Spraw prezent sobie i komuś bliskiemu kupując smartfon i tablet w zestawie. Jakie mają możliwości?

Huawei Y5 to urządzenie dla osób, dla których to pierwszy smartfon lub też dla tych, którzy wolą mniejsze wyświetlacze, które łatwiej obsługiwać jedną dłonią. Został wyposażony w ekran o przekątnej 4,5 cala i rozdzielczości 480 x 854 piksele.

Przeczytaj recenzję smartfona Huawei

Za wydajność smartfona odpowiada czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 210 z Adreno 304 i 1 GB pamięci RAM. Przekłada się to na płynną pracę i komfortowe korzystanie ze smartfona, jednak w najbardziej wymagające gry mobilne nie zagramy. Dopełnieniem jest 8 GB pamięci wewnętrznej, którą można rozszerzyć przy pomocy kart microSD.

Smartfon obsługuje szybką transmisję danych, czyli LTE i ma także 5-megapikselowy aparat główny, posiadający funkcję robienia szybkich ujęć oraz tworzenia panoramicznych zdjęć w dobrej jakości, oraz 2-megapikselową przednią kamerkę do selfie.

 

W zestawie ze smartfonem jest także prezent - tablet Alcatel OneTouch Pixi 3 (8). Urządzenie posiada 8-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 1280 x 800 pikseli o szerokich kątach widzenia. Ciekawostką jest funkcja połączeń głosowych i możliwość wysyłania oraz odbierania SMS-ów. Czterordzeniowy procesor Qualcomm o taktowaniu 1,2 GHz z powodzeniem poradzi sobie z odtwarzaniem filmów HD oraz obsługą gier i aplikacji.

Przeczytaj naszą recenzję tabletu Alcatela

Tablet oferuje transmisję danych HSPA+. Jest to uniwersalne urządzenie dla młodszych i starszych.

Świąteczną ofertę znajdziesz w e-sklepie T-Mobile.

 

Smartfon Huawei Y5 i tablet Alcatel w zestawie - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Alcatel plus Huawei - smartfon i tablet w zestawie

VR to skrót od wirtualnej rzeczywistości. O wirtualnej rzeczywistości do niedawna mówiło się tylko w kontekście przebywania w Internecie i rzeczywistości w grach komputerowych, wirtualnych światach, a dziś to możliwość faktycznego „wejścia” do światów, które do tej pory oglądało się na monitorze czy ekranach konsol i telefonów.

Zabrzmi to skomplikowanie, ale w przypadku Samsungowych gogli Gear VR dalej patrzymy na ekran telefonu, ale na drodze naszego wzroku stoją jeszcze soczewki, przez które patrzymy na odpowiednio przekształcony obraz widoczny na telefonie.

 

Patrząc przez takie gogle mamy poczucie przebywania w prawdziwym świecie, w którym możemy rozglądać się dookoła - w 360 stopniach.

Swego czasu miałem na testach gogle Samsunga Gear VR dostosowane do modelu Galaxy Note 4, a później parokrotnie model przystosowany do Samsunga Galaxy S6. Nieprzypadkowo Gear VR obsługuje tylko kilka wybranych smartfonów, które akurat mają ekran o rozdzielczości 1440 x 2560 pikseli. Widziany przez nas obraz jest powiększany przez soczewki i nawet przy tak wysokiej rozdzielczości widać piksele w obrazie. W przypadku smartfonów z rozdzielczością Full HD i mniejszą - wrażenie „pikselozy” byłoby jeszcze bardziej spotęgowane. Pełna zabudowa gogli sprawia, że nasze pole widzenia ogarnia ciemność i widzimy faktycznie tylko to, co przekazuje nam wyświetlacz. Sęk w tym, że forma tego co widzimy z powodzeniem przypomina realne pole widzenia.

 

Gogle Gear VR są wykonane z plastiku, a elementy stykające się z naszą głową zrobione są z miękkiej pianki. Z ich prawej strony znajdziemy funkcjonalny touchpad, który służy do sterowania, przycisk wstecz oraz przycisk głośności.

 

U góry mieści się pokrętło do ustawiania ostrości obrazu.

