Kanapka, sałatka, jogurt i sok, a może baton, oranżada i paczka chipsów? Czy wiesz, co zawiera szkolny chlebak Twojego dziecka?

Pośpiech, nadmiar obowiązków i niedopilnowanie sprawiają, że wielu uczniów rozpoczyna lekcje o pustym żołądku. A to skutkuje osłabieniem organizmu oraz spadkiem odporności. Aby dziecko było zdrowe i prawidłowo się rozwijało, musi jeść śniadania bogate w substancje odżywcze, witaminy i mikroelementy.

Śniadanie to podstawa

Dietetycy polecają, aby pierwszy posiłek w ciągu dnia zawierał pełnoziarniste pieczywo, płatki zbożowe, nabiał (mleko, jogurty, ser), wędlinę, owoce (banany, owoce cytrusowe, jabłka, rodzynki, morele, śliwki), orzechy oraz pestki słonecznika i dyni. Maluchowi najlepiej przygotować kanapkę z ciemnego pieczywa, z chudą szynką, żółtym serem oraz warzywem, np. pomidorem lub ogórkiem. Warto dodać do tego liść sałaty, rzodkiewkę, paprykę lub ugotowane na twardo jajko. Ważnym elementem drugiego śniadania jest owoc oraz napój. Najlepiej dawać dziecku wodę mineralną lub przecierowe soki owocowe oraz warzywne, pozbawione konserwantów i sztucznych barwników. Jeśli w szkole wydawane jest mleko, warto zachęcić dziecko do wypicia szklanki dziennie. Wyeliminuj za to z jego diety niezdrowe przekąski – batony, gazowane napoje, chipsy, cukierki, drożdżówki i pączki. Są źródłem kwasów tłuszczowych trans, dużych ilości cukrów prostych i sodu. Nie zawierają substancji odżywczych, dostarczają za to pustych kalorii.

Dzieci, które jedzą drugie śniadanie, osiągają lepsze wyniki w nauce, szybciej się rozwijają, sprawniej wykonują też zadania związane z koncentracją i pamięcią.

6 kroków do sukcesu

Zmiana nawyków żywieniowych malucha może być prosta! Wystarczy stosować się do kilku zasad:

1. Zadbaj o rodzinną atmosferę w trakcie posiłków, zorganizuj poranek tak, aby wszyscy domownicy spotkali
się przy stole.
2. Nie poganiaj dziecka, pozwól, by spokojnie spożyło śniadanie. Jedzenie w stresie zniechęci malucha i uczyni z
niego niejadka.
3. Postaraj się urozmaicić jadłospis. Niech kanapki będą kolorowe, a owoce pokrojone w wymyślne kształty.
4. Zaangażuj smyka w przygotowanie śniadania – niech nakryje do stołu, posmaruje kanapki. Nabierze apetytu
i z chęcią zje efekty własnej pracy.
5. Nie odmawiaj dziecku zupełnie słodyczy. Będzie sfrustrowane i sięgnie po batonik, kiedy tylko zadzwoni
dzwonek na przerwę.
6. Wybierz się z maluchem do sklepu, niech wybierze pojemnik na śniadanie. Będziesz mieć gwarancję, że z
ochotą zabierze go do szkoły.

Pamiętaj o tych zasadach, a Twoje dziecko szybko nabierze dobrych zwyczajów żywieniowych!


Śniadanie ucznia powinno składać się z kanapki – najlepiej z ciemnego pieczywa posmarowanego miękką margaryną. Dobrze jest wybierać chude wędliny oraz ser żółty, gdyż zawiera dużo wapnia i wpływa korzystnie na kościec dziecka. Do kanapki można dodać warzywa. W plecaku powinien znaleźć się też owoc i półlitrowa butelka wody mineralnej. Jeżeli dziecko lubi batoniki, warto zastąpić je tymi z pełnych ziaren zbóż.

mgr Barbara Malina-Kozak, Centrum Dietetyczne Naturhouse Katowice

Nowa prenumerata dla wszystkich rodziców

Jesteś rodzicem? Lubisz otrzymywać wiadomości MMS?          
Jeśli chcesz uzyskać porady dotyczące wychowania, rozwoju i zdrowia dzieci oraz szukasz pomysłów na spędzanie z nimi wolnego czasu, mamy coś dla Ciebie. Zamów serwis MMS stworzony dla wszystkich rodziców.

Wyślij SMS o treści: RODZICE pod numer 8017.

Każdy MMS z serwisu Rodzice wysyłany jest w poniedziałek i czwartek o godz. 14:00. Opłata za MMS wynosi tylko 0,37 zł. Teraz, w promocji, dwa pierwsze MMSy otrzymasz ZA DARMO.

