Telefon komórkowy już dawno przestał być urządzeniem służącym tylko i wyłącznie do prowadzenia rozmów i korespondencji tekstowej. Przy jego użyciu korzystamy z sieci, fotografujemy, filmujemy, słuchamy muzyki, czy oglądamy filmy. Te wszystkie media w jakiś sposób muszą się jednak w pamięci telefonu znaleźć. Najprościej zapisać je w telefonie wykorzystując bezprzewodową technologię bluetooth, lub tradycyjnie przez przewód transmisyjny USB. No tak, ale która metoda jest lepsza?

W zasadzie głównym wyznacznikiem tego sporu jest wygoda i prędkość transmisji, z jaką dane zostaną przetransferowane. Niestety nie wszystkie urządzenia pozwalają na bezprzewodową wymianę informacji między komputerem, a urządzeniem w technologii bluetooth. W zamian otrzymujemy jednak znacznie szybszy transfer.

By w pełni wykorzystać możliwości nawiązanego połączenia, należy wziąć pod uwagę same możliwości nośnika danych. Jeżeli będzie pozwalał on na bardzo wolny zapis, to choćbyśmy mieli najnowszą wersję modułu nasze transfery będą bardzo niskie.

Prędkość niejedno ma imię

Wszystkie obecnie produkowane telefony, wyposażane w złącze USB, pozwalają na transmisję w technologii USB 2.0 (Hi-Speed) z maksymalną prędkością transmisji do 480 Mbit/s. Oczywiście specyfikacja mówiąca nam o wartościach maksymalnych, wcale nie gwarantuje tak szybkiej przepustowości i prędkości zapisu w pamięci telefonu. Jest ona uzależniona o od wielu czynników, również o od tego, na jakiej pamięci zapisujemy dane - czy jest to pamięć wbudowana typu flash, czy zewnętrzny nośnik danych typu microSD. Niemniejsze znaczenie ma tryb działania telefonu podczas zapisu – z reguły zapis przez interfejs programowy (wszelkiego typu tryby PC Suite) pozwoli na znacznie wolniejszy zapis danych, niż w przypadku wyboru trybu działania telefonu jako nośnik pamięci masowej.

Sinozęby ścigacz

W przypadku przesyłania danych przy użyciu bezprzewodowej technologii Bluetooth, prędkość transmisji jest zależna od jego generacji, a także odległości od urządzeń i wspieranych technologii wspomagających. W przypadku pierwszej wersji modułu Bluetooth, maksymalna prędkość transferu wynosiła 21kb/s. W kolejnej jego wersji 1.1 prędkość ta wzrosła do 124 kb/s, a przypadku 1.2, do aż 328 kb/s. Jednak do przesyłania dźwięku stereo, było to stanowczo za wolno. Rewolucję dopiero przyniósł Bluetooth 2.0, który z powodzeniem stosowany jest w większości aktualnie dostępnych telefonów na rynku. Pozwala ona na przesył danych na poziomie 2,1 Mb/s, a przypadku wsparcia dla EDR, który również stał się standardem w nowoczesnych terminalach, prędkość ta jest wyższa o 1 Mb/s. Popularność tej bezprzewodowej transmisji w urządzeniach mobilnych sprawiła, że producenci jeszcze dobrze nie zaczęli stosować kolejnej generacji bluetooth 3.1 w urządzeniach mobilnych, pozwalającej na wysokie transfery na poziomie nawet 40 Mb/s, a już dostępna jest technologia bluetooth 4.0, która w zasadzie nie poprawia już samej prędkości transferu, ale znacząco zmniejsza zużycie prądu, co ma ogromne znaczenie w przypadku urządzeń mobilnych. Czy warto czekać na czwartą generacje w telefonach komórkowych? Biorąc pod uwagą w zasadzie niemal zerowy wzrost poboru prądu przy uruchomionym module Bluetooth 4.0 warto.

