Marzy Wam się telefon ze wszystkimi zaletami numeru stacjonarnego, a jednocześnie pozbawiony jego wad? Taryfa Domowa to idealne rozwiązanie dla wybrednych marzycieli.

Są takie miejsca i sytuacje, w których telefon stacjonarny sprawdza się lepiej niż komórka lub stanowi świetne uzupełnienie posiadanych przez domowników urządzeń mobilnych.

Gdy w domu mieszkają starsze osoby, niemające ochoty na posiadanie własnego telefonu komórkowego, telefon stacjonarny jest strzałem w dziesiątkę. Podobnie, gdy nasze pociechy są jeszcze zbyt małe, aby stać się posiadaczami komórki, a zdarza im się dzwonić do kolegów lub rozmawiać przez telefon z dziadkami czy innymi członkami rodziny.

Jednak wielu z nas telefon stacjonarny kojarzy się z pewnymi niedogodnościami. Gniazdko założone raz na zawsze przez montera lub ciągnące się po domu nieestetyczne kable to największe bolączki posiadaczy telefonów stacjonarnych. Jeżeli dodać do tego formalności związane z przenosinami numeru w przypadku przeprowadzki do innego mieszkania, naprawdę można się zniechęcić.

A gdyby tak móc zapomnieć o wszystkich niedogodnościach? Wówczas telefon stacjonarny miałby w oczach abonentów same zalety. Wygląda na to, że Taryfa Domowa to idealny telefon stacjonarny. Przyjrzyjmy się jego zaletom.

Przede wszystkim żadnych gniazdek i kabli. Już nie musimy przy każdym przemeblowaniu rozważać problemu ukrycia kabli i tego, gdzie teraz postawimy telefon. Możemy umieścić go w dowolnie wybranym miejscu w domu i używać w promieniu minimum 500 metrów od tego miejsca. Nawet właściciele dużych domów z ogrodami nie muszą się martwić o zasięg. A gdy abonent zamierza przenieść się gdzieś na dłużej, np. spędzić wakacje na działce, może zabrać telefon stacjonarny ze sobą i zmienić strefę domową telefonicznie w ciągu kilku minut.

A jeśli chcemy przenieść telefon stacjonarny do T-Mobile i korzystać z dotychczasowego numeru, to wystarczy, że poinformujemy o tym pracownika w najbliższym sklepie T-Mobile. W ten sposób wszelkie formalności związane z przeniesieniem naszego numeru zostaną załatwione szybko i sprawnie już bez naszego udziału.

Kolejna zaleta związana jest z tym, co dla niemal każdego jest kluczowe przy wyborze oferty firmy telekomunikacyjnej – z pieniędzmi. Opłata aktywacyjna wynosi symboliczną złotówkę, a podpisanie umowy następuje od ręki. W sklepie T-Mobile otrzymujemy nowy aparat telefoniczny z dołączoną do niego kartą SIM i tymczasowym numerem telefonu. Oznacza to, że od momentu przyjechania do domu dzwonić możemy praktycznie natychmiast, zaraz po ustawieniu strefy domowej.

Jak tu się nie dać skusić? Szczególnie, że przed nami długie jesienne i zimowe wieczory, które najlepiej spędza się w domowych pieleszach, a rodzina często rozpierzchnięta po świecie.

Telefon stacjonarny bez gniazdka i kabli - opinie i komentarze (6)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

pomyslowy_wedrowiec
03-11-2010 - 12:50:09
już chyba w każdym domu, w każdej wiosce jest zasięg dla telefonów stacjonarnych.. chociaż pewnie bym się zdziwił ;) są też i tacy, którzy przed zasięgiem i innymi udogodnieniami tego typu po prostu uciekają.
  (0)
Odpowiedz
tnwpz
02-11-2010 - 12:41:58
@pomyslowy_wedrowiec - o ile ma się zasięg w domu :) No, ale jakimś totalnym ekstremum w dzisiejszych czasach jest brak zasięgu na zamieszkanych terenach.
  (0)
Odpowiedz
pomyslowy_wedrowiec
28-10-2010 - 16:09:22
Po pierwsze nie gubią zasięgu i jeśli korzystasz z niego w domu to jesteś pozbawiony zakłóceń dźwiękowych z zewnątrz, jak to bywa na ulicy.
  (0)
Odpowiedz
wywietrznik
27-10-2010 - 16:54:07
Ja osobiście mam wrażenie, że jakość połączeń stacjonarnych jest o wiele lepsza niż komórkowych. Dlatego wolę domowe telefony niż komórki.
  (0)
Odpowiedz
pomyslowy_wedrowiec
27-10-2010 - 15:20:15
Sam mam czasem ochotę rzucić komórką w kąt, albo po prostu wyłączyć i schować do szuflady. Rzeczywiście idą jesienne i długie zimowe wieczory, które dobrze spędza się ze słuchawką w ręku i głosem lubianej przez nas osoby w uchu. Do domu taki abonament to świetny pomysł, za 39 zł gada się praktycznie do woli, a jak ktoś dzwoni na komórkę albo za granicę to też ma cenowy raj, bo tylko 29gr/min.
  (0)
Odpowiedz
tnwpz
26-10-2010 - 17:16:30
Jest jeszcze jedna zaleta, dla której ja osobiście rozważam zamontowanie sobie w domu telefonu stacjonarnego - połączenia przychodzące. Bez względu na sieć osoby dzwoniącej, zazwyczaj minuty w różnych pakietach można wykorzystać na połączenia do właśnie sieci rodzimej i na stacjonarne. Jeśli ktoś chce do mnie zadzwonić, a nie chce dodatkowo płacić, to może to zrobić na stacjonarny bez względu na to w jakiej sieci ma telefon.
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Jakich telefonów będziemy używać w przyszłości? Czy będą wyposażone w duże ekrany dotykowe, tak jak dziś, czy może zaoferują znacznie więcej? Powróżymy dzisiaj z fusów, ups, z koncepcji, które co rusz publikowane są na portalach branżowych.