W uczniowskim chlebaku - opinie i komentarze (4)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

ZupaRomana
04-10-2010 - 22:17:15
Przepisy, czy nie, szkoły same powinny się interesować tego typu kwestiami. Nie stracą na "popularności" z tego powodu, bo nikt nie wybiera szkoły z powodu menu sklepiku. Po prostu dyrektorzy muszą dostrzec probelm. nie wszystko trzeba od razu obwarowywać regulacjami i przepisami.
  (0)
Odpowiedz
kubik
30-09-2010 - 14:17:15
Wciąż w nielicznych sklepikach są dostępne normalne żywności ;-) Przynajmniej ja miałem do czynienia wyłącznie z takimi czipsowo-batonikowymi. Póki nie wejdą jakieś konkretne przepisy, nie ma się co spodziewać zmian w tym zakresie.
  (0)
Odpowiedz
Kramba
28-09-2010 - 15:34:45
Cóż, można w takim sklepiku też często kupić kanapkę z serkiem, szynką i innymi pomidorami, przy czym pewnie ich popty w porównianiu do wyżej przez kolegę wymienionych dobroci pewnie jest średni. U mnie w LO najbardziej sensownym zakupem była zapiekanka. Nie da się ukryć jednak, ze szajsu batonikowo-czipsowego było tam najwięcej.
  (0)
Odpowiedz
mimik
27-09-2010 - 12:23:55
Plecak nie zawiera nic z wymienionych rzeczy tylko kilka złotych, które dziecko później wykorzystuje w szkolnym sklepiku. Nie kupuje tam owoców, lecz czipsy, pączki, paluszki oraz słodycze. Tak więc problem w dużej mierze tkwi przede wszystkim w asortymencie sklepów, a nie w wyborze dzieci.
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
01.09.2010

W drogę!

Wiatr we włosach, samochód pędzący w stronę horyzontu. Bez oglądania się za siebie... Za co kochamy filmy drogi?

Czy nie marzyliście kiedyś, by ruszyć przed siebie i jechać, jechać, jechać... bez patrzenia wstecz? Być może to właśnie dlatego tak kochamy filmy drogi. Jest w nich coś kuszącego, a czasem po prostu przypominającego nam o nie zawsze możliwych do zrealizowania pragnieniach. Mają w sobie pociągającą nas dynamikę. Przygotowaliśmy dla Was krótki przegląd tych najbardziej kultowych filmów drogi

Ucieczka od społeczeństwa

Co mają ze sobą wspólnego filmy drogi? Choć ich czołowe postaci nie zawsze są ścigani, to jednak praktycznie wszystkie posiadają motyw ucieczki. Przed czym więc uciekają nasi ulubieni bohaterowie, nawet jeśli nie podąża za nimi fizycznie ktoś, kto chciałby ich schwytać?

„La Strada” to po włosku wędrówka, jednak słowo to bardziej kojarzy się z arcydziełem Felliniego. W filmie tym cyrkowiec Zampano porywa Gelsominę (która jest lekko upośledzona). To historia tragicznej i brutalnej miłości. Oboje w tej wędrówce uświadamiają sobie potrzebę miłości. David Lynch również poważnie podszedł do problemu życiowej drogi w „Zagubionej autostradzie” – tutaj bohaterem jest utalentowany muzyk, którego kariera i życie osobiste kwitną. W pewnym momencie wszystko załamuje się, gdy początkowo podejrzewa żonę o zdradę, by potem zostać oskarżonym o jej zabójstwo. Tutaj tytułowa autostrada to metafora, bo jej bohater zjechał z drogi szybkiego ruchu i nie wie jak na nią powrócić. Okazuje się, że dla niektórych życie jest drogą, a nasze problemy zaczynają się, gdy zjeżdżając z niej na chwilę nie mamy potem pomysłu, jak na nią wrócić. Reżyser niejednokrotnie odnosił się do tego motywu w następnych produkcjach.

Wyrazem zainteresowania motywem bycia w podróży jest jego kolejne dzieło – „Prosta historia”. 73-letni Alvin Straight, dowiedziawszy się o chorobie brata, postanawia go odwiedzić po dziesięciu latach nieutrzymywania z nim kontaktu. Nie jest to jednak łatwe, ponieważ nie może już prowadzić samochodu i jest zbyt dumny, by poprosić kogoś o podwiezienie, a do miejscowości, w której znajduje się brat, nie kursują autobusy. Wybiera się więc na ciągniku od kosiarki, co niesie za sobą splot mniej lub bardziej zaskakujących wydarzeń. Nie należy też zapominać o najbardziej znanym filmie drogi - „Znikającym punkcie”. Kowalski, który (jak się później okazuje) stracił wszystko, przyjmuje zakład, że przejedzie 2 tys. km w 15 godzin… Rusza w drogę, a my poznajemy retrospekcje z życia rajdowca…

