zobacz film!

Emocje, emocje, emocje - podsumowanie 23. kolejki - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

28. kolejka T-Mobile Ekstraklasy będzie rozgrywana od czwartku do poniedziałku. To aż pięć dni emocji z rodzimą piłką. W piątkowy wieczór w Łodzi piłkarski klasyk: Widzew - Legia.

Chyba jeszcze nigdy w historii kibice Lecha Poznań nie ściskali tak mocno kciuków za piłkarzy Widzewa Łódź.
Po zeszłotygodniowej porażce w Warszawie, Kolejorz traci do Legii aż 5 pkt. Do końca sezonu pozostały tylko 3 kolejki i Poznaniacy potrzebują wiele szczęścia, by przeskoczyć Wojskowych. Muszą bowiem nie tylko sami wygrywać, ale też liczyć na potknięcie Legii.
Stąd z pewnością kibice Lecha wyściskaliby piłkarzy Widzewa, gdyby tym w piątkowy wieczór udało się odebrać Legii punkty.
Trudno jednak zakładać, że tak się stanie. Piłkarze Jana Urbana wydają się być wyjątkowo zmotywowani, by w tym sezonie w końcu sięgnąć po mistrzowską koronę. W parze z wielkim zaangażowaniem idzie także wysoka forma. Legia w rundzie jesiennej jest najlepiej punktującą drużyną w T-Mobile Ekstraklasie i jej gra może się podobać.

Czy piłkarze Widzewa są w stanie pomóc Lechowi i odebrać Wojskowym punkty? Wszystko jest możliwe, ponieważ zawodników z Łodzi również nie trzeba będzie mobilizować na pojedynek z Legią. W końcu ich kibicie nadal pamiętają mecze obu drużyn, które decydowały o mistrzostwie. Wygrana z zespołem Jana Urbana byłaby więc wyjątkowo prestiżową sprawą.

Maciej Mielcarz (Widzew): Podchodzimy do tego spotkania inaczej, to ważny mecz dla kibiców - zobacz film!

T-Mobile FanZone w 28. kolejce T-Mobile Ekstraklasie!

Podczas najbliższej kolejki T-Mobile Ekstraklasy strefa kibica T-Mobile FanZone działać będzie w Gdańsku

  • Gdańsk - sobota, 25.05.2013 - Lechia - GKS Bełchatów. Strefa czynna od 11:30.

Do Waszej dyspozycji przygotowaliśmy konsole PlayStation 3, stoły do piłkarzyków, symulator rzutów karnych oraz takie atrakcje jak siłomierze i kopacze. Kibicowanie jest dla wszystkich. Zapraszamy Was serdecznie!

Przypominamy, że o wyborze miejsca w którym pojawi się T-Mobile FanZone w 28. kolejce zdecydowaliście Wy sami w naszej sondzie. Informujemy, że głosownie na 29 kolejkę T-Mobile Ekstraklasy zostało odwołane. Lokalizacja FanZone w 29. kolejce została wylosowana – spotykamy się na stadionie Korony Kielce. Obecnie trwa głosowanie na miasto do którego FanZone pojedzie z okazji 30. kolejki rozgrywek. Głosować możecie tutaj. Zachęcamy do wzięcia udziału w głosowaniu! Możecie wygrać fajne nagrody!

Lech musi liczyć na potknięcie Legii, ale też nie może zapomnieć, że samemu nie może mu się podwinąć noga. W sobotnie popołudnie na Bułgarską przyjeżdża Podbeskidzie Bielsko-Biała. Drużyna ta traci 6 pkt. do bezpiecznego miejsca w tabeli i porażka z Lechem powoduje, że w przyszłym sezonie zawodny z Bielska zagrają w I lidze. Drużyna Mariusza Rumaka nie będzie więc miała "spacerku".

Piłkarze GKS-u Bełchatów: Musimy się utrzymać w tej lidze - zobacz film!

