Screenshot to czasem za mało, żeby pokazać coś na naszym telefonie. Jak uchwycić te wszystkie animacje, rozgrywkę z ulubionej gry czy nietypowy błąd na pulpicie? Można nagrać wideo.

Najlepszą aplikacją zagrywającą ekran na Androidzie wydaje się być AZ Screen Recorder, która jest dostępna za darmo, nie dodaje znaków wodnych i nie wymaga roota.

 

Aplikacja jest zgodna z Material Design i przede wszystkim prosta w obsłudze. Po uruchomieniu pokazuje się przesuwalny widżet. Proces nagrania i zapisania wideo jest banalny. Wystarczy dotknąć czerwonego przycisku i nagranie rozpocznie się po 3 odliczanych sekundach.

Jak zmienić klawiaturę w Androidzie na inną?

W trakcie nagrywania u góry będzie widać powiadomienie, a po jego rozwinięciu będzie można zapauzować lub zakończyć nagrywanie.

 

I to wszystko! Nagranie będzie widoczne w naszej galerii jako plik wideo w folderze AzRecorderFree (ścieżkę zapisu można zmienić na inną).

Zobacz smartfony z Androidem w e-sklepie

Od samego nagrywania ważniejsze są jednak jego możliwości, a te znajdziemy w menu ustawień aplikacji – przechodzimy do niego wybierając koło zębate na widżecie AZ Screen Recordera.

 

Możemy tam np. ustawić automatyczne wyłączanie nagrywania po wygaśnięciu ekranu;

 

Zmienić rozdzielczość nagrywanego materiału (zależną oczywiście od rozdzielczości naszego ekranu);

Jak dbać o swojego Androida?

Frame rate (płynność mierzoną w klatkach na sekundę)…

 

…a nawet włączyć/wyłączyć nagrywanie dźwięku z zewnętrznego mikrofonu. To szczególnie przydatna opcja dla osób, które do nagrań chciałyby np. załączyć bieżący komentarz do tego co się dzieje na ekranie.

Pamiętajmy, że wyższa rozdzielczość, płynność i dodatkowe nagranie dźwięku mogą znacząco zwiększyć wagę końcowego pliku.

 

EZ Screen Recorder można opłacić do wersji Pro i uzyskać kilka dodatkowych, całkiem przydatnych funkcji, ale jego podstawowa wersja powinna wystarczyć większości osób i spełnić ich najważniejsze oczekiwania.

Tutaj możecie zobaczyć przykładowe nagranie.

Fot. Fotolia, wł.

 

AZ Screen Recorder - aplikacja do nagrywania tego co dzieje się na ekranie - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Właśnie prowadzisz rozmowę telefoniczną, której szczegóły warto byłoby zapamiętać, ale akurat nie masz pod ręką żadnego notatnika. Ale dzięki specjalnym aplikacjom dla Androida możesz odsłuchać ją w późniejszym terminie.

Nagrywanie rozmów telefonicznych na starszych systemach operacyjnych (np. Symbian) nie stanowiło dużego problemu, bo mogło zostać zrealizowane przy pomocy popularnych aplikacji. W przypadku systemu Android okazało się, że taka rejestracja stanowi barierę nie do pokonania, a przechwytywanie głosu naszego rozmówcy mogło odbywać się tylko za pośrednictwem trybu głośnomówiącego. Wówczas wbudowany mikrofon zbierał z otoczenia wszystkie dźwięki – także te wychodzące z „dużego głośnika”. Takie rozwiązanie ma jednak wiele wad – nagrywanie rozmów mogło odbywać się tylko w cichych pomieszczeniach, a inni mogli usłyszeć cały przebieg rozmowy (w końcu aktywny był tryb głośnomówiący). I w końcu, głos naszego rozmówcy był wyraźnie cichszy w związku z usytuowaniem mikrofonów i głośników w telefonie. 

Firma Grinzone pokonała tę barierę, udostępniając program, który umożliwia rejestracje dźwięku z mikrofonu i tego dobywającego się z głośnika do rozmów (czyli tego nad ekranem). Co więcej, aplikacja dostępna jest za darmo. MP3 InCall Recorder & Voice po pierwszym uruchomieniu prowadzi użytkownika przez podstawowe funkcje aplikacji w krótkim przewodniku. Dowiemy się z niego, że program oferuje nagrywanie dźwięku w formacie MP3, potrafi automatycznie zapisywać wszystkie rozmowy (w płatnej wersji), a także „dostrajać” je za pomocą equalizera podczas odtwarzania.

