Pewna firma zbiera na serwisie Kickstarter pieniądze na swój pomysł, czyli telefon... do dzwonienia. Bell byłby zachwycony.

W dzisiejszych czasach, gdy nawet zegarek może służyć do robienia zdjęć, wysyłania emaili, sterowania odtwarzaniem muzyki, telefon tylko do dzwonienia brzmi dla niektórych kuriozalnie. Tymczasem wygląda na to, że wiele osób chciałoby się stać właścicielami takiego urządzenia.

Świadczy o tym chociażby fakt, że na serwisie crowdfundingowym Kickstarter pomysłodawcom Light Phone udało się zebrać ponad 200 tys. dolarów, chociaż zadeklarowali, że potrzebują okrągłe 200 000. Na razie dołożyło się 1700 osób (zbiórka trwa jeszcze 36 dni).

Light Phone to minimalistyczny telefon wielkości karty kredytowej, ma grubość 4 mm. Pozwala jedynie wykonać i odebrać połączenia i nic poza tym. Bateria wytrzymuje 20 dni w trybie czuwania. Jego cena wyniesie 100 dolarów.

Komu potrzebny jest taki telefon? Można go mieć w kieszeni i jedynie przez niego rozmawiać, a smartfon wyciągać tylko wówczas, gdy potrzebujemy skorzystać z internetu czy posłuchać muzyki. Może to być także telefon dla dziecka lub osoby starszej. A przede wszystkim dla kogoś, kto doceni jego niezwykle estetyczny wygląd.

Źródło: Kickstarter

The Light Phone – śliczny i z wytrzymałą baterią - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Właśnie zaczęło się lato - czas wygrzewania się na plaży ale i wakacyjnych wycieczek. Poza tradycyjnym przewodnikiem warto mieć w kieszeni iPhone'a. W App Store znaleźć można bardzo dużo aplikacji stworzonych specjalnie dla turystów czy podróżników. Ogromną grupę stanowią przewodniki dostępne głównie w języku angielskim. Znaleźć tam można jednak równie ciekawe aplikacje, które przydać się mogą przy zwiedzaniu.

 

Warto przede wszystkim wyposażyć się w aplikację CityMaps2Go. Pozwala ona na załadowanie do iPhone'a wybranych planów miast z projektu OpenStreetMap. Ich liczba jest naprawdę ogromna i obejmuje większość państw na świecie. W przypadku Polski, CityMaps2Go pozwala na pobranie planów Białegostoku, Bielska Białej, Bochni, Częstochowy, Gdańska, Gdyni, Gorzowa Wielkopolskiego, Katowic, Kielc, Kołobrzegu, Krakowa, Lublina, Łodzi, Olsztyna, Opola, Oświęcimia, Poznania, Pruszkowa, Puław, Szczecina, Wałcza, Warszawy, Wrocławia, Zabrza, Zakopanego i Zamościa. Znalazły się tam także mapy Pomorza i Małopolski. Ich rozmiary wahają się od kilku do kilkudziesięciu megabajtów.

CityMaps2Go to zbiór ogromnej liczby planów miast oraz informacji o miejscach użyteczności publicznej i zabytkach.

Tradycyjne przewodniki nawet w formie elektronicznej mają jedną wadę, nie są aktualizowane na bieżąco. Nie dowiemy się z nich co wartego uwagi polecają inni turyści lub osoby mieszkające w danym miejscu. Możliwość taką daje społecznościowa aplikacja o nazwie Trover, w której użytkownicy dzielą się informacjami i zdjęciami ciekawych miejsc, które mieli okazję odwiedzić.

Do każdego planu dołączona jest bogata baza miejsc użyteczności publicznej oraz zabytków. Dzięki CityMaps2Go użytkownik ma dostęp do planów miast bez potrzeby łączenia się z internetem jak to ma miejsce w przypadku domyślnej aplikacji w iPhone. Pamiętać jednak trzeba, że projekt OpenStreetMap tworzony jest przez wolontariuszy, stąd niektóre plany nie są zbyt dokładne.

Trover to społecznościowa baza danych miejsc wartych odwiedzenia.