 

Z przodu gogli znajduje się duże wejście na smartfona, w którym mieści się złącze microUSB. Dopiero po podpięciu telefonu na ekranie pojawi się wirtualne menu. Na telefonie musi znajdować się aplikacja Oculus, która uruchomiona w telefonie niepołączonym z goglami będzie działać jako sklep.

 

Sklep to miejsce, w którym należy wcześniej pobrać odpowiednie materiały, które potem będziemy wyświetlać w goglach. Są to specjalnie do tego przystosowane materiały wideo, aplikacje i gry.

 

Gogle są komfortowe, ale nie u każdego odczucie może być podobne. Jeszcze większą niewiadomą jest reakcja naszego ciała na rzeczywistość wirtualną. Ja po dłuższych sesjach z VR czułem się bardzo dobrze, ale niektórzy moi znajomi po zaledwie dwóch minutach mieli później mały problem z błędnikiem – musieli odczekać moment, zanim wzrok zaadaptuje im się do „prawdziwej” rzeczywistości. Takie osoby stanowią jednak mniejszość. Inni mogą najwyżej odczuć szybsze zmęczenie wzroku lub w najgorszym wypadku mały ból głowy.

 

Trzeba mieć jednak na uwadze, że może się okazać, iż źle znosimy użytkowanie tego typu sprzętu. Jeżeli jest taka możliwość, to dobrze by było najpierw je sprawdzić. I tu jest problem, ponieważ dostępność gogli do sprawdzenia jest bardzo ograniczona.

 

Możliwości gogli są ogromne – w Gear VR wyświetlimy filmy stereoskopowe, filmy i zdjęcia sferyczne a nawet filmy na ekranie… wirtualnego kina, po którym można się rozglądać.

 

 

W sklepie znajdziemy mnóstwo materiałów – animacji, filmów powstałych we współpracy z największymi wytwórniami, gry w których możemy się rozglądać dookoła i nieco aplikacji.

 

Jedną z ciekawszych jest niedawno dodana przeglądarka internetowa Samsunga w wersji beta, dzięki której użytkownicy otrzymują bezpośredni dostęp do różnych treści w trakcie przeglądania stron internetowych. Przeglądarka obsługuje również materiały w formacie 360 stopni i 3D, a także HTML5 video.

 

Niektóre gry mogą wymagać dodatkowego kontrolera bluetooth. Największą wadą wszystkich tych materiałów jest jednak to, że są one krótkie, czasem marnej jakości (np. gry o słabej grafice) lub po prostu „na raz”. Można odnieść wrażenie, że to urządzenie na imprezę do pokazania znajomym zupełnie nowego doświadczenia.

 

Mało kto jednak na następnej imprezie będzie chciał ponownie zakładać te gogle. Tym bardziej właściciel urządzenia, który w ciągu kilku dni jest w stanie przejrzeć wszystkie materiały i nie będzie mieć powodu, by do nich wracać.

 

Kolejnym problemem gogli, a właściwie wirtualnej rzeczywistości jako takiej jest fakt, że wrażeń z nich użytkowania nie da się opisać. Trzeba sobie wyobrazić, że nagle przenosimy się do świata oglądanej bajki, filmu czy aktualnie granej gry i dosłownie tam się znajdujemy mogąc tam się w pełni rozglądać. Samego odczucia nie da się jednak tak opisać, żeby czytelnik mógł zrozumieć czy i dlaczego jest to fajne lub nie. Tego trzeba po prostu doświadczyć

 

Gear VR to póki co gadżet dla maniaków, w dodatku dość majętnych. Gogle kosztują ok. 700 zł, a do nich potrzeba też drogiego telefonu. Jeżeli chcemy w gorszej jakości wypróbować zalety wirtualnej rzeczywistości niezależnie od posiadanego telefonu, to zachęcam kupić lub zdobyć nierzadko rozdawane za darmo Google Cardboard – gogle zrobione z kartonu i pary soczewek. Można je też samodzielnie zbudować.

 

Gear VR - opinia po dłuższym czasie użytkowania - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Zobacz smartfony Samsunga w e-sklepie
Podziel się