Od teraz na oknie połączenia przychodzącego będzie widnieć niewielka ikona w lewym, górnym rogu, która uruchamia rejestrację rozmowy. Po jej zakończeniu zostanie wyświetlony komunikat w obszarze powiadomień o zakończeniu nagrania. Z tego miejsca można je też szybko odtworzyć. Każdym nagraniem - niezależnie czy jest to typowa notatka, czy rozmowa - można później podzielić się ze znajomymi lub ustawić jako dzwonek – służą do tego przyciski funkcyjne umieszczone w dolnej części programu. Twórcy zaimplementowali również usługę „Fast Mail”, dzięki której jednym kliknięciem można wysłać nagranie pod wskazany adres e-miał.

W ustawieniach aplikacji można aktywować automatyczną rejestrację rozmów, ale wymaga to kupna pełnej wersji programu, co wiąże się z wydatkiem rzędu ok. 3 zł. Należy przy tym pamiętać, że program nie będzie działał prawidłowo na wszystkich telefonach, bo ma to związek z ograniczeniami sprzętowymi urządzenia.

W sklepie Google Play można znaleźć kilka ciekawych alternatywnych, z czego każda będzie dysponować różnym zakresem funkcji i będzie obsługiwać inny zakres urządzeń. Do popularnych pozycji można zaliczyć Auto Call Recorder lub Call Recorder. Pierwszy dostępny jest za darmo (przynajmniej w podstawowej wersji), a za drugi należy zapłacić ponad 30 zł. Różnią się między sobą formatem nagrań (WAV, ANR, 3GP), sposobem „zbierania” dźwięku, a także interfejsem i sposobem obsługi.

Fot. Google Play

Nagrywanie rozmów telefonicznych na Androidzie - opinie i komentarze (19)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Thaddeus
01-09-2016 - 02:48:28
Do you know each other?
  (0)
Odpowiedz
Alberto
01-09-2016 - 02:48:25
How long have you lived here?
  (0)
Odpowiedz
Heriberto
01-09-2016 - 02:48:22
How much notice do you have to give?
  (0)
Odpowiedz
Cyrus
01-09-2016 - 02:48:20
I'll put her on
  (0)
Odpowiedz
Megan
01-09-2016 - 02:48:18
On another call
  (0)
Odpowiedz
Stephan
01-09-2016 - 02:48:16
Could I ask who's calling?
  (0)
Odpowiedz
Darrin
01-09-2016 - 02:48:12
Who do you work for?
  (0)
Odpowiedz
Garland
01-09-2016 - 02:48:11
Who's calling?
  (0)
Odpowiedz
Brant
01-09-2016 - 02:48:07
I'm training to be an engineer
  (0)
Odpowiedz
Morris
01-09-2016 - 02:48:06
Remove card
  (0)
Odpowiedz
Brandon
31-08-2016 - 18:34:36
A book of First Class stamps
  (0)
Odpowiedz
Efrain
31-08-2016 - 18:34:33
I wanted to live abroad
  (0)
Odpowiedz
Cedrick
31-08-2016 - 18:34:30
Sorry, you must have the wrong number
  (0)
Odpowiedz
Chloe
31-08-2016 - 18:34:28
I enjoy travelling
  (0)
Odpowiedz
Elmer
31-08-2016 - 18:34:26
A few months
  (0)
Odpowiedz
Rodrigo
31-08-2016 - 18:34:24
I sing in a choir
  (0)
Odpowiedz
franczeska
20-06-2015 - 15:36:18
Mam ACR na samsung 5, chwalę sobie działa .
  (0)
Odpowiedz
maximus9044
16-08-2014 - 19:39:30
Smartfon Alcatel One touch Idol posiada funkcję nagrywania rozmów!!!!! Nie wiem dlaczego żaden "specjalista " od smartfonów o tym nie pisze?!
  (0)
Odpowiedz
SER$
27-03-2014 - 10:46:09
GrinZone Releases InCall Recorder - tego nie ma sklepie PLAY. Jest wiele podszywających się pod tą nazwę, ale programu od GrinZone nie ma. Czyżby naruszyli czyjeś patenty?
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Od piątku w różnych miejscach Warszawy można napotkać tajemnicze znaki „X”, a także trzymetrowy X jeżdżący po ulicach. W wielu punktach stolicy można też znaleźć darmowe vouchery na przejazdy taksówkami. Kto stoi za całą akcją?