Tradycyjne przewodniki nawet w formie elektronicznej mają jedną wadę, nie są aktualizowane na bieżąco. Nie dowiemy się z nich co wartego uwagi polecają inni turyści lub osoby mieszkające w danym miejscu. Możliwość taką daje społecznościowa aplikacja o nazwie Trover, w której użytkownicy dzielą się informacjami i zdjęciami ciekawych miejsc, które mieli okazję odwiedzić. Nie musi to być od razu jakiś znany zabytek czy galeria, może to być ciekawe graffiti, mało znana uliczka lub przyjemna kawiarnia. Trover korzysta z GPS i w głównym oknie wyświetla zdjęcia miejsc ułożonych względem odległości od punktu, w którym się aktualnie znajdujemy i jeśli w okolicy jest coś ciekawego do zobaczenia, będziemy o tym wiedzieć. Wystarczy stuknąć w zdjęcie by uzyskać bardziej szczegółowe informacje, mapę oraz komentarze innych użytkowników. Sami także możemy dodawać informacje i zdjęcia ciekawych miejsc, które odwiedziliśmy czy odkryliśmy.

Zwiedzając z iPhone - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

priadman
09-07-2011 - 18:08:23
Jeszcze więcej iPhonowskich aplikacji trza publikować!
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
15.07.2011

Nawigacja z iPhone

W obecnych czasach trudno wyobrazić sobie już smartfona bez wbudowanego odbiornika GPS i nawigacji. iPhone nie jest tutaj wyjątkiem, od kilka lat Apple wyposaża swoje telefony komórkowe także w ten element oraz w aplikację Mapy, pozwalającą na wytyczenie drogi czy odnalezienie się w terenie. Nie jest to jednak nawigacja samochodowa z prawdziwego zdarzenia. Na szczęście w App Store jest przynajmniej kilka dobrych programów tego typu.

Najbardziej chyba popularnym z nich jest Navigon. Program dostępny jest w wielu wersjach dla różnych obszarów świata czy Europy, posiada przy tym pełen polski interfejs oraz lektora. Świetnie radzi sobie z prowadzeniem kierowcy, jeśli decyduje się on zboczyć z trasy, szybko wytyczana jest nowa, od miejsca, w którym aktualnie znajduje się samochód. Użytkownik ma możliwość określenia po jakich drogach prowadzić go ma Navigon. Warto przejrzeć te ustawienia, gdyż program wytycza czasem trasę przez drogi polne lub osiedlowe. Aplikacja ma bogatą bazę różnego rodzaju miejsc, tzw. POI (Point Of Interest). Są to wszelkiego rodzaju hotele, muzea, stacje benzynowe, warsztaty samochodowe, szpitale, apteki, sklepy, restauracje itp. Program ostrzega za pomocą prostego sygnału "uwaga" przed miejscami niebezpiecznymi oraz tymi, w których ustawione są fotoradary. Użytkownik ma możliwość ustawienia pośredniego punktu na trasie.

Navigon - jedna z bardziej popularnych nawigacji samochodowych dla iPhone.

Warto też wspomnieć o polskim programie MapaMap Travel PL, oferującym dokładne mapy całego kraju. Aplikacja ma ładną, przejrzystą grafikę w trybie dziennym i nocnym. Użytkownik znajdzie tam też bardzo bogatą bazę POI, ma też możliwość dostosowania wielu elementów wyświetlanych na ekranie, z wielkością nazw ulic włącznie.

 

Przydatną funkcją jest Traffic Check. Wyświetla ona informacje o aktualnym stanie drogi i natężeniu ruchu oraz innych niebezpieczeństwach na trasie przejazdu. Navigon to nie tylko nawigacja samochodowa ale i piesza. W tym drugim przypadku wyposażony jest też w przydatną funkcję rozszerzonej rzeczywistości, o nazwie Reality Scanner. Nakłada ona na obraz z kamery informacje o różnego rodzaju miejscach, które znajdują się w w kadrze. Ich nazwa, symbol oraz odległość wyświetlane są nad obrazem. Stuknięcie w wybrane miejsce wyświetla dodatkowe informacje i uruchamia nawigację. Funkcja Reality Scanner  włączana jest automatycznie w trybie nawigacji pieszej, kiedy iPhone trzymany jest w orientacji pionowej.

MapaMap Travel PL - dokładna i wygodna nawigacja samochodowa po Polsce.

