Jeśli ktoś z Twoich znajomych rzekomo udostępnił informację i błędach przy opisach kart do egzaminów gimnazjalnych, lepiej nie klikaj...

Testy gimnazjalne to dla wielu uczniów i rodziców ogromny stres. A gdyby tak okazało się, że są nieważne i trzeba je powtórzyć. Na pewno wiele osób zechciałoby przeczytać szczegóły takiej informacji.

W taki sposób pomyśleli cyberoszuści, za sprawą których informacja o niedopatrzeniu Centralnej Komisji Egzaminacyjnej i widmie powtórzenia testów dla gimnazjalistów krąży po Facebooku. Wystarczy kliknąć, aby widniała jako udostępniona przez was. Nie dajcie się nabrać.

Testy gimnazjalne nieważne? Uważaj na nowe zagrożenie na Facebooku - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Korzystanie z serwisów społecznościowych na smartfonach jest bardzo popularne, jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę ze związanymi z tym zagrożeniami.

Kaspersky Lab wraz z B2B International przeprowadził badanie, dotyczące portali społecznościowych i zagrożeń, jakie rodzi korzystanie z nich na urządzeniach mobilnych. Jego wyniki pokazują, że komunikacja za pośrednictwem portali społecznościowych jest jedną z najpopularniejszych aktywności w internecie. Ogólnie, portale społecznościowe stanowiły trzecią pod względem popularności aktywność, zaraz po sprawdzaniu poczty e-mail i czytaniu informacji, przy czym ich popularność była jeszcze większa w przypadku urządzeń mobilnych – drugie miejsce w rankingu.

Jednocześnie 78 proc. respondentów uważa, że cyberprzestępcy nie zainteresują się nimi lub też nie przejmują się tą kwestią. Nawet co dziesiąty użytkownik dzieli się prywatnymi informacjami z nieznajomymi, a 15 proc. badanych ujawnia na portalach społecznościowych informacje, których nigdy nie zdradziliby w realnym świecie. Co więcej, 12 proc. respondentów podaje swoje dane umożliwiające dostęp do kont online, łącząc się z publiczną siecią Wi-Fi. Niepokojące jest także to, że jedynie 7 proc. użytkowników obawia się utraty danych dostępowych do portali społecznościowych.

Nieostrożne zachowanie użytkowników może prowadzić do nieprzyjemnych konsekwencji. Osoby atakujące często przeglądają portale społecznościowe, szukając tam informacji, które nieumyślnie (lub w wyniku beztroskiego podejścia) zostawili użytkownicy. Dane te mogą pomóc im w popełnieniu przestępstwa: adresy e-mail mogą zostać wykorzystane do przeprowadzania oszustw; przy pomocy niektórych danych można złamać hasło lub zidentyfikować lokalizację użytkownika itd. Z kolei dostęp do konta użytkownika może zapewnić cyberprzestępcom jeszcze więcej możliwości, w tym wysyłanie szkodliwych odsyłaczy i plików do znajomych ofiary, kradzież danych osobistych, które później zostaną sprzedane na czarnym rynku itd.

Z serwisów społecznościowych na smartfonie korzystamy każdego dnia

Statystyki pokazują, że zainteresowanie hakerów portalami społecznościowymi nie gaśnie. Według danych pochodzących z Kaspersky Security Network, w 2013 r. produkty firmy Kaspersky Lab zablokowały ponad 600 milionów prób odwiedzenia stron phishingowych, a ponad 35 proc. takich stron imitowało portale społecznościowe. Badanie pokazuje również, że 40 proc. użytkowników otrzymało podejrzane wiadomości, w których proszono ich o kliknięcie nieznanego odsyłacza lub pobranie potencjalnie szkodliwego pliku, a 21 proc. użytkowników otrzymało e-maile wysłane rzekomo przez portal społecznościowy w celu uzyskania danych uwierzytelniających użytkowników.

W jeszcze większym niebezpieczeństwie często znajdują się użytkownicy mobilni: 6 proc. wszystkich respondentów stwierdziło, że ich konta na portalach społecznościowych zostały „przejęte” przez cyberprzestępców, podczas gdy wśród właścicieli tabletów opartych na Androidzie odsetek ten wynosił aż 13 proc.

