Wczoraj obchodziliśmy 20 rocznicę wydania systemu operacyjnego Windows 95. Jakie wymagania systemowe miały tamte 'okienka' i co nowego wprowadzały?

Do uruchomienia Windows 95 wymagane było posiadanie komputera z procesorem Intel 80386DX 16 MHz. Producent zalecał nieco wyższy model Intel 80486DX o tej samej częstotliwości taktowania. Wystarczyło zaledwie 4 MB pamięci operacyjnej oraz 50-55 MB wolnego miejsca na twardym dysku. Tutaj znów Microsoft rekomendował podwójnie większy rozmiar pamięci RAM.

Jedną z największych nowości w Windows 95 był przycisk Start, który zastąpił znanego z poprzednich wersji menedżera programów. Pojawiła się ikona Mój komputer, Kosz oraz charakterystyczny pasek zadań, które pozostały elementem charakterystycznym systemów operacyjnych Microsoftu. A skrót CTRL + ALT + DELETE? To też Windows 95.

Swoją premierę wtedy miała również przeglądarka internetowa Internet Explorer, która na stałe zagościła w Windows 95 w wersji OSR1 (1996). Na następną wersję systemu operacyjnego Microsoftu musieliśmy poczekać do 25 czerwca 1998 roku. To właśnie tego dnia świat ujrzał Windows 98.

Fot. Fotolia

Windows 95 ma 20 lat. To był przełom! - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Z dużą dumą i zadowoleniem możemy patrzeć wstecz. W 2013 r. nasza sieć bardzo aktywnie włączała się w wiele akcji i w pomoc Fundacji TVN Nie Jesteś Sam, Fundacji Mam Marzenie oraz Fundacji Akogo?

W mijającym już roku zrodziło się szereg inicjatyw, mających na celu pomoc potrzebującym, w szczególności dzieciom.

Fundacja TVN Nie Jesteś Sam - Pomoc Mierzona Kilometrami

Wśród ostatnio zrealizowanych przedsięwzięć warto przypomnieć o ogólnopolskiej akcji  „Pomocy Mierzonej Kilometrami”, dzięki, której aż milion złotych wspomogło niepełnosprawne ruchowo dzieci Fundacji TVN Nie Jesteś Sam. Wokół tej wielkiej idei zgromadziło się 200 tysięcy aktywnych uczestników, a jej rozpoznawalność zyskała ponad 80 proc. świadomości wśród Polaków.  

Z kolei spełnienie ponad 20 marzeń podopiecznych Fundacji Mam Marzenie udziałem pracowników firmy T-Mobile, okazało się tak potrzebnym i pięknym sposobem na niesienie oprócz pomocy też i radości, że zrodziło potrzebę nowej inicjatywy.

Fundacja Mam Marzenie - Kartka Marzeń

Ową inicjatywą jest stworzeniem w miejsce prezentów świątecznych wyjątkowej kartki z życzeniami świątecznymi i noworocznymi adresowanej do klientów biznesowych - KARTKI MARZEŃ. Każda z nich ma wartość nominalną, którą T-Mobile przekaże na spełnianie marzeń nieuleczalnie chorych dzieci, podopiecznych Fundacji Mam Marzenie. Dodatkowo odbiorca kartki będzie miał możliwość wyboru marzenia (poprzez link lub skanując telefonem kod QR), które zostanie dofinansowane z jego kartki. Dzięki temu w 2014 roku, wspólnie z wolontariuszami T-Mobile, będziemy mogli ponownie cieszyć się  realizacją marzeń kolejnych oczekujących Marzycieli.

Fundacja "Akogo?"

W związku z ostatnimi problemami finansowymi Kliniki i zagrożeniu jej działalności otrzymaliśmy specjalne podziękowania, że jako firma przyczyniliśmy się do jej „uratowania”.  Dzisiaj już wiemy, że Klinika otrzymała dodatkowo dofinansowanie NFZ, jak pisze Andrzej Goliszek, rzecznik prasowy Fundacji: ”Serdecznie dziękujemy za nieustanne wspieranie naszych działań! W dniu wczorajszym naszą Klinikę odwiedził Premier Donald Tusk, rozmawiał z p. Ewą Błaszczyk i dyr. Kliniki p. Andrzejem Lachem, spotkał się także z dziećmi w śpiączce oraz wybudzoną czwórką pacjentów. Był pod wielkim wrażeniem naszej działalności i obiecał wsparcie w miarę dalszych potrzeb”.