Celem jest utracone, bądź nigdy nie zaznane szczęście. Nie zawsze je osiągają, ale przynajmniej mają odwagę do niego dążyć. Dlatego tak bardzo lubimy ten gatunek kinematografii…

Duety

Klasyka filmów drogi to „Bonnie i Clyde” czy „Thelma i Louise”. Jednak nawet gdy tytuł nie wskazuje tak dosłownie, że bohaterowie filmu to duet, bardzo często okazuje się, że tak właśnie jest. Naszym krajowym dowodem na to jest Poldek i Duduś, bohaterowie „Podróży za jeden uśmiech”. Testują oni wszelkie możliwe formy transportu i poznają wielu ludzi w drodze nad morze. Ten uroczy film pokazuje jak sobie radzić i jak determinacja zostaje nagrodzona. To dość lekkie, stare kino dla młodszych widzów. Nieco poważniej robi się w „Dziennikach motocyklowych”. Młody Ernesto Guevara podróżuje z Argentyny przez Chile, Wenezuelę i Kolumbię ze swoim przyjacielem Albertem Granadą. Zauważa, że mieszkańców tego kontynentu więcej łączy niż dzieli i że rozróżnienie na narody (choć utarte) nie jest wcale takie oczywiste. Co dalej stało się z młodym medykiem wiemy z lekcji historii.

Kolejnym duetem drogi jest Charlie i Raymond w filmie „Rain Man”. To dwie świetne role Toma Cruise'a i Dustina Hoffmana. Ten pierwszy to yuppie, który odkrywa, że jego ojciec cały swój majątek przepisał na ekskluzywny szpital psychiatryczny. Po przyjeździe do domu (Charlie chciał się wykłócać o spadek) odkrywa, że ma starszego brata chorego na autyzm (lekko upośledzony, za to piekielnie zdolny). Porywa go i obaj odbywają pościg za tym, co w życiu najważniejsze

Dokąd więc prowadzą nas bohaterowie filmów drogi? Celem jest utracone, bądź nigdy nie zaznane szczęście. Nie zawsze je osiągają, ale przynajmniej mają odwagę do niego dążyć. Dlatego tak bardzo lubimy ten gatunek kinematografii… Zresztą to tylko puenta, najciekawsze rzeczy dzieją się podczas całego procesu, a nie na końcu. Jak to w życiu.


fot. filmowe: East News

W drogę! - opinie i komentarze (2)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

MonaSerida
02-09-2010 - 18:00:52
Takich filmów jest masa :) nie sposób wymienić w jednym zestawieniu najlepszych tak, żeby ktoś nie uznał, że są braki. Ja lubię Lolitę - nie dość, że droga i ucieczka, to jeszcze strasznie ciężkie klimaty psychologiczne w tle, no i to adaptacja kawałka fajnej literatury :)
  (0)
Odpowiedz
zygi
02-09-2010 - 14:33:45
Zapomnieliście o jednym z fajnych filmów tego typu "Speed". Tam jest motyw ucieczki autokarem, wiele efektów specjalnych i ogólnie wszystko wygląda niesamowicie. Polecam dodanie tego filmu do waszego zestawienia.
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

To oficjalna informacja, którą wczoraj podał na swoim profilu na Facebooku Asus Polska.

Dopiero w sierpniu Asus Padfone trafił na polski rynek, a już pod koniec września pisaliśmy o dacie oficjalnej prezentacji jego następcy – Asusa Padfone 2. Premiera będzie miała miejsce 16 października – jednocześnie w Mediolanie i Tajpej.

Okazuje się, że tym razem nie będziemy musieli długo czekać na pojawienie się tego nietypowego urządzenia na naszym rynku. Asus Polska na swoim profilu na Facebooku zdradził, że na sklepowych półkach u nas Padfone 2 pojawi się już w grudniu. Czyżby producent uważał, że klienci mogą skusić się i kupić go na prezent gwiazdkowy dla siebie lub kogoś bliskiego?

Informacja na profilu Asus Polska.

Przypomnijmy, że do sieci wyciekła w ubiegłym miesiącu specyfikacja Asusa Padfone 2. Wygląda na to, że sercem smartfonu (który zasila całą hybrydę) będzie czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon S4 taktowany zegarem o częstotliwości 1,5 GHz, wspierany przez 2 GB pamięci RAM. Brzmi naprawdę obiecująco. A należy dodać do tego także 4,7-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1280 x 720 pikseli i 13-megapikselowy aparat.