Najpierw o najbliższej przyszłości. Na przednim panelu nowoczesnego smartfonu znajdziemy wyłącznie ekran i może jakiś niewielki głośnik służący do prowadzenia rozmów. Ilość przycisków, także tych dotykowych, zostanie ograniczona do minimum – zostanie tylko włącznik i opcjonalnie regulator głośności. Ale one są umieszczone na krawędziach, które również zostaną zwężone, ponieważ bariera grubości telefonu 5-6 mm nie stanowi już dużego wyzwania dla producentów nowoczesnych słuchawek. Smartfony przejęły trend panujący wśród telewizorów – maksymalnie odchudzić i pozbawić ramki wokół wyświetlacza.

Wydawać by się mogło, że wyścig na megapiksele przystopował. I rzeczywiście tak jest, bo wciąż przeważać będą aparaty o matrycy do 8 Mpix, ale wyjątek od tej reguły stanowi Nokia, która zaprezentowała pierwszy telefon z matrycą 41 Mpix - Nokia 808 PureView. Jednak walka na ilość ustępuje tej o jakość – Samsung pokazał światu sensor BSI (BackSight Illumination), który umożliwi wykonywanie dokładniejszych zdjęć nawet w kiepskich warunkach oświetleniowych. Podsumowując, już niedługo na półkach sklepowych znajdziemy telefony – ekrany, które różnić się będą wyłącznie podzespołami, wymiarami i… tylną klapką.

Już niedługo na półkach sklepowych znajdziemy telefony – ekrany, które różnić się będą wyłącznie podzespołami, wymiarami i… tylną klapką.

A co nas czeka w bardziej odległej przyszłości? Elastyczność – to słowo klucz. I chodzi tu nie tylko o same ekrany, ale i o całe urządzenia, którymi będziemy sterować przez wyginanie. To koncepcja autorstwa fińskiego giganta, który już podczas targów CES zaprezentował pierwsze urządzenie obsługiwane w ten sposób. Zresztą Nokia słynie też z innego projektu o nazwie Morph, w którym telefon może być przekształcany w inne urządzenia (telefon, tablet, a nawet zegarek).

Koncepcje innych producentów zakładają powiększenie ekranów przez podzielenie ich na części - już teraz pojawiają się pierwsze projekty tego typu, ale wciąż granica między dwoma ekranami jest zbyt wyraźna, by możliwe było komfortowe użytkowanie. Na bazie koncepcji elastyczności powstają również projekty zakładające, że telefon będzie jak rolka papieru, którą będziemy rozwijać. Choć producenci uciekają od fizycznych przycisków, to wielu użytkowników wciąż ich oczekuje, a dla osób z problemami ze wzrokiem są one wręcz pożądane. Powstają więc koncepcje telefonów, w których fizyczne przyciski można dostosować do swoich preferencji (ich układ i położenie), a także takie, w których powierzchnia uwypukla się, umożliwiając odczyt przez dotyk.

Ile z tych koncepcji znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości? Tego nie potrafimy wywróżyć. Świat technologii kieruje się nieprzewidywalnymi zasadami, a kierunek jego rozwoju zależy albo od oczekiwań konsumentów, albo od osób, które potrafią je wykreować. Tylko kiedy po Stevie Jobsie znajdzie się ktoś tak odważny, by znowu zmienić świat?

Telefon jutra, czyli elastycznie i bez przycisków - opinie i komentarze (2)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Marabut
27-09-2012 - 13:49:24
Masakra z tymi przyciskami - czy to z boku z przodu! Jakaś rozsuwka, a pod nią przyciski - to rozumiem! Sam ekran dotykowy nie wystarcza. Najważniejsze to projektanci z głową. Własne pomysły nie wystarczą i prowadzą do błędów. Trzeba oglądać też co robi konkurencja i jakie błędy popełnia. Ludzie, no jak wygląda milioner czy miliarder, któremu telefon się "przyciśnie" bez jego zgody, a czasem bez wiedzy? Wszędzie powinni kieować produkcją prawdziwi fachowcy!
  (0)
Odpowiedz
123
02-06-2012 - 06:26:38
Widziałem kiedys podobny art w Mobility :)
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Nokia rozszerza swoja ofertę o nowe akcesoria przeznaczone do bezprzewodowego ładowania smartonów.