Warto też wspomnieć o polskim programie MapaMap Travel PL, oferującym dokładne mapy całego kraju. Aplikacja ma ładną, przejrzystą grafikę w trybie dziennym i nocnym. Użytkownik znajdzie tam też bardzo bogatą bazę POI, ma też możliwość dostosowania wielu elementów wyświetlanych na ekranie, z wielkością nazw ulic włącznie. Także i tutaj można określić rodzaj dróg, po jakich program będzie prowadził kierowcę, istnieje też możliwość dodania kilku punktów pośrednich, jeśli zaplanowana trasa tego wymaga. Na drodze program radzi sobie całkiem nieźle i wytycza w większości wypadków akceptowalne trasy przejazdu.

Nawigacja z iPhone - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Już wkrótce sygnał wyczerpanej baterii w telefonie może odejść w zapomnienie, a już na pewno nie będziemy narażeni na jego częsty odsłuch. Oto bowiem na horyzoncie pojawił się nowy typ baterii, które zapewnią dziesięć razy dłuższy czas pracy przy jednoczesnym dziesięciokrotnym skróceniu czasu ładowania. Jak to możliwe?

Naukowcy z amerykańskiego Uniwersytetu w Northwestern pracują nad rozwiązaniem, które już wkrótce może zrewolucjonizować naszą pracę z telefonami komórkowymi. Baterie - to bez wątpienia najsłabsze ogniwo nowoczesnych smartfonów. Ogniwo, które na przestrzeni lat praktycznie się nie zmieniło. Przy jednoczesnym olbrzymim wzroście zapotrzebowania na energię, za sukces można uznać 3 dni pracy smartfonu, chociaż często są to tylko 2 dni, a nawet doba. Kilkudniowa podróż bez ładowarki może nas skutecznie odciąć od świata. Walczono z tym już na różne sposoby, a ostatnim orężem wykorzystanym do bitwy było uniwersalne gniazdo ładowarki microUSB, które teraz już znajdziemy w niemal wszystkich nowych telefonach. Można mieć zatem pewność, że ktoś w pobliżu będzie w posiadaniu takiej ładowarki i nas "uratuje". Choć głównym powodem unifikacji była dbałość o środowisko, bo rocznie na śmietnikach lądowały miliony niepotrzebnych ładowarek, tak dzisiaj można czerpać z niej właśnie takie korzyści. Niektórzy producenci sprzętu wprowadzali nawet telefony z bateriami słonecznymi, jednak to cały czas były półśrodki. Nierozwiązany od lat problem tkwi w słabych ogniwach. Co w takim razie zrobili amerykańscy naukowcy?

Grafen, krzem i miliony mikrodziurek - w tym tkwi sekret tak olbrzymiego przyrostu wydajności nowych baterii. Ciągle mamy do czynienia z bateriami litowo-jonowymi, jednak kluczowa jest gęstość i ruch jonów litu - zwiększając oba parametry można uzyskać niesamowite efekty. Amerykanom udało się tego dokonać, łącząc dwa - tak zdawałoby się konkurencyjne - surowce. Wydawać by się mogło, że grafen, zbudowany z pojedynczej warstwy atomów węgla, już wkrótce zastąpi wysłużony krzem. Owszem, prawdopodobnie w mikroprocesorach i światłowodach sprawdzi się idealnie, zwiększając ich przepustowość, jednak okazuje się, że tworzy świetny duet z "przestarzałym" krzemem. Ale na nieco innym polu.

Model struktury grafenu.

Z jednej strony krzem - doskonale skupia jony, ale podlega znacznym wahaniom strukturalnym. Z drugiej strony grafen - znacznie stabilniejszy, ale nie gromadzi tak dobrze ładunków. Wkładając grafenowe arkusze pomiędzy podziurkowane warstwy krzemu, udało się maksymalnie skrócić czas podróży atomów i zwiększyć ich gęstość.

"10 razy dłużej i 10 razy szybciej" - w chwili obecnej te słowa brzmią wręcz idyllicznie. Według zapewnień zespołu z Northwestern naładujemy baterie w komórkach do pełna w zaledwie 15 minut, ale... dopiero za 5 lat. A przecież w tym okresie jeszcze nieraz możemy usłyszeć o równie rewolucyjnych rozwiązaniach. Miejmy nadzieję, że technologia zostanie dopracowana, bo w chwili obecnej po około 150 cyklach ładowania ogniwa tracą połowę swojej pojemności. Mimo wszystko, nawet wtedy są 5 razy bardziej efektywne niż obecne akumulatory.

Źródło: bbc
Fot. arkansaselectricenergylaw.com

10 razy dłużej i 10 razy szybciej - rewolucja w bateriach - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się