W piątek, 17 maja, ruszyła w stolicy nietypowa akcja promocyjna – na mostach, przy stacjach metra, na budynkach i w wielu innych punktach w mieście można spotkać tajemnicze znaki „X”. Ponadto w ruchliwych punktach np. na Krakowskim Przedmieściu i Polach Mokotowskich, przemieszcza się ogromny trzymetrowy żółty X, a osoby, które wprawiają go w ruch rozdają darmowe vouchery na przejazdy taksówkami. Vouchery o wartości 15 PLN można też znaleźć na przystankach autobusowych czy w miejskich środkach transportu.

Zacznij tu, zacznij w tej chwili!

Akcja ma na celu promocję aplikacji mytaxi, której znakiem firmowym jest właśnie „X”. Znak “X” symbolizuje człowieka wzywającego taksówkę, a także skrzyżowanie dróg. Znaki „X” rozprzestrzenione na terenie stolicy wyznaczają również miejsca, w których można rozpocząć swoją przygodę z aplikacją mytaxi, nawołując przechodniów do zmiany sposobu zamawiania taksówki – zgodnie z hasłem: „Zacznij tu, zacznij w tej chwili”. W niektórych lokalizacjach oznaczonych żółtym „X” pozostawione są także vouchery o wartości 15 PLN na pierwszy przejazd z aplikacją mytaxi.

Akcja potrwa do końca czerwca, więc jeśli jeszcze nie udało Ci się złapać X’a, czym prędzej ruszaj w miasto! Zacznij teraz, zacznij w tej chwili i przesiądź się na dobre z mytaxi!

Fala znaków X zalała Warszawę! Co się za tym kryje? - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Jeżeli słyszeliście już o tej aplikacji, to być może w kontekście protestów. Komu może ona pomóc, a komu zaszkodzić?

Na nasz rynek wchodzi usługa, budząca wiele kontrowersji. Chodzi o Uber, z którą wiąże się aplikacja mobilna o tej samej nazwie. Jej zadaniem jest połączeniem osób, które chcą przejechać z punktu A do B z tymi, którzy chcą takim potencjalnym pasażerom udostępnić swój samochód. Jednak nie chodzi, jak w przypadku myTaxi, o połączenie klienta z najbliżej znajdującą się taksówką ani jak w Bla Bla Car - autostopowicza z prywatnym kierowcą. Osoby korzystające z aplikacji Uber będą mogły korzystać zarówno z przejazdów taksówkami, jak i prywatnymi samochodami.

W czerwcu przeciwko wprowadzeniu usługi protestowali europejscy taksówkarze. Obawiają się oni odpływu klientów, a protesty argumentują tym, że korzystanie z Uber nie zapewnia klientom odpowiednich standardów bezpieczeństwa i poziomu usług, jakie mogą zapewnić jedynie licencjonowani taksówkarze.

Po skończonej jeździe pasażer płaci za przejazd przy pomocy aplikacji oraz ocenia kierowcę

Twórcy aplikacji odpierają te zarzuty. Zamówienie samochodu możliwe jest jedynie poprzez aplikację lub wysłanie SMS-a. Samo rozliczenie za usługę także odbywa się za pośrednictwem aplikacji. Po odbytej jeździe można wystawić kierowcy notę od 1 do 5 oraz napisać kilka słów komentarza na jego temat. To ma zapewnić wysoką jakość usług, bo kto wybierze potem kogoś ze słabymi notami.

Zanim kierowca zacznie korzystać z Uber, zostaje zweryfikowany, a pasażer, zanim wsiądzie do samochodu, otrzymuje zdjęcie kierowcy, jego imię, nazwisko oraz numer rejestracyjny pojazdu.

A co z cenami? W Warszawie, która jest 176. miastem objętym usługą Uber, opłata początkowa wynosi 5 zł, a każda kolejna minuta 0,25 zł lub 1,40 zł za km.

Jak Wam się podoba takie rozwiązanie?

Uber wchodzi do Polski. Co to takiego? - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się