Ciekawie będzie także w Krakowie i Gdańsku. W tych miastach swoje mecze zagrają bowiem GKS Bełchatów i Ruch Chorzów, a więc inne zespoły, które walczą o utrzymanie. Prze rozpoczęciem rundy wiosennej Niebiescy mogli być w zasadzie pewni utrzymania w T-Mobile Ekstraklasie. Jednak ich forma pozostawiła wiele do życzenia, natomiast zawodnicy GKS imponują niezłą grą w ciągu ostatnich tygodni. Właśnie dla tego w Bełchatowie wierzą w zdobycie na Lechii 3 pkt.

Zapowiedź 28. kolejki T-Mobile Ekstraklasy - zobacz film!

28. kolejka - Pięć dni emocji! - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

W środę i czwartek emocjonowaliśmy się pojedynkami Legii, Śląska i Lecha w europejskich pucharach. Dzisiaj z kolei wraca T-Mobile Ekstraklasa. Piłkarscy kibice w Polsce nie mogą narzekać na nudę!

W inauguracyjnym spotkaniu 4. kolejki zmierzą się Podbeskidzie Bielsko-Biała i Zagłębie Lubin. Oba zespoły dosyć sennie rozpoczęły nowy sezon i zdobyły zaledwie po jednym punkcie. Mecz w Bielsku-Białym jest więc dobrą sposobnością do odbudowania się jednej z drużyn i odskoczenia od dolnych miejsc w tabeli.

W sobotę Ruch Chorzów podejmie rozpędzoną Legię Warszawa. Mistrz Polski może się pochwalić jak na razie kompletem punktów i 12 strzelonymi bramkami w 3 pierwszych spotkaniach. Ruch radzi sobie jak na razie znacznie gorzej od Legionistów, ale Łukasz Surma twierdzi, że dobra passa Legii skończy się właśnie w sobotę na Cichej. Mecz rozpoczyna się o 20:30.

T-Mobile FanZone w 4. kolejce T-Mobile Ekstraklasy

Podczas najbliższej kolejki T-Mobile Ekstraklasy strefa kibica T-Mobile FanZone działać będzie w Gdańsku.

  • Gdańsku - sobota, 10.08.2013 - Lechia - Cracovia. Strefa czynna od 16:00.

Do Waszej dyspozycji przygotowaliśmy konsole PlayStation 3, stoły do piłkarzyków, symulator rzutów karnych oraz takie atrakcje jak siłomierze i kopacze. Kibicowanie jest dla wszystkich. Zapraszamy Was serdecznie!

Przypominamy, że o wyborze miejsca w którym pojawi się T-Mobile FanZone w 4. kolejce zdecydowaliście Wy sami w naszej sondzie.  Obecnie trwa głosowanie na miasto do którego FanZone pojedzie z okazji 5. kolejki rozgrywek. Głosować możecie tutaj. Zachęcamy do wzięcia udziału w głosowaniu! Możecie wygrać fajne nagrody!

W niedzielę zagrają Lech i Śląsk, a więc zespoły, które walczyły w czwartek o awans do Ligii Europy. Lech swoją przygodę z elitarnymi rozgrywkami już zakończył, Śląsk awansował dalej.

W niedzielę Kolejorz zagra przed własną publicznością z Koroną Kielce i z pewnością piłkarze z Poznania będą chcieli wynagrodzić fanom przykry czwartkowy wieczór.  Koronę poprowadzi już nowy trener, Sławomir Grzesik.
Śląsk jedzie z kolei do Szczecina, by zmierzyć się z Pogonią. Dla piłkarzy z Wrocławia również będzie to ważny mecz. Jeżeli piłkarze z Dolnego Śląska chcą w tym roku walczyć o mistrzostwo to muszą obudzić się już w niedzielę. Do Legii tracą już 7 pkt i zajmują dopiero 12. miejsce w tabeli.

4. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy zakończy pojedynek Piasta Gliwice z Zawiszą Bydgoszcz.

T-Mobile Ekstraklasa wraca po pucharowych emocjach! - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się