Ponadto, liczba ofiar różni się nie tylko w zależności od wykorzystywanego urządzenia, ale również miejsca zamieszkania: nieautoryzowany dostęp do kont na portalach społecznościowych został zgłoszony przez 16 proc. użytkowników w Chinach oraz regionie Azja Pacyfik, 19 proc. w Rosji i tylko przez 2 proc. respondentów z Japonii i Ameryki Północnej.

Jak się chronić?

  • Stosuj silne hasła do swoich kont oraz wyłącz funkcję autouzupełniania, nawet jeśli logujesz się na własnym smartfonie czy tablecie.
  • Ogranicz ilość informacji, jakie ujawniasz w Sieci; podziel swoich znajomych na grupy, dzięki czemu naprawdę osobiste informacje będziesz mógł przekazywać tylko tym, którym naprawdę ufasz.
  • Nie pobieraj plików ani nie klikaj odsyłaczy, jeśli nie jesteś pewien, kto i dlaczego je wysłał.
  • Zanim podasz swoje dane uwierzytelniające, upewnij się, że nie wpisujesz ich na fałszywej stronie stworzonej w celu przechwycenia nazw użytkowników i haseł.
  • Jeśli to możliwe, postaraj się korzystać z bezpiecznego połączenia z internetem - nie podawaj swojego loginu czy hasła, łącząc się z pierwszym napotkanym hotspotem.

Źródło: Kaspersky Lab
Fot.: Fotolia

Społecznościówki na smartfonach: jakie zagrożenia? - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Internetowi oszuści idą tam, gdzie mogą znaleźć najwięcej potencjalnych ofiar. Facebook jest idealnym miejscem na polowanie, ponieważ użytkownicy spędzają tam dużo czasu. Czasem wystarczy spreparować chwytliwego newsa wyssanego z palca, aby ich nabrać.

Każdego dnia cybeprzestępcy polują w sieci na swoje ofiary, aby zarobić pieniądze na naiwności lub też dobrać się do ich portfeli. Wiadomości od oszustów otrzymujemy e-mailem (ileż to razy zostaliście spadkobiercami majątku w dalekim kraju?), natykamy się na nie w wynikach wyszukiwania lub też na dużych serwisach, takich jak chociażby Facebook.

Liczba użytkowników serwisu Zuckerberga wynosi obecnie ponad 1,4 miliarda osób i wciąż rośnie. Regularnie loguje się tam 890 milionów osób, spośród których część spędza na przeglądaniu i czytaniu treści, które wpadają im na ścianę, nawet kilka godzin dziennie.

Korzystaj z Facebooka na smartfonie:

Z pewnością nie raz zdarzyło wam się zobaczyć na Facebooku, wśród wielu informacji z polubionych stron czy z profili znajomych, także artykuły z sensacyjnymi tytułami czy przykuwającym wzrok zdjęciami.

Ania popełniła samobójstwo po wycieku filmu. Artur Szpilka pobity przez licealistów! Nastolatek skoczył z wieżowca, bo dziewczyna z nim zerwała. Ostatnie pożegnalne nagranie Anny Przybylskiej przed śmiercią. Prawo jazdy kat. B w 2015 roku będzie dopiero od 21 lat! Polska jednak nie wygrała mistrzostw! - Fatalny błąd Wlazłego. Rosja zaatakowała Polskę. Wirus Ebola w Poznaniu. Wakacje zostaną przedłużone o 2 tygodnie. Ustka: znaleziono żywe dziecko w śmietniku.

To tylko niektóre z podejrzanych wiadomości, które można było zobaczyć na Facebooku w ostatnich miesiącach. Jak widać, dotyczą one aktualnych wydarzeń lub możliwych scenariuszy. Nieświadomy użytkownik błyskawicznie klika, aby dowiedzieć się więcej o czyjejś śmierci, wypadku, morderstwie, zagrożeniu. Okazuje się, że nie zostaje przeniesiony do strony gazety, czego się spodziewał, ale w miejsce, gdzie ktoś żąda podania numeru komórki czy wysłania SMS-a, aby móc obejrzeć kontrowersyjne wideo.

Nawet jeśli wówczas użytkownikowi zapala się czerwone światło i natychmiast opuszcza stronę, która wydaje mu się podejrzana, może się okazać, że odnośnik do rzekomej sensacyjnej wiadomości, na którą sam dał się nabrać, jest już widoczny dla wszystkich jego znajomych z Facebooka. A ci klikają, ponieważ ufają osobie, która udostępnia informację. Jedno kliknięcie niekiedy wystarczy, aby strona trafiła do ich ulubionych (zdecydowanie wbrew intencji).