To był bardzo "pomocny" rok! - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Dokładnie 10 lat temu, 23 kwietnia 2005 roku na nikomu wtedy nieznanym serwisie YouTube pojawił się pierwszy film.

W momencie kiedy to piszę pierwsze wideo opublikowane w serwisie YouTube ma niemal 20 milionów wyświetleń i ponad 135 tysięcy komentarzy. Kto by pomyślał, że niewinna wizyta w ogrodzie zoologicznym zarejestrowana przez jednego z założycieli serwisu rozpocznie prawdziwą rewolucję?

YouTube założyło trzech byłych pracowników firmy PayPal, Chad Hurley, Steve Chen oraz Jawed Karim. Chłopak na poniższym filmie zatytuowanym Me at the zoo (Ja w ogrodzie zoologicznym) to Jawed Karim. Publiczna beta serwisu pojawiła się w maju 2005, a oficjalny start YouTube nastąpił kilka miesięcy później, w listopadzie. Co ciekawe, domena youtube.com została aktywowana już 14 lutego 2005.

Po dekadzie YouTube jest niekwestionowanym liderem i chwali się ponad 300 godzinami materiałów wideo przesyłanymi z każdą minutą na serwery serwisu. Ma ponad miliard użytkowników, 75 wersji językowych, a niemal połowa odwiedzin pochodzi z urządzeń mobilnych.

Sto lat! Niech żyje nam!

YouTube ma 10 lat! A wszystko zaczęło się od tego filmu - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

FFlynn
24-04-2015 - 08:58:12
100 lat YouTube!
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Brzmi jak fantastyka naukowa, ale za jakiś czas stanie się rzeczywistością. Grupa naukowców z Uniwersytetu Bristolskiego pracuje nad materiałem o zdolnościach do samodzielnej naprawy swojej struktury.

Technologia pierwotnie stworzona z myślą o przemyśle lotniczym ma szansę zrewolucjonizować również inne dziedziny przemysłu, w tym produkcję ekranów do smartfonów. A działa w sposób podobny do... ludzkiej krwi. W miejscu uszkodzenia zastyga tworząc ochronną powłokę do zagojenia rany.

Materiał stworzony z mieszanki chemikaliów na bazie węgla jest zdolny do produkcji powłoki składającej się z milionów mikroskopijnych zespolonych ze sobą kuleczek. Kiedy pojawia się w niej pęknięcie, zostaje uwolniony płyn wypełniający powstałą lukę. Reakcja chemiczna powoduje sklejenie ze sobą krawędzi pęknięcia i stopniowe jej zasklepianie. W ten sposób tworzone jest nowe, niemal niewidoczne gołym okiem wypełnienie.

Zespół pracujący nad technologią donosi, że w niektórych przypadkach uszkodzenia udało się naprawić do 100% pierwotnej mechanicznej wytrzymałości. Co więcej, wygląda na to, że obecny proces produkcji ekranu w smartfonie będzie wymagać jedynie modyfikacji, aby uwzględnić samonaprawiający się materiał. To może oznaczać stosunkowo niskie koszty wdrożenia do masowej produkcji.

A teraz zderzenie z rzeczywistością. Przed naukowcami jeszcze wiele etapów badań nad tym, czy wdrożenie nowej technologii nie zaburzy innych właściwości materiałów stosowanych do produkcji ekranów dotykowych oraz pokrywających ich powłok utwardzających. Diabeł tkwi w szczegółach. I twierdzi, że może to potrwać nawet kilka lat, zanim komfortowo będzie można stłuc ekran w telefonie.

Samonaprawiające się ekrany w smartfonach? To będzie przełom! - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się