Bluetooth 2.0, stosowany w większości aktualnie dostępnych na rynku telefonów, pozwala na przesył danych na poziomie 2,1 Mb/s, a przypadku wsparcia dla EDR, który również stał się standardem w nowoczesnych terminalach, prędkość ta jest wyższa o 1 Mb/s.

Kablem i kartą

Mimo wszystko, połączenie kablowe jest zdecydowanie bardziej stabilne i pozwala na osiągnięcie znacznie szybszych transferów danych. By w pełni móc wykorzystać możliwości nawiązanego połączenia, należy również wziąć pod uwagę same możliwości nośnika danych. Jeżeli nośnik będzie pozwalał na bardzo wolny zapis, to choćbyśmy mieli najnowszą wersję modułu, czy sprawny przewód do transmisji, to nasze transfery będą bardzo niskie. Podczas zakupu karty rozszerzeń pamięci, warto zwrócić uwagę na jej prędkość zapisu. Jest ona wyrażana w takich samych jednostkach, jak w przypadku płyt kompaktowych. Ogólna zasada jest taka, że im szybsza karta, tym lepiej. Nie ma jednak sensu kupować drogich bardzo wydajnych kart do urządzeń prostych, ponieważ jej właściwości i tak nie zostaną wykorzystane. Najpopularniejszy nośnik danych w przypadku telefonów komórkowych, to karty w standardzie SD. Są one produkowane w wersjach o różnej szybkości transferu danych. Szybkość ta podawana jest w jednostkach tych samych co dla płyt CD. Szybkość 1x = 150 kB/s. Szybkość zapisu danych na kartę jest nieco mniejsza, niż szybkość odczytu. Szybkość transferu danych jest ważna w najnowszych aparatach cyfrowych, które pozwalają robić serie zdjęć z dużą szybkością (np. 10 klatek/s i więcej) ale tylko w przypadku umieszczenia w aparacie karty o dużej szybkości transferu.

Przy transferze niewielkich plików zdecydowanie wygodniejszą metodą jest bezprzewodowy przesył danych. Jeżeli do tego posiadamy dość nowy terminal, wyposażony co najmniej w Bluetooth 2.0 z EDR, to czas transmisji danych nie powinien nam się dłużyć. Jeżeli jednak kopiujemy Cała bibliotekę zdjęciową, czy muzyczna, lepiej użyć kabla.

Warto wiedzieć

EDR (z ang. Enhanced Data Rate) to funkcja zwiększająca szybkość transmisji w urządzeniach z Bluetoothem 2.0. Co prawda zasięg spada do 10 metrów, lecz prędkość przesyłu danych wzrasta nawet do 3 Mbit/s.

Bluetoothem czy kablem? - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Marzy Wam się telefon ze wszystkimi zaletami numeru stacjonarnego, a jednocześnie pozbawiony jego wad? Taryfa Domowa to idealne rozwiązanie dla wybrednych marzycieli.

Są takie miejsca i sytuacje, w których telefon stacjonarny sprawdza się lepiej niż komórka lub stanowi świetne uzupełnienie posiadanych przez domowników urządzeń mobilnych.

Gdy w domu mieszkają starsze osoby, niemające ochoty na posiadanie własnego telefonu komórkowego, telefon stacjonarny jest strzałem w dziesiątkę. Podobnie, gdy nasze pociechy są jeszcze zbyt małe, aby stać się posiadaczami komórki, a zdarza im się dzwonić do kolegów lub rozmawiać przez telefon z dziadkami czy innymi członkami rodziny.

Jednak wielu z nas telefon stacjonarny kojarzy się z pewnymi niedogodnościami. Gniazdko założone raz na zawsze przez montera lub ciągnące się po domu nieestetyczne kable to największe bolączki posiadaczy telefonów stacjonarnych. Jeżeli dodać do tego formalności związane z przenosinami numeru w przypadku przeprowadzki do innego mieszkania, naprawdę można się zniechęcić.