Lajkowanie może okazać się niebezpieczne!

W ten sposób nieświadomie rozprzestrzeniają narzędzie, które może być nastawione na zawirusowanie komputera bądź urządzenia mobilnego. Stąd już tylko krok do oddania na pastwę oszustów swoich wrażliwych danych, włączenia swojego komputera do sieci zombie, wykorzystywanych przez cyberprzestępców do ich celów (np. wysyłki spamu) czy dołączenia do farmy lajków, którą można sprzedać jakieś firmie, chcącej szybko zwiększyć liczbę swoich fanów na Facebooku. W przypadku urządzenia mobilnego możemy np. złapać trojana SMS, który zwiększy rachunek za telefon, wysyłając wiadomości premium.

Korzystaj z Facebooka na tablecie:

Sensacyjne wiadomości to nie jedyne wabiki na naiwnych na Facebooku. Są także wszelkiego rodzaju konkursy, loterie. Ich twórcy obiecują atrakcyjne nagrody w zamian za polubienie ich postu czy też udostępnienie go na własnej tablicy i zachęcenie znajomych do lajkowania. Zdarzają się uczciwe konkursy, gdzie ktoś rzeczywiście dostaje prezent od znanej marki, co buduje jej wizerunek w oczach internautów. Jednak w większości przypadków nikt nic nie wygrywa, a lajki liczą się na konto innej działalności. Należy zapomnieć o darmowym iPhonie 6 czy czytniku e-booków, którego egzemplarze rozdawane są za darmo, bo nie mają oryginalnego folii na wyświetlaczu.

Innym popularnym oszustwem jest przekonanie użytkowników, że będą w stanie sprawdzić, kto odwiedza ich profil na Facebooku. To dla wielu bardzo kusząca perspektywa. Gdy zaś klikną w wiadomość, okazuje się, że przed nimi jeszcze sporo biurokracji. W formularzach muszą podać wiele danych na swój temat, aby rzekomo móc korzystać z aplikacji do monitorowania wchodzących na swój profil. Automatycznie także znajomi widzą na swoich tablicach wiadomość o cudotwórczej aplikacji i w ten sposób wieść się rozprzestrzenia. Jak łatwo się domyślić, aplikacja nie działa tak jak obiecują oszuści.

Była także polska odmiana tego oszustwa, kryjące się pod nazwą FaceWatcher24. W tym wypadku należało wysłać SMS-a, który aktywował usługę wysyłki na numer użytkownika SMS-ów, za które płaciło się 4,92 zł brutto, a które były przysyłane dwa razy w tygodniu. Oczywiście informacja ta była tak podana, żeby ofiara się nie domyśliła, że będzie za coś płacić pieniądze.

Cyberprzestępcy przygotowali także coś dla tych, którym znudził się niebieski kolor Facebooka. Mamią ich możliwością zmiany jego szaty graficznej na inny kolor. Tak naprawdę tym sposobem można zainstalować sobie narzędzie szpiegujące, które będzie zbierało informacje z komputera czy smartfona nie tylko o naszej aktywności na Facebooku, ale także w innego rodzaju serwisach.

Fot. Fotolia

Oszustwa i zagrożenia na Facebooku. Sprawdź, czego nie klikać - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Halina1375
04-05-2015 - 22:59:50
Nic nie piszecie komu zgłasza coszustów na facebooku. Nie powinniście zakładać kont osobom,które nie mają zdjęć profilowych w 90% to oszuści,ktorzy szukuaja swoich ofiar i je oszukują
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Jeśli ktoś z Twoich znajomych rzekomo udostępnił informację o kandydatach na prezydenta, którzy pobili się po wczorajszej debacie, lepiej nie klikaj...

Wczorajsza debata kandydatów na prezydenta to dla wielu gorący temat. Media piszą o tym, kto zyskał, a kto stracił, a tymczasem przeglądając Facebooku możemy dowiedzieć się, że dwóch kandydatów się pobiło po debacie.

Jeśli taką informację udostępnia ktoś z waszych znajomych. Nie klikajcie. Naturalnie nie zobaczycie żadnej bójki, a wasi znajomi także zobaczą na swoich ścianach informację o niej jako udostępnioną rzekomo przez Was.

Bójka po debacie? Uważaj na nowe zagrożenie na Facebooku - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się