Być może Asus zrobi klientom niespodziankę i urządzenie będzie pracowało pod kontrolą Androida Jelly Bean zamiast Ice Cream Sandwich.

Źródło: Engadget, Facebook

Asus Padfone 2 w Polsce w grudniu - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

babelmb
16-10-2012 - 18:21:04
A czy wiadomo czy taki sprzęt będzie dostępny w T-mobile ?
  (1)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

W ubiegły piątek wraz z wolontariuszami T-Mobile i Fundacją Mam Marzenie odwiedziliśmy warszawskie ZOO, aby zaczarować na chwilę czas i ciepłymi emocjami ogrzać zimową aurę. Wszystko po to, aby spełnić kolejne marzenie podopiecznej Fundacji - Oli. Ola ma 17 lat, uwielbia zwierzęta i kocha im pomagać. Uznaliśmy, że najlepszym pomysłem na realizację marzenia, będzie możliwość bezpośredniego kontaktu ze zwierzętami. Ola dowiedziała się więcej, a dzięki pomocy pracowników ZOO, nakarmiła, m.in., lemura czy afrykańskiego jeża.

Specjalnie dla Oli wymyśliliśmy zagadki, których rozwiązanie naprowadziło ją do kolejnego mieszkańca ZOO i finalnie do upragnionego telefonu Samsung Galaxy S II. Dzięki zaangażowaniu i pomysłowości naszych pracowników: Moniki DudekWioletty GrzelakowskiejSylwii ZawadzkiejKatarzyny Sztajerwald Piotra Stefaniaka wycieczka po ZOO stała się niezapomnianą wyprawą na odległy ląd.

Nasza wolontariuszka Kasia Sztajerwald opisuje towarzyszące nam emocje: „Spotkanie z Olą było dla mnie niezwykle poruszającym doświadczeniem. Myślę, że to nasz entuzjazm pozwolił przełamać lody. Widziałam, jak Ola stopniowo nabiera do nas zaufania i z każdą chwilą coraz bardziej się otwiera. Na zakończenie z dużą swobodą opowiadała nam o swojej miłości do zwierząt, o zwierzakach przynoszonych do domu, o psie przechowywanym w piwnicy w tajemnicy przed mamą. Bardzo wzruszyły mnie jej słowa podziękowania dla nas i ciepłe pożegnanie. Cieszę się, że mogliśmy spełnić kolejne dziecięce marzenie”.

Każdy z naszych kolegów wykazał się dużą wyobraźnią i otwartością  wcielając się odpowiednio w wybraną rolę. Niektórzy nawet odkryli w sobie talenty malarskie i animatorskie oraz mieli okazję spełnić skrywane dotąd przyrodnicze marzenia. Sami chętnie zaznajamiali się ze zwierzakami, brali je na ręce, a papugę próbowali nawet namówić na zwierzenia. Wszystko po to, aby jeszcze bardziej otworzyć nieśmiałą Olę na emocje i otaczający ją świat. Jedna z naszych koleżanek Wioletta Grzelakowska mówi o swoich wrażeniach: „Z wielką przyjemnością wzięłam udział w spełnianiu marzenia Oli. Spotkanie było frajdą przede wszystkim dla Oli, ale i dla wolontariuszy. Cała akcja przebiegła w świetnej atmosferze. Ola była zachwycona niespodzianką, którą dla niej przygotowano. Jej radość jeszcze bardziej utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto pomagać! Oby więcej takich akcji.

Uroczystość zakończyliśmy w restauracji nad słoniarnią. Kiedy Ola odnalazła ukryty telefon, jej wzruszenie udzieliło się nam wszystkim. Jedyny mężczyzna w kobiecym gronie, Piotrek Stefaniak, również nie pozostał obojętny na towarzyszące w tym dniu emocje, wyznaje: „Na mnie ogromne wrażenie zrobił moment, w którym Ola otrzymała swojego wymarzonego Samsunga. Po prostu usiadła i zaczęła myśleć. Jak już do niej dotarło, co się dzieje to powiedziała kilka takich słów, po których zrobiło mi się niewiarygodnie miło. W jednej z naszych reklam była taka myśl „Szukaj w ludziach dobra” i właśnie podczas realizacji tego marzenia to dobro odnalazłem nie tylko w innych, ale i w sobie.

Wszystkim wolontariuszom serdecznie dziękujemy za zaangażowanie w realizację marzenia.

Poniżej przedstawiamy kilka chwil, które zostały uwiecznione z tego zimowego, lecz bardzo ciepłego dnia:

Zima w warszawskim ZOO w letniej atmosferze - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się