Wszystkie nowe akcesoria Nokii, przeznaczone do bezprzewodowego ładowania smartfonów działają w oparciu o zjawisko indukcji elektromagnetycznej. Można przy ich pomocy ładować wszystkie urządzenia zgodne ze standardem Qi.

Bezprzewodową ładowarką DT-900 Nokia (zdjęcie i góry) celuje we wszystkich ceniących proste i skuteczne rozwiązania, minimalistyczne wzornictwo i solidne wykonanie. Jej obsługa sprowadza się do położenia na niej telefonu. Tryb ładowania wskazuje dioda LED. Nokia DT-900 dostępna jest w kolorze czarnym, białym, czerwonym, żółtym i niebieskim w sugerowanej cenie detalicznej 199 złotych.

Stacja dokująca DT-910

Kolejnym nowym akcesorium Nokii jest stacja dokująca DT-910. Umożliwia ona swobodne korzystanie z urządzenia podczas ładowania jego baterii. Obsługa tego urządzenia sprowadza się do umieszczenia smartfonu w stojaku. Zamocowany w nim telefon znajduje się w ustawieniu pionowym. Takie położenie powinno znacznie ułatwić pisanie wiadomości SMS, sprawdzanie poczty lub czy nieodebranych połączeń. Dodatkowo ekran ładowanego telefonu jest cały czas widoczny – można z niego korzystać tak jak zazwyczaj. Nokia DT-910 dostępna jest w kolorze czarnym i białym w sugerowanej cenie detalicznej 249 złotych.

Dla użytkowników, którzy nie lubią chłodnej elegancji designerskich akcesoriów Nokia ma zaś poduszkę Fatboy Regarcharable Pillow (DT-901 - zdjęcie poniżej). Ładowarka ta dostępna jest w kolorze czarnym, białym, czerwonym, żółtym i niebieskim w sugerowanej cenie detalicznej 280 złotych.

Źródło/fot. Nokia

Ładowanie bez kabli – akcesoria Nokii - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Życie bez kabli? Do realizacji tej wizji stale dążą zarówno producenci sprzętu, jak i oprogramowania. Do tych drugich można zaliczyć firmę stojącą za aplikacją służącą do strumieniowej transmisji danych – AllCast.

0

Ocena autora

AllCast umożliwia strumieniową transmisję zdjęć i filmów, a więc za pośrednictwem lokalnej sieci bezprzewodowej wybrane materiały powędrują z naszego smartfonu lub tabletu do telewizora albo innego urządzenia kompatybilnego z DLNA. Wystarczy zainstalować AllCast.

Dzięki temu unikniemy konieczności kopiowania wybranych materiałów na dyski i pendrive’y, a w dodatku zachowamy pełną kontrolę nad odtwarzaniem, co stanowi ogromną zaletę aplikacji, bowiem typowe serwery DLNA umożliwiają jedynie udostępnianie treści, ale bez ingerencji użytkownika.

Lista dostępnych urządzeń zostanie wyświetlona tuż po uruchomieniu aplikacji. W pierwszej kolejności należy więc wybrać, na jakim urządzeniu chcemy pokazać dany materiał. Wszystkie filmy i zdjęcia zapisane w pamięci urządzenia zostaną wyświetlone po wskazaniu telewizora – odbiornika.

W kolejnym kroku należy wybrać materiał, którym chcemy się pochwalić na dużym ekranie. Dostępne pozycje wyświetlane będą w formie trzykolumnowej siatki miniatur reprezentujących poszczególne pliki. Do dyspozycji użytkownika oddano trzy tryby podglądu plików, pomiędzy którymi można przenosić się przy użyciu gestów.

W pierwszej zakładce mamy więc wszystkie pliki, w drugiej zdjęcia, a w ostatniej – filmy. Już na tym etapie widać, że brakuje ostatniego, bardzo ważnego elementu multimedialnej sfery każdego mobilnego urządzenia – muzyki. Na szczęście, producent zapewnia, że wkrótce uzupełni tą lukę.

Aby przesłać wybrany materiał do telewizora wystarczy na niego kliknąć. Telewizor powinien sam wykryć żądanie udostępnienia treści i automatycznie wyświetlić ją na ekranie. Teraz na ekranie smartfonu lub tabletu pojawią się dodatkowe kontrolki sterujące na wzór odtwarzaczy multimediów, dzięki którym w każdym momencie możemy wstrzymać transmisję danych.

Odpowiednie przyciski trafią również do obszaru powiadomień. AllCast dostępny jest za darmo, jednak w tej wersji jego funkcjonalność jest znacznie ograniczona – filmy i zdjęcia można odtwarzać tylko przez jedną minutę. Ale to powinno wystarczyć, by przekonać się czy nasz odbiornik będzie poprawnie współpracował z aplikacją, a jeśli tak, warto zastanowić się nad usunięciem blokady czasowej – wiąże się to z wydatkiem rzędu ok. 15 zł. 

Fot. Google Play

Pobierz z:Aplikacje dostępne w:

AllCast - filmy i zdjęcia na TV bez kabli - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się