A gdyby tak móc zapomnieć o wszystkich niedogodnościach? Wówczas telefon stacjonarny miałby w oczach abonentów same zalety. Wygląda na to, że Taryfa Domowa to idealny telefon stacjonarny. Przyjrzyjmy się jego zaletom.

Przede wszystkim żadnych gniazdek i kabli. Już nie musimy przy każdym przemeblowaniu rozważać problemu ukrycia kabli i tego, gdzie teraz postawimy telefon. Możemy umieścić go w dowolnie wybranym miejscu w domu i używać w promieniu minimum 500 metrów od tego miejsca. Nawet właściciele dużych domów z ogrodami nie muszą się martwić o zasięg. A gdy abonent zamierza przenieść się gdzieś na dłużej, np. spędzić wakacje na działce, może zabrać telefon stacjonarny ze sobą i zmienić strefę domową telefonicznie w ciągu kilku minut.

A jeśli chcemy przenieść telefon stacjonarny do T-Mobile i korzystać z dotychczasowego numeru, to wystarczy, że poinformujemy o tym pracownika w najbliższym sklepie T-Mobile. W ten sposób wszelkie formalności związane z przeniesieniem naszego numeru zostaną załatwione szybko i sprawnie już bez naszego udziału.

Kolejna zaleta związana jest z tym, co dla niemal każdego jest kluczowe przy wyborze oferty firmy telekomunikacyjnej – z pieniędzmi. Opłata aktywacyjna wynosi symboliczną złotówkę, a podpisanie umowy następuje od ręki. W sklepie T-Mobile otrzymujemy nowy aparat telefoniczny z dołączoną do niego kartą SIM i tymczasowym numerem telefonu. Oznacza to, że od momentu przyjechania do domu dzwonić możemy praktycznie natychmiast, zaraz po ustawieniu strefy domowej.

Jak tu się nie dać skusić? Szczególnie, że przed nami długie jesienne i zimowe wieczory, które najlepiej spędza się w domowych pieleszach, a rodzina często rozpierzchnięta po świecie.

Telefon stacjonarny bez gniazdka i kabli - opinie i komentarze (6)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

pomyslowy_wedrowiec
03-11-2010 - 12:50:09
już chyba w każdym domu, w każdej wiosce jest zasięg dla telefonów stacjonarnych.. chociaż pewnie bym się zdziwił ;) są też i tacy, którzy przed zasięgiem i innymi udogodnieniami tego typu po prostu uciekają.
  (0)
Odpowiedz
tnwpz
02-11-2010 - 12:41:58
@pomyslowy_wedrowiec - o ile ma się zasięg w domu :) No, ale jakimś totalnym ekstremum w dzisiejszych czasach jest brak zasięgu na zamieszkanych terenach.
  (0)
Odpowiedz
pomyslowy_wedrowiec
28-10-2010 - 16:09:22
Po pierwsze nie gubią zasięgu i jeśli korzystasz z niego w domu to jesteś pozbawiony zakłóceń dźwiękowych z zewnątrz, jak to bywa na ulicy.
  (0)
Odpowiedz
wywietrznik
27-10-2010 - 16:54:07
Ja osobiście mam wrażenie, że jakość połączeń stacjonarnych jest o wiele lepsza niż komórkowych. Dlatego wolę domowe telefony niż komórki.
  (0)
Odpowiedz
pomyslowy_wedrowiec
27-10-2010 - 15:20:15
Sam mam czasem ochotę rzucić komórką w kąt, albo po prostu wyłączyć i schować do szuflady. Rzeczywiście idą jesienne i długie zimowe wieczory, które dobrze spędza się ze słuchawką w ręku i głosem lubianej przez nas osoby w uchu. Do domu taki abonament to świetny pomysł, za 39 zł gada się praktycznie do woli, a jak ktoś dzwoni na komórkę albo za granicę to też ma cenowy raj, bo tylko 29gr/min.
  (0)
Odpowiedz
tnwpz
26-10-2010 - 17:16:30
Jest jeszcze jedna zaleta, dla której ja osobiście rozważam zamontowanie sobie w domu telefonu stacjonarnego - połączenia przychodzące. Bez względu na sieć osoby dzwoniącej, zazwyczaj minuty w różnych pakietach można wykorzystać na połączenia do właśnie sieci rodzimej i na stacjonarne. Jeśli ktoś chce do mnie zadzwonić, a nie chce dodatkowo płacić, to może to zrobić na stacjonarny bez względu na to w jakiej sieci ma telefon.
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Nokia rozszerza swoja ofertę o nowe akcesoria przeznaczone do bezprzewodowego ładowania smartonów.

Wszystkie nowe akcesoria Nokii, przeznaczone do bezprzewodowego ładowania smartfonów działają w oparciu o zjawisko indukcji elektromagnetycznej. Można przy ich pomocy ładować wszystkie urządzenia zgodne ze standardem Qi.

Bezprzewodową ładowarką DT-900 Nokia (zdjęcie i góry) celuje we wszystkich ceniących proste i skuteczne rozwiązania, minimalistyczne wzornictwo i solidne wykonanie. Jej obsługa sprowadza się do położenia na niej telefonu. Tryb ładowania wskazuje dioda LED. Nokia DT-900 dostępna jest w kolorze czarnym, białym, czerwonym, żółtym i niebieskim w sugerowanej cenie detalicznej 199 złotych.

Stacja dokująca DT-910

Kolejnym nowym akcesorium Nokii jest stacja dokująca DT-910. Umożliwia ona swobodne korzystanie z urządzenia podczas ładowania jego baterii. Obsługa tego urządzenia sprowadza się do umieszczenia smartfonu w stojaku. Zamocowany w nim telefon znajduje się w ustawieniu pionowym. Takie położenie powinno znacznie ułatwić pisanie wiadomości SMS, sprawdzanie poczty lub czy nieodebranych połączeń. Dodatkowo ekran ładowanego telefonu jest cały czas widoczny – można z niego korzystać tak jak zazwyczaj. Nokia DT-910 dostępna jest w kolorze czarnym i białym w sugerowanej cenie detalicznej 249 złotych.

Dla użytkowników, którzy nie lubią chłodnej elegancji designerskich akcesoriów Nokia ma zaś poduszkę Fatboy Regarcharable Pillow (DT-901 - zdjęcie poniżej). Ładowarka ta dostępna jest w kolorze czarnym, białym, czerwonym, żółtym i niebieskim w sugerowanej cenie detalicznej 280 złotych.

Źródło/fot. Nokia

Ładowanie bez kabli – akcesoria Nokii - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Niemiecka marka Delock proponuje rozwiązanie problemu podłączenia smartfonu do telewizora. Oferowany przez nią kabel MHL obsługuje rozdzielczość ekranu Ultra HD (4K) oraz dźwięk przestrzenny w systemie 7.1.

Standard MHL (Mobile High-Definition Link) jest używany do komunikowania kompatybilnych z nim smartfonów z urządzeniami peryferyjnymi do wyświetlania i przechwytywania obrazu. Do tej pory wymagana była dodatkowa przejściówka między gniazdem microUSB, a HDMI. Kabel Delock niweluje konieczność jej posiadania. Co ważne podkreślenia, podłączonemu w ten sposób do telewizora smartfonowi ładujemy baterię.


I wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, że Delock za taki kabel o długości 2 metrów życzy sobie aż 89 złotych. Produkt jest kompatybilny z takimi smartfonami, jak Samsung Galaxy Note 4, Samsung Galaxy Note Edge, Sony Xperia Z3 czy Sony Xperia Z3 Compact.

Połącz smartfon z telewizorem przez kabel MHL - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się